Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prosty regulator do ładowania akumulatora

22 Lis 2009 16:26 11258 8
  • Poziom 10  
    Szanowni koledzy .
    czy ktoś z Was posiada bardzo prosty schemat regulatora napięcia, chciałbym ten regulator wykorzystać do wiatraka. Jest to prosta amerykanka czyli 3- fazy napięcia jakie osiąga to 0,5V do 35V amperarz maksymalny to mniej wiecej 20A
    Nie wiem czy to pytanie już padło na forum , ale nie moge znaleść prostego rozwiązania mojego problemu. Wszystkie regulatory jakie znam wymagają uzwojenia wzbudzenia a ja owego nie posiadam.
  • Poziom 10  
    Podłaczam się do pytania, rowniez potrzebuje schematu prostego regulatora napiecia do amerykanki domowej roboty. Czy mozna by uzyc gotowego regulatora np z instalacji motoroweru lub motocykla? Amerykanka przy wolnych obrotach daje po wyprostowaniu okolo 10V chcialbym nia ladowac akumulator 6V
  • Poziom 18  
    Polecam układ na LM317, w datasheecie jest wszystko opisane. Tylko że z niego uzyskacie max. ~ 2A:(
  • Poziom 10  
    Witam ponownie
    Coś koledzy nie chcą podzielić się swoją wiedzą.:))
    Cały ten problem z regulacją można rozwiązać za pomocą podłączenia akumulatora bezpośrednio po mostku gretza. Sam akumulator będzie stanowił dobre obciążenie dla wiatraka i będzie stabilizował napięcie. Jednak ja chciałbym bardziej skomplikować sobie życie :) Ponawiam prośbę, czy koledzy mogli by pomóc w zbudowaniu takiego układu, który mógłby być podłączony między mostkiem gretza, a akumulatorem? Zaznaczam, że elektrownia ta jest w stanie wydusić trochę więcej niż 2A.
    Pozdrawiam serdecznie.
  • Poziom 10  
    Przepraszam ze zadam pewnie glupie pytanie ale w tych sprawach jestem poczatkujacy, moja amerykanka jest trzyfazowa i zrobilem do niej mostek trójfazowy, i teraz pytanie czy zeby ladowac akumulator wystarczy besposrednio podlaczyc przewody z mostka do akumulatora? czy potrzebny jest jednak regulator napiecia?
  • Poziom 10  
    Jakiś by się przydał ale do ołowiowo kwasowych chyba nie jest niekonieczny .
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    zgodnie z tym co napisałem wyżej napięcie jakie wytważa generator wynosi w żależności od siły wiatru od 0 - 36V
  • Poziom 32  
    sgrzech napisał:
    Cały ten problem z regulacją można rozwiązać za pomocą podłączenia akumulatora bezpośrednio po mostku gretza. Sam akumulator będzie stanowił dobre obciążenie dla wiatraka i będzie stabilizował napięcie. Jednak ja chciałbym bardziej skomplikować sobie życie

