Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz na LM3886 - spada napięcie, prąd rośnie

kelow 22 Lis 2009 00:07 2195 6
  • #1 22 Lis 2009 00:07
    kelow
    Poziom 10  

    Witam wszystkich :)
    Przeglądam forum od paru lat, ale jakoś nigdy nie trafiło się pytanie z dziedziny, w której mógłbym pomóc. Teraz sam mam problem i mam nadzieję, że ktoś będzie mógł mi pomóc :)
    Otóż zmontowałem układ na LM3886, bardzo podobny do tego: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic420481.html z tym, że mój ma w pętli tylko rezystor (na schemacie w podanym temacie brakuje połączenia pętli przy wyjściu z kostki). Wzmocnienie ustaliłem na poziomie ok. 10.
    Układ zasilany jest z toroidu 2x22V, 1.15A. Po włączeniu wszystko ładnie gra, napięcie za zasilaczem ok 30V, prąd na poziomie 400mA. Jednak od razu napięcie zaczyna spadać mniej więcej liniowo do 25V (trwa do kilkanaście sekund) i utrzymuje się na tym poziomie. W tym samym czasie prąd rośnie wykładniczo, najpierw osiąga ok. 800mA przy 25V, dalej w ciągu kilku sekund dochodzi do 1,5A.
    Przez pierwszych kilka sekund po włączeniu całość gra całkiem przyzwoicie, dalej sygnał powoli przesterowuje się, przy mniej więcej 26V sygnał nagle cichnie i płynnie "wchodzi" brumienie o niedużej głośności. W tym momencie układ zaczyna się dość szybko grzać mimo dużego radiatora.
    Wymieniłem już cały układ zasilacza, sprawdziłem wszystkie ścieżki. Ma ktoś pomysł co to może być?

    0 6
  • #2 22 Lis 2009 03:48
    fuutro
    Poziom 43  

    Przysiadanie napięcia jest normalne, zwłaszcza na tak niedużym zasilaczu ale... Wzmacniacz ci się najwyraźniej wzbudza. Pokaż co tam zmajstrowałeś a nie "coś podobnego".

    0
  • #3 24 Lis 2009 15:41
    kelow
    Poziom 10  

    To nie jest przysiadanie napięcia, to jest liniowy spadek w długim czasie o 5-6V. I to jeszcze przy prądzie, który nie nasyca rdzenia.
    Układ zrobiłem identyczny jak tamten, różni się tylko pętlą sprzężenia, chyba nie ma sensu, żebym go przerysowywał :)
    Wzmacniacz raczej się nie wzbudza. Po pierwsze sprawdzałem z większymi cewkami, po drugie po wyłączeniu i włączeniu powinien pracować praktycznie tak samo. A jeśli wyłączę go na krótko (np. 5 sekund) to pochodzi tyle czasu ile był wyłączony.

    0
  • #4 24 Lis 2009 16:00
    fuutro
    Poziom 43  

    Skąd pewność, że się nie wzbudza? to że nie słyszysz pisku to żaden dowód, nie to pasmo. Nagle zwiększony pobór prądu i nadmierne nagrzewanie na to wskazują. Na dodatek wzrost zniekształceń jest za tym.

    0
  • #5 24 Lis 2009 16:08
    kelow
    Poziom 10  

    Przecież nie napisałem, że nie wzbudza się, bo nie słyszę pisku.
    Też mi to wyglądało na wzbudzanie, dlatego sprawdziłem na większych cewkach.
    Byłem w międzyczasie u znajomego i sprawdziłem wyjście na oscyloskopie. Bez podłączonego źródła na wejście na wyjściu czyściutko.

    0
  • #6 24 Lis 2009 19:05
    januss73
    Poziom 31  

    A sprawdzałeś sam transformator pod innym obciążeniem?

    Edit
    Sam mówiłeś, że na końcu jest brum, więc na oscyloskopie nie może być czyściutko. Mierzyłeś wzmacniacz obciążony?

    0
  • #7 25 Lis 2009 08:25
    kelow
    Poziom 10  

    Sam transformator działał wcześniej we wzmaczniaczu tranzystorowym ok. 50W, spadek napięcia zaczynał się przy prądzie 1.1A.
    Na oscyloskopie mierzyłem sytuację przed pojawieniem się brumu. No ale wszystko się wyjaśniło, bo na głośnik po tym czasie jest podawane czyste napięcie stałe, gdzieś na forum było to przerabiane i pomogła zmiana LMa.
    Dzięki za pomoc, jeśli wymiana kostki nie pomoże to o tym napiszę :)

    0