Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

IBIZA 1.4 MPI AUD,128 tyś km- niskie ciśnienie 4 cyl.

witek1965 29 Lis 2009 21:17 19243 81
  • #1 29 Lis 2009 21:17
    witek1965
    Poziom 14  

    Przepraszam, że zakładając temat pierwszym razem nie zastosowałem się do pkt.11 regulaminu. mam nadzieję, że teraz zrobiłem to prawidłowo.

    Chciałbym opisać problem, który mnie po prostu przerósł, a przede wszystkim zaskoczył Ale po kolei.


    Było dokładnie tak:
    1.pomierzyłem ciśnienie sprężania w cylindrach
    1 cylinder 14,
    2 cylinder 14,
    3. cylinder14,
    4 cylinder 7 atm.
    Po dokonaniu próby olejowej ciśnienie wzrosło w 4 cylindrze do 10 atm.

    2. zadzwoniłem do warsztatu zajmującego się szlifami silników, wałów, planowaniem głowić etc., opowiedziałem co i jak. Gość polecił wyjąc tłok i przyjechać. tak też zrobiłem.
    3. Obejrzał tłok, zmierzył stwierdził, że pierścienie są zapieczone-pokazał na olejowy, który się nie obracał.
    4. wydłubał pierścienie, jeden na wzór skręcił i pokazał jak należy wyczyścić rowki w tłoku z nagaru.
    5. zapytał jak wygląda gładź cylindrowa, odpowiedzieliśmy, że nie mam widocznych oznak zużycia (progi, rysy) nasz błąd, bo powinienem postarać się gdzieś wypożyczyć średnicówkę i samemu zmierzyć średnicę cylindra, ale tego nie zrobiłem, więc mogę tylko bić się w pierś.
    6. Na drugi dzień przyjechałem ponownie z wyczyszczonym tłokiem na który sprzedawca założył mi zgodnie z umową (poprosiłem o to) pierścienie
    Wróciłem do domu, włożyliśmy tłok (trzeba było wykonać z blachy przyrząd, ścisnąć itd)
    7. Tłok wszedł na swoje miejsce.
    8. Poskładaliśmy wszystko do kupy( miska, głowica, kolektor etc.) nie muszę mówić, że z miska był niezły cyrk-dwie śrubki za kołem zamachowym, wymagały nie lada gimnastyki plus odkręcenie i odchylenie pompy wspomagania i półosi napędowej żeby miskę odkręcić, a po jej założeniu przykręcić wszystko ponownie.
    Odpaliliśmy silnik, który pochodził kilka minut, po czy wykręciliśmy wszystkie świece i zmierzyliśmy ciśnienie sprężania. Wynik na 1-2-3 bez zmian, 4 gorszy jak z przed wymiany pierścieni - 5 atm
    Byłem tak zły, że nie dokonałem ponownej próby olejowej. Jutro ja zrobię po południu, jak wrócę z pracy.
    Fakt, że ani ja, ani kolega ( mechanik z wykształcenia i spory staż jako mechanik ( tylko, że silniki diesla i to dość sporych rozmiarów SW 400 w górę) nie naciskaliśmy na pomiar cylindrów i można powiedzieć, że kupiliśmy z przyjemnością opinię, że wymiana pierścieni wystarczy.

