Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

protownik do ładowanie akumulatora z transformatorem 13-15V

stefan1967 14 Lis 2009 20:26 20698 43
  • #1 14 Lis 2009 20:26
    stefan1967
    Poziom 11  

    Przeszukałem forum i nie znalazłem odpowiedzi na takie pytanie. Wielu z nas posiada transformatory sieciowe z napięciem po stronie wtórnej 12v do 15V ale dość dużej mocy . Czy jest możliwe zastosowanie takiego transformatora do prostownika ładowania akumulatora 12V o wydajności prądowej do 8-10A . Chodzi o to że wszystkie rozwiązania bazują na transformatorach z wyjściem 18 V. Wiem że podwyższenie napięcia wiąże się ze stratami mocy ale transformator to najdroższa część ładowarki i jakby było rozwiązanie tego problemu to można by było zastosować do tego nawet transformatory do zasilań halogenowych . Ja mam transformator 15 V 300WAT i chciłąbym go wykorzystać do tego projektu.

    0 29
  • #2 14 Lis 2009 20:39
    mklos1
    Poziom 25  

    Teoretycznie może być to transformator halogenowy, ale... Wyjście to prąd zmienny o częstotliwości rzędu 20kHz lub więcej, trzeba o tym pamiętać. Poza tym napięcie dość mocno kuca pod obciążeniem (przynajmniej w tej sztuce co mam).

    Schemat rozwiązania, które chcesz użyć by pomógł.

    0
  • #3 14 Lis 2009 20:43
    kwok
    Poziom 39  

    zwykły transformator który ma na wtórnym w stanie jałowym ok 14V będzie ładował aku (oczywiście po wyprostowaniu prądu)

    0
  • #4 14 Lis 2009 20:52
    stefan1967
    Poziom 11  

    mój transformator ma wyjście 15V i po wyprostowania akumulator 55Ah ładuje ok. 1,5a prądem a to za mało na rozsądne ładowanie . potrzeba układu do zwiększenia napięcia wyprostowanego, a tym samym prądu tak żeby osiągnąć przynajmniej 6-7 A przy ładowaniu.

    0
  • #5 14 Lis 2009 20:53
    mklos1
    Poziom 25  

    kwok napisał:
    zwykły transformator który ma na wtórnym w stanie jałowym ok 14V będzie ładował aku (oczywiście po wyprostowaniu prądu)


    Zły to pomysł jest, bo w takim przypadku nie ma kontroli nad prądem ładowania. Ale może mam takie zboczenie, bo pracuje ogniwami Li-pol.

    stefan1967 napisał:
    mój transformator ma wyjście 15V i po wyprostowania akumulator 55Ah ładuje ok. 1,5a prądem a to za mało na rozsądne ładowanie . potrzeba układu do zwiększenia napięcia wyprostowanego, a tym samym prądu tak żeby osiągnąć przynajmniej 6-7 A przy ładowaniu.


    Po wyprostowaniu mostkiem (gretza) masz prawie ponad 20V na wyjściu... Zakładając pełne obciążenie. Podnieść o 1V czy 2V raczej się nie da w prosty sposób... Poza tym musisz uważać, bo trafo będzie w stanie wydać z siebie 20A.

    0
  • #6 14 Lis 2009 21:07
    kwok
    Poziom 39  

    mklos1 napisał:
    Zły to pomysł jest, bo w takim przypadku nie ma kontroli nad prądem ładowania.


    wszak prawdą to jest ale do naładowania raz na jakiś czas starczy
    działa to tak że rozładowany aku ciągnie dużo prądu (czasem nawet przeciąża trafo) ale z czasem prąd ładowania maleje aby w już naładowany aku wtłaczać 1,5 - 2,5A i aku już lekko gazuje

    odnośnie kontroli prądu to tylko prostowniki z elektroniką to robią a pamiętam wykonania fabryczne ze skokową "regulacją" (odczepy z uzw pierwotnego trafa i przełącznik skokowy) i nic pozatym i często było tak że aby naładować aku trzeba było co jakiś czas "podkręcać" prąd bo aku na 1 stopniu brał np 8A a po godz już tylko 1A a nie gazował bo nie był naładowany i w tym przypadku jedyną kontrolę prądu stanowił człowiek który musiał co jakiś czas kontrolować wskazanie amperomierza

    0
  • #7 14 Lis 2009 21:11
    stefan1967
    Poziom 11  

    Właśnie chodzi mi o rozwiązanie elektroniczne bo byłoby to uniwersalne rozwiązanie do tego typu transformatorów. I nie musi być bardzo proste ale bardziej sprawdzone lub do testowania , choć lepiej żeby to nie była przetwornica, chyba że spełniała by możliwości uniwersalności.

