Jak zawsze w tych tematach... Nic konkretnego.
Kolega
czapski udzielił bardzo senswnej odpowiedzi.
A ja zapytam inaczej. Czy ktoś z was spróbował i przeszedł z minerala na syntetyk, bo piszecie, że pocieknie. Próbowaliście? pociekło?
Ja ostatnio zaproponowałem i wytłumaczyłem z czym się wiąże zmiana oleju, i kolega zgodził się przejść z półsyntetyka na syntetyk jak na razia jest bardzo zadowolony.
Tutaj wysyłem kilka linków, są tam moje posty, na temat oleju, nie chce mi się pisać po raz drugi co oznaczają symbole.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1456623.html
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1425225.html
Gdzieś jeszcze kiedyś opisałem szczegółowo, co oznacza klasyfikacja lepkościowa, ale nie mogę znaleź.
Artykułu jeszcze nie przeglądałem, zrobię to z chęcią jak będe miał chwile.
I jeszcze jedna podstawowa reguła, najważniejsza jest lepkość, a często ludzie mylą i mówią, że ten lepszy bo gęściejszy. Bzdura!!!
Wraz ze zmianą temperatuty zmienia się znacznie lepkość, a gęstość nieznacznie
Jak znajdę tan link, w którym dosyć szczegółowo opisałem co jest ważne przy doborze oleju to wrzucę, a jak nie znajdę to napiszę to jeszcze raz.
Dodano po 8 [minuty]:
znalazłem...
gondoljerzy napisał: :
Też popełniłem ,,grzech" zakupu oleju na Alledrogo. Mobil 1 0W40. Na oko i zapach zupełnie niczym się nie różnił od Lotosa syntetyka 5W40. Przyszedł mi więc do głowy test na zamrażanie. Wlałem oba oleje po kilka cm sześciennych do słoików, dla porównanie jeszcze trzeci słoik z półsyntetykiem 10W40 Sorella (ten różnił się od pozostałych kolorem i trochę zapachem). Zamrażarka wyrabia u mnie do około -30. Następnego dnia wyjąłem słoiczki i szybciutko porównałem konsystencję. Mobil 0W40 był ciekły, przezroczysty, chociaż zauważalnie zgęstniał. Lotos 5W40 też przezroczysty, też ściekał po ściankach, ale wyraźnie mocniej zgęstniał niż Mobil, jak miodek Kubusia Puchatka. Sorella 10W40 zrobiła się mętna jak zestalający się tłuszcz i dopiero po dłuższej chwili po przechyleniu słoika zaczeła powoli wędrować po ściance.
Lotos i Sorella pochodziły z pewnych źródeł. Miałem jeszcze zrobić test zachowania w wysokiej temperaturze, ale jakoś nie starczyło mi zapału i zabrakło pomysłu jak ten test zorganizować.
po tym co napisałeś oznacza, że wyniki testu wypadły pomyślnie, zgodnie z ich kalsyfikacją lepkościową, bo w ten sposób który opisałeś to zbadałeś
jak możesz porównywać olej OW..., 5W... i 10W..., bo nie wiem czy wiesz, ale własnie to oznacza lepkość oleju w niskich temperaturach, mianowicie najlepiej powinien wypaść oczywiście 0W..., a najgorzej 10W... i tak sie też stało (niezależnie od marki tak powinno być).
0W osiąga 3500 cPas (jest to lepkość graniczna w jakiej jest możliwość uruchomienia silnika bez problemu) w temp. ok -35 do -40 st. C
5 W - 3500 cPas w ok. -35 do -30 st. C
a 10 W - 3500 cPas ok. -25 do -30 st. C
i nie chodzi tu gęstość (jak napisałeś zgęstniał) tylko o lepkość, bo gęstość oleju nie zmienia się znaczącą wraz ze zmianą temperatury, natomiast lepkość tak. Był on bardzo lepki dlatego tak się ciężko przelewał. Lepkość jest to miara tarcia wewnętrznego cieczy (tak na marginesie).
Druga cyfra za "W" (w oznaczeniu np. 10W40) czyli np. 40 oznacza lepkość dynamiczną przy rozgrzanym silniku, mianowicie przy temp. oleju ok. 100 st. C. Im wyższa tym olej "lepszy" (odwrotnie jak przy cyfrach przed "W" tu 0 jest najlepsze).
Jest jeszcze szereg innych parametrów ważnych np. wskaźnik lepkości, od niego zależy jak zmienia się lepkość w zależności od temp. stąd też biorą się ceny różnych olei. Jednak na bańce widnieje tylko klasyfikacja jakościowa (czyli np. SL/CF) i lepkościowa (np. 0W30)
owik napisał: :
Zróbcie jeszcze próbę smakową. Można też słuchową, np. jaki odgłos wyda spadająca kropla oleju z wysokości 1 metra na twardą posadzkę.
P.S. Można tak pisać i pisać a bez oddania oleju do analizy w jakimś laboratorium albo wysłania do producenta i tak do żadnych konstruktywnych wniosków nie dojdziecie
dobrze kolega piszę, jak zbadją w laboratorium to można dyskutować, a to, że oleje podrabiają to nie ulega wątpliwości
Dodano po 5 [minuty]:
aha i jeszcze na marginesie, nie handluje olejami, ani nie jestem żadnym przedstawicielem handlowym
powyższą wiedzę kiedys otrzymałem w szkole
chciałem tylko podkreślić tym postem, że jak już coś bada ktoś z was to raczej powinne to być oleje o tych samych parametrach
jednak twierdzę, że po żadnym badaniu "na własną ręke" nie możemy stwierdzić czy jest to podróba czy nie
badania laboratoryjne mogą się do tego odnieść
Dodano po 43 [sekundy]:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1390951.html
A tu link do tematu jakby ktoś chciał poczytać.
Dodano po 37 [sekundy]:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1475973.html
Tu jeszcze jeden temat podobny do tego.
Dodano po 50 [sekundy]:
Jeśli coś jeszcze trzeba wytłumaczyć służe pomocą.