Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Aleksander Zawada - Lampy Elektronowe w aplikacjach audio

30 Cze 2004 01:36 9798 12
  • Poziom 15  
    Witam.

    Wczoraj (czy tez raczej przedwczoraj :) ) kupilem ta pozycje. Troche z ciekawosci, troche z nadziei, ze znajde jakies sensowne wspolczesne materialy.

    Od strony wizualnej ksiazka przedstawia sie naprawde ladnie - dobry papier, druk dobrej jakosci, twarda oprawa.
    Z checia zaczalem wiec czytac. Autor ladnie i przystepnie opisuje dzialanie lamp, "co z czym sie jje". Niestety juz na poczatku padaja dosyc dziwne stwierdzenia :/
    Juz na stronie jedenastej, w rozdziale "Lampa jako element liniowy" przy opisie diody pada stwierdzenie, iz nie warto stosowac diod lampowych, gdyz (oprocz mniejszej trwalosci i paru innych wad) typ zastosowanych diod nie ma wplywu na parametry akustyczne wzmacniacza. Niby dioda-jest-dioda, ale przeciez bardzo czesto jest wykorzystywane "siadanie" napiecia na diodzie lampowej przy obciazeniu. Zwlaszcza we wzmacniaczach gitarowych.
    Nie jestem bynajmniej jakims purysta hi endowcem, ale wydaje mi sie, ze przy klasach pracy innych niz A roznice beda na 100%

    Dalej nastepuja ladne opisy innych typow lamp, troche informacji o badaniu sprawnosci lamp. No i znowu cos czego nie moge zrozumiec :/
    Przy opisie kontroli stanu grzejnika autor stwierdza, ze przy lampach z dwoma grzejnikami mierzac omomierzem moze sie zdarzyc, ze obwod grzejnikow nie wykaze usterki pomimo przepalenia jednego z grzejnokow...
    Niby moge sie domyslec o co autorowi chodzilo, ale nie jestem pewien. Czy jest ktos kto moglby zweryfikowac moja opinie i np. potwierdzic to co mowi Pan Zawada?

    Dalej mamy ladny opis diagnozy niektorych pozostalych uszkodzen lamp. Sekcji opisujacej wykorzystanie charakterystyk lamp jeszcze nie czytalem, wiec sie nie wypowiadam :)

    Niestety w nastepnym rozdziale opisujacym zasilacze sieciowe (prostowniki , filtry do nich)
    Wszystko w zasadzie fajnie, autor podaje wzory na dobranie wartosci elementow filtrow RLC.
    Czego mi _bardzo_ brakuje w tym rozdziale, to opis projektowania i wykonania transformatora sieciowego (ktore jesli trafo ma byc dobre wcale takie proste nie jest) ale o transformatorach dalej...

    Co ciekawe opublikowano w ksiazce ciekawe urzadzonko: sekwencer do zalaczania napiecia zarzenia i anodowego. Urzadzenie naprawde ladnie przemyslane, ladnie dobrane czasy itd. (wlaczenie: zarzenie-pauza-anodowe, wylaczenie: anodowe-pauza-zarzenie)
    Co mnie przerazilo, to dwustronna plytka w miejscu, gdzie na 99% da sie zastosowac wersje jednostronna. Mowie na 99% gdyz jeszcze nie mialem czasu na jej przerobienie. No i schemat samego urzadzenia - wydaje mi sie bardzo chaotycznie narysowany, ale to juz moje prywatne odczucie, nie musi byc zgodne z prawda :P

    Nastepnie mamy rozdzial "Bloki funkcjonalne wzmacniaczy audio" - wydaje mi sie, ze naprawde ladnie opracowany, wyjasnia co i jak. Przydaloby sie czasami troche wiecej szczegolow, zwlaszcza jesli wystawia sie taki recencje jak ta a EP :) ale nie jest to az takim problemem.