    0
  • #8 14 Lis 2009 21:16
    kwok
    Poziom 39  

    Cytat:
    Po wyprostowaniu mostkiem (gretza) masz prawie ponad 20V na wyjściu... Zakładając pełne obciążenie. Podnieść o 1V czy 2V raczej się nie da w prosty sposób...


    nieprawda bo napięcie po wyprostowaniu mostkiem będzie niższe o dwukrotność napięcia przewodzenia jednej diody w mostku
    napięcie będzie ponad 20V jeśli dołoży się kondensator filtrujący na wyjście Greatza ale w przypadku prostownika do aku kwasowych nie trzeba go stosować pomijając już jego pojemność dla obc prostownika np 8A - może ktoś to policzy jaką trzeba dać żeby filtracja miała jakikolwiek sens

    Dodano po 3 [minuty]:

    stefan1967 napisał:
    Właśnie chodzi mi o rozwiązanie elektroniczne bo byłoby to uniwersalne rozwiązanie do tego typu transformatorów. I nie musi być bardzo proste ale bardziej sprawdzone lub do testowania , choć lepiej żeby to nie była przetwornica, chyba że spełniała by możliwości uniwersalności.


    to nic innego jak zasilacz stabilizowany odpowiedniej mocy zbudować i ustawić na wyjściu 14,4V ale w tym przypadku żeby nie stosować komponentów LowDrop napięcie za mostiem powinno być conajmniej o ok 3V wyższe niż na wyjściu takiej ładowarki
    mozna jeszcze wplątać w układ ogranicznik prądu żeby nie przeciążać trafa

    0
  • #9 14 Lis 2009 21:22
    mklos1
    Poziom 25  

    Mam w domu prostownik, który najprawdopodobniej działa właśnie jak mówi kwok. Nie rozkręcałem go, ale nie widzę, żeby miał tam jakąś elektronikę. Prosta konstrukcja. Jedyne co mnie trochę zastanawia, to to, że trafo nie jest duże... Chyba 150W, a prąd ładowania do 7A/15A. Zwykle, nawet przy mocno rozładowanym aku, prąd początkowy nie przekracza 5A (przynajmniej takie jest wskazanie badziewiastego wskaźnika). Aku 45Ah.

    Oczywiście idealne by było jednak zrobienie przetwornicy, bo wtedy możesz ustawić sobie prąd... Problem w tym, że w zwykłym topornym prostowniku aku "samo" reguluje sobie prąd ładowania, który maleje wraz z czasem. Przetwornica stabilizująca prąd będzie go trzymać przez cały czas na stałym poziomie, co chyba nie będzie do końca zdrowe dla aku, ale proces ładowania by przyspieszył.

    Można też wyobrazić sobie regulator liniowy, ale bardzo duża moc strat, bo i raczej nie wyjdzie na twoim trafie.

