Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Poradnik o wykonywaniu płytek drukowanych-met. termotransfer

hubertfab 20 Lis 2009 14:13 77896 146
  • #31
    leonow32

    Poziom 30  
    Wiercić trzeba koniecznie po wytrawieniu. Nie wiem jak w Eaglu ale Kicad robi małe dziurki Φ0,5-0,7 w polach lutowniczych. W tych dziurkach wytrawia się miedź i powstaje zagłębienie które doskonale prowadzi wiertło. Dzięki temu nawet wiertarką ręczną można dokładnie i równo wywiercić rzędy dziurek pod scalaki. W przypadku wiercenia przed wytrawianiem taka dokładność jest niemożliwa, bo musiałbyś robić nakiełki jakimś punktakiem.

    Malowanie kalafonią rozpuszczoną w nitro/terpentynie robi się po wierceniu. Kalafonia jest dość klejąca i przy okazji wypełnia dziurki, dzięki czemu scalaki nie wypadają i nie wysuwają się przy lutowaniu (mimo wszystko trzeba mieć to na uwadze, bo czasem któryś lubi się wysunąć i potem jest zonk jak się zobaczy drugą stronę płytki ;) )

    Próbowaliście wierteł tytanowych? Ktoś na allegro sprzedaj wiertełka 1mm z powłoką tytanową za złotówkę :? Czy to nie jakaś ściema, żeby wiertło tytanowe kosztowało tyle samo co HSS?
  • Osprzęt kablowy
  • #32
    timo66
    Poziom 23  
    Ciekawa metoda z tym octem :D , ja zawsze robię ciepłą wodą + płyn do naczyń , ale dużo zależy od rodzaju papieru. Co do wierteł to tytanowe to całkiem realna cena. Sugerował bym zainteresować się wiertłami kobaltowymi. Wiertłem 0,8mm wywierciłem chyba około 1500 otworów w laminacie wiertareczką ręczną i jak było nowe to średnio na otwór potrzebowałem około 1,5-2sekund , obecnie są to góra 3 sekundy. Wiertła kobaltowe nie są tanie, ale to się kalkuluje :D
  • #33
    Patryk987
    Poziom 17  
    Masakra płytki wycinasz wyrzynarką!!?
    to najgorszy z możliwych sposobów już lepiej
    wycinać piłką do metalu czy dużymi nożycami.
    najlepiej jest wycinać własnoręcznie zrobioną szlifierką
    stołową z zamocowaną najcieńszą tarczą jaką idzie dostać
    tnie płytki ja masło cięcia są równe nie postrzępione płytka nie jest porysowana

    co do papieru to uważam że ZDECYDOWANIE lepsza jest folia
    praktycznie zerowe podtrawienie nawet po całej nocy w trójchlorku
    płytki nadają się do użycia
  • #34
    hubertfab
    Poziom 21  
    Proszę wszystkich o spokój! :D

    Każdy jak sami piszecie ma własną metodę wykonywania płytek.
    Kilka osób pisało, że wyrzynarka się nie nadaje? - Płytka nie jest uszkodzona po takim urządzeniu. Jasne można użyć brzeszczota ale to już czasowo się nie opłaca!

    Laminat mam taki ponieważ w sklepie dają mi zawsze rabat jak kupuje u nich laminat. Format A4 - 9zł. - Jednostronny.

    Co do jednego z ostatnich postów. Folia termo transferowa jest 10x droższa od popieru kredowego!

    Ścieżki zabezpieczam przed utlenianiem lakierem EN_SOLDER.

    PS: Sorry, że nie odpisywałem od razu ale myślałem, że temat poleciał do kosza :D .

