Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Toshiba Satellite A500 - instalacja systemu Vista x64 pyt.

14 Lis 2009 22:19 5217 7
  • Poziom 10  
    Witam,
    zakupiłem toshibe a500-132 i jestem z niej bardzo zadowolony, jednak od początku zainstalowany jest system vista 32bit, który nie wykorzystuje w pełni możliwości tego laptopa.
    Poniewaz na jednej z partycji znajduje się folder recovery, chciałbym zmienić system na 64bit, zachowując dane znajdujące się na dysku, jednak za bardzo nie wiem jak to zrobić.

    Byłbym wdzięczny za wytłumaczenie i pomoc.

    Pozdrawiam
  • Poziom 43  
    Partycja recovery jest ukryta. Przed instalacją nowego systemu, o ile wcześniej już tego nie zrobiłeś, należy utworzyć płyty Recovery DVD.
    Do tworzenia recovery, służy program Toshiba Recovery Disc Creator, który pewnie masz już zainstalowany. Obsługa banalnie prosta, więc nie ma co się rozpisywać. Jak już będziesz miał płyty, możesz przystąpić do instalacji. Nie będę opisywał jak zainstalować system, bo poradników na ten temat jest całe multum.

    PS.
    Swoją drogą, dziwię się, że zadajesz takie pytanie. W tym tygodniu, otrzymałem jedną Toshibą (L350D) i w pudełku znajdowała się również książeczka "szybkie wprowadzenie", w której to, znajduje się dokładny opis jak wykonać recovery.
  • Poziom 10  
    niestety do mojej Toshiby nie dostałem żadnej książeczki z szybkim wprowadzeniem, ale mniejsza z tym;
    czytalem troche o tych recoverach i podobno podczas ponownej instalacji systemu, recovery czyszcza wszystkie partycje, przywracajac dysk do stanu poczatkowego. czy da sie to jakos obejsc albo jest jakas mzoliwosc zachowania danych na ktorejs z partycji?
  • Poziom 43  
    Cytat:
    ...nie będziesz miał wtedy problemów z głupimi recovery kasującymi cały dysk.

    Na jakiej podstawie twierdzisz, że recovery kasują cały dysk. Proszę uzasadnić, w przeciwnym wypadku, otrzymasz ostrzeżenie za udzielenie szkodliwej porady.
  • Poziom 43  
    Wieloletniego doświadczenia ;-)

    i ...

    Google oraz Elektroda

    hint: only one partition... (+EISA)

    dla nie lubiących Google, np.

    http://h10025.www1.hp.com/ewfrf/wc/document?l...=us&docname=c00809678&product=18703#RecoverOS

    "WARNING: Because the recovery process deletes all the existing files and programs..."

    i jeszcze w temacie Toshiby TS500:

    Please note: in the future when you want to use recovery DVD for Win7 installation the whole HDD will be deleted and you will lose all your data.
    Using recovery DVD you cannot format partition C only.

    Tak więc czytać, czytać... (lub mieć co tydzień klienta z przywróconym z recovery DVD HDD, bez swoich b. ważnych zdjęć i dokumentów, będących niby na innej partycji....)
  • Poziom 13  
    Kolega artaa ma rację. W przypadku przywrócenia systemu z Recovery DVD w Toshibie wymazywana jest zawartość całego dysku twardego, i po przywracaniu dysk wygląda tak, jak wyszedł z fabryki.

    Co do zmiany systemu, elDOu, to nie wiem, czy Vista x64 będzie działała szybciej od 32-bitowej. Na programach używanych na co dzień pewnie nawet zwolni, gdyż będzie musiała emulować architekturę 32-bit. Chyba, że korzystasz z programów pisanych specjalnie na 64 bity, wtedy odczujesz różnicę :) Osobiście polecam sformatowanie dysku C i samodzielną instalację Visty 32-bit z nośnika np od kolegi albo ściągniętego z internetu za pomocą klucza z naklejki VHP. Sam używałem A300 z Vistą i po takim zabiegu można było pracować zdecydowanie bardziej komfortowo :) Teraz przesiadłem się na Win7 i działa jeszcze szybciej.
  • Poziom 13  
    Dopisze coś od siebie.
    Satellite A300 = hd + wypalona 1 DVD toshiba disc recovery.
    Działanie płyty: w przypadku "zagubienia" partycji ukrytej ze wszystkim (nie mylić z kompletnym usunięciem). System, sterowniki, programy i narzędzia dodane przez producenta.
    Działanie bezpośrednio z dysku. System, sterowniki, programy i narzędzia dodane przez producenta.
    W moim przypadku system opatrzony sp1. Bajer bo nie trzeba się bawić w wklepywanie klucza windows, aktywacją systemu i na tym sielanka się kończy. Dzisiaj to masakra z dociąganiem servicepacków - sporo tego. Jeśli w obu przypadkach są dane i nie są zarchiwizowane w jakikolwiek sposób poza urządzeniem. To mało że ta procedura dzieli sama na sztywno dysk na dwie partycje. To kasuje wszystko jak leci a to boli strasznie a w pierwszej kolejności trzeba się przepinać dyskiem w inny komputer i mozolnie odzyskiwać dane, później co kto lubi.