Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Godziwy zarobek pozwalający na szczęście.

romoo 29 Nov 2009 10:44 2933 44
lampy.pl
  • #31
    kamil12890
    Level 10  
    pieniądze szcześcia nie dają -jest to chyba pocieszenie dla biednych kasa jest potrzebna do wszystkiego
  • lampy.pl
  • #32
    Electrical
    Computers FAQ editor
    Tak, ale bez pieniędzy jest du*a. Nic bez nich nie zrobisz...
  • #33
    prez8s
    Level 33  
    kamil12890 wrote:
    pieniądze szcześcia nie dają -jest to chyba pocieszenie dla biednych kasa jest potrzebna do wszystkiego


    Oczywiście że dają, ja uważam że dają. Tak to tylko mówią bogaci żeby biedni nie mieli chrapki na ich majątek.
    Dzisiaj na pierwszym miejscu w życiu jest oczywiście zdrowie, a na drugim, pieniądze. W materialistycznym świecie nie da sie żyć bez pieniędzy, więc powiedziałbym nawet że pieniądze są na równi ze zdrowiem.
  • #34
    LuckyDj
    Level 33  
    Może i pieniążki nie dają szczęścia, ale jak je mam to jakoś lepiej się czuję ;)
    Pracowałem 2 lata za 664zł na rękę więc jak potem poszedłem na zasiłek, to postanowiłem sobie, że wycyckam go do cna. Skutecznie odrzucałem przez rok wszelkie oferty pracy za podobną stawkę.
    Teraz po 5 latach (już w innym zakładzie) mam 1900zł brutto + do 40% premii + to co zarobię "na lewo" dzięki znajomości elektroniki i obsługi urządzeń nagłośnienia i oświetlenia.
    Niekiedy przychodzi czas, że nie ma grubszej roboty, nie ma więc premii, nie ma na lewo i jest lipa - goła wypłata.
    Mam 2 letnią córeczkę i mieszkamy we troje i jakoś sobie radzimy.

    Ale i wódeczki się napijemy i pizzę się zamówi od czasu do czasu.
    Przeżyć da się zawsze, tylko zmienia się czasem poziom tego życia.
    A nawet jak jest dużo pieniążków, to znikają podobnie szybko jak jest ich mało.
    Nie ma chyba takiej kwoty (oczywiście w miarę rozsądnej) z której człowiek byłby zadowolony.
    Im więcej masz tym więcej wydajesz. Przynajmniej ja tak mam :P
  • #35
    Chris_W

    Level 38  
    kamil12890 wrote:
    pieniądze szcześcia nie dają -jest to chyba pocieszenie dla biednych kasa jest potrzebna do wszystkiego

    Jak się zarabia średnią krajową to nie ma sensu tyrać 2x tyle za 2x więcej. Tylko o to chodzi, a nie o całkowite pozbawianie się pieniędzy. Miałem kilka okazji pracować w drugim etacie i miałbym 2x tyle pieniędzy - tylko życie wtedy ucieka na samej pracy - i nawet te pieniądze nie dają uciechy, bo nie ma kiedy ich wydać jak się wstaje o 6 i kładzie spać o 22. Można się wtedy wyśmiewać z innych zarabiających mniej - tylko jak za 20 lat z bólami krzyża lub rakiem wątroby spojrzeć wstecz na swoje życie - polegające na pracy od świtu do zmierzchu - to całkowicie inaczej to wygląda - wtedy okazuje się, że za te pieniądze nie odkupimy szczęścia którego moglibyśmy zażyć w tym czasie i zdrowia które utraciliśmy. Te rozmyślania dotyczą klasy robotniczej - a nie osób z wysokich 'niepracowniczych' stanowisk.
  • lampy.pl
  • #36
    User removed account
    Level 1  
  • #37
    elektronik79
    Level 16  
    Słyszałem kiedyś jak taki gość w knajpie mówił że pracuje w urzędzie skarbowym we Wrocławiu nowej biurowej siedzibie jak w super banku nic nie robi - żadnych telefonów ani petentów - strzeże tego ochrona tylko pije herbatę od 8 do 16 i zarabia na rękę 2 tysiące.
    A pracy jakby zliczyć to w całym miesiącu ma może 6 godzin i to takiej typu wpisz coś do komputera.Stresu zero. Ma lodówkę i może w każdej chwili iść do kuchni i na fajkę- tylko gada z kolegami i chodzi po piętrach rozprostować kości.
    Co sądzicie o takiej pracy? dobra czy zła? bo 2 tysiące to niewiele. podjęlibyście taką?
  • #38
    Chris_W

    Level 38  
    Zależy jakie są koszty 'życia' we Wrocławiu.
  • #39
    prez8s
    Level 33  
    elektronik79 wrote:
    Słyszałem kiedyś jak taki gość w knajpie mówił że pracuje w urzędzie skarbowym we Wrocławiu nowej biurowej siedzibie jak w super banku nic nie robi - żadnych telefonów ani petentów - strzeże tego ochrona tylko pije herbatę od 8 do 16 i zarabia na rękę 2 tysiące.
    A pracy jakby zliczyć to w całym miesiącu ma może 6 godzin i to takiej typu wpisz coś do komputera.Stresu zero. Ma lodówkę i może w każdej chwili iść do kuchni i na fajkę- tylko gada z kolegami i chodzi po piętrach rozprostować kości.
    Co sądzicie o takiej pracy? dobra czy zła? bo 2 tysiące to niewiele. podjęlibyście taką?


    Przy jakiej ulicy jest ten US ??
  • #41
    submariner
    Level 32  
    "Słyszałem kiedyś jak taki gość w knajpie mówił że pracuje w urzędzie skarbowym we Wrocławiu nowej biurowej siedzibie jak w super banku nic nie robi - żadnych telefonów ani petentów - strzeże tego ochrona tylko pije herbatę od 8 do 16 i zarabia na rękę 2 tysiące. "

    To nie urzednik tylko zlodziej=przestepca
  • #42
    Wirnick
    Level 29  
    Ten gościu z US jest nieszczęśliwy!!.
    Ma również swoich szefów.
  • #43
    oskar_dyjas
    Level 25  
    irkor wrote:

    Kto nie dostał od tatusia, tylko zaczynał od "zera" będzie wiedział co mam na myśli.


    O to właśnie, co z tego, że mam plany zrobić fajny interes, skoro właśnie nie mam tej pierwszej złotówki?
    W poprzedniej pracy miałem niską stawkę, niestety szef nie dawał szans zarobić więcej.
    Teraz dzwonię z banku do ludzi zachęcając do spłaty pożyczek, sam będąc windykowanym. Też słaby grosz i na umowę-zlecenie.

    Myślę, że skromne 1600 zł byłoby dla mnie idealne, zwłaszcza, że studia zaoczne na PWr kosztują.

    Ale to nie koncert życzeń, ważne, żeby wyjść na "0".
  • #44
    avatar
    Level 36  
    Panowie co do opisów nie wiem czy rozsądnym jest pisanie kto i ile zarobi/ukradnie na lewo..bo pracodawca może wasze posty podejrzeć . No to tylko moja przestroga

    Dodano po 1 [sekundy]:

    Panowie co do opisów nie wiem czy rozsądnym jest pisanie kto i ile zarobi/ukradnie na lewo..bo pracodawca może wasze posty podejrzeć . No to tylko moja przestroga
  • #45
    User removed account
    Level 1