    0
  • #10 14 Lis 2009 21:25
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Jeśli transformator daje 12V wartości skutecznej, to wartość szczytowa wynosi 16,92V. Mostek "zżera" ok. 1,5V, czyli najwyższe napięcie jakie się może pojawić na obciążeniu, to ok, 15,4V. To więcej, niż jest dopuszczalne dla nowoczesnych akumulatorów bezobsługowych, a zwłaszcza żelowych.
    Przy ładowaniu cyklicznym (ładowanie - rozładowanie - ładowanie ...) najwyższe dopuszczalne napięcie NA AKUMULATORZE może być 14,4V. Przekroczenie tego napięcia "w górę" powoduje gazowanie, utratę wody z elektrolitu i ew. zniszczenie akumulatora. Gdy akumulator osiągnie napięcie 14,4V należy go odłączyć od prostownika, najlepiej zrobi to elektronika. Układów ładowania akumulatorów z zakończeniem procesu przy napieciu 2,4V/ogniwo, czyli 14,4V dla akumulatora 12-voltowego jest na Elektrodzie dużo, a na Googlu - mnóstwo.
    Oczywiście transformator 13V AC da odpowiednio wyższe napięcie szczytowe, wiec to, co jest napisane powyżej zachowuje również pełną ważność.
    O wydajności pradowej transformatora decydują różne czynniki, nie tylko napięcie, generalnie bardziej "sztywne" są toroidy.
    Jeszcze jedna uwaga: dopuszczalne wahania napięcia w sieci to +/- 10%, a więc o tyle też będzie się zmieniać napięcie na wtórnej stronie transformatora, a to oznacza, że przy transformatorze 12V i spadku 10% nie będzie ładowania WCALE.
    Najbardziej racjonalną metodą jest ładowanie "CC - CV", czyli "constant current - constant voltage", początkowo stałą (lub ograniczoną) wartością prądu, a potem stałą wartością napięcia przy malejącym prądzie. To też "załatwia" prosta elektronika.

    0
  • #11 14 Lis 2009 21:32
    kwok
    Poziom 39  

    Rzuuf napisał:
    Najbardziej racjonalną metodą jest ładowanie "CC - CV", czyli "constant current - constant voltage", początkowo stałą (lub ograniczoną) wartością prądu, a potem stałą wartością napięcia przy malejącym prądzie. To też "załatwia" prosta elektronika.


    tak to jest najlepsza metoda i tak to robią ładowarki impulsowe pracujące np na jachtach a w skrócie mówiąc taka ładowarka pracuje jak alternator w aucie tyle że z ogranicznikiem prądu ładowania

    0
  • #12 14 Lis 2009 21:44
    mklos1
    Poziom 25  

    kwok napisał:
    nieprawda bo napięcie po wyprostowaniu mostkiem będzie niższe o dwukrotność napięcia przewodzenia jednej diody w mostku
    napięcie będzie ponad 20V jeśli dołoży się kondensator filtrujący na wyjście Greatza ale w przypadku prostownika do aku kwasowych nie trzeba go stosować pomijając już jego pojemność dla obc prostownika np 8A - może ktoś to policzy jaką trzeba dać żeby filtracja miała jakikolwiek sens


    Te 20V (oczywiście około...), to była mowa o amplitudzie. Jeżeli mówimy o wartościach skutecznych, to będzie to 2xnapięcie diody / 1,41. Napięcie na elemencie mostka jest różne, zwykle 1-1,2V. Jak się mostek złoży z diod Schottky, to może da się wyciągnąć 0,5-0,7V.

    Problem w tym, że aku będzie działało jak ograniczenie napięcia. Trafo będzie chciało ciągnąć napięcie w górę, aku mu nie pozwoli, przez co znacznie wzrośnie prąd ładowania i tu jest niebezpieczeństwo. Skutecznie, to może i się kalkuluje, ale jak popatrzeć na amplitudy to trochę nie bardzo.

    Stabilizator napięcia z ograniczeniem maksymalnego prądu ładowania. Układ na którym można spróbować bazować (zwiększyć wydajność prądową).
    protownik do ładowanie akumulatora z transformatorem 13-15V

    0
  • #13 14 Lis 2009 23:12
    kwok
    Poziom 39  

    schemat całkiem poprawny ideologicznie z wyjątkiem małej wydajności prądowej i tego co najważniejsze w temacie - z trafa 13V nie naładuje to aku

    elektronika musiałaby chyba działać tak:
    1.aku rozładowany - duży prąd ładowania więc wymagane jest zastosowanie (sterowanego z ukł el. ogranicznika prądu) np tranzystora na drodze prądu z mostka do aku. Wiąże się to niestety z wydzielaniem znacznych ilości ciepła na tranzystorze

    2.aku częściowo naładowany - prąd spada np do 5A i wtedy ukł el. wysterowuje przekaźnik który zwiera wspomniany wcześniej tranzystor co z kolei powoduje wzrost prądu ładowania (moment wysterowania przekaźnika należy dobrać tak aby po jego wysterowaniu nie przeciążać trafa)

