Witam.
Być może rozwiązanie mojego problemu jest banalne, dlatego też proszę o wypisywanie wszelkich możliwych wskazówek.
OPIS SAMOCHODU
Posiadam fiata cinquecento 900 (899 cm3) z 1995 roku, aktualny przebieg to ok. 115.000 km. Nie posiadam w nim instalacji gazowej i nigdy takowej w nim nie było. Auto ma gaźnik Weber. Akumulator mam raczej dobry, a jakiś miesiąc temu był ładowany. Dwa tygodnie temu wymieniłem w nim kable wysokiego napięcia, świece (Iskra), filtr powietrza, olej w silniku, układ wydechowy (dwa tłumiki + rura kolektorowa) oraz wyregulowałem gaźnik (wszystkie części montowane w moim aucie były nowe, a wymiany te i regulacje wykonane zostały w serwisie). Po tych wymianach auto zaczęło pracować znacznie lepiej i nabrało mocy. Przed tymi wymianami auto lekko dławiło się przy mocniejszym dodawaniu gazu oraz miało problemy z odpalaniem.
OPIS PROBLEMU
Teraz (po tych wymianach) auto lekko dławi się tylko wtedy gdy nie jest jeszcze rozgrzane i dam mu za mało ssania - czy to normalne nawet przy temperaturze 50-60 stopni?
Głównym problemem jest jednak dalej trudne odpalanie (mimo że po w/w wymianach i regulacjach trochę się to poprawiło). Gdy auto jest zimne (np. po całej nocy) odpala prawie bez zarzutu, jednak gdy silnik jest średnio-zimny (zbliżony do temp. 50 stopni) pojawia się problem: auto długo "rozkręca się" przy odpalaniu tzn. zajmuje to chwilę zanim obroty wzrosną i trzeba w tym czasie "pompować" pedałem gazu, czyli szybko go naciskać i puszczać...
Sam raczej nie wykonam potrzebnych napraw, ale proszę o wskazówki co to może być, żebym wiedział chociaż do jakiego fachowca się z tym udać i ile może kosztować naprawa.
Pozdrawiam.
Być może rozwiązanie mojego problemu jest banalne, dlatego też proszę o wypisywanie wszelkich możliwych wskazówek.
OPIS SAMOCHODU
Posiadam fiata cinquecento 900 (899 cm3) z 1995 roku, aktualny przebieg to ok. 115.000 km. Nie posiadam w nim instalacji gazowej i nigdy takowej w nim nie było. Auto ma gaźnik Weber. Akumulator mam raczej dobry, a jakiś miesiąc temu był ładowany. Dwa tygodnie temu wymieniłem w nim kable wysokiego napięcia, świece (Iskra), filtr powietrza, olej w silniku, układ wydechowy (dwa tłumiki + rura kolektorowa) oraz wyregulowałem gaźnik (wszystkie części montowane w moim aucie były nowe, a wymiany te i regulacje wykonane zostały w serwisie). Po tych wymianach auto zaczęło pracować znacznie lepiej i nabrało mocy. Przed tymi wymianami auto lekko dławiło się przy mocniejszym dodawaniu gazu oraz miało problemy z odpalaniem.
OPIS PROBLEMU
Teraz (po tych wymianach) auto lekko dławi się tylko wtedy gdy nie jest jeszcze rozgrzane i dam mu za mało ssania - czy to normalne nawet przy temperaturze 50-60 stopni?
Głównym problemem jest jednak dalej trudne odpalanie (mimo że po w/w wymianach i regulacjach trochę się to poprawiło). Gdy auto jest zimne (np. po całej nocy) odpala prawie bez zarzutu, jednak gdy silnik jest średnio-zimny (zbliżony do temp. 50 stopni) pojawia się problem: auto długo "rozkręca się" przy odpalaniu tzn. zajmuje to chwilę zanim obroty wzrosną i trzeba w tym czasie "pompować" pedałem gazu, czyli szybko go naciskać i puszczać...
Sam raczej nie wykonam potrzebnych napraw, ale proszę o wskazówki co to może być, żebym wiedział chociaż do jakiego fachowca się z tym udać i ile może kosztować naprawa.
Pozdrawiam.