    Co jest moim zdaniem _karygodne_ to podejscie Autora do kwestii transformatorow. Kilkukrotnie pada stwierdzenie, ze znacznie lepiej jest kupic gotowy transformator w profesjonalnej firmie niz robic go samemu.
    Z tym zgodzic sie nie moge. Mialem nadzieje, ze w ksiazce, ktora ma ambicje przyblizenia techniki lampowej audio wspolczesnym konstruktorom tak podstawowa kwestia bedzie _doglebnie_ opisana. Dlaczego doglebnie? Ano dlatego, ze zaprojektowanie transformatora wcale nie jest proste, wykonanie przedstawia jeszcze wyzszy stopien trudnosci, ale jest to przeciez do zrobienia!
    Bardzo zalezalo mi na opisie wykonania transformatorow (zwlaszcza glosnikowych) ze wzgledu na to, ze pomimo przeszperania wielu, wielu stron internetowych, zapoznania sie ze spora dawka literatury, oraz porozmawiania z kilkoma osobami uwazam, ze bardzo malo wiem w tej kwestii. Brakuje mi zwlaszcza opisu wykonania bardziej skomplikowanych transformatorow (nie moze to byc przeciez takie "banalne" nawijanie jak transformatorow sieciowych - wchodza kwestie podzialu uzwojen na odpowiednia ilosc mniejszych uzwojen, kolejnosc nawijania uzwojen, kierunek na wijania, czym zapychac jesli podczas nawijania zrobi nam sie szparka pomiedzy zwojami, skad brac papier izolacyjny i wiele, wiele innych kwestii) - slowem brakuje mi calej tej madrosci, ktora czyni nawijanie, nie motanie, transformatorow prawdziwa sztuka. :(

    Pod koniec tego rozdzialu znajdziemy takze wskazowki przydatne przy wykonywaniu wzmacniaczy, oraz pomiarow ich charakterystyk. O ile moge przelknac stwierdzenie, ze badanie zawartosci harmonicznych w sygnale warto robic miernikami ku temu skonstruowanymi pomimo ich ceny o tyle nie moge sie zgodzic, ze wzmacniacz warto uziemic przez podlaczenie do rur kanalizacyjnych lub tez lepiej zakopac w ziemi kawal blachy i pociagnac sobie stamtad przewodem 2.5mm^2 Cu bo polaczenie uziemienia z przewodem neutralnym "i z reguly przynosi mierna poprawe w usuwaniu przydzwieku"!!!!
    Jako (niedoszlemu jeszcze :) ) elektrykowi najpierw zjezyly sie wlosy na glowie, pozniej zaczela mi klapac szczeka, a na koncu z ledwoscia sie powstrzymalem od powiedzenia "kilku zolnierskich" na glos... Przeciez czlowiek, ktory napisal cos takiego calkowicie ignoruje to do jakiej sieci jest podlaczony wzmacniacz, oraz jakie zagrozenia niesie z soba taka przerobka! Co bedzie jesli uklad bedzie pracowal w sieci TT (niby nieczesto uzywana, ale zawsze...)? Bardzo prosta droga do uzyskania pelnego napiecia sieciowego na obudowie.
    Co z sieciami TN-S??? Przeciez tam przewod ochronny jest uziemiany!

    Przykladowe projekty podane w ksiazce moglyby byc takze o niebo lepiej opisane :/ Z calym szacunkiem dla Autora, ale schemat wzmacniacza o danej mocy, na danych lampach to jest nie wiecej niz 5 minut sam na sam z googlem... W znakomitej wiekszosci projektow brakuje przykladowych policzonych transformatorow, ale o tym juz chyba mowilem ;)
    Ciekawymi konstrukcjami sa na pewno wzmacniacze sluchawkowe - obydwa beztransformatorowe (jeden na tranzystorach unipolarnych BF245B, drugi z zastosowaniem specjalnych lamp, sluchawki wlaczone w obwod katody) Brakuje mi tylko wzorow plytek - do wzmacniaczy sluchawkowych mozna juz sobie przciec pozwolic na taki "luksus" - zwlaszcza jesli stosujemy niskonapieciowe lampy.
    Korektor graficzny oraz analizator widma sa dokladnie tymi projektami, ktore byly publikowane w EP, wiec opisy sobie odpuszcze. Nie wiem jak kompresor dynamiki, gdyz nie kupuje regularnie EP, ale pewnie tez...

