Witam.
Klient przyprowadził S-maxa po lekkim strzale w lewe koło. Motor, chłodnice, poduchy nie tknięte - (tylko lampa zderzak błotnik koło), a motor nie odpala (rozrusznik kręci).
Czy jest w tym aucie tzw. wyłącznik udarowy który odcina paliwo lub coś podobnego?
W innych autach spotkałem się z czymś podobnym ale s-maxa robie pierwszy raz.
Jak ktoś coś wie na ten temat to dajcie znać, bo nie chce mi się go ładować lawete i wieźć kawał drogi na kompa, bo u mnie nikt tego nie zdiagnozuje.
Z góry dziękówa.
Klient przyprowadził S-maxa po lekkim strzale w lewe koło. Motor, chłodnice, poduchy nie tknięte - (tylko lampa zderzak błotnik koło), a motor nie odpala (rozrusznik kręci).
Czy jest w tym aucie tzw. wyłącznik udarowy który odcina paliwo lub coś podobnego?
W innych autach spotkałem się z czymś podobnym ale s-maxa robie pierwszy raz.
Jak ktoś coś wie na ten temat to dajcie znać, bo nie chce mi się go ładować lawete i wieźć kawał drogi na kompa, bo u mnie nikt tego nie zdiagnozuje.
Z góry dziękówa.