Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nauka lutowania (pytania i problemy)

-=FR!P!N=- 16 Lis 2009 21:48 24749 62
  • #31 16 Lis 2009 21:48
    etezet
    Poziom 26  

    -=FR!P!N=- napisał:
    etezet napisał:
    Też mam jakąś starą polską lutownice 100W i drut Cu 1,5mm rozgrzewam do temp topnięca cyny w jakieś 1-2s.
    .
    A ja mam nową lutownice 100W i mi na rozgrzanie do grotu do temperatury topnienia cyny zajmuje jakies 60 s albo więcej. :D nieźle nie??


    Ale ja mówie o lutownicy transformatorowej. Widzisz, Twój problem sam sie rozwiązał. Twoja lutownica to zwykła oporówka w obudowie "pistoletu". Proponuje zakupić dobrą transformatorówkę, np Lutolę lub ZDZ Łódź (80-100zł). Od razu odradzam chinole z marketów za 20-30zł. Gdybyś się zdecydował, to na forum znajdziesz dużo informacji na temat jaką lutownicę kupić.


    Pozdrawiam.

  • Sklep HeluKabel
  • #32 17 Lis 2009 13:55
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    etezet napisał:
    -=FR!P!N=- napisał:
    etezet napisał:
    Też mam jakąś starą polską lutownice 100W i drut Cu 1,5mm rozgrzewam do temp topnięca cyny w jakieś 1-2s.
    .
    A ja mam nową lutownice 100W i mi na rozgrzanie do grotu do temperatury topnienia cyny zajmuje jakies 60 s albo więcej. :D nieźle nie??


    Ale ja mówie o lutownicy transformatorowej. Widzisz, Twój problem sam sie rozwiązał. Twoja lutownica to zwykła oporówka w obudowie "pistoletu". Proponuje zakupić dobrą transformatorówkę, np Lutolę lub ZDZ Łódź (80-100zł). Od razu odradzam chinole z marketów za 20-30zł. Gdybyś się zdecydował, to na forum znajdziesz dużo informacji na temat jaką lutownicę kupić.


    Pozdrawiam.



    No własnie nie jest oporowa. To jest tarnsformatorowa lutownica.

  • #33 17 Lis 2009 15:54
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #34 17 Lis 2009 20:43
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    A czy można oszlifować grot lutownicy oporowej albo grzałkowej (nie wiem czy to to samo) na szlifierce żeby z takiego obłego kształtu był taki ostry czubek, bo mam mozliwość załatwienia sobie takiej lutownicy.

  • #35 17 Lis 2009 22:19
    omicronNs
    Poziom 21  

    Możesz, tylko trochę, bo zrobisz dziurę w grocie. A i jego żywotność może się nieznacznie skrócić, bo usuniesz z niego specjalną warstwę ochronną. I radzę nie szlifować z całą kolbą, tylko zdjąć grot bo delikatna grzałka może pęknąć ;)

  • #36 23 Lis 2009 18:17
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    No i mój problem z transformatorówką się rozwiązał sam - obudowa się stopiła (a nie przekraczałem tych 12 sek.)) Teraz mam lutownice grzałkową, która ma 60W :D I teraz mam inne pytania odęośnie jej:
    1.Lutownica nie ma włącznika i jak ją włączę do prądu, to się zaczyna nagrzewać i ona sie nie wyłącza jak tam jakąś temperaturę osiągnie i się rozgrzewa ciągle. Grot się robi fioletowy i czy to nie jest szkodliwe i czy nie spalę lutownicy przez to czy mam tego unikać.
    2.Czy mogę przeciąć przewód od lutownicy i zrobić sobie tam włącznik??
    3.Jak sobie na grot nałożę cynę i jak potrzymam ja na grocie to robi się takie coś jakby kożuch. Co to oznacza??
    4.Czemu na grocie jak lutuje to zostają mi takie czarne sypkie paprochy, Jak ich unikać czy to od lutownicy czy od topnika w cynie??


    I jak zwykle mieliście rację, taką lutownicą o niebo lepiej się lutuje.

