Witam
posiadam Forda Galaxy z 1996 roku. pojemność 2.8 V6 plus instalacja gazowa sekwencyjna
Po wymianie parownika auto zaczęło szwankować. Problem jest tego typu że jak zimny to ciężko go zapalić jak ciepły jest ok. bylem dwa razy u gazowników i bez skutku. Auto szarpie i gaśnie zarówna na gazie jak i na benzynie.
Ci od gazu twierdza ze to wina kabli ale jak im się mówi ze kable nowe były kupione to tego nie rozumieją.
Auto tak jak by się dławiło i koniec niema jazdy, ale np jeżeli jedzie się na wysokich obrotach jest ok.
czy to może być wina katalizatora?? że nie odprowadza spalin i tym samym auto się dusi??
posiadam Forda Galaxy z 1996 roku. pojemność 2.8 V6 plus instalacja gazowa sekwencyjna
Po wymianie parownika auto zaczęło szwankować. Problem jest tego typu że jak zimny to ciężko go zapalić jak ciepły jest ok. bylem dwa razy u gazowników i bez skutku. Auto szarpie i gaśnie zarówna na gazie jak i na benzynie.
Ci od gazu twierdza ze to wina kabli ale jak im się mówi ze kable nowe były kupione to tego nie rozumieją.
Auto tak jak by się dławiło i koniec niema jazdy, ale np jeżeli jedzie się na wysokich obrotach jest ok.
czy to może być wina katalizatora?? że nie odprowadza spalin i tym samym auto się dusi??