    PSnr2 : Szykuję nowy projekt....... Mogę powiedzieć, że użyję DS18B20. :D Na razie jest na płytce stykowej uniwersalnej a wiec nie tak szybko....
  • #35
    OldSkull
    Poziom 27  
    Moje uwagi:
    - płytkę czyścimy papierem pod wodą, nawet z odrobiną mydła/detergentu. Za jednym zamachem mamy zrobione czyszczenie i odtłuszczanie
    - papier najlepiej użyć w miarę cienki (jedynie na tyle gruby, aby przez drukarkę dobrze przechodził), nie trzeba długo czekać z odmoczeniem
    - o wiele wygodniej jest odwrócić żelazko i na nie postawić płytkę, następnie przyciskać delikatnie papier ściereczką do płytki, właściwie jedyna metoda jeśli mamy żelazko bez płaskiego spodu (tylko np. z otworami od pary)
    - żelazko nagrzewamy najmocniej jak się tylko da :) przyciskanie i wygrzewanie płytki z papierem trwa wtedy raptem 2-3 minuty (płytka musi się nagrzać do temperatury bliskiej żelazka)
    - nie czekamy aż wystygnie przed kąpielą! Jeśli wrzcimy od razu do wody, to praktycznie po 5 minutach możemy już zacząć zdejmować papier

    Tyle jeśli chodzi o film. Ogólnie rzecz biorąc przydatny i dobrze, że są takie filmy wrzucane, bo przynajmniej "nowi" nie boją się samemu robić płytek, to nei jest takie trudne, chociaż na początku czasem coś może nie wychodzić.

    Jeśli chodzi o inne:
    - najlepiej jest wiercić po wytrawieniu - w otworach wiertło się samo prowadzi
    - należy ustawić odpowiednie średnice otworów jeszcze na etapie projektowania. Elementy w TO220 i goldpiny wymagają otworów 0.9-1.0mm, dla mniejszych elementów mozę być 0.7mm, ale otwór nie może być mniejszy niż wiertło, którym wiercimy, bo się pozrywa miedź.
    - o tym jakie jest podtrawienie decyduje głównie jakość tonera. Jeśli jest oryginalny to można długo trzymać i będzie ok, jeśli jest tanio regeneowany, to nawet przy krótkim mogą się porobić nadtrawienia (i to na środku ścieżek) jeśli za długo przytrzymamy.
    - ścieżki zwykle zabezpieczam poprzez cynowanie ich.

    edit:
    - papier gazetowy jest darmowy ;)
    - laminat udało mi się tanio kupić na Allegro - 20x30cm 2 stronny po 4zł (wysyłka gratis, bo więcej zamówiłem), ale są też bardzo tanio inne wymiary i grubości

    Mam pytanie: jak przygotować do malowania, aby pady nie były zamalowane? Wiem, że musza mieć na sobie toner, ale jak go nałożyć? Ponownie zrobić prasowanie?
  • #36
    Radzio M.
    Poziom 33  
    Dokładnie Oldskull drukujesz tylko pady ale powiększasz je najpierw o jakieś 2mils i w ten sposób masz maske , która musisz jeszcze raz nałożyć . :P
  • #37
    RAPELC
    Poziom 17  
    Gdzie kupujecie wiertła? Piszecie że nowe dobrze wiercą. Ja w okresie kilkunastu ostatnich miesięcy kupowałem w rożnych miejscach (HSS 0,8 1,0 mm) i wszystkie były jednakie - czyli szajs, typowa masowa chińszczyzna. Żeby nimi zacząć wiercić trzeba najpierw je ostrzyć, bo inaczej to wygniatają otwór a nie wiercą, a pady to zamiast zostać na płytce to są na wiertle.
    Pozornie niby naostrzone, ale jak popatrzyć przez lupę na ostrze to początkujący uczeń ślusarza lepiej ostrzy przy pierwszej nauce ostrzenia wierteł. Niektóre są "zastrugane" jak po prostu przecinak, większość jest zaostrzona bardzo niesymetrycznie, kąty ujemne. Więc tym się wiercić nie da w ogóle. Na 20 szt udawało się wybrać 1 szt jako taką.

    Nie miałem więc wyboru. Wszystkie trzeba ostrzyć przed robotą. Więc na głowę okulary i lupę nagłowną, aby było odpowiednie powiększenie i wolne ręce, na wiertarkę ręczną mała tarcza i obroty max. (20 000 lub więcej), przy odrobinie cierpliwości wiertełka są dopiero wtedy wiertłami.

    Ostatnio robiłem eksperymenty z różnymi papierami i foliami.

    Najgorszy nie nadający się w ogóle okazał się gładki błyszczący papier (na którym przeważnie są drukowane reklamy). Również do niczego była folia ze zdjęć rentgenowskich (zmyta emulsja z obu stron), po prostu za gruba. Niewygodnie również było gdy dobry papier był z jednej strony zadrukowany bo farba drukarska przyklejała się do tamponu ze szmaty przy pocieraniu w czasie dociskania papieru do miedzi.