    Dla pewności zalałem głowicę z zamkniętymi obydwoma zaworami denaturatem - brak wycieków, co skłania mnie do przypuszczenia, że jest szczelna. Brak przedostawania się płynu chłodzącego do oleju, jak i ciśnienia do układu chłodzenia pozwala na przypuszczenie, że głowica nie jest pęknięta.
    Jaki powód miałbym kłamać na forum? co niby miałbym przez to osiągnąć, a taki zarzut dostałem od jednego z kolegów owika Opisałem dokładnie co było zrobione i co z tego wyszło. Mogę jedynie dodać, że przypuszczam iż został zablokowany termostat, co spowodowało wzrost temperatury i wydmuchanie uszczelki pod głowicą, co zostało usunięte zanim stałem się właścicielem samochodu. Skąd taka hipoteza. Uszczelka nowiuteńka, świeżo założona, brak termostatu w obudowie i dziura w króćcu, co jest typową usterką. W momencie jak trzpień termostatu przebije dziurę na wylot tam gdzie powinien się tylko opierać, nie ma możliwości otwarcia termostatu, ponieważ trzpień zamiast otwierać termostat wchodzi w otwór zamiast się od niego odpychać. takie dziwne rozwiązanie zastosowana, ale to już nie mój pomysł. Króciec zakupiłem nowy w serwisie, podobnie jak termostat i powiem uczciwie, że tylko dzięki temu, że wtrącił się w rozmowę mechanik z serwisu SEATA dowiedziałem się, że takie coś występuje. Sam zapewne włożyłbym termostat i długo się zastanawiał dlaczego się nie otwiera.
    Pogodziłem się z tym, że jeżeli zajdzie taka konieczność to po prostu kupię silnik i wymienię w całości. remont jest nieopłacalny. Komplet tłoków z pierścieniami ponad 1200 zł, szlif cylindrów? na pewno nie mało. Używany silnik 1000-1400 zł i na dzisiaj znalazłem dwa, które jeszcze siedzą w samochodach i można posłuchać ich pracy i ewentualnie zmierzyć ciśnienie sprężania, bo nic więcej raczej się nie sprawdzi.
    A jak już doszedłem do etapu kupna silnika to mam pytanie-czy istnieje jakakolwiek możliwość żeby "anglik" różnił się od wersji europejskiej? jakieś podłączenia itd. Nie chcę mi się wierzyć w to co piszę, ale wolę zapytać, żeby się nie okazało, że nie tylko kierownice maja z innej strony

    0 29
  • #2 29 Lis 2009 22:04
    sq4ffp
    Poziom 15  

    Uszczelka pod głowicą, czy przypieczony, lub podparty zawór? Z opisu wynika, że raczej dół silnika masz szczelny. Pierścionki to nie jedyna dziura w komorze spalania.
    Pozdrawiam Cezary.

    0
  • #3 29 Lis 2009 22:30
    witek1965
    Poziom 14  

    Uszczelka OK, zawory nie wyglądają na wypalone. Zresztą zamknąłem obydwa odwróciłem głowicę i zalałem denaturatem, nie przeciekł

    0
  • #4 29 Lis 2009 22:55
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #5 29 Lis 2009 23:06
    manta
    Poziom 39  

    Teoretycznie jeśli kodyfikacja silnika taka sama to pasuje.Swoją drogą rozebrałbym jeszcze raz ten silnik i sprawdził czy czasami w czasie montażu nie popękały pierścienie

    0
  • #6 29 Lis 2009 23:59
    dabu
    Poziom 31  

    rbiesiada napisał:
    Kolego w poprzednim temacie zostałeś wyśmiany bo... To co tu opisujesz to partyzantka kompletna. Kto wymienia pierścienie w silniku tylko na jednym tłoku?? Sprawa druga kto zmienia pierścienie ten powinien zmieniać i tłoki.
    Sprawa trzecia nic nie piszesz żeby silnik się chwiał czy kulał na jałowym po wymianie tych pierścieni. A przy ciśnieniach 14, 14, 14 5 to powinno być całkiem wyrażne. Jeśli tuleja miała by być tak zurzyta by ciśnienie miało być na niej tylko 5 atm to powinna mieć u góry rant na co najmniej 1 mm.
    Jest opcja taka że połamałeś pierścienie przy motarzu, ale mało prawdopodobna (no bo wszystkie na raz).

    Skoro nie słychać że kuleje to ja to widze jako błąd poczas pomiarów ciśnienia. Cudów nie ma.


    Dodam od siebie że cylinder nie będzie już idealnie okrągły,a pierścienie nowe tak. Resztę sam sobie dopowiedz.

