Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozcienczalnik karbamidowy a elektrolity....

adorbelo 20 Lis 2009 01:09 1035 8
  • #1 20 Lis 2009 01:09
    adorbelo
    Poziom 15  

    WItam!
    Jaki wplyw ma rozcienczalnik karbamidowy na elektrolity kondensatorow? Przemywalem powierzchnie plyty bo ladnie schodzilo, tyle ze uwalilem kondy... I to drugi raz... :/. Moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego tak sie nie dzieje po uzyciu benzyny ekstrakcyjnej?

    0 8
  • #2 20 Lis 2009 07:56
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    Bo benzyna ekstrakcyjna jest czymś zupełnie innym (frakcja lekka z destylacji ropy naftowej)... - karbamidowy jest mieszaniną - ksylen, alkohol wyższorzędowy itp . - ogólnie rzecz biorąc jest "agresywny"..

    0
  • #3 20 Lis 2009 08:17
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Jedna praktyczna uwaga: niektóre firmy pod nazwą benzyny ekstrakcyjnej sprzedają coś co niekiedy rozpuszcza(?) np. polistyren, podobno w rozlewni ,,czasem" pozostają jakieś resztki z poprzedniego rozlewu w maszynach rozlewniczych.... Teraz zawsze sprawdzam czy to się nie gryzie z powierzchnią czyszczonego przedmiotu.

    0
  • #4 20 Lis 2009 08:40
    zbigniew39
    Poziom 9  

    Cześć
    jeśli mogę coś poradzić to mycie czegokolwiek to sprawa wbrew pozorom poważna. Często zdarza się że po umyciu urządzenie przestaje działać .Podyktowane jest to ogromną różnorodnością "plastików" stosowanych. Mam tu kilka rozwiązań : jeśli to plastik miękki to stosuje wodę z płynem do mycia naczyń, plastiki twarde alkohol czysty, metale benzyna czysta. Oczywiście trzeba później wysuszyć całość ,ale to już inna sprawa. A wracając do sprawy to dla różnych materiałów różne ciecze są rozpuszczalnikami .

    0
  • #5 20 Lis 2009 11:39
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    :arrow: zbigniew39 - nie do końca prawidłowy podział.. Alkohole mogą rozpuszczać zarówno "miękkie" jak i "twarde" tworzywa...
    Najbezpieczniejsza jest czysta benzyna ekstrakcyjna ("podobne" rozpuszcza "podobne") wyjątek to próby mycia płyt (??) z elektroniką starych urządzeń lampowych - bywały kondensatory w szklanej obudowie "zalewane/uszczelniane" smołą - mogą zostać rozszczelnione.. Benzyna może również zmyć napisy robione(drukowane) niektórymi farbami.
    Najbezpieczniej jest za każdym razem wykonać próbę przed myciem ( i nie używać rozpuszczalników takich jak karbamidowy, farbasol, uniwersalny czy nitro)

    0
  • #6 20 Lis 2009 18:29
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    adorbelo napisał:
    Przemywalem powierzchnie plyty bo ladnie schodzilo

    Co ładnie schodziło?

    0
  • #7 20 Lis 2009 19:12
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    I jeszcze jedno :arrow: cirrostrato - takie tłumaczenie "firmy" jest śmieszne, tak naprawdę to (w/g mnie) jest to oszustwo (podejrzewam "dorabianie" ilości poprzez dolewanie wszelakich odpadów/resztek - wykrycie tego/zanalizowanie składu chemicznego jest możliwe, ale drogie, więc... ;) )
    Polistyren rozpuszcza się np: w disiarczku węgla, estrach, ketonach, węglowodorach aromatycznych i chlorowanych - nie rozpuszcza się w węglowodorach alifatycznych (do których należy benzyna ekstrakcyjna)
    P.s niezły nick :)

    0
  • #8 22 Lis 2009 19:45
    adorbelo
    Poziom 15  

    Dzieki za wszystkie odpowiedzi. Do kolegi jankolo - nie wiem jak to nazwac, tak jakby lakier z laminatu czy cos? Podobne do kalafoni... Moze topnik z cyny, nie mam pojecia. Nie wiem co teraz z plyta. Uruchomila sie po wymianie 4 kond., po przemyciu nie dawala znakow zycia. Nastepnie wymienilem wszystkie 9 w lini, znowu zadzialala i ponownie przemylem nieswiadom skutkow. Teraz po zalozeniu kolejnej partii plyta umarla....

    0
  • #9 23 Lis 2009 13:11
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    Jeśli to "owo" było koloru.. brązowożółtopodobnego - to możliwe, że była to kalafonia - ją można zmyć denaturatem (polecam tzw "biały" ) - choć to dziwne.. - nie kojarzę płyt głównych z widoczną, pozostawioną kalafonią... (no chyba, że ktoś ją naprawiał ?).
    Lub może to był elektrolit z "wylanych" kondensatorów elektrolitycznych?? (gdybam) - w tym wypadku mogłeś takim "myciem" porobić zwarcia na płycie...
    P.s.
    Co to za płyta? (tak z ciekawości..)

    0