    Najlepszy okazał się papier ze "samoklejów". Najpierw trzeba oderwać właściwy papier samoklejący i wykorzystuje się tylko ten śliski zabezpieczający klej. Trzeba dobrać taki aby był cienki, bo przy grubym to bardzo marny efekt. Drukuje się na tej śliskiej stronie. Jest on niby woskowany, ale nie ma obawy, nic na płytkę niepotrzebnego się nie przykleja. Nie trzeba moczyć po prasowaniu ani w niczym myć. Po ostygnięciu sam odchodzi.
    Również dobra okazała się folia używana do drukowania na atramentówkach. Można kupić ją w sklepach papierniczych. Z jednej strony pokryta jest emulsją, można zauważyć że jest nieco matowa z tej strony. Drukuje się na laserówce po przeciwnej śliskiej stronie gdzie nie ma emulsji. Po nagrzaniu i pocieraniu szmatą (docisk) emulsja odchodzi, ale to nie przeszkadza. Jest to niby wskaźnik że temperatura jest właściwa i docisk przy pocieraniu odpowiedni. Dodatkowo przez folię widać czy ścieżki się nie rozmazują (zbyt duży docisk) i czy docisk jest względnie równomierny. Udaje się - przy pierwszej próbie bez większych problemów) przeprowadzić między padami w rastrze 2,54mm (otwory 0,8mm) dwie ścieżki, a przy SMD (raster 1,27mm) jedną ścieżkę. W dodatku przy płytce dwustronnej.
    Całkiem przyzwoity okazał się również zwykły papier do drukarek. Trzeba było go dobrze namoczyć i "zwałkować" na mokro palcami, nie ryzykowałem odrywania. Białe pozostałości zeszły po przetarciu szczoteczką do zębów. To białe co pozostało po tym zabiegu wcale nie przeszkadzało w wytrawieniu.
  • #38
    hubertfab
    Poziom 21  
    Mam pytanie dotyczące programu Eagle.
    Czy da się bez edytowania bibliotek elementów elektronicznych (np resistor.lbr) zmienić wielkość pól lutowniczych ? Przede wszystkim chodzi mi o rezystory, których pola chciał bym powiększyć.

    PS: Chcę to zrobić ponieważ jak wiercę (1mm wiertło) to z pola praktycznie niewiele zostaje...

    Pozdrawiam i proszę o oceny filmu na YT.pl

    Dodano po 10 [minuty]:

    Wrzucam film ilustrujący trawienie miedzi !

    Link


    Dodano po 4 [minuty]:

    Zna ktoś może jakiś dobry darmowy program do obróbki filmów. Windows Movie Maker powoli mi się nudzi...
  • Osprzęt kablowy
  • #39
    Kisiel
    Poziom 13  
    >> hubertfab

    Da się zwiększyć minimalny rozmiar pól lutowniczych w opcjach DRC w zakładce Restring ustawiasz parametr MIN. dla Padów przelotek itp. Problem polega na tym, że zwiększy to wszystkie pady, nie tylko te od rezystorów. Nawiasem mówiąc niemożliwość edytowani aposzczególnych padów z poziomu PCB uważam za największą wadę eagle.
  • #40
    krystian08
    Poziom 16  
    Ile ludzi tyle sposobów :)

    Osobiście nie polecam papieru ściernego - niepotrzebnie ścieramy miedź z laminatu. Wystarczy dobrze oczyścić płytkę za pomocą proszku i gąbki "do mycia garnków".
    Po drugie, konwertowanie projektu do bmp/pdf nie ma większego sensu. Eagle posiada opcję drukowania, a jeśli nie mamy laserówki w domu, można zrobić wydruk zwykłą atramentówką i pójść z nim na ksero.
    Nie wiem jak sprawuje się ocet, ale ja wrzucam płytkę do ciepłej wody z proszkiem do prania (nie czekając na ostygnięcie), po przetarciu gąbką nie ma żadnych śladów papieru.
    Po wyjęciu z wytrawiarki nanoszę na drugą stronę płytki wydruk samych elementów (wyłączamy ścieżki i pady, zostawiamy wszystko co "białe"), jest to bardzo pomocne przy późniejszym montażu i uruchamianiu układu.
    Następnie zabezpieczam ścieżki z pomocą kalafonii. Po wyschnięciu wiercę otwory wiertarką modelarską.

