Posiadam ROVER'a 200 rocznik 1999. Od pewnego czasu, raz co kilka tygodni, nieraz dwa, trzy razy w tygodniu stwierdzam upływ prądu, czego skutkiem jest rozładowany akumulator. Szeregowo podłączony amperomierz wskazuje ok. 2,8A. Ciężko to zademonstrować elektrykowi, bo problem jest, a nagle go nie ma. Wczoraj tuż przed wyjęciem aku z samochodu upływ był, rano po włożeniu już go nie był, ale po krótkiej jeździe znowu jest. Próbowałem ustalić jaki to obwód wyjmując po kolei bezpieczniki przy podłączonym amperomierzu, ale żaden obwód się nie ujawnił, ciągle było 2,78-2,82A. Nie ruszałem tylko tzw. bezpieczników głównych (oraz przekaźników) pod maską, które są specjalnie zabezpieczone (zamknięte), bowiem wg instrukcji niefachowiec ich ruszać nie powinien. Jeśli ktoś ma jakieś wskazówki, proszę o nie i będę zobowiązany.