    0
  • #7 30 Lis 2009 00:06
    BRYS_
    Poziom 22  

    rbiesiada napisał:
    Kolego w poprzednim temacie zostałeś wyśmiany bo... To co tu opisujesz to partyzantka kompletna. Kto wymienia pierścienie w silniku tylko na jednym tłoku?? Sprawa druga kto zmienia pierścienie ten powinien zmieniać i tłoki.

    Tak,partyzantka,tylko że sami coraz częściej ją stosujemy.Dziś prędzej można spotkać silnik z zapierścieniowanym jednym czy dwoma tłokami niż po remoncie generalnym,który jest finansowo zupełnie nieopłacalny.Lepiej zrobić "przeszczep" silnika niż bawić się w szlify,nowe tłoki,pierścienie,uszczelki,panewki itd.

    A wracając do tematu:To że po zmianie pierścieni na nowe ciśnienie jest niższe,równe lub odrobinkę tylko lepsze niż przed zmianą wcale mnie nie dziwi.Nowe pierścienie muszą się "ułożyć do kształtu nieszlifowanego cylindra".
    Jeśli pękły przy wkładaniu,lub zaraz po uruchomieniu silnika to sprawa jest oczywista.
    Jest jeszcze możliwość że twój blok miał przeszlifowany 4 cylinder na inny wymiar a ty założyłeś pierścienie o wymiar mniejszy.Swego czasu (taka ciekawostka) połowa silników w Polskich "żukach" jeżdziła z silnikami które miały każdy tłok z "innej parafi"podobnie było z panewkami :D

    0
  • #8 30 Lis 2009 00:16
    witek1965
    Poziom 14  

    manta napisał:
    Teoretycznie jeśli kodyfikacja silnika taka sama to pasuje.Swoją drogą rozebrałbym jeszcze raz ten silnik i sprawdził czy czasami w czasie montażu nie popękały pierścienie

    jeśli masz na myśli kod silnika i dobranych pierścieni to oczywiście, że tak. sczytany z pokrywy paska rozrządu i o ile pamiętam gdzieś w papierach auta też jest jakaś wzmianka.

    0
  • #9 30 Lis 2009 00:24
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 30 Lis 2009 00:35
    witek1965
    Poziom 14  

    Zastanawiałem się również nad tym o czym napisał BRYS, ale to raczej niemożliwe. Auto przyjechało z Niemiec i bardzo krótko było w kraju (przynajmniej wg dokumentacji). Raczej szlif nie było robiony. Pierścień olejowy był zapieczony. Niemiec by raczej nie robił, a gdy u nas, to chyba raczej byłoby widać. Ponadto skąd by był nagar w rowkach tłoka?

    A wracając do wypowiedzi rbiesiady Chyba sam nie ładowałbyś się w koszty remontu całego silnika skoro można kupić silnik o wiele taniej. W ciągu piętnastu minut znalazłem 5, w tym 3 w zasięgu 100 km, dwa jeszcze w samochodach, cały czas z możliwością odpalenia. ja nie nazwałbym tego partyzantką. To była raczej próba jak się uda to OK, a jak nie to nie. Ci co się śmieją niech robią szlif. Tylko trzeba wziąć pod uwagę, że tłoki i pierścienie będą made in poland, raczej niezbyt dobrej jakości. Goetze nie produkuje ponoć pierścieni nad wymiarowych. Koszt remontu silnika wyniesie kosmos, a cały silnik (jeden o przebiegu 32 tyś mil) 1200 zł.

    Dodano po 4 [minuty]:

    owik napisał:
    Ale nie 7 czy 5...Ludzie, czy wyście coś raz chociaż zrobili? Prócz pisania, w takim silniku czy coś robiliście? 5 w porywach to dobrze nasmarowany tłok bez żadnego pierścienia wydusi...

