Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Tranzystory germanowe - dyskuje i wspomnienia

twazny 10 Maj 2019 13:23 86402 276
  • #271
    kris8888
    Poziom 31  
    Dzięki za wyjaśnienie. Muszę sobie trochę odświeżyć wiedzę na temat tranzystorów bipolarnych na poziomie podstawowych zjawisk fizycznych. :D

    Trochę mi się to wszystko kłóci z tym, że bipolarny tranzystor warstwowy jest elementem typowo prądowym i jeśli miałoby nastąpić jakiekolwiek wzmocnienie prądu (zerowego) kolektora to prąd w obwodzie bazy też musiałby jakiś popłynąć.
    W szczególnym przypadku, jeśli Ib=0 to Ic=Ie≈0 (powiększony oczywiście o zerowy prąd kolektora). Jeśli baza "wisi w powietrzu" to na styku warstw p-n i n-p w tranzystorze tworzy się warstwa zaporowa nawet wtedy gdy do elektrod C i E nie jest przyłożone żadne napięcie. No chyba, że wytłumaczeniem tego zjawiska jest to, że wyrównanie potencjału bazy z potencjałem emitera powoduje, że te dwie, samoistne warstwy zaporowe na styku złącz p-n i n-p znacznie się jeszcze poszerzają.

    Z kolei żeby mogła nastąpić jakakolwiek rekombinacja i utworzenie się nośników w złączu powinien zadziałać jakiś czynnik zewnętrzny w postaci przyłożonego do złącza napięcia (pola elektrycznego) albo dostarczonej energii świetlnej lub cieplnej.

    Zrobię sobie w wolnej chwili drobne doświadczenie z jakimś słabym tranzystorem germanowym, o dużym prądzie zerowym kolektora i zmierzę czy i jaki płynie prąd w zamkniętym obwodzie baza-emiter po przyłożeniu plusa do emitera i minusa do kolektora.
  • Relpol przekaźniki
  • #272
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    Przypomnij sobie jeszcze o takim elemencie jak fototranzystor. Często nie ma on wyprowadzonej bazy, a działa. Oświetlenie złącza baza-kolektor zwiększa jego prąd wsteczny, jak w każdej fotodiodzie, a dzięki wzmacniającemu działaniu tranzystora prąd między kolektorem a emiterem jest o wiele większy niż w fotodiodzie o identycznej powierzchni.
  • Relpol przekaźniki
  • #273
    kris8888
    Poziom 31  
    Tomek Janiszewski napisał:
    Przypomnij sobie jeszcze o takim elemencie jak fototranzystor.

    Dlatego napisałem, że do wytworzenia się wolnych nośników ładunku w półprzewodniku potrzebny jest czynnik zewnętrzny, m.in światło. Tylko, że typowy tranzystor jest szczelny i światło raczej nie dociera do jego struktury. Drugim takim czynnikiem jest energia cieplna i tu bardziej upatrywałbym źródła powodującego powstawanie wolnych nośników w obszarze bazy i ich "wzmacnianie" objawiające się pojawianiem się prądu zerowego kolektora.
  • #274
    PPK
    Poziom 26  
    kris8888 napisał:
    To zależy do jakich celów :D Trzeba brać pod uwagę, że zwykłe akumulatorki litowo-jonowe wykazują większy efekt samorozładowania niż typowe baterie jednorazowe 6F22. Nie mówię tu o akumulatorkach z serii Eneloop czy ReCyko, w których rzeczywiście efekt samorozładowania praktycznie nie istnieje.
    Na przykład w mojej wadze kuchennej, w której siedzi bateria 6F22 bez sensu byłoby wkładać akumulatorek bo szybciej się on rozładuje niż ta zwykła bateria. Mam tez jakiś elektroniczny stroik do gitary, używany sporadycznie i bardzo krótko, też na baterię 6F22.

    Wracając do tematu tranzystorów germanowych, mam w swoich zapasach kilka tzw. NOS np. ADP672, AD263, które wykazują upływność po przyłożeniu plusa do emitera i minusa do kolektora (w odwrotnym kierunku brak jest przejścia). Napięcie przewodzenia złącza CE rzędu 2V. Ale po zwarciu bazy z emiterem w trakcie takiego pomiaru ta oporność na kierunku emiter(plus)->kolektor(minus) nagle wzrasta do megaomów. Pytanie czy to normalne i czy jest to jakiś uboczny efekt długiego "leżakowania" tych tranzystorów? Nie każdy z moich tranzystorów germanowych wykazuje ten efekt. Nie sprawdzałem na razie co byłoby, gdyby wstawić te tranzystory w jakiś działający układ. Pytanie czy takie tranzystory, choć nigdy nie użyte w układzie, nadają się już tylko do "szuflady"?