    Dodatki do ksiazki zawieraja kilka kart katalogowych (niepelnych) kilku lamp, opis jak rozszyfrowac oznaczenia lamp polskich i radzieckich, oraz wzor nieszczesnej plytki do "sekwencera zasilania".

    Dodatek E zawiera "opis" doslownie 5-ciu programow komputerowych wspomagajacych tworzenie wzmacniaczy. Opis sprowadza sie do zaznaczenia do czego dany program sluzy, zadnych relacji z uzytkowania, wnioskow ani innych takich...

    Linkow podanych w bibliografii jest naprawde, bardzo, bardzo malo - 5 minut z googlem i mozna bylo podac ich 10 razy wiecej :/

    Pomimo tego zrzedliwego tonu ksiazka wydaje mi sie pozycja co najmniej warta przejzenia, czy warta swojej ceny (45PLN) - nie wiem... Chcialbym moc powiedziec, ze tak, ale usilnie sugeruje powazne jej przejzenie przed kupnem.


    No i teraz pytanie - czy ktos jeszcze ja czytal? Czy jest ktos chetny do wymiany opinii? :)

    Przydlugi ten post mi wyszedl jakis taki, ale nie udalo sie krocej :D
  • Poziom 14  
    Cześć.
    To mnie trochę schłodziłeś, bo już chcialem kupić wysyłkowo tą książkę. :cry:
  • Poziom 15  
    Sprobuj znalezc ja w jakiejs lokalnej ksiegarni i przejzec. Pomimo tych wad jesli nie czytales nic wczesniej o lampach bedzie ona naprawde niezlym wprowadzeniem, prezentujacym IMHO niedobre podejscie do pewnych kwestii, ale jest ja duzo latwiej zdobyc niz stare pozycje.

    Powiedz moze co Ciebie dokladnie interesuje, dysponuje pewnym zasoben starych podrecznikow, tak wiec zawsze jest mozliwosc przekazania wiedzy w nich zawartej ;)

    pz
  • Poziom 15  
    Ja z kolei uważam, że to jest całkiem dobra pozycja. Szcególnie podoba mi się przejrzysty opis obliczania wartości elementów dla rozmaitych układów itp.
    Jako średniozaawansowany elektronik uważam, że można się z tej książki sporo nauczyć, tym bardziej że jest łatwo dostępna, bo jak na razie to jedyna współczesna książka o lampach.
  • Specjalista - lampowe odbiorniki radiowe
    Co do transformatorow glosikowych.
    Stane po stronie autora. Czemu?

    Ktore trafo bedzie lpesze?
    kupione w sklepie czy naiwniete byle jak przez nocjusza?

    Odpowedz znana.
    Ponadto samo wykonanie lampiaka to spore koszty. Jak dodamy jeszcxz ekoniecznosci zdobycia nawijarki, narzedzi do zlozenia rdzenia to koszt dodatkowych inwestycji we wlasny transformator przekoczy cena zakupu kompletow.

    A co do zasilania sieciowego. Tu zgodze sie.
    Uziemianie ma jedna wade - obecnie formalnie wymaga sie bezpiecznikow roznicowo pradowych. Uziemienie dowolengo przewodu w tym i przewodu zerowania spowoduje zadzialanie tegoz bezpiecznika.

    A co do zerowania - sorry, sam znam przypadki gdzie w jednym pomieszczniiu sa instalacje od dwoch podstacji. Oczywis ie zerowane ochronnie - ba i pomierzone ze sa OK. Ale pomiedzy przewodami zerujacymi dwoch gnizdek podpietych do roznych podstacji mozna zaswiecic zarowke 220V 15W. Napiecie mierzone okolo 90V.