    3.aku naładowany - napięcie na aku dochodzi do 14,4V więc ukł el. odłącza ładowanie

    4.aku naładowany i nadal podłączony do prostownika - jeśli napięcie na aku spadnie poniżej 12,5V ukł el. załącza ładowanie i powyższa historia zaczyna się od pkt 2

    0
  • #14 14 Lis 2009 23:26
    gimak
    Poziom 37  

    Miałem się już nie wypowiadać na ten temat, ale ta dyskusja sprowokowała mnie do tego.
    Ponieważ nie chce mi się na nowo, więc przytoczę to co napisałem na ten temat na innym forum

    Cytat:
    Koledzy, może wywołam sztorm w szklance wody jak podsumuję tą dyskusję, a sprowadza się ona do tego, ile aniołków lub diabełków zmieści się na ostrzu szpilki.
    Do tego sprowadzają się rozważania jakim prądem i jak długo ładować akumulator.
    Nikt nigdy nie wie, jak mocno jest rozładowany podłączany do ładowania akumulator, więc nie wiadomo ile trzeba mu wmusić amperogodzin (czyli jak długo ładować), w konsekwencji akumulator będzie niedoładowany, albo zachoruje na niestrawność. Konsekwencje niedoładowania są w sumie mniejsze niż przeładowania, z powodu ich "bezobsługowości". Ładowanie dalsze już naładowanego akumulatora, powoduje elektolizę wody z elektrolitu, a więc obniżenie jego poziomu i zwiększenie jego gęstości. W tych bezobsługowych akumulatorach raczej nie ma możliwości sprawdzenia poziomu elektrolitu, zmierzenie jego gęstości i uzupełnienia ubytków wody. Jakie są tego konsekwencje nie trzeba chyba pisać.
    Jak to się ma w samochodzie?
    Tu jest wszystko proste jak budowa cepa.
    Ustawione jest napięcie (14.5) jakie ma utrzymywać alternator i to wszystko. Akumulator bierze taki prąd, na jaki ma w danej chwili ochotę (jak nie ma ochoty - jest w pełni naładowany to nie bierze nic). Alternator ma za zadanie pokryć bieżące zapotrzebowanie i to znowu wszystko.
    Oczywiście jak są małe przebiegi samochodu i jest rzadko używany to akumulator trzeba okresowo doładowywać, ale trzeba mu stworzyć takie warunki jak w samochodzie tj. ładowanie stałonapięciowe, tzn. prostownik utrzymuje napięcie na stałym poziomie nie wyższym niż =14.5V. Przy takich warunkach akumulator po naładowniu będzie pobierał prąd tylko na pokrycie prądu samorozładowania. Po wielkości tego prądu można oszacować stan akumulatora. Im starszy akumulator i w gorszym stanie to prąd samorozładowania jest większy i dlatego takie akumulatory trzeba coraz częściej doładowywać.
    Nie trzeba też główkować jakim prądem i jak długo ładować - to jest samograj.
    W takich warunkach eksploatacji akumulator bez "obsługi" wytrzymuje długo (u mnie od 6 do nawet 10 lat).
    Tyle mam na ten temat do powiedzenia i życzę długowiecznych akumulatorów.
    Mam już ponad 30 lat prostownik, najprostszy jaki może być, własnej roboty (już o tym pisałem): trafo 120VA i równe 12V~ na wtórnym oraz początkowo jedna dioda 10A, a od dwóch lat zastąpiona mostkiem 10A.
    Początkowo miałem wpięty amperomierz, aby wiedzieć jak wygląda prąd w momencie podłączenia akumulatora do ładowania i jak się zmienia z czasem. Wtedy wyciągnąłem wnioski o których pisałem wyżej.

