Sorry, za nowy temat - wszystko już dla mnie zrozumiałe - poczytałem ogrom o tym, kupiłem wzmacniacz i sprawa ma się następująco:
Kupiłem ponad to bezpiecznik 20A i 30A (bo nie wiem, jaki był potrzebny), gruby kabel do zasilania - z akumulatora pociągnę +12V, REM do anteny elektrycznej w radio - też już wiem. Teraz mam problem:
Z góry powiem, że mam nadmiar grubego kabla w ilości ok. 1 metra do zasilania.
Trzeba jakoś odprowadzić gdzieś minus. Powrót do akumulatora w zasadzie nie wchodzi w grę, bo nie mam już tyle grubego kabla, chyba, że mogę na kablu UTP - 8 żył do sieci komputerowych to zrobić.
No i ludzie piszą, żeby go odprowadzić do "blachy" - to znaczy, że mam go gdzieś przyczepić do metalowej części samochodu? Od tak po prostu? Dałoby to radę zrobić bez spawania?
W pierwowzorze myślałem, że minus pociągnę do świateł tylnych czyli, że do minusa przy np. prawym zespole świateł - to by zadziałało, czy nie wskazane?
Dzięki za odpowiedź, tylko bardzo Was proszę - po ludzku, bo tych nieludzkich debat na temat "uzupełnienie potencjałów" już się naczytałem i jak widać kompletnie nic nie rozumiem. Ewentualnie jakaś inna porada także spotka się z moją aprobatą
Kupiłem ponad to bezpiecznik 20A i 30A (bo nie wiem, jaki był potrzebny), gruby kabel do zasilania - z akumulatora pociągnę +12V, REM do anteny elektrycznej w radio - też już wiem. Teraz mam problem:
Z góry powiem, że mam nadmiar grubego kabla w ilości ok. 1 metra do zasilania.
Trzeba jakoś odprowadzić gdzieś minus. Powrót do akumulatora w zasadzie nie wchodzi w grę, bo nie mam już tyle grubego kabla, chyba, że mogę na kablu UTP - 8 żył do sieci komputerowych to zrobić.
No i ludzie piszą, żeby go odprowadzić do "blachy" - to znaczy, że mam go gdzieś przyczepić do metalowej części samochodu? Od tak po prostu? Dałoby to radę zrobić bez spawania?
W pierwowzorze myślałem, że minus pociągnę do świateł tylnych czyli, że do minusa przy np. prawym zespole świateł - to by zadziałało, czy nie wskazane?
Dzięki za odpowiedź, tylko bardzo Was proszę - po ludzku, bo tych nieludzkich debat na temat "uzupełnienie potencjałów" już się naczytałem i jak widać kompletnie nic nie rozumiem. Ewentualnie jakaś inna porada także spotka się z moją aprobatą