    A co do rur kanalizacyjnych. Znam cale dzielnice w momim miescie gdzie potencjal takich rur wynosi np. 150V wzgledem innej rury do ktorej nikt sie nie podlaczyl. A to ze zwzgledu ze w momim miescie liczniki energi elektrycznej w 80% mieszkan w starych kamieniach jest podpietych od strony przewodu zerowego.... wiec wystarczy znalez przewod fazowy i tam podlaczyc jeden bolec wtyczki a drugi podpciac do rury wodociagowej. I juz "legalnie" poeibra sie prad z pominieciem licznika. Standard.


    Jesli uziemiamiy to uziemienieni jako sposob na pozbycie sie zaklocen powinno byc odseparowane elektrycznie od sieci zasilajacej.
  • Poziom 15  
    Nie przesadzaj z ta nawijarka :P
    Wiadomo, ze w domowych warunkach nie nawinie sie transformatora toroidalnego, ale jest cala masa transformatorow na blachach EI ktore mozna wypruc ze starych urzadzen i bez najmniejszych problemow przewinac.
    Nie bez kozery mowilem o sztuce nawijania transformatorow. Co ciekawe aby nawinac super transformatory, daleko przewyzszajace fabryczne konstrukcje, nie potrzeba jakichs specjlanych urzadzen - najprostsza os, do ktorej podpiety jest licznik obrotow, korba, naciac i uklad do prostowania drutu - wszystko bardzo proste wystarcza. Osobiscie mam jeszcze bardzo male doswiadczenie, ale widzialem naprawde wspaniale konstrukcje transformatorow - takie, ktore zostaly wykonane bo fabryczne sie psuly - dzialaja przez lata...

    Co do obwodow w jednym pomieszczeniu zasilanych z roznych podstacji, to AFAIR nigdy nie bylo to dozwolone, no ale moja wiedza nie siega az do sredniowiecza :D
    Osobiscie nigdy bym sie nie podpisal pod pomiarami takiej instalacji, ale coz :)

    pz
  • Poziom 25  
    Co się tyczy traf fabrycznych - są niebotycznie drogie i mają podstawową wadę - są przystosowane do typowych lamp na typowe napięcia anodowe . Jak chce się zrobić coś nietypowego (nie na EL34) to już zaczynają się schody. Bardzo dokładny opis traf głośnikowych znalazłem w książce G. Cykin - "Wzmacniacze sygnałów elektrycznych", jak ktoś jest zainteresowany mogę porobić skany. Największym problemem z jakim ja się spotkałem to brak informacji nt parametrów rdzenia, które są niezbędne aby prawidłowo zaprojektować trafo głośnikowe - jak to pomierzyć ?. Co się tyczy sieciówek to nie ma najmniejszego problemu - pełno informacji na sieci, jak i w książkach. Bardzo dobra książka o lampach (od której zaczynałem) to "Beginners guide to tube audio design" Bruce Rozenblit, niestety nie wiem czy istnieje jej polskie tłumaczenie.
  • Poziom 15  
    Ja na pewno bylbym zainteresowany tymi skanami - mysle, ze czesc pozostalych osob tez :)

    pz
  • Poziom 13  
    Przychylam się do stwierdzenia kolegi, też bym pożądał skany tej książki :) Tylko, że są jej 3 części :) Pozdrawiam
  • Poziom 14  
    Mówiąc o skanach bierzcie pod uwagę ochronę praw autorskich.Wiem ,że autor tej książki czyta to forum i chyba nie jest zadowolony ze skanów.
  • Poziom 19  
    Kupiłem, nie żałuje
  • Poziom 18  
    Witam.

    No ja nawet mam egzemplarz z dedykacją wprost od autora :), Alku pozdrawiam Cie :)
  • Poziom 10  
    Witam
    Ja ta książke kupiłem można powiedzieć w ciemno, bo nie weidziałem co w niej znajde, ale muszę przyznać, że podoba mi się ona. znalazłem w niej wiele przydatnych informacji a co najważniejsze z jej pomoca zbudowałem (narazie proste) przedwzmacniacze lampowe które grają bardzo ładnie.
    Pozdrawiam