    O tym prostowniku pisałem również na tym forum, ale widać wszyscy wolą skomplikowane urządzenia, a ja lubię proste, ale skuteczne. Może takim prostownikiem ładowanie trwa trochę dłużej, ale nie dojdzie do przeładowania (chyba, że akumulator nowy ktoś będzie ładował przez miesiąc), a pośpiech, jak mawiał pan Zagłoba jest wskazany przy łapaniu pcheł.
    To, że napięcie szczytowe (pulsujące) wynosi 17V, nie jest szkodliwe dla akumulatora, ponieważ po osiągnięciu przez akumulator napięcia 14.4V, prąd jakim będzie wtedy ładowany akumulator jest wynikiem różnicy napięcia pulsującego i akumulatora (w tym wypadku 14.4V). Jak ktoś tego nie czuje, to niech sobie narysuje przebieg napięcia pulsującego (po wyprostowaniu) i naniesie na ten wykres napięcie akumulatora (14.4V - linia pozioma), tymi szczytami które wystają nad tą linię poziomą jest ładowany akumulator. A jak duże (średnie) jest to napięcie, wystarczy policzyć pole (scałkować) tych szczytów wystających ponad napięcie akumulatora.
    Wzrost napięcia w sieci o 10% nie jest właśnie z tego powodu taki groźny dla akumulatora, jak to niektórzy podnoszą.

    0
  • #15 15 Lis 2009 00:50
    stefan1967
    Poziom 11  

    Co do wypowiedzi pana gimak to jest to dobre spojrzenie na ten temat , bo z założenia można zbudować taki prostownik , który będzie w chwili podłączenia ładował większym prądem aż do pełnego doładowania. Nie znalazłem jednak schematu takiego sprawdzonego urządzenia i prosiłbym moża o zamieszczenie go i ewentualnie można będzie dodać coś , np wskaźniki prądu lub wielkości rozładowania . Mnie osobiście interesuje czym będzie ograniczony prąd ładowanie , bo w samochodach jest to rozwiązane przez regulację alternatora.

    Dodano po 22 [minuty]:

    Co do zastosowanie lm317 to ten temat był opisany na :https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic206362-360.html , i chyba nadaje się to tylko do małych akumulatorów

    1
  • #16 15 Lis 2009 08:25
    mklos1
    Poziom 25  

    stefan1967 napisał:
    Co do wypowiedzi pana gimak to jest to dobre spojrzenie na ten temat , bo z założenia można zbudować taki prostownik , który będzie w chwili podłączenia ładował większym prądem aż do pełnego doładowania. Nie znalazłem jednak schematu takiego sprawdzonego urządzenia i prosiłbym moża o zamieszczenie go i ewentualnie można będzie dodać coś , np wskaźniki prądu lub wielkości rozładowania . Mnie osobiście interesuje czym będzie ograniczony prąd ładowanie , bo w samochodach jest to rozwiązane przez regulację alternatora


    W tych bardzo prostych prostownikach, prąd jest ograniczony mocą trafa, na którym po prostu spada napięcie, gdy aku próbuje wyciągnąć zbyt duży prąd. W przypadku Twojego trafa (300W/15V), przyjęcie takiego założenia, bo teoretycznie aku będzie w stanie pobrać z niego i 20A zanim napięcie spadnie poniżej napięcia aku. Można pomyśleć o jakimś ograniczniku prądu na tranzystorze, ale w momencie zadziałania takiego ogranicznika będzie wydzielać się na nim dużo ciepła.

    stefan1967 napisał:

    Co do zastosowanie lm317 to ten temat był opisany na :https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic206362-360.html , i chyba nadaje się to tylko do małych akumulatorów


    Dlatego też napisałem, że można bazować na tym układzie. Mi on się nie podoba ze względu na dwie rzeczy. Pierwsze to duże straty mocy przy prądzie, który chcesz osiągnąć, więc obowiązkowo duży radiator. Po drugie, jako że masz trafo na napięcie dość niskie, za mostkiem prostowniczym powinny pojawić się bardzo duże kondensatory.
    Lepszym rozwiązaniem byłaby przetwornica impulsowa, ale uruchomienie jest z "opłacalną" sprawnością jest nieco trudniejsze w razie pojawienia się problemów.

    0
  • #17 15 Lis 2009 09:33
    gimak
    Poziom 37  

    stefan1967 napisał:
    Mnie osobiście interesuje czym będzie ograniczony prąd ładowanie , bo w samochodach jest to rozwiązane przez regulację alternatora.

