Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Detektor przewodów z napięciem 230 V

emaker 01 Gru 2009 14:12 24905 20
  • Detektor przewodów z napięciem 230 V
    Detektor to prosty układ składający się z trzech tranzystorów dających duże wzmocnienie. Ponieważ nie są one wstępnie spolaryzowane, wzmacniają one jedynie dodatnią połówkę sygnału. Z tego powodu, gdy detektor nie wykrywa żadnego sygnału, pobór prądu z baterii 9 V jest niewielki, zatem włącznik układu nie jest wymagany. Sondą detektora może być np. główka pinezki. Jeśli sonda znajdzie się w pobliżu przewodów zasilania, pole elektryczne istniejące wokół nich spowoduje wyindukowanie potencjału na powierzchni sondy. Wtedy tranzystor TR1 włączy się, a dalej kolejno tranzystory TR2 i TR3. Rezultatem będzie przepływ prądu przez diodę LED i załączenie głośnika piezoelektrycznego wpiętego pomiędzy kolektor a emiter tranzystora TR3. Aby uniknąć porażenia, sondę detektora nie należy zbliżać do nieizolowanych przewodów będących pod napięciem. W pewnych przypadkach korzystne jest połączenie ujemnego bieguna baterii za pomocą folii z ciałem, które stanowi kondensator uziemiający, poprawiający stabilność układu.

    Everyday Practical Electronics 2003/05


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2 01 Gru 2009 19:11
    petroTM
    Poziom 10  

    Ciekawy pomysł. Czy zastosowanie czujnika Halla nie byłoby jednak lepszym rozwiązaniem?

  • #3 01 Gru 2009 19:13
    Mariusz O
    Poziom 17  

    Wypadkowe wzmocnienie układu jest duże. Układ wystarczy umieścic w pobliżu transformatora małej mocy lub w pobliżu słabego pola elektromagnetycznego lub elektrostatycznego np w poblizu naelektryzowanego grzebienia, układ zacznie nas oszukiwac.

  • #4 01 Gru 2009 20:49
    submariner
    Poziom 32  

    Bardzo ciekawy pomysl i przydatne urzadzonko, co do czujnika halla nie sadze aby byly az tak czule , moze magnetorezystywne ale nie dosc ,ze drogie to tez moze byc problem z czuloscia.

  • #5 01 Gru 2009 21:27
    shadow0013
    Poziom 34  

    Chyba się święta zbliżają - jest na elektrodzie podobny wskaźnik zrobiony na BF245 (chyba z jakiegoś Radioelektronika). Układy te nadają się praktycznie tylko do szukania w przerw w lampach choinkowych i ewentualnie szukania przewodów w mieszkaniach lub domkach z prostą siecią elektryczną (w nowych gdzie większość kabli idzie do jednej skrzynki są już nieprzydatne). Tak samo duży wpływ ma to czym są ściany pomalowane i ewentualnie jakie płytki są położone.

  • #6 01 Gru 2009 23:12
    mariander
    Poziom 1  

    Witam, jestem na forum od niedawna. Jest coś takiego Kewtech-kewstick na www.screwfix.com. Jest to detektor przewodów z napięciem 230V. Czasami go używam, działa dobrze. Pozdrawiam.

  • #7 02 Gru 2009 13:10
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #8 02 Gru 2009 16:52
    Jacek31
    Warunkowo odblokowany

    A testował ktoś te rozwiązanie, czy ono w ogóle działa, czy to tylko kopia układu z jakiego "Młodego Technika" z 1980r :?: ostatnio sporo na elektrodzie takich powyciąganych schematów z starych czasopism idt.

  • #9 02 Gru 2009 16:57
    1078231
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 02 Gru 2009 17:21
    Jacek31
    Warunkowo odblokowany

    Więc tak jak myślałem, kolejny schemat wygrzebany nie wiadomo skąd, mający pewnie z 20-30 lat, który nie będzie nigdy działał. Ale najgorsze jest to że ostatnio mnoży się tego na elektrodzie i zamienia ją w śmietnik, historycznych niedoróbek i nieporozumień czasopism jak wspomniany MT jeszcze z czasów PRLu. Choć akurat autor wątku podaje jako źródło jakieś czasopismo z 2003 roku, co tym bardziej stawia w złym świetle artykuły (nie wiem jak to nazwać) tego pokroju. Co gorsza mniej doświadczeni mogą się nabrać na takie schematy i próbować zbudować te układy, co pociągnie za sobą kolejną falę postów czemu to nie działa.

