Kupilem jakies 3 tyg temu nową myjkę cisnieniową Karchera 5.55. Wszystko chodzilo fajnie, po za tym ze raz podczas pracy nagle sie wylaczyl i nie chcial zadzialac, dopiero po chwili ruszyl, ale ja nie o tym.... Chodzi o zbiorniczek z chemią. Wczesniej nie mialem okazji go uzywac, ale trafila sie okazja, wiec rozpuscilem w nim dwie pastylki co dostalem wraz z myjka i zaczalem myc. Efekt taki ze w ogole nie ciagnelo z niego nic, wezyk wyraznie pusty (powietrze). Po jakichs 10min nagle widze ze pociagnelo troche bo sie wypelnil plynem, ale na tym sie skonczylo. Moglem myc przez kolejne 10min a zbiornik wciaz pelny.
W czym moze tkwic problem?
W czym moze tkwic problem?