Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak przerobić wzmacniacz z 110V na 230V?

krzys_ 03 Lip 2004 12:18 15951 22
  • #1 03 Lip 2004 12:18
    krzys_
    Poziom 10  

    Mam problem i nie wiem jak go rozwiązać.
    Wierze że znajdzie sie ktoś kto powie mi co mam robić.
    Dostałem od rodzinki z Kanady amplituner pioneer vsx-c301-s. Jak wiadomo u nich są inne wtyczki i co gorsze napięcie wynosi 110V.
    Co mam zrobić aby działał on u nas w kraju?
    Trzeba coś dokupić, zmienić nie wiem!
    Myśle że potrzebny jakiś transformator ale jaki i gdzie go kupić. Wiem że te stronki przegląda wielu fachowców w tym temacie i mam nadzieje ze któryś z was poświęci mi kilka minutek i napisze mi co mam zrobić.
    Z góry DZIĘKUJĘ!

    1 22
  • #2 03 Lip 2004 12:44
    Wojtek.zse
    Poziom 31  

    Sprawdz napięcia po stronie wtórnej trafka. Najlepiej bedzie kupic nowe trafo z odopowiednimi napięciami :) Pozdrawiam

    2
  • #3 03 Lip 2004 12:54
    krzys_
    Poziom 10  

    Dzięki bardzo!!!! :)
    Może wiesz jeszcze gdzie to moge kupić i ile mniej więcej mnie to wyniesie... Dowiedziałem sie że można też kupić transformator który zmienia napięcie z 230V na 110V tylko nie wiem czy uda mi sie dostac taki który będzie wytwarzał odpowiednio duzą moc... Nie wiem też ile takie cacko koszuje. To fajny sprzęcik i chciałbym go wreszcie odpalić... POMOCY...

    0
  • #4 03 Lip 2004 13:07
    000andrzej
    Poziom 37  

    Są takie transformatory. Popytaj w sklepach z częściami to doradzą. Ale wydaje mi się że warto zobaczyć jakie tam wchodzi trafko i dobrać coś na 230V. Popatrz tylko na moc, aby nie była za mała. Są też firmy które przewijają tego typu trafka. Tu może być problem, czy wejdzie nowe uzwojenie na karkas. Powodzenia, jak się rozglądniesz to znajdziesz.

    0
  • #5 03 Lip 2004 13:20
    krzys_
    Poziom 10  

    Wszystko piękne i bardzo Wam dziękuje ale to cacko jest na gwarancji i nie bardzo chce zaglądać do środka... Wolałbym rozwiązanie mniej inwazyjne... Może ktoś zaproponuje jakieś konkretne rozwiązanie..? Byłbym bardzo wdzięczny !!! :)
    Z góry DZIĘKI !!!

    0
  • #6 03 Lip 2004 13:31
    Wojtek.zse
    Poziom 31  

    Poszukaj na Allegro jest tam pełno przetwornic z 230V na 110V dobierz tylko odpowiednią moc. Powodzenia :)

    0
  • #7 03 Lip 2004 15:51
    tomaszo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Po cholere Ci przetwornica??? Juz taniej wyjdzie kupic transformator 230 - 110 V...Sa dostepne w wiekszosci sklepow z elektronika. Za 200VA zaplacisz okolo 50 - 80 zl (toroid), proponuje kupic trafo nawet 2 razy wieksze od maksymalnego poboru urzadzenia. Znajomy tak wlasnie zrobil ze swoim amerykanskim amplitunerem....Dziala bez zarzutu.

    0
  • #8 03 Lip 2004 16:21
    krzys_
    Poziom 10  

    Dzięki Tomaszo... Masz racje, to byłoby chyba najlepsze rozwiązanie ale sęk w tym ze ja chce uniknać ingerencji do środka sprzętu bo będzie po gwarancji a ja nawet nie wiem czy to działa... Co będzie jesli go otworze i zrobie to o czym mówimy, a on będzie miał jakąś wade..?
    Ja go jeszcze nie sprawdzałem... Nieraz sie zdarza ze kupujemy coś w sklepie a to juz ma jakąś wade... Własnie dlatego chce uniknąć wchodzenia do środka... Jeslibym go sprawdził i wiedział ze jest sprawny to pewnie pokusiłbym sie o to trafko... Mam nadzieje ze rozumiesz moje obawy...To coś u nas kosztuje ok. 1600 zł i szkodaby było to stracić, a sam wiesz ile kosztuje naprawa czegoś takiego u nas bez gwarancji... :? Nie pozostaje mi nic innego tylko szukać innego, bezinwazyjnego rozwiązania... POMOCY !!!!!! Sam nie dam rady....

    Dzięki za wszystko!!! :)

    0
  • #9 03 Lip 2004 16:29
    Adi24
    Poziom 20  

    Chłopie, kup sobie transformator 220/110 o odpowieniej mocy jak radzi Tomaszo, dorób do tego wtyczke i gniazdko i po problemie. Nic nie trzeba dłubać w sprzęcie.

    0
  • #10 03 Lip 2004 16:35
    krzys_
    Poziom 10  

    Macie racje...Z tego wszystkiego człowiek przestaje logicznie myśleć hehe... Tak własnie zrobie... Dzięki za oprzytomnienie mnie... Mam nadzieje ze będzie grało...
    Dzieki wam, mam problem z głowy...
    Jeszcze raz dzięki...
    Jesli ktoś z was miałby problem ze sprzętem takim jak instrumenty klawiszowe (elektroniczne) to chętnie pomoge!
    Pozdrawiam...
    Narka!!!

    0
  • #11 03 Lip 2004 17:55
    irek2
    Poziom 40  

    Wiekszosc produkowanego obecnie sprzetu ma przystosowane trafa do zasilania 110/230V i prawdopodobnie wystarczy w srodku przestawic odpowiednie zworki. Moze to zrobic serwis.
    Jesli nie chcessz ingerowac do srodka to autotransformator 230 na 110V o duzej mocy min 300W. Skoro sprzet jest z tak daleka to na jaka gwarancje liczysz?

    0
  • #12 12 Paź 2004 13:59
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    Pogadaj z kimś kto siedzi w stanach. Mają tam bardzo proste przetwornice wielkości zasilacza do gnazda 230V na 1600W. Widziałem takie cos u mojego znajomego który przywiózł trochę sprzetu z USA.
    Jak bedzie trzeba to zaglądnę co w tej "przetwornicy jest". Pozdrowienia.

    0
  • #13 12 Paź 2004 17:49
    wmak
    Poziom 27  

    I znów ktoś, tym razem Marek Ulaszek, radzi,

    JAK NAJLEPIEJ ZEPSUĆ DROGI SPRZĘT ELEKTRONICZNY

    (Elektrodę przepraszam za duże litery, ale czasem trzeba KRZYKNĄĆ, zanim ktoś sobie narobi szkód)
    Taki amerykański malutki konwerter 230/120V nie obniża napięcia, tylko tnie sinusoidę sieciową, przepuszczając (w uproszczeniu) prąd o prawie pełnym napięciu przez połowę czasu.
    W środku siedzi triak, jak w ściemniaczu do żyrandola.
    Taki wynalazek nadaje się wyłącznie do grzałek - suszarka do włosów, żelazko, żarówka.
    Elektronika, włączona przez takie coś "czuje się", jakby była podłączona do napięcia rzędu 180-200 V, a skoro była zaprojektowana na 120 V, więc MUSI SIĘ SPALIĆ ! (wcześniej lub później)
    Do sprzętu elektronicznego trzeba używać prawdziwych, ciężkich autotransformatorów.
    Tutaj masz, co trzeba :
    http://www.indel.pl/aut_110.htm
    Wybierz moc, jakiej potrzebujesz (proponuję 200VA) .Na wyjściu jest gotowe amerykańskie gniazdo sieciowe.
    Wtykasz i gra !
    Wmak

    0
  • #14 12 Paź 2004 20:39
    wmak
    Poziom 27  

    (Do moderatorów- uprzejmie proszę nie sklejać postów, niech bedzie wyrażnie widać)

    Kolejne ostrzeżenie przed włączaniem amerykańskiej elektroniki do polskiej sieci 230V przez
    tzw."Traveller Konwerter" o dużej mocy, rzędu 1500W.
    Takie "wynalazki" wciskają sprzedawcy w sklepach za oceanem
    ludziom wybierającym się do Europy.

    Wykopałem na dnie szuflady kilka zasilaczy na 120VAC i kilka oryginalnych "amerykańskich"
    (made in Hong Kong albo China)
    "konwerterów napięcia" - zrobiłem pomiary.

    Test prostego zasilacza - transformator + mostek prostowniczy + kondensator elektrolityczny.
    Zasilacz włączałem do sieci albo przez prawdziwy transformator 50W
    albo przez takie triakowe "1600Watts konwertery".
    oto wynik:
    1. zasilacz nie obciążony-
    przez transformator napięcie 10,5V , przez "konwerter" napięcie 20,5-21,0 V
    2. zasilacz obciążony żarówką 12V/5W
    przez transformator - 7,4 V , przez "konwerter" 11,7-12,0 V

    Widać, że gdy układ jest obciążony, napięcie wzrasta 1,6 razy
    a bez obciążenia - to jest przypadek wzmacniacza (klasy B), który cichutko gra -
    NAPIĘCIE JEST DWUKROTNIE WIĘKSZE, NIŻ POWINNO BYĆ !!!
    To tak, jakby urządzenie na 120V włączyć prosto do gniazda 230v.
    Nie ma prawa przeżyć !

    Wmak

    1
  • #15 13 Paź 2004 10:10
    Marek Ulaszek
    Poziom 22  

    No może mi się należało Wmak, za tą radę z tymi konventarami USA. To co piszesz i zrobiłeś pomiary jest jak najbardziej prawdziwe. ( jesteś fachowcem ). Ja nie zaglądałem do tego "cuda", tylko kierowałem się faktem, że chodzi to u mojego znajomego już trzy lata i nic mu się nie dzieje.
    Niemniej jednak - mela culpa - nie przemyślałem sprawy.

    0
  • #16 13 Paź 2004 12:09
    h jaworski
    Specjalista AGD

    popieram to co pisze wmak sam kilka dni temu naprawiałem cd philips na 110v zasilany przez przetwornicę i co było wywalone elko 2200mf /16v końcówka mocy i masę przygrzanych tranzystorów na radiatorze po naprawie wszystko działa ale cos mnie tknęło dlaczego wywaliło elko na 16v mierzę napięcie a tam 24v podłączam z autotrafa na 110v i mam 12v i jaka przyczyna przetwornica niby daje na wyjściu 100v ale trafo daje złe napięcia na wyjściu wstawiłem dobrane trafo i wszystko hula pięknie do tego czasu nie polecam już przetwornic zawsze lepiej założyć nowe trafo albo trafo 230v na 110v

    0
  • #17 13 Paź 2004 12:18
    wmak
    Poziom 27  

    Urządzenia o stałym (w miarę) poborze prądu, wyposażone w transformator sieciowy tak zaprojektowany,
    że przy 50Hz rdzeń zaczyna się nasycać około tych nominalnych 120V, obcinając wartośc szczytową pociętej sinusoidy
    a wyposażone w elektrolity i tranzystory ze sporym zapasem napięciowym, mają szanse przeżyć.

    (może zrobię jeszcze testy)
    Wmak

    0
  • #18 13 Paź 2004 15:58
    mczapski
    Poziom 38  

    Może jestem zbyt optymistyczny ale radzę poczytać jakie są zalecenia wytwórcy. Chodzi mianowicie o to, że część urządzeń z zasilaczami imulsowymi (a zapewne o taki chodzi) jest elastyczno pod względem zasilania i znosi zakres napięć od 110 - 250 V. Jeśli jest to urządzenie wyższej klasy to może tak być.

    0
  • #19 13 Paź 2004 17:12
    wmak
    Poziom 27  

    Akurat Amplituner Pioneera na 99,9% ma klasyczny zasilacz z transformatorem sieciowym.
    Obie Ameryki razem (rejon 110-120V AC/60Hz) są olbrzymim rynkiem zbytu, a producenci sprzętu grającego potrafią liczyć pieniądze.
    Transformator, precyzyjnie zaprojektowany na jedno napięcie i 60 Hz jest mniejszy, lżejszy i tańszy niż taki na 50 Hz i ew. kilka napięć.
    Stąd na tamtejszym rynku sprzedaje się większość urządzeń wyłącznie na "ich prąd".
    Co do impulsowych zasilaczy, to jest podobnie - jeśli nie jest to produkt "dla podróżników" (np. laptop), to też nie ma potrzeby robić uniwersalnych zasilaczy.
    Gdyby wytrzymywał 240V, to raczej napisaliby to w instrukcji i na obudowie i sprzedawali drożej.
    Wyjątki oczywiście mogą się trafić - trzeba sprawdzić.
    Wmak

    0
  • #20 16 Paź 2004 22:51
    Vault Dweller
    Poziom 29  

    W takiej sytuacji nie pozostaje nic innego niż autotransformator albo transformator sieciowy o dość dużej mocy z dzielonym na dwie części uzwojeniem pierwotnym. Ze środkowego odczepu i jednej z końcówek uzwojenia pobieramy niezbędne napięcie. Niedawno do zasilania ładowarki starego amerykańskiego laptopa zastosowałem taki patent. Podłączyłem potem by sprawdzić do swojego lampowego wzmacniacza (mającego przełącznik napięcia zasilania- 115 lub 230V) i działa jak trzeba.