    Tutaj się z kolegą owikiem muszę zgodzić, bo ma rację. Dlatego też został wyjęty tłok. Pierścienie były zapieczone, więc teoretycznie przyczyna słabego ciśnienia była znana. Później zachłysnąłem się błędną poradą, że powinno się udać, ale się nie udało. Prawdopodobnie jest jajo z cylindra i tyle. Jest jeszcze prawdopodobieństwo, że zbyt gorliwie usunąłem nagar z rowków tłoka i je po prpstu rozkalibrowałem, ale chyba zostałaby mi na to zwrócona uwaga. Nie mam powodu podejrzewać, że ktoś kto zakładał pierścienie tego nie zauważył i zapomniał powiedzieć, bo raczej zależałoby mu na tym żebym zamówił tłok. Prowizja od sprzedaży. Warsztat ma swój sklep-przejście pomiędzy sklepem i punktem obsługi klienta.
    dziękuje wszystkim za opinie. Jak jakimś cudem poprawi się wartość ciśnienia dam znać, ale to trochę potrwa, bo trzeba troche kilometrów zrobić

    0
  • #11 30 Lis 2009 00:40
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #12 30 Lis 2009 00:46
    witek1965
    Poziom 14  

    owik napisał:
    Są pierścienie nadwymiarowe, znowu kłamiesz. Niestety, za wszelką cenę chcesz naprawić to, czego nie rozumiesz. Ta dyskusja nie ma żadnego sensu. Mało tego, zarzucasz ludziom, którzy coś robią brak wiedzy, natomiast odpowiadają Ci porady takich, co nic w życiu w takim silniku nie robili. Nie dajesz sobie pomóc, dla mnie to przykre...

    Napisałem, że Goetze ponoć nie produkuje pierścieni nad wymiarowych, a nie że nie ma na 100%. Pisząc znowu kłamiesz proszę przytocz mi pierwsze kłamstwo, bo skoro piszesz znowu musi być i drugie. Napisałem wyraźnie, że GOETZE ponoć nie produkuje pierścieni nad wymiarowych, co nie znaczy że tak jest na 100%.Polska firma PRIMA produkuje i pierścienie i tłoki we wszystkich wymiarach od nominalnego po nad wymiarowe na każdy szlif. Nie interesuje się tym aż tak bardzo, żebym miał sprawdzać informację, która jest mi niepotrzebna. Zacytuj komu zarzuciłem brak wiedzy, i wa którym poście chciałeś mi pomóc a ja sobie nie pozwoliłem? Niczego nie mam zamiaru naprawiać. Dla mnie sprawa jest jasna. Zęby uzdrowić ten silnik trzeba wykonać szlif tulei cylindrów, wymienić 4 kompletne tłoki z pierścieniami. Co tu więcej jest do zrozumienia? Chyba więcej nic sensownego napisać się nie da.

    0
  • #13 30 Lis 2009 00:51
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #14 30 Lis 2009 00:52
    Woldeq
    Poziom 9  

    Proponuję wykonać następujące czynności:
    1.wymontować świece oraz przewód łączący filtr pow. z kol. ssącym,
    2.ustawić tłok 4 cyl. w poz. GMP (zawory zamknięte),
    3.w miejsce świecy (4 cyl.) użyć sprężonego powietrza (min. 6-7atm),
    4.zaobserwować jego ubytek "gdzie?" (komora korbowa, ukł. wydechowy, kol. ssący)

    Proszę także dokładnie sprawdzić: wałek rozrządu, popychacze, sprężyny zaworowe.

    0
  • #15 30 Lis 2009 01:01
    witek1965
    Poziom 14  

    aby tak zrobic musiałbym dotoczyć redukcję z gwintem takim jak ma świeca z zatoczeniem na podkładkę miedzianą, aby wyeliminować ubytek powietrza z tej strony, lub spróbować wcisnąć w tuleję gumową ( z manometru do pomiaru ciśnienia) jakąś rurkę zacisnąć solidnie na niej wąż i połączyć wszystko z jakiś "pistoletem" Wtedy powinienem mieć dość szczelne połączenie. Tylko w jaki sposób stwierdzić, czy ciśnienie ubywa tylko do skrzyni korbowej czy również jakaś cześć do któregoś z kolektorów? To są dwie "ogromne" dziury, raczej woda z mydłem nie wypali. Do skrzyni korbowej to juz widać przez odmę. Postaram się to zrobić w tym tygodniu. Nie wielu to mnie w końcu będzie kosztowało pracy.

