Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stopień mocy w klasie B z automatyczną polaryzacją

emaker 27 Lis 2009 22:40 2993 2
  • Stopień mocy w klasie B z automatyczną polaryzacją
    Wzmacniacze pracujące w klasie B posiadają zniekształcenia skrośne, czyli przejścia przez zero. Aby zapobiec tego rodzaju zniekształceniom prąd polaryzujący musi przepływać przez oba tranzystory, aby nie wchodziły w stan zatkania. Klasyczny obwód polaryzujący ma za zadanie zachować stałą polaryzację napięcia między bazami dwu tranzystorów. Taki układ jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatury. Powyższy schemat przedstawia układ automatycznej polaryzacji. Tranzystory Q1 i Q2 odzwierciedlają prąd emitera tranzystora Q3. Pary tranzystorów Q3 i Q1 oraz Q4 i Q2 połączono bazami przez który przepływa ten sam prąd (przy założeniu, że mają takie same parametry). Jeśli tranzystory Q1 i Q2 posiadają różne wzmocnienia prądowe, odbija się to na odzwierciedlaniu prądu płynącego przez R1. Układ automatycznej polaryzacji dopasowuje napięcie na kondensatorze C2 w celu kompensacji zmian temperaturowych i niedopasowania parametrów tranzystorów. Wzmocnienie prądowe wzmacniacza zależne jest od hfe tranzystorów Q1 i Q2. Dla dodatniej połówki sygnału Q1 przewodzi a Q3 wchodzi w stan nasycenia. W przypadku ujemnej połówki, Q2 przewodzi a Q4 jest w nasyceniu.

    Źródło: EDN 22 October 2009

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    emaker
    Poziom 12  
    Offline 
    Specjalizuje się w: elektroakustyka, akustyka, inżynieria dźwięku
    emaker napisał 85 postów o ocenie 42, pomógł 0 razy. Mieszka w mieście "-". Jest z nami od 2009 roku.
  • #2
    Dr.Zepsuj
    Poziom 20  
    Proszę o wytłumaczenie mi jak to dokładnie działa. Rozumiem że q1 i 2 to tranzystory wyjsciowe stopnia mocy? Skąd jest sygnał audio? Czy dodatkowe prądy nie wpłyną na szumy? czy wzmacniacz operacyjny jest tylko częścią układu regulacji prądu, czy też ma coś wspólnego ze wzmocnieniem? W jakim celu jest c1 i c3? Jeżeli ic1 jest tylko do stabilizacji prądu, jaki jest jego wpływ na wzmacniany sygnał? kwestie szumowe? Jeżeli mam zasilanie np + - 50V, jaki wzmacniacz op. podoła?
  • #3
    cefaloid
    Poziom 31  
    emaker napisał:
    Tranzystory Q1 i Q2 odzwierciedlają prąd emitera tranzystora Q3. .



    Zaraz, zaraz...
    Jeśli tranzystory Q1 i Q2 odzwierciedlają prąd emitera Q3 to:

    - Q3, Q4 muszą być dużej mocy żeby ich dopuszczalny prąd bazy był nie mniejszy jak prąd bazy Q1, Q2. Bo się uszkodzą.
    - w związku z tym należy założyć że ich wzmocnienie prądowe h21e będzie podobne jak tranzystorów Q1 i Q2.
    - w związku z tym faktycznie prądy kolektora Q1 i Q2 będą zbliżone do prądów kolektora w Q3, Q4. Bo żeby osiągnąć wymagany prąd baz Q1 i Q2 musimy wymusić taki sam prąd baz Q3, Q4. A że te tranzystory też jakieś wzmocnienie mają (zbliżone do Q1, Q2) to prąd emitera Q4 będzie musiał być h21e razy większy jak prąd bazy. W przybliżeniu wychodzi że będzie to prąd tak duży jak prąd wyjściowy tego "wzmacniacza". Tak jak w opisie, takie lustra prądowe.

    I tu nasuwają się pytania:
    1. Jaki wzmacniacz operacyjny da radę to wysterować?
    2. Co to "ustrojstwo" w ogóle robi? Może prościej jest usunąć te 4 tranzystory i zasilać obciążenie wprost ze wzmacniacza operacyjnego?

    Poza tym układ jest asymetryczny, czyli zniekształcenia mogą być nieciekawe:
    - Baza Q1 zawsze będzie spolaryzowana w kierunku przewodzenia poprzez rezystor R1 i złącze emiter-baza tranzystora Q3. Zawsze, niezależnie od wyjścia wzmacniacza operacyjnego.
    - natomiast Q4 nie będzie spolaryzowany na przykład gdy na wyjściu wzmacniacza operacyjnego pojawi się napięcie bliskie Vcc.

    Gdyby układ nie był "ciekawostką" zapewne byłby już stosowany z powodzeniem od lat '50.