Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Rozładowany akumulator, nieświecąca kontrolka ładowania...

marshall7 18 Nov 2009 19:10 6926 9
  • #1
    marshall7
    Level 11  
    Witam,
    przetrzepalem wiele tematow ale nie znalazlem mojego przypadku...

    Od kilku lat posiadam Daewoo Tico i są wieczne problemy z akumulatorem. Obecnie mam czwarty akumulator więc wyklumczam że 4 z rzedu kupiłem felerny.

    Akumulator na drugi trzeci dzień po ładowaniu jest rozładowany na tyle że nie kręci rozrusznik. Jeśli go naładuję działa przez 2 dni jeśli ma ochotę albo na jedno - 2 odpalenie i po nocu... to samo.

    Sprawdzałem miernikiem ładowanie - jest koło 14V ?? nie pamiętam dokładnie, więc ładowanie teoretycznie jest. Pomimo tego nawet jak odpale na kable z innego samochodu to przejeżdżając nawet kilkadziesiąt km nie ma nadal tyle mocy alby odpalił samodzielnie. NA kilku akumulatorach już tak było.
    Ostatnio przywiązałem uwagę do tego, że chyba od zawsze nie świeci mi kontrolka ładowania Myślałem że takiej w TICO nie ma Wiem wiem - kreatywne mysli
    Poczytałem trochę w necie i moze to mieć związek z moimi objawami, jednak nigdzie nie znalazłem takiego przypadku w TICO. Jak myślicie co to moze być ????

    Całe szczęście że moj drugi samochód jest niezawodny bo szlak już by mnie trafił na całego :/
  • #2
    mig29_1979
    Level 19  
    A może kolega by tak sprawdził połączenie masy silnika z nadwoziem. I prócz tego czy jest dobry kontakt obudowy alternatora z silnikiem. Najlepiej weź gruby przewód połącz nim obudowe altka z minusem od akumulatora i wtedy zmierz napięcie ładowania.
  • #3
    Elektron1234
    Level 20  
    Kontrolka ładowania ma sie świecic po wlączeniu zapłonu i gasnąć po uruchomieniu silnika Myśle że nie ma ladowania i tyle Sprawdż dokladnie to ładowanie a szczególnie na włączonych swiatłach i napisz Tu nie ma jak gdybać
  • #4
    marshall7
    Level 11  
    No własnie sprawdzałem na włączonych ale na ssaniu więc większe obroty były było 13,6 lub 14,6 - nie pamiętam dokładnie :D ale na pewno ,6 ;)


    Tyle na klemach akumulatora wyszło na mierniku.
    Dzisiaj rano dla odmiany jak jechałem do roboty to jak przełączyłem na długie zbadać jaka będzie reakcja to mi radio sie wyłąćzyło bo prądu na nie nie starczyło :D i tak kilka razy powtórzyłem. Może to regulator napięcia ????

    Dodano po 2 [minuty]:

    Elektron1234 wrote:
    Kontrolka ładowania ma sie świecic po wlączeniu zapłonu i gasnąć po uruchomieniu silnika Myśle że nie ma ladowania i tyle Sprawdż dokladnie to ładowanie a szczególnie na włączonych swiatłach i napisz Tu nie ma jak gdybać


    Gdyby nie miał ładowania to by nie jechał.... Chyba...
    A on akum wytłucze do zera a później ciągnie z alternatora.... Tak mi się wydaje... a na ladowanie aku albo nic wtedy nie idzie albo nie starcza. Ale przy takim ładowaniu jakie mi wyszło to powinno niby starczać...
  • #5
    szewczu
    Level 12  
    jeśli rozładowuje się akumulator to możliwe że coś ci ciągnie prąd odepnij klemę minusowa i zmierz pomiędzy nią a minusem akumulatora amperomierzem natężenie ile jest przy wyłączonym wszystkim i zamkniętych drzwiach
  • #6
    User removed account
    User removed account  
  • #7
    marshall7
    Level 11  
    wiem że różnica ale wczoraj o tej różnicy nei wspominałem tylko napisałem że nie pamiętam.... czytaj dokładnie

    Dodano po 8 [minuty]:

    szewczu wrote:
    jeśli rozładowuje się akumulator to możliwe że coś ci ciągnie prąd odepnij klemę minusowa i zmierz pomiędzy nią a minusem akumulatora amperomierzem natężenie ile jest przy wyłączonym wszystkim i zamkniętych drzwiach


    Ale nie wydaje Ci się, że po przejechaniu ok 60 km, pomimo tego że prąd nawet gdzieś by uciekał to powinien akum się doładować na tyle żeby chociaż raz odpalił ??? A on nic...


    niestety do soboty mi pozostaje tylko gdybanie, bo jak wracam z roboty to jest już ciemno a nie mam garażu:/

    Dodano po 2 [minuty]:

    owik wrote:
    Wczoraj skasowali post, co? Wcale się nie dziwię bo 13,6 a 14,6 na światłach, nawet na ssaniu to wielka różnica. Jeśli było 14,6 to wcale się nie dziwię, że akumulatory padają jak muchy.


    W takim razie na 90% 13,6 ;)
  • #8
    darek_wp
    Level 28  
    Podstawa to wyczyścić klemy i połączenia masy z nadwoziem, zasilania i wzbudzenia do alternatora, pozostaje też sprawdzić żarówkę kontrolki ładowania - może po prostu jest spalona a jest ważnym elementem układu ładowania, po tych czynnościach można zajmować się mierzeniem napięcia i prądu ładowania.
  • Helpful post
    #9
    Szybki Elektron
    Level 25  
    Napięcie ładowania powino wynosić od 13,6V do 14,4V. Jeśli mieści się w tych granicach, to alternator i regulator działają prawidłowo. Jeśli w czasie jazdy zmiana świateł powoduje np. wyłączenie radia, to gdzieś jest złe, skorodowane, lub poluzowane połączenie. Wzrost napięcia ładowania do 14,6 V nie spowoduje szybkiego zniszczenia akumulatora, ale skróci jego żywot do np. kilku miesięcy. Nie spowoduje jednak trudności w uruchomieniu silnika po kiku dniach. Sprawdź napięcie ładowania np. w gnieździe zapalniczki w czasie jazdy (weź kogoś do pomocy). Jeśli będzie się znacząco zmieniać, a na postoju jes dobre - szukaj luźnych połączeń, zwłaszcza masy silnika.
  • #10
    marshall7
    Level 11  
    Tym połączeniem z masą to mi daliście do myślenia. Kiedyś w cintku miałem podobne objawy i właśnie była przerwana ta taśma... W maluchu kiedyś też... Hmmm :)
    Tutaj patrzyłem jakieś kilka tygodni temu na ten przewod (taśmę) i była już sporo ponadrywana więc duże prawdopodobieństwo ze to własnie to. Szkoda że na to nie wpadłem wczesniej. Zobaczymy w sobotę.

    Nie mniej jednak od nowości ponoć (bo tikaczu jest od teścia) były takie jaja z akumlatorami - najdłuższy wytrzymał rok a był wyciągany na noce w zimę :) Więc i tak coś pewnie jest nie tak :(


    Właśnie z tym wzbudzeniem to ... po co to ???? i co to jest ?