Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Problem z odpaleniem po dłuższym postoju, Seicento 1.1 MPI

pavllo 17 Lis 2009 08:20 21794 17
  • #1 17 Lis 2009 08:20
    pavllo
    Poziom 12  

    Pacjent to Seicento 1.1 MPI
    - gaz sekwencyjny przejechane na nim może z 6000 km
    - nowe świece, nowe oryginalne kable zakładane przy gazie

    jakiś czas temu pojawił się problem z odpalaniem po dłuższym postoju jak poziom paliwa był około 1/4...po dotankowywaniu do połowy problem ustępował...po kilku razach problem pojawiał się już przy ilości paliwa poniżej połowy ...

    auto było w ASO- przy pierwszej wizycie spuszczono paliwo- nalałem 10 l z Shella i o dziwo problem zniknął, potem znów powrócił...w końcu auto wylądowało u gazownika... ogólnie co zrobiono w ASO, u gazownika, sam co zrobiłem:

    - wymieniono całą pompę z koszem na oryginalną
    - podmieniano czujnik położenia wału
    - resetowano ustawienia kompa
    - sprawdzano czujnik temperatury
    - na examinerze żadnych błędów
    - zakręcałem zawór butli gazowej, wyjeżdżałem gaz, chodził na benzynie i nie było poprawy , wiec to raczej nie wina gazu
    - jest nowy akku, wiec "prądu" pod dostatkiem
    - odkręcałem rano korek wlewu paliwa
    - dodawałem środki do czyszczenia układu paliwowego


    no i pytanie co to może być w aucie tak prostym w budowie jak SC??

    podsumowując Problem z odpalaniem związany jest z ILOŚCIĄ PALIWA W BAKU...w tej chwili mam zatankowane do pełna i odpala za "dotknięciem"...
    oczywiście jeżdżę profilaktycznie także na benzynie, nie tylko na gazie... nie może być mowy o starzeniu się paliwa , bo np ostatnio jeździłem tylko na paliwie, poziom spadl do 1/3 i problem byl nadal... powiem nawet, ze jako posiadacz instalacji gazowej tankuje mimo to benzynę bardzo często (shell)...ręce mi już opadają...oczywiście wszyscy mówią, ze to wina gazu, ale ja się pytam jakim cudem w zależności od ilości paliwa auto odpala lub nie...przecież mapy, sondy, czujniki nie mogą sie cudownie naprawiać w zależności od ilości paliwa???

    0 17
  • Metal Work Pneumatic
  • #2 17 Lis 2009 18:09
    emeryt2
    Poziom 42  

    Kto wymieniał pompę , sam czy ASO , jakie jest ciśnienie paliwy i wydajność w tym czasie , gdy nie chce zapalić.
    Może być zle zainstalowana pompa palowa.

    0
  • Metal Work Pneumatic
  • #3 18 Lis 2009 07:00
    pavllo
    Poziom 12  

    pompę wymieniał warsztat...

    - najpierw pompę sprawdzało ASO - ty elektryk twierdził, ze to objawy pompy, a mechanik, ze pompa jest OK... no coż, takie są dzisiaj ASO

    potem auto oddałem do warsztatu montującego gaz oraz robiącego mechanikę ...

    1
  • #4 18 Lis 2009 07:50
    emeryt2
    Poziom 42  

    Pompa na wierz i sprawdzić podłączenie smoka i wężyka ciśnieniowego. Może też być pompa nieoryginalna.
    Nie podpieraj się twierdzeniami mechanika , tylko do roboty i sprawdzaj.

    0
  • #5 18 Lis 2009 08:06
    pavllo
    Poziom 12  

    pompa jest oryginalna, bo sobie ją sprawdzałem (przynajmniej ma "nadruki" fiatowskie)...ale jak znajde chwilke czasu to zajrze do baku...

    0
  • #6 18 Lis 2009 08:10
    emeryt2
    Poziom 42  

    Tylko nie przez wlew paliwa , bo nic nie zobaczysz.

    0
  • #7 13 Gru 2009 16:39
    lewarek
    Poziom 10  

    Kolego sprawdź pochłaniacz par paliwa ciśnienia na listwie paliwowej.

