Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Niedziałające oświetlenie na korytarzu.

27 Lis 2009 13:28 1614 5
  • Poziom 9  
    Nie działa mi oświetlenie na korytarzu na dole jak i małego korytarza na górze . (nie zamieszczam schematu górnego korytarza ponieważ to tylko jeden włącznik i oprawka). Wiem że są one na tym samym obwodzie.

    Mam 2 teorie

    1.Pierwsza zagipsowany gdzieś łącznik (zielona linia) - znalazłem w tym miejscu miernikiem do badania napięcia pod tynkiem potencjał na wysokości innych włączników na korytarzu.Niestety nie ma głuchego dźwięku więc nie chce tłuc ściany dla sprawdzenia. Z drugiej strony nie możliwe aby korytarz dolny i górny działały na tych samych włącznikach.

    2.Zwarcie powstałe przy montażu płyt G-K.

    Mój problem na tym że neonka nie wskazuje napięcie na poszczególnych włącznikach natomiast miernik napięcia pod tynkiem wskazuje potencjał na przewodach zarówno w łącznikach jak i przy oprawce . Żeby było ciekawiej pokazuje potencjał nie na 1 przewodzie w łączniku a na 2 .
    Nie widzi natomiast napięcia na linii kabla pod tynkiem do łączników czy oprawki stąd wnioskuje że to napięcie jest bardzo małe i może być spowodowane zwarciem które nastąpiło podczas montażu płyt G-K . (miernik jest sprawny i bateria nowa gdyż wszystko działa na innych trasach kablowych)
    Moje pytanie jest jak znaleźć takie zwarcie mając ten sprzęt , zaznaczam że nie stać mnie na sprzęt do badanie drogą akustyczną miejsca uszkodzenia .

    Uprzedzę również sugestie aby dzwonić do tego co to robił , gość jest chory i nie pracuje już !

    Załącznik usunięty- zapoznaj się z ogłoszeniami w dziale.
    [Akrzy]
  • Poziom 38  
    Człowieku....

    wyłącznik czasowy / krzyżowy ?
    ile wyłączników ?

    Odpuść sobie cudowne mierniki, jak nie sprawdzisz neonówką to się nie dowiesz, ale i ona może oszukać aż się zdziwisz....
    To co pokazuje cudowny miernik/neonówka można sobie wsadzić w buty. Poza sytuacjami że wszystko działa tak jak powinno, a sprawdzasz "dla jaj".

    Może cię olśni.
    Niedziałające oświetlenie na korytarzu.
    Cytat:
    miernik napięcia pod tynkiem


    Za przeproszeniem wsadź go sobie w 4 litery jak będziesz miał rozwolnienie, chyba że sam wiesz czego szukasz,.... no a ty raczej nie bardzo wiesz.

    Bez urazy, ale to są zabawki, i to zabawki niestety nie dla kowalskiego.
    W tym wypadku wprowadziły cię w błąd....

    Cytat:
    nie możliwe aby korytarz dolny i górny działały na tych samych włącznikach.


    To opisz jak to działa ? możesz zapalić na dole a zgasić na górze czy nie ?
    To kluczowa kwestia.
    Nawet jak wyłączniki nie są w konfiguracji krzyżowej wystarczy że są zasilane z jednej fazy, i wszystko przestanie działać.
  • Poziom 9  
    Ten schemacik co mi kolega dodał to już znam od czasów technikum .

    Na dole do "obsługi" 2 punktów oświetleniowych mają służyć 2 krzyżowe i 1 schodowy według tego co widzę w korytarzu. Z tego co pamiętam to w takim układzie powinny być prawidłowo 2 krzyżowe i 2 schodowe .
    Nie ma w puszkach żadnej elektroniki do instalacji 2 przodowej .
    Na górze jest jeden zwykły włącznik i jeden punkt oświetleniowy , żadnej filozofii. Oba korytarze są na tym samym wyłączniku nadmiarowo prądowym .
    Neonówką już sprawdzałem to sto razy , nie ma nigdzie potencjału. Sprawdzę to jeszcze jutro pożyczonym multimetrem jaka jest różnica potencjałów miedzy poszczególnymi przewodami .

    Tu nie chodzi o to że nie umiem sobie przykręcić kabelków do odpowiednich zacisków w włącznikach bo już to robiłem wielokrotnie. Problem jest dlaczego to nie chce działać skoro przed montażem płyt podobno działało. Skoro taki sam objaw jest na dole jak i na górze stąd mój wniosek że na trasie kablowej nastąpiło zwarcie ponieważ przy rozłączonych włącznikach na oprawce miernik pokazuje jakiś potencjał czego być nie powinno. (nie mylę tu wykrycia metalu gdyby taka sugestia padła)
  • Poziom 12  
    Tak na chłopski rozum, to Twoje objawy wskazują na przerwę, a nie zwarcie... przecież prało by Ci bezpiecznik gdyby było zwarcie... szukaj na trasie między eską a puszkami od włączników. Nie było nic wiercone przy okazji remontu?
  • Poziom 9  
    Były robione otwory pod stelaże sufitowe do płyt G-K gdzieś na wysokości około 40 cm nad puszkami . Jedyne miejsce które mogło ulec uszkodzeniu na mój rozum to moment w którym kabel idzie w górę od puszki , do sufitu i już po suficie do oprawki . Poniżej linii puszek nie było odwiertów a więc droga do włączników teoretycznie jest nie uszkodzona.
    Co ciekawe w korytarzu jest włącznik od oprawki gdzie miał być kiedyś wiatrołap i to działa więc obwód musiał ulec uszkodzeniu za tym miejscem .
    Nie chciałbym kuć na oślep nad puszkami i wycinać dziury w płycie G-K szukając miejsca gdzie np: rozwiercili mi przewód a potem wsadzili kołek rozporowy który zrobił przerwę . Jeśli np: zrobiliby przerwę w przewodzie powrotnym to chyba w którymś włączniku powinien być potencjał jeśli dobrze rozumuje ?
    Bo jeśli jest przerwa w przewodzie fazowym to czy gdy wyłączę wszystkie obwody i pozostawię tylko ten od korytarza to jestem wstanie prześledzić trasę kablową do miejsca uszkodzenia (za miejscem uszkodzenie nie powinno być napięcia )?
  • Poziom 23  
    Jest to jeden ze sposobów,który się sprawdza.Możesz też za pomocą przedłużacza wpiętego pod prowizoryczne gniazdo na eSkę tego obwodu sprawdzić czy masz na żarówce fazę-czy może tylko neutralny.Tak samo możesz sprawdzić czy na włącznik faza dociera,a nie wraca czy może nie dociera.Do przedłużacza wepnij przygotowaną wtyczkę z kostką na drutach,do których łatwo wepniesz oprawkę z żarówką -prowizorką.