    ................Ale po zwarciu bazy z emiterem w trakcie takiego pomiaru ta oporność na kierunku emiter(plus)->kolektor(minus) nagle wzrasta do megaomów. Pytanie czy to normalne i czy jest to jakiś uboczny efekt długiego "leżakowania" tych tranzystorów?.............. Przecież to jest PNP, no to czemu ma przewodzić jak zwarłeś bazę do E czyli do +. Żeby przewodził, pomiędzy Bazą a Emiterem (na +) w germanowych, musi być (o ile dobrze pamiętam) więcej niż 0,5V......
  • #275
    Tomek Janiszewski
    Poziom 32  
    German cechuje się mniejszą szerokością przerwy energetycznej niż krzem, toteż więcej jest w nim nośników mniejszościowych, które warunkują prądy wsteczne. Są one niemierzalne prostymi środkami w przypadku krzemu (wynoszą pojedyncze nA) podczas gdy w tranzystorach (i diodach) germanowych kształtują się typowo na poziomie kilku lub kilkudziesięciu µA, zaś w przypadku tranzystorów mocy takich jak AC180, AC187, AD162, Tegessiedemdziesiątki, sowieckie pety w rodzaju Π216 mogą sięgać nawet ułamków mA. Takie tranzystory przy wiszącej w powietrzu bazie mogą wydawać się wręcz zwarte, ale złudzenie to znika przy zwarciu bazy z emiterem. Po prostu, stosując takie tranzystory w układzie np. wzmacniacza mocy należy pamiętać aby pomiędzy bazą a emiterem znajdował się rezystor rzędu kilkudziesięciu omów, chyba że konfiguracja wzmacniacza zapewnia kontrolę prądu kolektora innymi środkami, np. przez odpowiednią polaryzację wsteczną. Np. nie są one konieczne w typowym jednostopniowym układzie pełnokomplementarnym (na AD161/162) jednak stosując te tranzystory w dwustopniowym układzie pełno-lub quasikomplementarnym sterowanym parą tranzystorów mniejszej mocy (nawet krzemowych) rezystorów między bazami a emiterami adetek pomijać nie wolno.
  • #276
    tszczesn
    Specjalista-oldradio
    Może już źle pamiętam odpowiednią teorię, ale AFAIR tranzystor nie może wzmacniać prądu upływu złącza CB. Prąd kolektora to prąd złącza BE (spolaryzowanego w kierunku przewodzenia) pomniejszony o to co ucieka do bazy na skutek rekombinacji w obszarze bazy i prądu nośników wstrzykiwanych z bazy do emitera. Co "użytkowo" objawia się wzmacnianiem prądu bazy.
  • #277
    ekoservice
    Poziom 5  
    Prawilno skazali. Tu przypomina mi sie stwierdzenie jednego z partyjnych bonzow na otwarciu nowej linii produkcyjnej fabryki polprzewodnikow w Koszalinie w Kazelu. Nawalony jak Messerschmitt bonzo stwierdzil wowczas wszem i wobec, ze w tej to fabryce jest szansa wyprodukowania w szybkim tempie nawet calego przewodnika, a nie jakiegos tam polprzewodnika. Wracajac jednak do tematu germana, to owczesne wladze PRL poszukiwaly elektronikow jako recenzentow, opiniodawcow w specjalnych konkursach czytelnika.

    Dodano po 27 [minuty]:

    Prawilno skazali. Tu przypomina mi sie stwierdzenie jednego z partyjnych bonzów na otwarciu nowej linii produkcyjnej fabryki polprzewodnikow w Koszalinie w Kazelu. Nawalony jak Messerschmitt bonzo stwierdził wówczas wszem i wobec, ze w tej to fabryce jest szansa wyprodukowania w szybkim tempie nawet całego przewodnika, a nie jakiegoś tam polprzewodnika. Wracajac jednak do tematu germana, to owczesne wladze PRL poszukiwały elektroników jako recenzentów, opiniodawców w specjalnych konkursach czytelnika. Moja pierwsza konstrukcja to odb. naTG5, luchawki 2kOhma, zasilanyz z baterii 4,5V. Wszystkie elementy zdobyczne z tzw. demobilu.