    3
  • #8 14 Gru 2009 07:36
    pavllo
    Poziom 12  

    lewarek napisał:
    Kolego sprawdź pochłaniacz par paliwa ciśnienia na listwie paliwowej.


    a jak to można sprawdzić?

    Ostatnio oglądałem pochłąniacz:
    Problem z odpaleniem po dłuższym postoju, Seicento 1.1 MPI

    zdziwił mnie brak elektrozaworu, bo chyba pochłaniaczem coś musi sterować?

    Jak można sprawdzić, czy to nie wina pochłaniacza?

    1
  • #9 14 Gru 2009 08:05
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    Ma być szczelny i nie pęknięty. Wężyki nie przełamane i dobrze obsadzone. A po co tam ma być sterowanie?

    1
  • #10 14 Gru 2009 08:36
    pavllo
    Poziom 12  

    często czytałem o elektrozaworach sterujących pochłaniaczem, ale to w wersjach SPI, więc tu w MPI może być inaczej.
    Pochłaniacz wydawał mi się lekko napuchnięty (przynajmniej spód był jakiś troszkę wypukły), ale nie było żadnych pęknięć...

    0
  • #11 14 Gru 2009 09:20
    gimak
    Poziom 37  

    pavllo, boli cię to co mnie bolało, spostrzeżenie to z tym dolaniem benzyny słuszne, ale nie wykorzystane. Nie będę pisał historii (opisałem to na forum, jak chcesz wiedzieć poczytaj moje posty na ten temat), też zwróciłem na to uwagę, z niedowierzaniem, ale zastosowałem się do jednego z 10 przykazań dla zagazowanych samochodów przeczytanych na stronie dystrybutora instalacji samochodowych "tankuj benzynę mało, ale często". Muszę przyznać, że przy tankowaniu 5-10 litrów benzyny od czterech miesięcy silnik odpala od pierwszego strzału. Tankuje jak zapali się rezerwa, dawniej tankowałem do pełna raz na sześć miesięcy i dłużej, a problemy z uruchomieniem zimnego silnika kładłem na karb nieszczelnych wtryskiwaczy i zagazowanego przez to dolotu.

    1
  • #12 14 Gru 2009 09:45
    pavllo
    Poziom 12  

    no tak, ale u mnie problemu nie ma jak mam ponad polowe baku paliwa- nie wazne, czy paliwo ma 2 dni, czy miesiac - teraz auto stalo mi 2 tygodnie nie odpalane pod chmurka i odpaliło od 1. razu, ale benzyny bylo 3/4. jak mialem mało paliwa(rezerwa) to nawet doatnkowanie nowego już nie pomagało...) ale oczywiscie sprobuje przesledzic twoje posty i cos z nich wykorzystac...poza tym ja tankuje paliwo dośc często- nie ma mowy o starym paliwie z kilku miesiecy w baku...co najmniej raz na miesiac jest nowe paliwo w baku lub dolane nowe paliwo...

    0
  • #13 14 Gru 2009 10:56
    gimak
    Poziom 37  

    Kolego, u mnie na początku też to nie występowało, ani w megance ani w corolli i wyśmiałem gościa w ASO jak mi powiedział, że winą padniętego wtryskiwacza jest "przeterminowane paliwo", a już wtedy na to zwróciłem uwagę, że jak poziom w baku zbliża się do rezerwy to rano odpala od drugiego kopa (na to w ASO nie mieli wytłumaczenia). Ponieważ samochód był na gwarancji więc zastosowałem się do ich sugestii, żeby tankować mniej, a częściej (w tym wypadku chodziło o trwałość wtryskiwaczy benzynowych). Po gwarancji wróciłem do starej praktyki - tankowania do pełna i po jakim czasie problem wrócił w nasilonym stopniu, kładłem to na karb jak napisałem nieszczelnych wtryskiwaczy gazowych, ale tą przyczynę wyeliminowałem zakręcając gaz na butli i przez parę dni jeździłem tylko na benzynie - problem pozostał, a doszła nierówna praca silnika na benzynie i zapalanie się check engine (u gazownika błąd 420 - oczyszczanie spalin, w ASO błąd 300 -wypadające zapłony). Nim pojechałem do ASO sam sprawdziłem, że nie pracują dwa wtryskiwacze benzynowe (jeden z tych wymienionych na gwarancji). Przy ich wymianie w ASO powiedzieli, że dwa następne nie długo pociągną. Ponieważ problem pozostał wymieniałem następne wtryskiwacze. W międzyczasie dotankowałem benzyny (z 1/4 do 3/4 baku) i problem minął. Również na tym forum trafiłem na linka z tymi 10 przykazaniami i przypomniała mi się historia z ASO. Więc jak znowu pojawiły się problemy z rozruchem wypaliłem benzynę do zapalenia się rezerwy i do tego czasu tankuję po 5-10 litrów benzyny przy okazji tankowania gazu. Problemy się skończyły. Teraz już dosyć długo jeżdżę na rezerwie i od czterech dni zauważyłem, że po nocy odpala od drugiego kopa, więc przy najbliższym tankowaniu gazu będę musiał coś cyknąć do baku. Opisałem mój problem związany z tym tematem.