    Do wałka chciałem właśnie zajrzeć jutro.

    0
  • #16 30 Lis 2009 01:14
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 30 Lis 2009 01:22
    Woldeq
    Poziom 9  

    Tylko w jaki sposób stwierdzić, czy ciśnienie ubywa tylko do skrzyni korbowej czy również jakaś cześć do któregoś z kolektorów? To są dwie "ogromne" dziury, raczej woda z mydłem nie wypali.

    Organoleptycznie!
    Oczywiście bez pokrywy rozrządu najlepiej.

    owik
    A może nie otwierać?

    0
  • #18 30 Lis 2009 01:31
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 30 Lis 2009 02:17
    Woldeq
    Poziom 9  

    Z całym szacunkiem dla Ciebie owik

    Cytat:
    Tylko po co pytacie?

    Odpowiadamy!
    Z opisanej sytuacji przez witek1965 wynika, że możliwe przyczyny to:
    1.uszkodzony popychacz,
    2.pęknięta sprężyna,
    3.przytarty zawór.

    0
  • #20 30 Lis 2009 02:26
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #21 30 Lis 2009 10:16
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #22 30 Lis 2009 13:57
    witek1965
    Poziom 14  

    owik napisał:
    Niby nic. Ale jesteś kulturalny więc Ci odpowiem. Patrzyłeś na ten 4 cylinder? Musiałeś, w końcu głowica zwalona. Co tam widziałeś?


    Nic nie widziałem i nie czułem. Palcem objechałem cylinder dookoła gładziutki jak pupcia niemowlaka. Żadnego progu, tys, nawet nagaru. Normalny cylinder. Przed włożeniem tłoka namotałem na patyk dość grubą ilość waty, zamoczyłem w czystym oleju silnikowym i objechałem ścianki cylindra dookoła. Wata to takie paskudztwo, że jej kłaczki zaraz zahaczyłyby się na jakiejś zadrze. Nawet jak dla porównania wkładaliśmy do cylindra, najpierw stary pierścień, potem nowy, dla porównania ( wiem , ze pisałem, że założono mi je na tłok, ale kolega się uparł, ze chce sprawdzić różnicę wzrokowo chociaż, więc górny zdjął) to wszystko wygladało OK. Pierścień zarówno stary jak i nowy ładnie się ułożyły w tłoku, z tym, że przerwa na starym była spora 1,5-2mm, a w nowym maks 1mm. Gdyby mi przyszło do głowy, że wyjdzie taka lipa, to zrobiłbym foty w wysokiej rozdzielczości i wrzucił na forum. Tak, czy inaczej każdy cylinder wyglądał identycznie, dlatego taka informacje podałem w warsztacie, gdzie kupowałem pierścienie i zasięgałem opinii.

    Dodano po 11 [minuty]:

    rbiesiada napisał:
    Panowie jak już zostało powiedziane, koledze autorowi chyba nie da się pomóc.

    1. Jak autor sam napisał miał (niby) zatarty tylko jeden pierścień olejowy. Co by mogło być przyczyną np. zwiększonego apetytu na olej.

    2. Nic nie wiemy (nie ma odpowiedzi na moje pytanie zadane wcześniej) jak zachowuje się silnik. Kuleje, chwieje się, pracuje nierówno??

    3. Odnośnie tego owalu w cylindrze. Panowie (dabu) dajcie spokój... Owal napewno jest ale do jego mierzenia służy (przyrząd) mikrometr a nie suwmiarka.

    4. Dużo łatwiej było by odpowiedzieć co jest nie tak gdyby autor napisał stanowczo: Sprawdzałem dokładnie, tuleja cylindra, tłok nie mają śladów zatarć, ani napewno pęknięć. Nie pytam już o szczelność głowicy.

