skoti1996 napisał: Bardzo przydatne . ... Jak raz pojechałem w góry sąsiadka miała kotka karmić ... jak wróciłem kotek ledwo się doczołgał do drzwi domu ... ; ( biedny głodził się tydzień .
A co do waszych wypowiedzi . Jeżeli jedzie się na 2 tygodnie na urlop (np . ) steruje się takim urządzeniem - net może paść najwyżej na 5h ( netia ) A 5h kotek wytrzema . Druga sprawa . To nie ma się psuć tylko pracować -,- a jeżeli się zepsuje to powinno być zabezpieczenie - awaria = wysypanie pokarmu ( kot to nie chomik ... )
A jak pojemnik będzie na strychu, a jego pojemność to 100m3 to kotka może zasypać
Na poważnie to co najwyżej dla chomika/myszy/papugi itp. to się nadaje i nie przez neta, a na jakiś timer. Dodatkowo powinno być wyposażone w podajnik wody.
Niektórzy rolniki to do pojemnika wkładają pływak który jak opada to odkręca zawór który dolewa wody.
Autor projektu zapomniał wyposażyć urządzenie w:
Dolewacz wody,
wymieniacz kuwety,
podgrzewane posłanie,
przykrywacz,
lampkę nocną,
kwokę (aby w dzień w zimę kotka od góry grzało gdy się nie przykryje, kwoka to taka żarówka do ogrzewania jaj z pisklętami których kura nie chce wysiadywać)
wstrząsacz (mój kot lubi siedzieć na wszystkim co się trzęsie, jak czasem "noga mi chodzi" to od razu na nią włazi)
No i do tego musi być jeszcze specjalny mechanizm który otworzy drzwi z zamka i klamki, następnie wypuści kota na jakiś czas, później go wpuści, automatycznie otwierany przy pomocy magnesiku który byłby na obroży kota.