    Ten film to dobry pomysł, na pewno pomoże początkującym i pokaże że wytrawianie płytek nie jest wcale trudne.
  • #41
    leonow32

    Poziom 30  
    RAPELC napisał:
    Gdzie kupujecie wiertła? Piszecie że nowe dobrze wiercą. Ja w okresie kilkunastu ostatnich miesięcy kupowałem w rożnych miejscach (HSS 0,8 1,0 mm) i wszystkie były jednakie - czyli szajs, typowa masowa chińszczyzna. Żeby nimi zacząć wiercić trzeba najpierw je ostrzyć, bo inaczej to wygniatają otwór a nie wiercą, a pady to zamiast zostać na płytce to są na wiertle.
    Pozornie niby naostrzone, ale jak popatrzyć przez lupę na ostrze to początkujący uczeń ślusarza lepiej ostrzy przy pierwszej nauce ostrzenia wierteł. Niektóre są "zastrugane" jak po prostu przecinak, większość jest zaostrzona bardzo niesymetrycznie, kąty ujemne. Więc tym się wiercić nie da w ogóle. Na 20 szt udawało się wybrać 1 szt jako taką.

    Nigdy nie miałem takich problemów. Kupowałem wiertła w Castoramie 10szt za chyba 3zł (w sumie dziadostwo, ale cena najniższa ze wszystkich). Wszystkie wiertła były wystarczająco ostre a dokonywały żywota poprzez złamanie mniej więcej po 30-50 otworach. Kupiłem kiedyś u zegarmistrza wiertło 1mm za złotówkę. Mam je do dzisiaj. Nie do zdarcia ;) Szkoda że nie zapytałem go z czego zrobione jest to wiertło, bo w dzisiejszych czasach zegarmistrz nie ma roboty i salonik zamknął. Takie czarne matowe, a te z Castoramy to niby HSS i stal jest srebrna. W sklepie elektronicznym mają wiertła od 0,3mm i też są HSS srebrne świecące. Nie narzekam.

    Wiertła montuję tak żeby z uchwytu wystawało tylko 5mm wiertła. Jak się złamie to wystarczy naostrzyć i można dalej wiercić :)
  • #42
    hubertfab
    Poziom 21  
    ---> "krystian08" :
    Cytat:
    Osobiście nie polecam papieru ściernego - niepotrzebnie ścieramy miedź z laminatu.

    Ja właśnie dla tego ścieram jak najdłużej. Potem zostaje mniej miedzi. Szybciej się trawi oraz wolniej zużywa się B237.

    Cytat:
    Po drugie, konwertowanie projektu do bmp/pdf nie ma większego sensu.

    Teraz też się zgadzam. Wreszcie "obczaiłem" opcję drukowania z poziomu Eagle.


    Cytat:
    Eagle posiada opcję drukowania, a jeśli nie mamy laserówki w domu, można zrobić wydruk zwykłą atramentówką i pójść z nim na ksero.

    Nie wiem czy to było do mnie czy ogólnie, ale jak do mnie to na filmie widać jak drukuje na laserówce. (SAMSUNG ML-1640)


    Cytat:
    [...] ale ja wrzucam płytkę do ciepłej wody z proszkiem do prania (nie czekając na ostygnięcie), po przetarciu gąbką nie ma żadnych śladów papieru.

    Ja też tak robiłem ale jak dowiedziałem się o kąpieli octowej spróbowałem i tak zostało. (Nie trzeba go podgrzewać)

    Cytat:
    Po wyjęciu z wytrawiarki nanoszę na drugą stronę płytki wydruk samych elementów (wyłączamy ścieżki i pady, zostawiamy wszystko co "białe"), jest to bardzo pomocne przy późniejszym montażu i uruchamianiu układu.

