Wzmacniacze pracujące w klasie B posiadają zniekształcenia skrośne, czyli przejścia przez zero. Aby zapobiec tego rodzaju zniekształceniom prąd polaryzujący musi przepływać przez oba tranzystory, aby nie wchodziły w stan zatkania. Klasyczny obwód polaryzujący ma za zadanie zachować stałą polaryzację napięcia między bazami dwu tranzystorów. Taki układ jest bardzo wrażliwy na zmiany temperatury. Powyższy schemat przedstawia układ automatycznej polaryzacji. Tranzystory Q1 i Q2 odzwierciedlają prąd emitera tranzystora Q3. Pary tranzystorów Q3 i Q1 oraz Q4 i Q2 połączono bazami przez który przepływa ten sam prąd (przy założeniu, że mają takie same parametry). Jeśli tranzystory Q1 i Q2 posiadają różne wzmocnienia prądowe, odbija się to na odzwierciedlaniu prądu płynącego przez R1. Układ automatycznej polaryzacji dopasowuje napięcie na kondensatorze C2 w celu kompensacji zmian temperaturowych i niedopasowania parametrów tranzystorów. Wzmocnienie prądowe wzmacniacza zależne jest od hfe tranzystorów Q1 i Q2. Dla dodatniej połówki sygnału Q1 przewodzi a Q3 wchodzi w stan nasycenia. W przypadku ujemnej połówki, Q2 przewodzi a Q4 jest w nasyceniu.
Źródło: EDN 22 October 2009
Fajne? Ranking DIY