  • #11 02 Gru 2009 23:01
    msb
    Poziom 14  

    Wypróbowany, wielokrotnie wykonany ,działający schemat wykrywacza "wykopany" z RE - to jest skan - ja zasilam to z 4,5V i szeregowo z diodą led daje opornik 50-100ohm. Zaletą tego układu w porównaniu z "cewką i wzmacniaczem" jest to że układ wykrywa pole elektryczne więc nie potrzebuje przepływu prądu w przewodzie , jak mówi nazwa - układ do wykrywania przerw. Do wad mogę zaliczyć duży rozrzut parametrów w zależności od egzemplarza tranzystora FET .Czułość układu można regulować poprzez skracanie bramki tranzystora wejściowego,która działa jako sonda.Przy bramce ok 2mm szukałem z sukcesem przerwy w światłach choinkowych, bramka 8 mm przewód pod tynkiem z odległości ok 10cm
    Detektor przewodów z napięciem 230 V

  • #12 06 Gru 2009 13:18
    blasq
    Poziom 11  

    czyli podsumowując.. Czy możecie polecić jakiś dobry układ do wykrywania przewodów instalacji elektrycznej w ścianie (nie do wykrywania przerw)?

  • #15 07 Gru 2009 13:50
    fabians
    Poziom 13  

    Na stronie avt możesz zapytać konsultanta w oknie z obsługą gg

  • #16 07 Gru 2009 19:16
    Ricardo290366
    Poziom 16  

    W roku 1984 podobnie jak na początkowym schemacie zbudowałem "wykrywacz przewodów " czujnik -głowica z magnetofonu ,wzmacniacz 2 stopnie ,1MOhm
    z bazy do kolektora ,w kolektorze 6,8-12 kohm,emiter do masy,"c"międzystopniami
    0,68-2,2 mikro ,tr-BC 147-9 i inne .Trzeci stopień wtórnik emiterowy z LED .
    Można zastosować potencjometr przed wtórnikiem .Jeśli przewody są głęboko ,
    ew,problematyczny beton ,do gniazda ,oprawki podłączyć obciążenie o większej mocy .Używałem to 18 lat i jeszcze sprzedałem .

  • #17 11 Gru 2009 09:47
    BRAVO11
    Poziom 16  

    msb napisał:
    Wypróbowany, wielokrotnie wykonany ,działający schemat wykrywacza "wykopany" z RE - to jest skan - ja zasilam to z 4,5V i szeregowo z diodą led daje opornik 50-100ohm. Zaletą tego układu w porównaniu z "cewką i wzmacniaczem" jest to że układ wykrywa pole elektryczne więc nie potrzebuje przepływu prądu w przewodzie , jak mówi nazwa - układ do wykrywania przerw. Do wad mogę zaliczyć duży rozrzut parametrów w zależności od egzemplarza tranzystora FET .Czułość układu można regulować poprzez skracanie bramki tranzystora wejściowego,która działa jako sonda.Przy bramce ok 2mm szukałem z sukcesem przerwy w światłach choinkowych, bramka 8 mm przewód pod tynkiem z odległości ok 10cm
    Detektor przewodów z napięciem 230 V


    A jeśli kogoś interesuje pierwowzór (RE-skopiował projekt z radzieckiego Radio) to jest poniżej:

    Detektor przewodów z napięciem 230 V

  • #18 13 Gru 2009 17:25
    sknerek007
    Poziom 14  

    Czy da się zmontować na płytce stykowej ???

  • #19 14 Gru 2009 10:45
    darkonel
    Poziom 19  

    Jeszcze pytanie, czy tego typu układy nie wykrywają "ściany"? Ja mam podobny układ - fabryczny, i działa jak oszalały - wykrywa wszystko. Przyłożę do ściany obojętnie w którym miejscu i tak piszczy. Zabawka dla dzieci. Pozdrawiam

  • #20 14 Gru 2009 11:39
    sknerek007
    Poziom 14  

    Witam jeżeli masz chiński śmieć to się nie dziw dobry wykrywacz kosztuje od 140 - 290 . Jeżeli wykrywa ci drewno , metal, przewody itp. to nie jest rozwalony lecz musi mieć gdzieś przycisk którym ustawiasz co ma ci ignorować a co ma wykrywać .

  • #21 04 Sty 2010 20:52
    gemiel
    Poziom 21  

    sknerek007 napisał:
    Witam jeżeli masz chiński śmieć to się nie dziw dobry wykrywacz kosztuje od 140 - 290 . Jeżeli wykrywa ci drewno , metal, przewody itp. to nie jest rozwalony lecz musi mieć gdzieś przycisk którym ustawiasz co ma ci ignorować a co ma wykrywać .

    Piszesz kolego tylko żeby pisać. Czy chński śmieć, czy twórczość naszych producentów to niewielka różnica. Wymądrzać się każdy potrafi. Z jednej strony piszesz o drogim sprzęcie a z drugiej chcesz montować na płytce stykowej układ na trzech tranzystorach. Sam walczyłem z uszkodzoną instalacją pod tynkiem na żelbetowym stropie i w końcu poo wypróbowaniu różnych urządzeń dałem sobie spokój.
    Takie proste układy zawsze będą pomocne w rozwiązywaniu prostych problemów. Ale takowe też istnieją. Montowanie takich prostych układów ma też wartość dydaktyczną. Nie wszyscy projektują i wykonują urządzenia do sterowania sondami kosmicznymi. Dla mniej zaawansowanych amatorów też miejmy szacunek.