    Jak już napisałem wcześniej albo błąd pomiaru, albo jak pisał kolega Owik robota zrobiona na przypał.
    Cudów nie ma. Ciśnienie 5 atm gdzie na pozostałych cylindrach masz 14 jest mocno nie naturalne. Z odmy powinny lecieć spaliny jak jak z wydechu, lub układ chłodzenia powinien się gotować.


    Postaram się po kolei.1. Olejowy pozostała zatarty do końca-nie napisałem, że zanim w ogóle padła decyzja o zwaleniu głowicy i miski to była próba "reanimacji" -zalano cały cylinder naftą. Kilka godzin nafta się przesączała i z powrotem. I tak praktycznie całą dobę( kończyłem akurat zmianę w środku nowy, więc jeszcze raz "do pełna) Mogły pierścienie :uszczelniający i zgarniający "puścić"
    Co do apetytu na olej-brak danych. mam to autko zaledwie 3 miesiące i przejechałem nim jeden zbiornika paliwa. Przed wymiana stan oleju w misce ok. Max, ale to nic nie znaczy, mógł być dolany.





    Na pytanie 2 Pracuje nierówno, zwłaszcza na biegu jałowym. Przy wyższych obrotach wszytko wygląda ok. autko przyspiesza, jedzie się przyjemnie

    3
    Brak odpowiedzi-brak pomiaru z powodu braku narzędzia i niechlujstwa. tak trzeba to nazwać. Powinienem postarać się zdobyć średnicówkę i zrobić pomiar
    4. Tak jak powyżej napisałem koledze owikowi dodam, że nie byłem przy tym sam. Naprawdę pomagał mi kolega, który zawodowo wymienił już trochę tulei i tłoków, głowic itd, z tym, że w dużych silnikach. Obaj stwierdziliśmy, że cylinder wygląda OK

    Co do szczelności głowicy. Zalałem denaturatem zawory na 4 cylindrze (głowica do góry nogami) i tak sobie stała kilka godzin. Nic nie przeciekło. Nie sprawdzałem głowicy na szczelność w profesjonalny sposób.

    Brak płynu chłodzącego w oleju. oraz niezaistniałe jak dotąd zjawisko "uciekania kompresji" do układu chłodzenia pozwalają mi sadzić, że nie jest pęknięta ani głowica, ani cylinder.
    Sprawdzono natomiast, czy głowica jest równa. na przyrządzie pomiarowym. Coś jak szyna traserska-wielki kawał złomu z równiutka płaska powierzchnią. Po położeniu głowicy i zaświeceniu z drugiej strony lampa halogenową nawet promyczek sie nie prześlizgnął

    Dodano po 7 [minuty]:

    owik napisał:
    1. Nie
    2. Nie
    3. Też nie, chociaż możliwe. Nie ja tą głowicę ściągałem.

    Z 7 na 10 po wlaniu oleju? A na nowych pierścieniach 5? Logika kolego, zwykła mechanika...Jest taka stara prosta zasada, jak czegoś nie rozumiesz, szukaj błędu w swoim rozumowaniu i poczynaniu...Jak już tak, to nic nie trzeba ściągać, wystarczy na OT ustawić i wykonać obrót o ileś stopni.:D


    Możesz szerzej napisać o co chodzi.

    No i jeszcze pytanie. Pchać to sprężone powietrze przez wejście świecy? Pokrywę zaworów zdjąć nie problem atm, zbiornik 25 l.m, odkręcić rurę od kolektora wydechowego również. Sprężarka jest dostępna.

    0
  • Pomocny post
    #23 30 Lis 2009 14:40
    trans-serwis
    Poziom 39  

    1 mm na nowym pierścieniu to albo cylinder jest szlif wyżej albo tak mocno wyjechany co jest mało prawdopodobne jeżeli nie było progu.

