Mam taki dość dziwny problem, jak odpalam rano autko to wszystko jest ok, jednak jak przejade już trochę i zgasze auto to jak odpalam po krótkiej przerwie to swieci mi sie kontrolka ładowania, nie działa wspomaganie. Po kilku chwilach ładowanie wraca i już działa.
Miałem jechać do Krakowa, w Trzebini na rondzie zauważyłem że świci się ładowanie i zamiast do Krakowa wróciłem do domu. Przez całą drogę ładowanie się świeciło, wygląda na to że jak się zagrzeje to nie ładuje, rano jak będzie zimny to jeszcze sprawdze.
Wydaje mi się że problemem jest alternator, ale czy na coś jeszcze zwrócić uwagę?
Miałem jechać do Krakowa, w Trzebini na rondzie zauważyłem że świci się ładowanie i zamiast do Krakowa wróciłem do domu. Przez całą drogę ładowanie się świeciło, wygląda na to że jak się zagrzeje to nie ładuje, rano jak będzie zimny to jeszcze sprawdze.
Wydaje mi się że problemem jest alternator, ale czy na coś jeszcze zwrócić uwagę?