    Jest kolega w błędzie, regulacja alternatora polega właśnie tylko na utrzymaniu napięcia na stałym poziomie i nie ma żadnych ograniczników prądu (poza bezpiecznikiem). Ograniczniki prądu były stosowane w mechanicznych regulatorach napięcia dla prądnic.
    mklos1 napisał:
    Po drugie, jako że masz trafo na napięcie dość niskie, za mostkiem prostowniczym powinny pojawić się bardzo duże kondensatory.

    W tym akurat przypadku myślenie błędne. Kondensatory wygładzą przebiegi napięcia i go ewentualnie podniosą tylko w przypadku gdy pobór prądu jest radykalnie mniejszy od możliwości źródła prądu (trafo z mostkiem prostowniczym) i nie w przypadku akumulatora samochodowego jako odbiornika, ponieważ akumulator można porównać do gigantycznego kondensatora z ogranicznikiem napięcia 14.4V w środku (elektroliza zamiast diody Zenera), który narzuca warunki napięciowe ładowania.

    0
  • #18 15 Lis 2009 10:23
    mklos1
    Poziom 25  

    gimak napisał:
    W tym akurat przypadku myślenie błędne. Kondensatory wygładzą przebiegi napięcia i go ewentualnie podniosą tylko w przypadku gdy pobór prądu jest radykalnie mniejszy od możliwości źródła prądu (trafo z mostkiem prostowniczym) i nie w przypadku akumulatora samochodowego jako odbiornika, ponieważ akumulator można porównać do gigantycznego kondensatora z ogranicznikiem napięcia 14.4V w środku (elektroliza zamiast diody Zenera), który narzuca warunki napięciowe ładowania.


    To fakt.

    Może kogoś zainteresuje...
    Przed chwilą rozkręciłem swój prostownik. Prostownik ma dwa zakresy. 7A oraz 15A (maksymalna amplituda). Rozwiązanie jest dość sprytne, bo przełączanie zakresów występuje po stronie pierwotnej (odczepy uzwojenia pierwotnego, które regulują napięcie na wyjściu trafa, jako że aku to wielki kondensator i ogranicznik napięcia, będzie skutkowało to zwiększeniem prądu). Strona wtórna zaś ma 2x15V i wygląda na to, że środek podłączony jest do ujemnego zacisku aku, a napięcie prostowane jest na dwóch diodach (jedna na wyjście odczepu) - podwójny prostownik jednopołówkowy... Trafo mam moc 120W (nawinięte na kształtce EI). Czyli wyjście wygląda tak:

    protownik do ładowanie akumulatora z transformatorem 13-15V

    Przy pomiarze napięcia (pomiar DC), napięcie wynosiło 12,4V dla zakresu ładowania 7A oraz 13,8V dla zakresu ładowania 15A. Oczywiście trzeba uwzględnić, że miernik mierzył niefiltrowany niczym przebieg wyjściowy.

    0
  • #19 15 Lis 2009 10:42
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Pozwolę sobie przypomnieć kolegom stary, ale świetny układ z tyrystorem:
    protownik do ładowanie akumulatora z transformatorem 13-15V
    Układ był już wielokrotnie na Elektrodzie, gdzieś powinien być w archiwum ...
    Oczywiście można też dać jakikolwiek inny stabilizator + odpowiedni dzielnik dla ustawienia napięcia włączania tyrystora. Przy niskich napięciach na transformatorze mozna nie dawac żarówki ograniczajacej prąd, ale wtedy nie ma sygnalizacji przepływu.

    0
  • #20 04 Gru 2009 23:51
    jewo
    Poziom 10  

    Podłączę się do tematu.
    Mam transformator toroidalny (duży, waży ponad 3 kg).
    Jest obudowany plastikiem i zalany chyba żywicą.
    Ma wyjścia: (0) (220) (240) - pierwotne i (50) (11,5) (40) - wtórne.
    Nada się do zbudowania prostownika, czy szukać innego? Gdyby nie był zalany, to pokusiłbym się o odwinięcie kilku zwojów, a tak problem.
    Jak obniżyć napięcie? Żarówka wpięta szeregowo odpada, bo akumulator ładuję nocą przed domem.
    Może podnieść?