    Zupełnie analogicznie jak w przypadku ładowania z ogniw słonecznych, optymalne wykorzystnie "darmowej" energii zapewni dopiero optymalne obciążenie prądnicy napędzanej przez wiatrak. To są zupełnie inne wymagania niż w przypadku regulatora dla prądnicy napędzanej przez silnik spalinowy, obracający się z prędkością zależną od wielu czynników, tylko w zdecydownie najmniejszym stopniu od obciążenia samej prądnicy. Przy znikomo małym obciążeniu wiatraka znikomo mała będzie też użyteczna moc czerpana ze swobodnie obracającego się wiatraka, to samo będzie i przy obciążeniu zbyt dużym: wtedy nadmiernie zahamowany wiatrak zatrzyma się lub bardzo zwolni.
    Niezbędny jest zatem zasilacz stanowiący rodzaj automatycznie regulowanego "transformatora" pozwalającego zrealizować dopasowanie energetyczne niezależnie od siły wiatru i napięcia na obciążeniu. Wstępnym jego członem może być prostownik trójfazowy (mostek na sześciu diodach, najlepiej Schottky'ego). Elementem wykonawczym - przetwornica impulsowa. Jeśli chcemy wykorzystać nawet najslabszy wiatr, gdy bez napięcie nieobciażonej prądnicy jest niższe od napięcia akumulatorów - powinna to być przetwornica podwyższająca (boost/step-up: szeregowy dławik równoległy klucz). Aby w takim wypadku nie dochodziło do przeciążenia akumulatorów przy najsilniejszych wiatrach - napięcie baterii musi być większe od maxymalnego napięcia jakie jest zdolna dać prądnica. Inna możliwość - to zastosowanie akumulatora o typowym napięciu, np, 12V oraz przetwornicy obniżającej (buck/step-down: szeregowy klucz szeregowy dławik), przy pogodzeniu się z niewykorzystaniem energii wytwarzanej przy najsłabszych wiatrach, albo zastosowanie przetwornicy odwracającej (buck-boost: szeregowy klucz równoległy dławik) która jednak ma sprawność nieco niższą niż omówione poprzednio. Współczynnik wypełnienia napięcia sterującego kluczem musi być w każdej chwili tak dobrany, aby prądnica dostarczała maxymalną moc, lub co jest całkowicie równoważne za to o wiele prostsze do zrealizowania - aby maxymalny prąd płynął do akumulatora (a nie z prądnicy!). Zwykle zapomina się o tej ostatniej możliwości, i zaprzęga się mikroprocesor do obliczania mocy jako iloczynu prądu i napięcia po stronie pierwotnej, przetwornicy, zamiast po prostu mierzyć prąd po stronie wtórnej, gdzie napięcie i tak określa stan akumulatora, a nie chwilowe parametry prądnicy.
    Tak czy inaczej niezbędny tu będzie "regulator extremalny" pozwalający znaleźć i utrzymać optimum współczynnika wypełnienia. Może on zawierać generator o regulowanym współczynniku wypełnienia impulsów sterujacych kluczem przetwornicy, czujnik zmian prądu (układ różniczkujący) oraz "generator przemiatający" płynnie zmieniajacy współczynnik wypełnienia sygnału z modulatora. Początkowo "przemiatanie" nasteuje w bardzo sezrokim zakresie, niemal stuprocentowym. Towarzyszą temu zmiany prądu płynącego do akumulatora: najpierw rośnie on w miarę jak wypełnienie zbliża się do optymalnego, potem zaczyna maleć po przekroczeniu optimum. W tym momencie powinien zareagować czujnik zmian i przełączyć kierunek "przemiatania". Prąd zacznie rosnąć ponownie, ale szybko zacznie maleć gdy optimum zostanie przekroczone w kierunku przeciwnym. I znów czujnik zmian powinien zmienić kierunek. Tym samym współczynnik wypełnienia zacznie oscylować w pobliżu optimum, i z wiatraka uzyskamy największą możliwą przy danej sile wiatru moc. Podobnie działający regulator należaloby zastosować do wyboru potymalnego kąta nastawienia łopat, o ile takie jest stosowane. W takim jednak wypadku zagadnienie optymalizacji urządzenia w zależności od wielu czynników staje się jeszcze bardziej złożone, i bez systemu mikroprocesorowego pewnie się nie obejdzie.
    Nawet taki najprostszy automat pozwalający dobrać optymalne obciążenie wiatraka okazuje się jak wynika z powyższego dość złożony. Wykonałem go w zastosowaniu dla baterii słonecznej. W generatorze przemiatania zastosowałem przerzutnik "T" taktowany sygnałem czujnika zmian: przejście przez optimum zmienia stan przerzutnika na przeciwny względem aktualnego, tym samym zmienia i kierunek zmian współczynnika wypełnienia. W zastosowaniu do wiatraka trzeba by uwzględnić jeszcze i bezwładność wiatraka, co wymagałoby pewnie znacznego obniżenia szybkości zmian współczynnika wypełnienia. Pamiętałem też o zapewnieniu ograniczenia prądu ładującego akumulatory (bez wzgędu na aktualne obciążenie sieci!) do wartości "dziesięciogodzinnej" a także, już dla czystej formalności (napięcie ładowania nie może być uważane za kryterium naładowania baterii akumulatorów zasadowych jakie zastosowałem na swoim jachcie, ale w przypadku akumulatorów ołowiowych kontrola napięcia jest wręcz niezbędna) - napięcia wyjściowego przetwornicy. Tak na poziomie 15V, przy ośmiu ogniwach NiMH, aby w razie niekontaktu w bateii napięcie wyjściowe przetwornicy podwyższającej nie poleciało "w kosmos" 8-O

    Życzę powodzenia w komplikowaniu sobie życia i ciekawych experymentach!
    Tomek Janiszewski