Zakupiłem nowe kierunkowskazy do samochodu i po zainstalowaniu ich montaż plug&play bardzo prosty sprawdziłem lewy mryga pięknie, sprawdzam prawy i trzask mrygło raz i przestał chodzić.
Żarówka prawy przód i bezpiecznik nr 35 spalone, reszta jest niespalona, ale bez bezpiecznika nie działa żaden kierunek. Wsadzony nowy bezpiecznik działają lewe kierunkowskazy tak jak powinny, prawe mrygaja 2 x szybciej pewnie dlatego że z przodu żarówka spalona to jakby jej nie było.
Miernik pokazuje zwarcie na przewodach(prawy przód) ale kable nie wyglądają źle, aż szkoda rozbierać z izolacji. Zgaduje że to problem z masą, nawet nie wiem gdzie i jak to sprawdzić, ktoś może potwiedzic bądz zaprzeczyć, każda rada się przyda. Pomocy!;
Żarówka prawy przód i bezpiecznik nr 35 spalone, reszta jest niespalona, ale bez bezpiecznika nie działa żaden kierunek. Wsadzony nowy bezpiecznik działają lewe kierunkowskazy tak jak powinny, prawe mrygaja 2 x szybciej pewnie dlatego że z przodu żarówka spalona to jakby jej nie było.
Miernik pokazuje zwarcie na przewodach(prawy przód) ale kable nie wyglądają źle, aż szkoda rozbierać z izolacji. Zgaduje że to problem z masą, nawet nie wiem gdzie i jak to sprawdzić, ktoś może potwiedzic bądz zaprzeczyć, każda rada się przyda. Pomocy!;