    1
  • #14 14 Gru 2009 11:35
    pavllo
    Poziom 12  

    a jak często tankujesz nowe paliwo?

    0
  • #15 14 Gru 2009 18:22
    gimak
    Poziom 37  

    pavllo napisał:
    a jak często tankujesz nowe paliwo?

    Trudno powiedzieć, to zależy ile zatankuję i jak często odpalam silnik. Ostatni raz 1.5 miesiąca temu, bo bardzo mało ostatnio jeździłem. Wiem chodzi oto,że kolega tankuje przynajmniej raz w miesiącu. Otóż z tego co na ten temat się doczytałem, to benzynie tak przybywanie w baku nie szkodzi, co krążenie w obiegu zamkniętym bak - silnik. W czasie tego krążenia w silniku podgrzewa się i te najbardziej lotne składniki parują, są pochłaniane przez pochłaniacz oparów, a do baku powraca zubożone o te składniki paliwo. Paliwo to później gorzej odparowuje przy uruchamianiu zimnego silnika. Z takim tłumaczeniem tych trudności się spotkałem. Niby logicznie to brzmi, ale jeżeli tak jest, że następuje parowanie paliwa i te pary pochłania pochłaniacz, to co dalej się dzieje z tym pochłoniętym paliwem z pochłaniacza.
    Jak przedtem byłem krytycznie nastawiony do zatrzymywania pompy benzynowej po przejściu silnika na zasilanie gazowe (trochę z lenistwa), to teraz chyba przetestuję jak to wygląda w praktyce tzn. przejście z jednego zasilania na drugie w sytuacjach podbramkowych.
    Do tej teorii nadal jestem trochę sceptycznie nastawiony, z powodów których jeszcze nie wyjaśniłem, ale coś w tym jest skoro takie spostrzeżenia z tankowaniem zrobiłem nie tylko ja. Jeżeli jest to panaceum na tą bolączkę, a stosowanie się do tego nic nie kosztuje, to dlaczego mam sie do tego nie dostosować.
    Dodam, że pierwsze te objawy spostrzegłem w drugiej połowie 2007 roku, może zmieniony został skład paliwa.

    0
  • #16 15 Gru 2009 07:39
    pavllo
    Poziom 12  

    na sieci mało jest fachowych tematów związanych z pochłaniaczem par paliwa. można znaleźć ogólniki, albo wypowiedzi przypadkowych osób:

    Cytat:
    tzw pochlaniacz par paliwa ktore do niego naplywaja z nad lustra paliwa w baku. jak auto stoi w wysokich temperaturach to benzyna w baku wydziela opary i i wszystkie wedruja do pochlaniacza w ktorym jest aktywny wegiel ktory je neutralizuje, ale czesc z tych oparow jest wykorzystywana przez uklad zasilania do rozruchu zimnego silnika, a kieruje tym zawor recyrkulacji par paliwa( tez jest w tej okolicy)


    Cytat:
    wejdź na hmaservice.com i wbij dla Accenta hasło EVAP...bo ilość paliwa w baku ma znaczenie w przypadku uszkodzenia tego systemu


    tu podobny problem w SC:

    Cytat:
    Jak na diagnostyce powiedzą, ze wszystko jest dobrze, albo zwalą na gaz, to odepnij złączke od baku do pochłaniacza par paliwa.
    Pod maską z prawej strony za przekaznikami.
    2 dni i chodzi jak nowy

    U mnie to pomogło. Objaw identyczny, silnik i gaz też.


    niestety autem jeździ żona do pracy i mam małe pole manewru- trudno mi eksperymentować (po pracy już ciemno i zimno), a do tego jestem przeziębiony.

