Witam.
Mam Passata b3 rocznik 1991 1.8 benzyna z gazem. Problem zaczął się od rozładowania kompletnego akumulatora. Po zamianie jak podłączałem klemy to zaiskrzyła mi plusowa i włączyła się pompa abs (pod zbiornikiem hamulcowym). Zauważyłem że ona się w ogóle nie wyłącza i prawdopodobnie to ona była przyczyną rozładowanie aku. Jak autko odpaliłem to wróciłem ze starym akumulatorem. Jak się naładował to teraz pali ok, ale odłączyłem kostkę od pompy. Niestety jak to zrobiłem to straciłem wspomaganie hamulca ( nie ma serva). Po podłączeniu jej z powrotem hamulce są ok, pompa się wyłącza jakąś minutę po wyłączeniu auta, ale mam stracha czy nie wywinie mi takiego numeru jeszcze raz
Moja prośba jak ktoś wie co mogło być przyczyną niewyłączenia się tej pompki to proszę o pomoc
Byłem u paru mechaników ale nie bardzo się orientują
. Drugim problemem są obroty silnika. Po tym rozładowaniu zaczęły mi strasznie skakać tj. 3000-5000 obr. Jak się trochę zagrzeje to wtedy jest w miarę dobrze 1000-1200 obrotów. Czyściłem styki na mono wtrysku ale to nie pomogło. Za rady dziękuję - pozdrawiam
Mam Passata b3 rocznik 1991 1.8 benzyna z gazem. Problem zaczął się od rozładowania kompletnego akumulatora. Po zamianie jak podłączałem klemy to zaiskrzyła mi plusowa i włączyła się pompa abs (pod zbiornikiem hamulcowym). Zauważyłem że ona się w ogóle nie wyłącza i prawdopodobnie to ona była przyczyną rozładowanie aku. Jak autko odpaliłem to wróciłem ze starym akumulatorem. Jak się naładował to teraz pali ok, ale odłączyłem kostkę od pompy. Niestety jak to zrobiłem to straciłem wspomaganie hamulca ( nie ma serva). Po podłączeniu jej z powrotem hamulce są ok, pompa się wyłącza jakąś minutę po wyłączeniu auta, ale mam stracha czy nie wywinie mi takiego numeru jeszcze raz