  • Sklep HeluKabel
  • #37 23 Lis 2009 18:47
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #38 23 Lis 2009 19:10
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    Ale jak grot sie zrobi fioletowy od gorąca to nie spalę grzałki albo czegoś innego??

  • #39 23 Lis 2009 19:56
    crazymarek13
    Poziom 9  

    Jak bedziesz pol godziny trzymał włączona lutownice to napewno:)
    Ale normalnie nie powinno;]

  • #40 24 Lis 2009 22:01
    Trabi
    Poziom 36  

    Co do pracy z lutownicą transformatorową dodam jeszcze słowo od siebie:
    1. Nie trzymaj palca cały czas na spuście. Wciskaj go tylko w chwili gdy chcesz lutować. Nabrałeś cyny na grot? Puść spust. Nabrałeś kalafonii? Puść spust.
    2. Jeśli już musisz albo chcesz używać osobnej kalafonii, to nabieraj jej (w granicach rozsądku) na "stygnący"grot na którym już jest cyna, czyli:
    - przykładasz cynę do grota i wciskasz spust
    - gdy cyna się roztopi i "wlezie" na grot puść przycisk
    - od razu po puszczeniu spustu przytknij (na chwileczkę a nie aż cały się zatopi w kalafonii) stygnący grot do kalafoni nie naciskając na spust (!)
    W efekcie masz na grocie cynę i kalafonię która Ci się nie spaliła. Przykładasz grot do tego co chcesz pocynować i wciskasz spust.

    No i ćwiczyć, ćwiczyć :)

  • #41 25 Lis 2009 09:11
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #42 25 Lis 2009 11:47
    Trabi
    Poziom 36  

    Jeśli mówisz o kolbie - to masz rację. Transformatorówka nie spali kalafonii i nie zmatowi cyny jeśli nie będziesz cały czas trzymał spustu naciśniętego.

  • #43 02 Gru 2009 19:06
    mlody93
    Poziom 10  

    Witam... jaką wybrać lutownice? czym sie kierować? bo moja, a właściwie mojego dziadka bardzo długo sie nagrzewa i ma juz dosyć duże wgłębienie w grocie, próbowałem go wymienić, ale to nia nic, tyle lat nikt jej nie dotykał, i nie idzie ruszyć grotu.
    Bardzo prosze o pomoc
    Pozdrawiam

  • #44 03 Gru 2009 19:08
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    Ja tam może za bardzo doświadczony nie jestem ale jak miałem transformatorówke to mnie szlag trafiał, bo nagrzewała się 60s a dopuszczalny czas pracy to 12s i sie w końcu rozpieprzyła. A jeszcze zależy co chcesz lutować rynny czy elektronike (nie mikro elektronike)?? Ja z własnego doświadczenia polecam jakąś lutownicę grzałkową (oporową) Od 40-60W. Ja mam taką i mnie zadowala. Troche trzeba poczekać az sie nagrzeje ale później nawet jak z prądu wyciągniesz to trzyma temperature i bez prądu można lutować. Ale jak oporową lutownice kupujesz to musisz jeszcze kupić taką specjalną gąbke do czyszczenia grotu, która się nie wypala pod wpływem temperatury. I opcjonalnie stojak. Jest wtedy mniejsze prawdopodobieństwo że się poparzysz. Ja sie poparzyłem dwa razy, wkurzyłem i kupiłem sobie stojak i teraz mam ręce wolne od oparzeń.

    J?ak sie myle to mnie poprawcie.

  • #45 05 Gru 2009 17:57
    mlody93
    Poziom 10  

    Lutował będę elektronike;), a wiesz, zaczynam dopiero. stara lutownica jeszcze działa, ale co z tego skoro bardzo ciężko sie nią lutuje... z resztą ona jest starsza ode mnie (ja mam 16 lat) wiec wiek mówi sam za siebie... a dziadek swego czasu przywiózł ją z Rosji;)

  • #46 05 Gru 2009 18:18
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    To ci mówie nie nie kupuj chinoli na bazarze za 20 zl tylko w sklepie (bo masz gwarancje) i to jakąś droższą i nie transformatorową bo cie szlag prędzej czy później trawi. (jak mnie)

