Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra 1.4 92 + LPG - nie zapala na zimnym (po nocy)

13 Lis 2009 11:13 3782 9
  • Poziom 9  
    /Opel Astra 1.4 92 z instalacją gazową na pełnym wtrysku/

    Witam,
    Mam taki problem, samochodzik nie odpala na zimnym - po nocy.
    Ale jak się go pociągnie (hol) lub popchnie jak ktoś woli :D, to z odpala, po chwili gaśnie... ale jak już drugi raz się powtórzy tą czynność to jak już odpali to chodzi.
    Jak pochodzi to jak się go zgasi to następnie odpala bardzo dobrze?
    Ktoś ma jakiś pomysł?

    Aha nie odpala na gazie ani na benzynie - jak jest zimny.

    Sprawdziłem:
    1. Ciśnienie na wtryskach - 2,8bara
    2. Stan palucha - ok
    3. Świece - ok
    4. Iskrę - ok

    Ktoś ma jakiś pomysł? Dziękuję z góry za pomoc.
  • Poziom 9  
    A na gazie jak się zachowuje?
  • Poziom 9  
    Nie odpala ani na gazie ani na benzynie.
    Kręcę kręcę... i nawet mam wrażenie że za chwilę złapie, ale nie... i tak aż do spompowania akumulatora :(.
  • Poziom 9  
    A jak już jakoś zapali to jak pracuje silnik?
  • Poziom 9  
    Tzn,
    Jak już zapali się dzieje dokładnie wtedy gdy się go pchnie lub holuje, inaczej bez szans.
    Potem potrafi zgasnąć na chwilkę. Ale jak się powtórzy całą akcję i jeszcze raz go się odpali to nie gaśnie. I co ciekawe.... Po chwili jak się go zgasi i próbuje odpalić to już odpala normalnie (gaz i benzyna). Ale po upływie pewnego czasu... np jak noc.. .wszystko wraca do starego stanu... czyli nie odpala ponownie ani na gazie ani na benzynie.
  • Poziom 9  
    Wiem że w gaźnikowym silniku takie objawy były jak nie działało ssanie
  • Poziom 38  
    Z mojego wieloletniego doświadczenia stawiałbym na niewydolny akumulator, może to być spowodowane również tym, że akumulator jest permanentnie niedoładowany. Przy pracy rozrusznika napięcie w instalacji spada na tyle, że nie ma w tych warunkach iskry na świecach. Możliwe, że do tego dokłada się duży spadek napięcia na zasilaniu modułu zapłonowego. Przy zapalaniu na zaciąg lub pych, akumulator nie obciążony rozrusznikiem ma na tyle wysokie napięcie, że są warunki do przeskoczenia iskry w cylindrach. Niewydolność akumulatora potwierdzałoby to że po odpaleniu silnika na zaciąg akumulator się trochę podładuje i możliwe jest wtedy normalne odpalenie silnika o którym kolega pisał. W czasie postoju nocnego akumulator samoistnie na tyle się rozładowuje, że rano sytuacja się powtarza (a dodatkowo dochodzą wieksze opory związane z gęstszym olejem).
    Doraźnie na taką bolączkę powinno pomóc zmniejszenie przerwy na świecach, ale zaznaczam doraźnie - wtedy do przeskoku iskry wystarczy mniejsze wysokie napięcie.
    Na początek naładowałbym akumulator i zobaczył jak długo wytrzyma, jeżeli krótko to akumulator do wymiany, albo bardzo często trzeba go będzie doładowywać. Równocześnie sprawdziłbym spadki napięcia na zasilaniu modułu zapłonowego.
  • Poziom 10  
    Wina zwalonej cewki zapłonowej lub aparatu zapłonowego
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich,
    Sprawa wstępnie rozwiązana.
    Dziękuję bardzo za posty i zainteresowanie.

    Co było u mnie przyczyną.
    Oczywiście napięciowe klimaty. Pogrzebałem jeszcze w forum elektroda i znalazłem gdzieś posta z info o tym że to moduł padł, ale też może... i tu uwaga moduł może mieć złe umasowienie - więc postanowiłem to sprawdzić.

    I faktycznie zdjąłem moduł przeczyściłem wszystkie miejsca... założyłem - odpalił!
    Akus też oczywiście doładowałem konkretniej!

    Zobaczymy przez kilka dni i nocy jak się będzie zachowywał.
    Jeszcze poinformuję.
  • Pomocny post
    Poziom 38  
    hatenomore napisał:

    Co było u mnie przyczyną.
    Oczywiście napięciowe klimaty. Pogrzebałem jeszcze w forum elektroda i znalazłem gdzieś posta z info o tym że to moduł padł, ale też może... i tu uwaga moduł może mieć złe umasowienie - więc postanowiłem to sprawdzić.

    I faktycznie zdjąłem moduł przeczyściłem wszystkie miejsca... założyłem - odpalił!

    To jest właśnie to o czym napisałem..
    gimak napisał:
    Równocześnie sprawdziłbym spadki napięcia na zasilaniu modułu zapłonowego.

    Złe styki (również "umasowienie", bo przez nie płynie prąd) powodują dużo większe spadki napięcia niż zakładał projektant danego układu.