    Dodano po 1 [minuty]:

    A co kolega mechanik powiedział na taką przerwę na zamku?

    Dodano po 5 [minuty]:

    Ale mimo wszystko ciśnienie powinno być wyższe.

    0
  • #24 30 Lis 2009 14:52
    witek1965
    Poziom 14  

    nie spodobało mu się to za bardzo. Powiedział, że powinna być mniejsza-na paznokieć, ale jest dużo mniejsza ja w starych.
    Być może, że zbyt gorliwie usunąłem nagary z rowków, albo faktycznie cylinder jest wyjechany. Tak czy siak lipa.
    jestem po rozmowie z tym goście z firmy robiącej szlify. W razie gdybym chciał robić remont, to wygląda to tak:
    1. Można zrobić remont jednego cylindra i jak najbardziej to się robi, ale nie tak jak myślałem, czyli szlif cylindra i nowy tłok. Wyciska się starą tuleję cylindrową, wprasowuje nową wyszlifowana na nominał, plus nowy nominalny tłok i pierścienie-wszystko cylindry muszą chodzić w jednej wadze. Stwierdził, że faktycznie dość pochopnie pomierzył tłok suwmiarką, powinien dookoła mikrometrem i obowiązkowy pomiar cylindra, ale zasugerował się ty, że wizualnie cylinder wygląda dobrze (moja i kolegi relacja). jeżeli nie jest walnięty gdzieś zawór to wszystko wskazuje na cylinder( chyba, że wybebeszę jeszcze raz i pomierzymy tłok jak trzeba oraz cylinder, wcześniej eliminując głowicę) to może okazać się, że jednak tłok lub pękniecie pierścienia, co raczej wykluczył.remont mimo, że to jego chleb odradził. 380 tłok+ 300-400tuleja+szlif+uszczelka+kupa roboty, plus jakaś niespodzianka przy robocie. Szukać dobrego silnika.

    0
  • #25 30 Lis 2009 16:34
    trans-serwis
    Poziom 39  

    Co twoim zdaniem ma wspólnego nagar w rowkach do szczeliny na zamku pierścienia?
    300-400 tuleja, chyba oszalałeś.
    Przy twojej wiedzy na temat silnika doradzam szukać drugiego używanego oby był dobry.

    0
  • #26 30 Lis 2009 16:53
    witek1965
    Poziom 14  

    trans-serwis napisał:
    Co twoim zdaniem ma wspólnego nagar w rowkach do szczeliny na zamku pierścienia?
    300-400 tuleja, chyba oszalałeś.
    Przy twojej wiedzy na temat silnika doradzam szukać drugiego używanego oby był dobry.


    Takie niestety są ceny. Tłok z pierścieniami PRIMO (albo PRIMA) 368 zł GOETZ na pewno dużo więcej (pierścienie są ok 80% droższe)
    tuleja, wprasowane, wyciśnięcie starej, szlif nowej do nominalnego wymiaru 300-400. ja nie oszalałem, to oszalał świat. Informacja prosto z zakładu.

    A co ma nagar w rowkach. Było go dośc grubo, starałem się oczyścić dokładnie, może przesadziłem? tłok aluminiowy jest pierścień z dobrej twardej stali. A jak za mocna przycisnąłem i zeskrobałem troszeczkę metalu dookoła. Sam nie wiem. Pisze tak, bo po prostu nie wiem. Jak nie masz na kogo zwalić winy, zwal ją na siebie.

    0
  • #27 30 Lis 2009 17:20
    trans-serwis
    Poziom 39  

    Swiat nie oszalał. Ja również robię naprawy główne silników.
    Wytoczenie kadłuba pod tuleję(oryginalnie nie ma tuleji) wprasowanie tuleji plus obróbka kosztuje 200,00 zł.

