Witam wszystkich serdecznie. Jest to mój pierwszy post, a za razem pierwszy temat na tym forum
.
Może od razu przejdę do rzeczy.
Strasznie dudnią mi głośniki w pokoju 3x2. Muzyka jest nieznośna i większość słyszanych przeze mnie niskich tonów. Głębi wcale nie ma, a dudnienie takie, że szkoda gadać. W dużym pokoju głośniki grają przepięknie, ale warunki nie pozwalają tam na odsłuch. Audiofilem nie jestem, ale tego to się wytrzymać nie da. Posiadam logitech z2300, które na prawdę potrafią dosyć nisko zejść, ale nie słyszę tonów poniżej 40Hz (tylko szum powietrza z bass-reflex), a 50-60Hz jest odczuwalne jako zupełnie wyższa częstotliwość, od której głowa pęka.
Zbliża się remont pokoju. Czy jest jakiś dobry sposób na wytłumienie tego pomieszczenia? Może tapeta na ścianie? Chciałbym chociaż częściowo złagodzić te dudnienie i usłyszeć głęboki, miękki bas.
Proszę o jakieś wskazówki. Pozdrawiam.
Może od razu przejdę do rzeczy.
Strasznie dudnią mi głośniki w pokoju 3x2. Muzyka jest nieznośna i większość słyszanych przeze mnie niskich tonów. Głębi wcale nie ma, a dudnienie takie, że szkoda gadać. W dużym pokoju głośniki grają przepięknie, ale warunki nie pozwalają tam na odsłuch. Audiofilem nie jestem, ale tego to się wytrzymać nie da. Posiadam logitech z2300, które na prawdę potrafią dosyć nisko zejść, ale nie słyszę tonów poniżej 40Hz (tylko szum powietrza z bass-reflex), a 50-60Hz jest odczuwalne jako zupełnie wyższa częstotliwość, od której głowa pęka.
Zbliża się remont pokoju. Czy jest jakiś dobry sposób na wytłumienie tego pomieszczenia? Może tapeta na ścianie? Chciałbym chociaż częściowo złagodzić te dudnienie i usłyszeć głęboki, miękki bas.
Proszę o jakieś wskazówki. Pozdrawiam.