    Kilka razy tak robiłem. Tylko najlepiej albo wyłączyć nazwy i wartości elementów albo dobrze poustawiać... :D

    Otworzy także wiercę wiertarką modelarską. Scieżki zabezpieczam lakierem En_Solder.
  • #43
    Radzio M.
    Poziom 33  
    hubertfab napisał:
    ---> "krystian08" :
    Cytat:
    Osobiście nie polecam papieru ściernego - niepotrzebnie ścieramy miedź z laminatu.

    Ja właśnie dla tego ścieram jak najdłużej. Potem zostaje mniej miedzi. Szybciej się trawi oraz wolniej zużywa się B237.


    Lecz jakość PCB zostaje w tyle . Podgrzejerz mocniej i się wszystko rozpłynie :)
  • #44
    Kisiel
    Poziom 13  
    Głowny problem przy pocienianiu miedzi jest taki, że ścieżki zwiększają swoją rezystancję. Największe znaczenie ma to przy projektach z większymi prądami oraz zakłóceniami na liniach zasilających i masy. Należy mieć to na uwadze.
  • #46
    msichal
    Poziom 21  
    Myjesz normalnie mleczkiem i powinno ładnie błyszczeć.
  • #47
    Lukasz12510
    Poziom 10  
    Witam
    Co do filmu to jest no dla mnie pomocny ale mimo to mam maly problem z programem Eagle. Nie potrafie zwiększyć rozmiaru plytki. Jej rozmiar to ok 10x10 cm. Pomimo włączenia większej ramki to elementy które rozmieszczan na niej akceptowane sa przez program wyłącznie w małym ograniczonym polu. Mysle ze moze to byc zwiazane z tym iż posiadam nie pełną wersję programu.
    Prosze o pomoc. Pozdrawiam.
  • #48
    hubertfab
    Poziom 21  
    TAK. Aby robić płytkę większą od ustalonego pola musisz posiadać full wersje.
    Niestety ten program nie jest tani. Wątpię, że Cie na niego stać... :(

    Można podzielić płytkę na kilka bloków i połączyć później np w Paint'cie :D :D :D

    PS: Ja też mam darmowy.
  • #49
    OldSkull
    Poziom 27  
    @hubertfab: to już lepiej korzystać z Protela - jest o wiele lepszy, a różnica między 500$ (lub 1000$ zaleznie od wersji) za Eagle a 5000 za Protela jest niewielka - żadnej z tej kwot nikt z nas nie będzie płacić.
  • #50
    leonow32

    Poziom 30  
    No właśnie, lepiej już się uczyć Protela. Eagle to moim zdaniem program o podobnych możliwościach co KiCad przy czym cena tego pierwszego przeraża a cena drugiego to 0zł. Najpierw nauczyłem się KiCada a przy próbie ujarzmienia Eagle stwierdziłem, że ten program jest prymitywny :) np dziwi to że kondensatory i cewki są w bibliotece "resistor".

    Natomiast co do piratów. Eagle w wersji darmowej ma ugraniczenia a wersja spiracona ma błędy. Natomiast producent Protela daje "milczące przyzwolenie" na używanie pirata w domu. Ma w tym swój interes - hobbysta sam nauczy się protela w domu a potem wpisze sobie w CV że taki program zna.
  • #51
    msichal
    Poziom 21  
    A to jest akurat błąd kolegi leonow32 - kondensatory, cewki i rezystory są w bilbliotece o nazwie RCL - jak zresztą mówi jej opis - "Resistors, Capacitors, Inductors".
  • #53
    msichal
    Poziom 21  
    No tak, wybacz... Nie ściągałem nowej wersji bo po prostu mało się różnią i nie chciało mi się ściągać i instalować. Nie wiedziałem ze zmienili nazwę, na rzeczywiście mało adekwatną do treści...
  • #54
    otapi
    Poziom 25  
    co do wiercenia i wierteł dodam jeszcze jedno...
    wiertla kobaltowe czy tytanowe są zaje**** w dodatku zazwyczaj mają większą średnicę na "trzonku" co ułatwia mocowanie w wiertarce, są twarde i ostre jednak mają jedna wadę, są bardzo kruche, wiercenie nimi ręczną wiertarką to sztuka, lekki przechył i po wiertle.... w dodatku łamią się w miejscu zgrubienia przez co nie nadają się już nawet do ostrzenia. Cena takiego 0.8mm wiertełka = cenie widii fi 8mm o długości 50cm z hipermarketu ( patrząc na ceny i jakość hipermarketową to może i nie wiele ale jak porównać cenę kilku gram do pół kg żelaza.. ? ;] ) zwłaszcza jak się kilka takich złamie... ;]

