Na początku witam wszystkich użytkowników, gdyż jest to mój pierwszy post.
Do rzeczy. Posiadam opla astrę z 96r. silnik jak w temacie benzyna 1.4 8V MPi, gazu brak.
Pierwszy raz pompa padła jakieś 2 lata temu, samochód oddany był do mechanika.po powrocie pojeździł kilka dni i znowu. inny mechanik wymienił pompę i przewody (te w baku), bo twierdził że to właśnie był powód. Samochód jeździł bez zarzutu i miesiąc temu znowu to samo. wymieniłem pompę (tym razem sam) i ruszył od pierwszego kopa. teraz znowu nie jeździ.
sprawdzałem na złączu diagnostycznym, wyświetlany jest brak błędów.
stycznik pompy jest ok,
napięcia są wszędzie takie jak powinny.
dodam że pompa pada najprawdopodobniej przy rozruchu, bo na miejsce opel dojechał bez problemów, gdy zostawiłem na noc, rano nie ruszył (miesiąc temu). Wczoraj stał 3 godziny i też klapa.
jeśli to wina zbyt dużego prądu na starcie to dlaczego pompa a nie bezpiecznik? a jeśli nie to co innego? czy może to być tak że po prostu tania pompka (ostatnio włożyłem zamiennik za 100zł) sobie lubi paść? lepsza (bosch) kosztuje 500zł więc chyba nie ma sensu pakować jej do samochodu o wartości 3000zł
dodam że ma przejechane 400k km
Do rzeczy. Posiadam opla astrę z 96r. silnik jak w temacie benzyna 1.4 8V MPi, gazu brak.
Pierwszy raz pompa padła jakieś 2 lata temu, samochód oddany był do mechanika.po powrocie pojeździł kilka dni i znowu. inny mechanik wymienił pompę i przewody (te w baku), bo twierdził że to właśnie był powód. Samochód jeździł bez zarzutu i miesiąc temu znowu to samo. wymieniłem pompę (tym razem sam) i ruszył od pierwszego kopa. teraz znowu nie jeździ.
sprawdzałem na złączu diagnostycznym, wyświetlany jest brak błędów.
stycznik pompy jest ok,
napięcia są wszędzie takie jak powinny.
dodam że pompa pada najprawdopodobniej przy rozruchu, bo na miejsce opel dojechał bez problemów, gdy zostawiłem na noc, rano nie ruszył (miesiąc temu). Wczoraj stał 3 godziny i też klapa.
jeśli to wina zbyt dużego prądu na starcie to dlaczego pompa a nie bezpiecznik? a jeśli nie to co innego? czy może to być tak że po prostu tania pompka (ostatnio włożyłem zamiennik za 100zł) sobie lubi paść? lepsza (bosch) kosztuje 500zł więc chyba nie ma sensu pakować jej do samochodu o wartości 3000zł
dodam że ma przejechane 400k km