    0
  • #21 05 Gru 2009 03:29
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    stefan1967 napisał:
    . . Wiem że podwyższenie napięcia wiąże się ze stratami mocy ale transformator to najdroższa część ładowarki.


    Zrobiłem wiele prostych "prostowników" z tanich i łatwo dostępnych ( znany portal aukcyjny) transformatorach z UPS-ów łącznie z obudową np. firmy APC i prosta i niezawodna regulacją prądu polegającą na dołączaniu/zwieraniu za pomocą wielopozycyjnego przełącznika diod prostowniczych ( mogą być z demontażu zasilaczy PC) zamontowanych ma radiatorze.Do tego zwykły bezpiecznik samochodowy 10-20A i mamy niezawodną ładowarkę za 30-50zł+ troche roboty.

    Dodano po 22 [minuty]:

    [quote="jewo" bo akumulator ładuję nocą przed domem.
    [/quote]

    Ja swoich akumulatorów w autach nie ładuje, bo albo są sprawne( układ ładowania też), albo idą na złom. Często widzę takie przypadki notorycznego ładowania akumulatorowych "trupów" i dziwię się ich właścicielom, którzy wydają więcej na prąd niż na nowy akumulator i ciągle ta niepewność, czy ZAPALI...To jest jakaś techniczna patologia.
    Jeśli by mój akumulator nie zapalił, to byłby to jego koniec współpracy z moją osoba.
    A prostownika używam do aut innych osób/klientów i mogę śmiało stwierdzić, że większości posiadaczy aut jest on niepotrzebny.

    0
  • #22 05 Gru 2009 09:29
    gimak
    Poziom 37  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Ja swoich akumulatorów w autach nie ładuje, bo albo są sprawne( układ ładowania też), albo idą na złom.

    Podejście całkiem racjonalne, ale ... nie do końca słuszne.
    Żaden układ ładowania w samochodzie, choćby nie wiem jak sprawny nie zdąży doładować akumulatora, jeżeli samochód będzie miał częste rozruchy lub długie przestoje i bardzo krótkie dystanse do pokonania. Takie akumulatory wymagają okresowego doładowania, aby utrzymać je w pełnej sprawności i nie wyrzucać ich na złom po roku lub dwóch. Nie doładowaywanie okresowe akumulatora w takich warunkach eksploatacji doprowadza do tego, że później trzeba go notorycznie ładować, ale wtedy już jest za późno i najcudowniejsze prostowniki nic tu nie zdziałają. Ponieważ nigdy nie wiemy czy akumulator jest w pełni naładowany, poza nim samym, racjonalne jest okresowo go doładować (ale nie przeładować), zeby nie dopuścić do tego, aby akumulator był permanentnie niedoładowany, bo to radykalnie zmniejsza sprawność i żywotność akumulatora.
    Rozwiązanie o którym pisze mklos1 nie jest niczym nowym. Przełączanie zakresów po stronie pierwotnej trafo jest racjonalne, bo wymaga przełącznika o mniejszej wytrzymałości prądowej. Natomiast istotne w tym poście są przebiegi napięcia po wyprostowaniu pokazane na wykresie. Na nich widać czarno na białym (o czym pisałem wcześniej). Akumulator ładowany jest impulsowo pod wpływem "cycków" napięcia wystających ponad linię poziomą oznaczoną jako Vdo (napięcie akumulatora przy aktualnym stanie naładowania).
    Prostota rozwiązania prostownika polega na tym aby dobrać takie napięcie na wyjściu trafo, aby napięcie Vmax = 1.42x Usk <=17V (przy 12V akumulatorze), wtedy poza trafo i diodami (mostkiem) nie trzeba żadnej automatyki, bo akumulator sam się obsłuży, tak jak ładowany w samochodzie ze sprawnym układem ładowania (regulacji napięcia).
    To tyle i tylko tyle na ten temat mam do powiedzenia

    0
  • #23 05 Gru 2009 22:31
    stefan1967
    Poziom 11  

    Tematy trochę odbiegają od pytania czy można zbudować prostownik z transformatorem 12 V. Jak do tej pory to chyba nie ma odpowiedzi pozytywnej na to pytanie.