    0
  • #28 30 Lis 2009 20:37
    bandi21
    Poziom 29  

    Po wymianie pierścieni ciśnienie powinno sie polepszyć a nie pogorszyć.Ja w podobnym silniku tylko 1,6 octawia wykonałem podobną naprawę .Silnik zarzucał olejem świece że nie palił na dwóch garach.Klient uprosił mnie żebym te dwa gary uruchomił bo wtedy może go uda sie sprzedać.Zrobiłem podobnie jak autor tego tematu czyli wymieniłem same pierścienie plus dotarcie zaworów.Silnik zadziałał i pracował przyzwoicie.Facet przyjechał do mnie po dwóch miesiącach i powiedział że nie sprzedaje auta bo dobrze chodzi i nie łyka oleju.Mocno się zdziwiłem i dodam że nie robiłem żadnych absolutnie pomiarów i robota była na odpierd.. zrobiona a efekt okazał się niesamowity.Moim zdaniem w tym przypadku jest coś namotane ale nie w pierścieniach.Jeśli na jednym tłoku są zapieczone pierścienie to na pozostałych jest to samo i należało tam zajrzeć .To samo dotyczy głowicy jak była zdjęta to te osiem zaworków nie problem było wydłubać dotrzeć uszczelniacze wymienić i być pewnym.W tej chwili to nie ma co dyskutować na forum tylko rwać czapkę i robić po kolei co trzeba.

    0
  • #29 30 Lis 2009 20:52
    witek1965
    Poziom 14  

    trans-serwis napisał:
    Swiat nie oszalał. Ja również robię naprawy główne silników.
    Wytoczenie kadłuba pod tuleję(oryginalnie nie ma tuleji) wprasowanie tuleji plus obróbka kosztuje 200,00 zł.


    No nie przyjade do Częstochowy z naprawą. Taką cenę podano mi w Głogowie.

    Dodano po 4 [minuty]:

    bandi21 napisał:
    Po wymianie pierścieni ciśnienie powinno sie polepszyć a nie pogorszyć.Ja w podobnym silniku tylko 1,6 octawia wykonałem podobną naprawę .Silnik zarzucał olejem świece że nie palił na dwóch garach.Klient uprosił mnie żebym te dwa gary uruchomił bo wtedy może go uda sie sprzedać.Zrobiłem podobnie jak autor tego tematu czyli wymieniłem same pierścienie plus dotarcie zaworów.Silnik zadziałał i pracował przyzwoicie.Facet przyjechał do mnie po dwóch miesiącach i powiedział że nie sprzedaje auta bo dobrze chodzi i nie łyka oleju.Mocno się zdziwiłem i dodam że nie robiłem żadnych absolutnie pomiarów i robota była na odpierd.. zrobiona a efekt okazał się niesamowity.Moim zdaniem w tym przypadku jest coś namotane ale nie w pierścieniach.Jeśli na jednym tłoku są zapieczone pierścienie to na pozostałych jest to samo i należało tam zajrzeć .To samo dotyczy głowicy jak była zdjęta to te osiem zaworków nie problem było wydłubać dotrzeć uszczelniacze wymienić i być pewnym.W tej chwili to nie ma co dyskutować na forum tylko rwać czapkę i robić po kolei co trzeba.


    No nie każesz mi znowu tyle roboty odwalić, a jak się jednak okaże, że to tuleja? Dlaczego nie wyjmowałem pozostałych tłoków.Uznaliśmy, że 14 atm to OK. Głowicę zrzucić to nie jest problem, przy okazji pomierzyć cylindry, ale na nic więcej się nie zdecyduję. Mająć głowice na wierzchu mogę ją"przebadać. Dlaczego akurat 4 cylinder. Sądzę, że dlatego, że jest najbliżej termostatu i naszybciej złapał temperaturę, ale mogę się mylić.

    0
  • #30 30 Lis 2009 22:55
    bandi21
    Poziom 29  

    Termostat nie ma nic do rzeczy.To co skrobałeś pod pierścieniami nie powstało z tego powodu.Naprawa głowicy o której pisałem nie kosztuje wiele i można zrobić to samemu bez specjalnego warsztatu ,poza tym można zweryfikować co zrobiłeś źle.

    0