Witam wszystkich.
Od niedawna jestem posiadaczem Peugeota 206 z 2002 roku. Po kilkugodniowej beztroskiej jezdzie nagle zaczelo cos szwankowac, a mianowicie samochod nie chce odpalic. I co najdziwniejsze samoochod ma "fochy" czasami potrafi nie odpalic kilka dni a czasami odpala po kilku godzinach. Chcialem go podpiac pod komputer ale dwa razy jak juz mechanik z komputerem byl na miejscu to samochod jak gdyby nigdy nic odpalal od pierwszego przekrecenia kluczykiem. Kiedy samochod zaniemoze nie slychac zalaczajacej sie pompy paliwa, natomiast rozrusznik kreci. Czasami jest tez tak ze po przekreceniu kluczyka samochod odpali, chwilke pochodzi (tak jakby mial resztki paliwa) po czym slabnie i za chwile gasnie i juz nie odpala. Samochod dopoki chodzi to chodzi bez zastrzezen. Dzieje sie tak dopiero po zgaszeniu i to sporadycznie (zadko) Czy ktos mial podobny problem, moze ktos ma pomysl co to moze byc bo boje sie tym samochodem wyjechac gdziekolwiek dalej z obawy ze nie odpali. Nie wiem czy to moze byc np wina immo czy moze jakis przewodow lub Bog wie jeszcze czego
Za wszelkie dobre rady dziekuje z gory
Pozdrawiam
Gery
Od niedawna jestem posiadaczem Peugeota 206 z 2002 roku. Po kilkugodniowej beztroskiej jezdzie nagle zaczelo cos szwankowac, a mianowicie samochod nie chce odpalic. I co najdziwniejsze samoochod ma "fochy" czasami potrafi nie odpalic kilka dni a czasami odpala po kilku godzinach. Chcialem go podpiac pod komputer ale dwa razy jak juz mechanik z komputerem byl na miejscu to samochod jak gdyby nigdy nic odpalal od pierwszego przekrecenia kluczykiem. Kiedy samochod zaniemoze nie slychac zalaczajacej sie pompy paliwa, natomiast rozrusznik kreci. Czasami jest tez tak ze po przekreceniu kluczyka samochod odpali, chwilke pochodzi (tak jakby mial resztki paliwa) po czym slabnie i za chwile gasnie i juz nie odpala. Samochod dopoki chodzi to chodzi bez zastrzezen. Dzieje sie tak dopiero po zgaszeniu i to sporadycznie (zadko) Czy ktos mial podobny problem, moze ktos ma pomysl co to moze byc bo boje sie tym samochodem wyjechac gdziekolwiek dalej z obawy ze nie odpali. Nie wiem czy to moze byc np wina immo czy moze jakis przewodow lub Bog wie jeszcze czego
Za wszelkie dobre rady dziekuje z gory
Pozdrawiam
Gery