    jakieś 10 lat temu kupiłem od ruskich na rynku pakiet wierteł za grosze, ( madie in CCCP, nie gniotsia nie łamiotsia) chyba po 20 szt 0,4 0,6 0,8. do dziś ich używam, jeszcze kilka sztuk zostało ;] czasami jak brakuje trochę żeby jakiś drut się zmieścił rozwiercam nimi niczym frezem i nic się nie łamie.

    co do otworów w padach na płytce, ja robię jak najmniejsze przez co wiertło dokładnie trafia w środek pada, bez względu czy otworek ma być 0,4 czy 0,8mm.
    problem jest jak masz tępe wiertło bo wyrywa miedź, rozwiązaniem może być wtedy zwiększenie otworu w padzie ale mimo wszystko tępe wiertło będzie latało po tym otworze i tak czy siak rozwiercisz pada. więc chyba podstawa jest ostre wiertło ;]
  • #55
    skwarag
    Poziom 11  
    A czy ktoś robił tą metodą płytkę większą od żelazka?
    Bo na razie widziałem takie małe, a ja mam do roboty płytkę większą od żelazka (w kształcie litery L) i ni ch...a nie mogę sobie z nią poradzić.
    Chyba zostaje Positiv.
  • #56
    Radzio M.
    Poziom 33  
    Zrobienie płytki nie jest ograniczone pow. żelazka , możesz poprostu prasować jak koszule :) i wtedy nie ma problemu .
  • #57
    Blackponey
    Poziom 9  
    Przy obecnym programie nauczania w 2 klasie technikum mechatronicznego nie mam pojęcia jak wytrawić płytkę :/ Czy odtłuścić można odtłuszczaczem stosowanym w lakiernictwie samochodowym?? I czy zabezpieczyć przed utlenianiem zwykłym lakierem bezbarwnym np. firmy: Novol? Gdzie dostane papier kredowy?
  • #58
    AdeBe
    Poziom 13  
    A ja mam pytanie od bardziej projektowej strony.
    Jaki powinien być minimalny rozmiar ścieżki przy termotransferze, tak aby początkujący nie miał zbyt wielu okazji spartaczenia roboty? Jeśli wysyłam płytki do fabryki, to robię ścieżki 10 milsów, ale czy taki rozmiar nie będzie za mały dla robótki ręcznej?
    I czy przy tym sposobie nie ma ograniczeń np. rodzaj zastosowanych elementów? Mam w moim aktualnym projekcie scalak na TQFP44 i zastanawiam się czy footprint dobrze się wytrawi.
  • #59
    leonow32

    Poziom 30  
    Dasz radę. Musisz tylko mieć dobry papier - koniecznie cienki i kredowy. Nóżka ma szerokość 0,3mm czyli jakieś 12 mils. Da się zrobić nawet 6mils z odstępem 6mils, a rekordziści potrafią puścić 4 ścieżki między nóżkami scalaka DIL. Jeżeli nie wyjdzie za pierwszym razem, to rozpuszczalnik i od nowa. Przed wytrawieniem wszystko jest do cofnięcia, więc luz.

    Wymiary TQFP44 http://scratch.roma2.infn.it/Dario_M/Gamma_Gamma/Tecnologia/data_sheet/tqfp44.gif
  • #60
    vgw
    Poziom 15  
    Od wielu lat wykonuje plytki metodą opisaną powyzej i wychodzą bez zarzutu. Ale ostatnio pojawił się problem - nowsze drukarki laserowe coraz bardziej oszczędzają toner i jest go poprostu za mało na trawionej płytce ! (robią się dziury w ścieżkach)
    (uprzedzam pytanie - nie mam dostępu do starych laserówek) ;-(

    I tu mam pytanie: czy ktoś używa jakiejś nowej drukarki laserowej np. HP LaserJet P1005 lub Samsung ML-1640 lub jakiejś innej obecnie dostępnej w sklepach :?: proszę o odpowiedz :!: