Witam
W maszynie przy pierwszym odpaleniu wyzwoliło bezpiecznik przed falownikiem, bez podłączonego silnika nawet. Teraz już nie wywala ale jest tak: RDY , falownik startowany z PLC, rośnie częstotliwość, silnik ani drgnie (dobry jest na pewno),dalej wyskakuje OPF, następnie nSt. Nic nie spaliło się, kondensatory dobre. Wyłączałem OPL na NO, nie ma błędu ale też efektów nie ma. Falownik wygląda mi na trupa.
Falowniki sterowany cyfrowo złączem RJ. Jak to dziadostwo wysterować aby działał, start/stop, gałka? Wiem teraz, właśnie sie dowiedziałem, że zworkę trzeba przestawić aby chociaż ruszył ale poza tym to manul jest beznadziejny, trzeba przestudiować CAŁY kilka razy aby wyciągnąć jakieś wnioski, zero jakiegoś sensownego podsumowania najważniejszych rzeczy.
W związku że może być uwalony, czy jest jakiś soft aby przegrać konfigurację na nowy dobry? Za wszelkie sensowne podpowiedzi będę wdzięczny.
W maszynie przy pierwszym odpaleniu wyzwoliło bezpiecznik przed falownikiem, bez podłączonego silnika nawet. Teraz już nie wywala ale jest tak: RDY , falownik startowany z PLC, rośnie częstotliwość, silnik ani drgnie (dobry jest na pewno),dalej wyskakuje OPF, następnie nSt. Nic nie spaliło się, kondensatory dobre. Wyłączałem OPL na NO, nie ma błędu ale też efektów nie ma. Falownik wygląda mi na trupa.
Falowniki sterowany cyfrowo złączem RJ. Jak to dziadostwo wysterować aby działał, start/stop, gałka? Wiem teraz, właśnie sie dowiedziałem, że zworkę trzeba przestawić aby chociaż ruszył ale poza tym to manul jest beznadziejny, trzeba przestudiować CAŁY kilka razy aby wyciągnąć jakieś wnioski, zero jakiegoś sensownego podsumowania najważniejszych rzeczy.
W związku że może być uwalony, czy jest jakiś soft aby przegrać konfigurację na nowy dobry? Za wszelkie sensowne podpowiedzi będę wdzięczny.