    Najgorsze to to, że wczoraj poziom paliwa spadł do połowy i problem powrócił- zatankowałem 10 l paliwa, żeby żona miała spokój i, żeby było 3/4 zbiornika i nie pomogło- dziś rano odpalił za 2 razem, przy ruszeniu go przydławiło...

    ręce mi już opadają. dziś będę musiał odpiąć pochłaniacz, żeby zweryfikować tą teorię powyżej. w weekend mam trase 400 km, więc wypalę maksymalnie dużo benzyny i wleję nową, żeby zobaczyć czy to coś pomoże. najgorsze,że auto, które miało nam przynosić oszczędności (robimy bardzo dużo km- SC od sierpnia już 10 000 km) narazie przysparza nam problemów. chętnie bym zapłacił za naprawę, ale nikt nie wie co dolega. wymieniono juz pompę paliwa, sprawdzono czujniki, na komputerze Żadnych błędów, resetowano ustawienia komputera, robiono nową adaptację, zakręcałem gaz w butli, żeby wyeliminować lejące wtryskiwacze.... oczywiście sugerowano rozjechane mapy, zepsute czujniki, ale przecież od ilości benzyny w baku nie mogły się naprawiać!!

    spróbuję sprawdzić w ten weekend teorie odnośnie starzenia się paliwa, jeśli oczywiście sprawa z pochłaniaczem nic nie wyjaśni... a może to sondy lambda? ktoś tez mi to sugerował, tylko, że one chyba działają dopiero po nagrzaniu?

    0
  • #17 16 Gru 2009 10:16
    pavllo
    Poziom 12  

    odpiąłem wczoraj pochłaniacz, teraz opary prosto z baku idą gumowym wężykiem w nadkole... teraz będę testował to rozwiązanie.
    Problem z odpaleniem po dłuższym postoju, Seicento 1.1 MPI

    Dziś odpalił bez problemu, ale 2 dni temu dotankowałem do 3/4 zbiornika, wiec na razie nie mogę powiedzieć, czy to pomogło czy nie. wczoraj po odpięciu zrobiłem kilka km testowo, aby się upewnić, czy auto w ogóle będzie jeździć- odczułem 3 pozytywne rzeczy, ale oczywiście mogą to być złudne odczucia, wiec narazie pozostaje sceptyczny, ale zobaczymy:

    1) podczas jazdy nie miałem brzęczenia z baku (może wytwarzało się wcześniej jakieś podciśnienie)
    2) auto pracowało równiej na biegu jałowym (wcześniej co jakiś czas autem szarpało, bez spadku obrotów, a czytałem, że elektrozawór co jakiś czas otwiera się, aby opary benzyny mogły być spalone, więc może teraz nie ma co wpuszczać?)
    3)auto tak jakby lepiej przyspieszało na 2 i 3 biegu - wcześniej miałem chwilowe przydławienia (powód jak powyżej???)

    oczywiście powyższe odczucia były po raptem 5 km intensywnej jazdy, wiec na prawidłową ocenę przyjdzie poczekać parę dni- akurat w piątek wyjeżdżam w trasę, wiec na pewno będzie okazja sprawdzić teorię pochłaniacza...

    1
  • #18 21 Gru 2009 09:53
    pavllo
    Poziom 12  

    wygląda na to, że problem został rozwiązany -w moim przypadku winny pochłaniacz par paliwa.
    auto odpala normalnie- dodam, ze stało prze te mrozy (do -20) na dworze i odpalało normalnie... w tej chwili mam już około 1/3 paliwa baku i auto także odpaliło normalnie...

    szkoda, ze straciłem 600 PLN na nową pompę, ale trudno...gaz będzie się zwracać dłużej.


    narazie opary idą gumowym wężykiem w nadkole i dalej do atmosfery, ale jak zrobi się cieplej to planuje wymienić pochłaniacz i/lub elektrozawór sterujący tym pochłaniaczem (bo trudno określić co nawaliło)

    1
  Szukaj w 5mln produktów