  • #47 05 Gru 2009 19:33
    mlody93
    Poziom 10  

    Nie no wiesz, chinoli nigdy w życiu mam już na przykładzie skutera z chin i jak cos sie sypnie to jedna wielka masakra , a co do transformatorowej, nigdy taką nie lutowłem, więc zdecydowanie wybieram oporową:)). dziękuje za doradzenie;)

  • #48 05 Gru 2009 20:38
    dipol
    Poziom 33  

    W większości puste gadanie które do nauki lutowania nic nie wnosi proszę zlutować sześcianik jak opisywałem wcześniej i temat będzie zamknięty bo kolega opanuje to umiejętność i dyskusja stanie się zbędna hi. . Przy klawiaturze lutować się nie nauczymy młodzieży ,ćwiczenie czyni mistrza pozdrawiam i tego wam życzę!
    73!

  • #49 06 Gru 2009 20:59
    Trabi
    Poziom 36  

    dipol napisał:
    ...zlutować sześcian i pytań nie będzie...

    Podejmę się. Transformatorówką :D
    Cytat:
    ...Lutownica transformatorowa służy do lutowania szybkiego i byle jakiego...

    To znaczy, że kolega nigdy nie doćwiczył do perfekcji posługiwania sie transformatorową. Zapewniam, że mozna nią lutować nawet elementy SMD i to bez odklejania druku od laminatu. A lutować tym czym najprościej czyli lutownicą z regulacją temperatury, to podążanie po najmniejszej linii oporu. Nie sztuką jest lutować urządzeniem które nie zniszczy płytki, ale tym czym - teoretycznie - nie daje się "dobrze" lutować. Zapewniam kolegę, że długim posługiwaniu się transformatorówką można ja opanować, a po kilku latach dojść do perfekcji. Na kolbie z regulacją nie nauczysz się techniki lutowania, bo ona sama CI pomaga w tym, żeby wszystko wyszło perfect. Sztuką jest użyć do tego transformatorówki albo jeszcze lepiej dużej kolby np. do rynien. A taką też da się lutować druk i elektronikę. Trzeba tylko to umieć zrobić.

  • #50 06 Gru 2009 21:38
    _LBX_
    Poziom 22  

    A ja ci powiem jak ja robię :D
    Biorę kalafonię, zatapiam w niej grot, roztopioną kalafonię nakładam na przewodzik. Potem nabieram troszkę cyny, przykleja się do grota i nakładam na przewód. Robię tak, bo lutuję cyną bez topnika. Stara polska.
    Jak lutujesz wtyczkę, albo coś to cynujesz przewód i miejsce do którego masz przylutować. Miejsce cynujesz w następujący sposób.
    Roztapiasz kalafonię na grocie, nakładasz na miejsce gdzie będziesz lutował, cynujesz i dolutowujesz kabelek, proste? :D
    Nie wiem czy ktoś tak lutuje, nigdzie tego nie przeczytałem. Musiałem dojść sam, bo nikt mnie nie nauczył. Tak więc do roboty, im więcej będziesz ćwiczył tym szybciej się nauczysz.

    P.S Ja lutuję 30W kolbówką, z regulacją temperatury(schemat gdzieś na elektrodzie)
    Ale przeważnie lutuję z mocą na full :D

