Witam.
Mam zamontowany autoalarm superforteca w skodzie felicji 1.3 MPI juz od ok 5 lat. Syrenka bez własnego zasilania. Dodatkowe czujniki to czujnik wstrząsów, 2 czujniki ruchu oraz przycisk identyfikacji który trzeba przycisnac przed przekręceniem stacyjki aby odpalic auto. Nigdy z alarmem nie było żadnych problemów aż do dzisiaj. Wyszedłem z samochodu załączyłęm alarm pilotem, centralny zamek sie zamknął i od razu po 2 sekundach zaczeła wyć syrenka, tylko że sama syrena bez kierunkowskazów i to tak dziwnie, raz ciszej raz głosniej , tak jak by wariowała coś i dzwięk sie mutował. Światła przy tym nie mrugają wogóle. Sama syrena cos wariuje...
Dziwne to dla mnie i nie wiem co sie mogło stać
Prosze o pomoc
Mam zamontowany autoalarm superforteca w skodzie felicji 1.3 MPI juz od ok 5 lat. Syrenka bez własnego zasilania. Dodatkowe czujniki to czujnik wstrząsów, 2 czujniki ruchu oraz przycisk identyfikacji który trzeba przycisnac przed przekręceniem stacyjki aby odpalic auto. Nigdy z alarmem nie było żadnych problemów aż do dzisiaj. Wyszedłem z samochodu załączyłęm alarm pilotem, centralny zamek sie zamknął i od razu po 2 sekundach zaczeła wyć syrenka, tylko że sama syrena bez kierunkowskazów i to tak dziwnie, raz ciszej raz głosniej , tak jak by wariowała coś i dzwięk sie mutował. Światła przy tym nie mrugają wogóle. Sama syrena cos wariuje...
Dziwne to dla mnie i nie wiem co sie mogło stać
Prosze o pomoc