    0
  • #25 06 Gru 2009 09:12
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    emeryt2 napisał:
    Nie! Za niskie napięcie.
    - panie elektroniku, nie tak kategorycznie.
    To 12V to na nim pisze/napisane jest, czy pomierzone?
    Właśnie kończę wkładanie do blachy (po jakimś ATX'ie) transformatorka (pisze na nim dużo i to cyrylicą w szczególności 12V)
    Pomiar napięcia wskazał 12,3V.
    Mostek na shotkich z tegoż ATX'a.
    Prąd ładowania akumulatora 36Ah - 2,6A "na starcie" przy napięciu 12,4V, po 7 godzinach aku miał 14,7V prąd 0,8A.
    Robie to dla kolegi - lajkonika w sprawach elektronicznych, więc uważam, że wyszła bezpieczna konstrukcja - nie zagotuje "batteryłki".

    0
  • #26 06 Gru 2009 09:15
    gimak
    Poziom 37  

    stefan1967 napisał:
    Tematy trochę odbiegają od pytania czy można zbudować prostownik z transformatorem 12 V. Jak do tej pory to chyba nie ma odpowiedzi pozytywnej na to pytanie.

    A to co zacytowałem w moim pierwszym poście w tym temacie:
    Cytat:
    Mam już ponad 30 lat prostownik, najprostszy jaki może być, własnej roboty (już o tym pisałem): trafo 120VA i równe 12V~ na wtórnym oraz początkowo jedna dioda 10A, a od dwóch lat zastąpiona mostkiem 10A.

    nie jest pozytywną odpowiedzią?
    Ten prostownik ma jedną zasadniczą wadę, jest beznadziejnie prosty w budowie i skuteczny w działaniu, że nie może wyzwolić tylu emocji i dyskusji przy jego tworzeniu i uruchamianiu jak większość opisywanych na tym i nie tylko tym forum, a więc nie sprzyja nawiązywaniu nowych kontaktów.
    Dodam, Napięcie szczytowe w tym wypadku jakim jest częstowany akumulator to - Vmax = 17V pomniejszony o spadek napięcia na diodzie lub mostku.

    0
  • #27 06 Gru 2009 09:28
    emeryt2
    Poziom 42  

    Forestx, nawet do głowy nie przyjdzie negowanie twojej wiedzy kablowej , internetowej i zasług na tym forum.
    Poczytaj jeszcze raz Swój post , jaki to prąd ładowania max , daje Twoje rękodzieło , jak myślisz , gdy podepniemy do niego 72 Ah , jakie bedzie początkowy prąd ładowania?
    Pozdrawiam i życzę udanych eksperymentów.

    1
  • #28 06 Gru 2009 13:21
    stefan1967
    Poziom 11  

    Wielu ma rację co do użycia trafa 12 V, tzn. bez problemu można zastosować takie do prostownika ale układ będzie ograniczony i można będzie go stosować do długotrwałego ładowania, takiego jak w samochodzie , powolnym bezpiecznym prądem i napięciem nie przekraczającym 14,5 V. Jednak sądziłem że są jakieś sposoby by zwiększyć wydajność prądową takiego prostownika chociażby dlatego że zazwyczaj dostępne transformatory 12Vmamy dużej mocy ,ok 300watt.

    0
  • #29 06 Gru 2009 13:36
    forestx
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Och Emeryt - nie o to mi chodziło - jeśli uraziłem przepraszam.
    Znajomy ma Tico z zamontowaną baterią 36Ah.
    Auto stoi pod chmurką i wyjeżdża raz na tydzień robiąc średnio 2*2,5 kilometra.
    Więc niestety akumulator nie ma się kiedy naładować - a nowy też nie jest.
    Przeszukałem warsztat, znalazłem ruski transformator i w kilkanaście minut zlutowałem coś, co pozwoliło owe Tico doładować/bezproblemowo odpalić. W cenie dwóch żabek.
    Uśmiech na twarzy starszego człowieka bezcenny :twisted:

    0
  • #30 06 Gru 2009 14:18
    emeryt2
    Poziom 42  

    Chłopie , ja się śmiać nie przestaje , nawet jak śpię. Dodatkowo mam skorupę krokodyla.
    Masz rację , dla takiego akumulatorka to jeszcze przejdzie.

    0
  Szukaj w 5mln produktów