  • #51 06 Gru 2009 23:10
    KaW
    Poziom 34  

    1-dla poczatkujących jest obecnie wybór lutownic grzałkowych ,bezpiecznych-
    na 24V /40w. Mozna kupić własciwe groty-pocynowane fabrycznie i praktycznie nie
    wymagajace czynności "pobielania" /pocynowanaia /.
    2-takie lutownice -od jakichs stacji lutowniczych -mozna zasilać z przetwornic /zasilaczy / wtyczkowych -o napięciu ok 16V/1,5A .
    Troche się przegrzewa -niewiele.
    Wybiera się przetwornicę w której można zrobic modernizację -nastawiania napięcia .
    3-ogolnie -lutowanie lutownicą o wadze do 1kg -to męczarnia.
    W samym czubku pętelki robi się pole magnetyczne i ono wypluwa tę goraca cyne .
    Groty wykonywane sa z twardej miedzi -nielutownej -a te wykonywane z czystej miedzi -szybko się rozpuszczają -tworząc stop, który coraz trudniej stopić .W sumie jest to do niczego.
    Zatem -lepiej przyoszczędzić i miec lutownice dobra niż sie siłowac z tą "pistoletówka"
    4-lada moment -czynność lutowania -stanie sie zbędna .Już obecnie jest lutowanie
    innymi rodzajami spoiwa-bez ołowiu.Oznacza to wyższa temperaturę lutowania i potrzebe opanowania nowej techniki lutowania.
    5-należy oszczędzac wzrok-zarówno przed pryskajaca z cyną z pistoletówek jak i przed używaniem-az do zmeczenia -przy lutowniu drobnych detali.
    Wada wzroku powstaje nie rozpoznana -na ogół jednooczne widzenie i koniec z prawem jazdy-albo będa wypadki....
    6-w związku z tym dbac o dobre wyposazenie swojego miejsca pracy -nie angazować się w jakieś hurra -gorące prace na kolanie....

  • #52 07 Gru 2009 10:12
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #53 07 Gru 2009 10:13
    _LBX_
    Poziom 22  

    Ale w sensie jak wam strzela? Mi nic nie strzela. Lutuje ołowiową.

  • #54 07 Gru 2009 10:15
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #55 07 Gru 2009 11:33
    _LBX_
    Poziom 22  

    Z podgrzewania?
    Kurde nie wiem mi się nic takiego nie robi ;)

  • #56 07 Gru 2009 17:15
    Jaduda
    Poziom 32  

    Takie zjawisko występuje w lutownicy transformatorowej, gdy grot już jest bliski "przepalenia", wtedy cyna ma za małą powierzchnię by sie go trzymać i często "pryska".

  • #57 13 Gru 2009 14:35
    Artek_łódź
    Poziom 17  

    Moi drodzy a ja mam pytanie czy jak wlutowuję tranzystor to trzeba to zrobić jak najszybciej i nie doprowadzić do tego, aby tranzystor się nagrzał czy też nagrzanie tranzystora niczym nie grozi? Chodzi o małe tranzystorki typu C945, gdy je wlutowuję, to mocno się on nagrzewają. Pytam dla pewności bo pomimo faktu, że lutowałem tak do tej pory i wszystko działa, ale wolę się upewnić. Nie dysonuję takim fajnym pistoletem do zrywania cyny więc, domyślacie się, że muszę podgrzewać na układzie cynę i wpycham w otwory tranzystor.

  • #58 16 Gru 2009 22:27
    -=FR!P!N=-
    Poziom 11  

    Jak nagrzejesz mocno tranzystor to wiadomo że sie spali (kwarc jest na ogół delikatny). Tym bardziej przy małych tranzystorach. wszystko ma swoją wytrzymałość. Zamiast pistoletu można dostać takie tasiemki miedziane. a konkretnie to takie małedruciki splecione ze sobą. Wtedy rozgrzewasz cyne przykładasz tą taśme ona ściaga cyne i pole lutownicze masz w miare czyste i bez cyny.

  • #59 17 Gru 2009 00:09
    _TIGER_
    Użytkownik obserwowany

    To się nazywa "plecionka" lub "taśma do rozlutowywania".
    Cyna zostaje, ale w minimalnej ilości - po prostu pole lutownicze zostaje ocynowane.

    Gdy się lutuje trzeba uważać aby nie doprowadzić do przegrzania elementów (czytaj: uszkodzenia ich).
    Ten "pistolet".. macie zapewne na myśli odsysasz do cyny.. najtańszy kosztuje do 10zł - przydatna rzecz.

  • #60 17 Gru 2009 19:27
    omicronNs
    Poziom 21  

    -=FR!P!N=- jaki kwarc? Tranzystory są krzemowe tudzież germanowe, ale kwarcowe?? Pierwsze słyszę. ;)