    0
  • #21 26 Sie 2006 13:11
    szymakuze
    Poziom 1  

    Pytanko!!!
    Kupilem se w stanach wzmacniacz do basu 300W RMS a pobiera 400W z sieci tak pisze z tylu. Oczywiscie jest na 120V. Kupilem odrazu w stanach taką kostke jak mowicie: 50-1600 W 12,5A. Jetem łysy w elektronice no i podlaczylem wlonczylo sie niemam jeszcze kolumny do tego , ale podlanczalem inny glosnik 200W i niegral w oglule wszystkie lampki w wzmacniaczy sie palily. Wlanczalem go na jakąś minute. Pózniej wlonczylem drugi raz I cos zasmierdzialo, a pozniej zobaczylem malutki dymek odrazu wylonczylem. Pózniej jeszcze raz na sekunde wlonczylem sprawdzic czy dziala i dziala, ale niewiem czy caly? Tera wiem ze trzeba kupic wielki transformator a niejakies gowno klocuszek, ale polak zawsze madry po fakcie. Powiedcie tylko czy jak pujdzie dymek to znaczy ze zjaralem sprzet? pozniej jak pisalem wlanczylem na sekunde, lampki szystko sie swiecilo, ale czy moglo cos w srodku sie spalic i jak by sie spalil czy mozna go naprawic, ale mam nadzieje ze wszystko w porzadku heheh
    a i jeszcze powiedcie czy bedzie ten transformator pasowal

    http://www.allegro.pl/item121760294_transformator_usa_230v_110v_ac_50hz_o_mocy_400va_.html

    czy to tylko jakies gowienko kolejne i te 400VA to znaczy ze na 400W ??
    jesli ktos ma checi prosze o odpowiedz
    pozdro
    i niesmiejcie sie zemnia ze malo co nie zjaralem albo zjaralem sprzet :) jestem w tym łysy

    albo jeszzete co podal wmak
    czy one tez sa dobre i solidne zalezy mi na czyms solidnym moze byc nawet drogie, zeby wytrzymywal jakeis 3 lub 5 godzinne próby na tym sprzecie.
    http://www.indel.pl/aut_110.htm

    0
  • #22 31 Gru 2006 16:23
    Cieniak2
    Poziom 2  

    Też mam pytanko...
    Ten sam problem...kupiłem sobie ładny wzmak....na allegro...
    No i styłu widnieje AC:

    120V 60Hz 280W 375Va

    No i moje pytanko teraz, jaki Tranformator by był dobry, żeby nie zjarać sprzętu, no i żeby mi go uciągnoł i sam transformator żeby przeżył....

    Jakbym sobie zapodał np 120V 60Hz o mocy 400W i natężeniu no powiedzmy 400Va, lepiej dać niższe natężenie, czy wyższe...? Może lepiej byłoby mniej np 200Va...Niech mnie ktoś poratuje bo szczerze mówiąc jestem w kropce...

    Skoro w Kanadzie w gniazdku mają 110V 50Hz 200Va...i im śmiga to czemu mi by niemiało....śmigać na 120v 60Hz 400W i ze 200Va czy 300Va...skoro mój z opisu wytrzyma 375Va

    Wlazłem na stronke z tymi autotransformatorami i tam coś napisali, że jak sie włącza sprzęt to natężenie znamionowe, może być nawet 15 razy większe, , są jakieś moduły czy niewiem , no coś takiego co zapewni bezpieczny start ???

    Jeśli mam jakieś błędne sformułowania, to zgóry przepraszam... też jestem zielony w tych sprawach, dlatego też pytam, czy moje myślenie w dobrą strone idzie....

    0
  • #23 28 Sty 2007 20:39
    Arkadiusz117
    Poziom 11  

    Nie wiem co proponowali inni - sprawa jest prosta. Musisz wymienić trafo o mocy i napięciu stromy wtórnej jak w oryginale. To wszystko.

    0