Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Oświetlenie pokoju lampą LED - 21W

almighty 09 Gru 2009 11:29 44180 89
  • #61 09 Gru 2009 11:29
    -RoMan-
    Poziom 42  

    -> kaszel

    Rury T5 mogą mieć trwałość 24000h pod kilkoma warunkami:
    - nigdy ich nie wyłączasz,
    - zasilasz je napięciem stabilizowanym,
    - używasz je w środowisku o kontrolowanej ściśle temperaturze itd.
    Krótko: tylko w warunkach laboratoryjnych. W rzeczywistości świetlówki nie dożywają 1/3 tego czasu.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Relpol
  • #62 09 Gru 2009 11:39
    Serkules
    Poziom 11  

    To akurat mogę potwierdzić.

    Jakiś czas temu wymieniałem świetlówki w garażu. W sumie użytkowałem je ok. 10lat. Garaż jest nieogrzewany, więc w zimie nawet po 0,5h pewnie jeszcze były zimne. W ciągu 10-ciu lat włączane były pewnie parę tysięcy razy. Niestety po 10-ciu latach były już tak wypalone, że nie dawały nawet połowy nominalnego światła, a nie wiem, czy prześwieciły w sumie 5 tys. godzin.

  • #63 09 Gru 2009 11:47
    kaszel
    Poziom 17  

    -RoMan- napisał:
    -> kaszel

    Rury T5 mogą mieć trwałość 24000h pod kilkoma warunkami:
    - nigdy ich nie wyłączasz,
    - zasilasz je napięciem stabilizowanym,
    - używasz je w środowisku o kontrolowanej ściśle temperaturze itd.
    Krótko: tylko w warunkach laboratoryjnych. W rzeczywistości świetlówki nie dożywają 1/3 tego czasu.


    Żywotność rury T5 na poziomie 24000h jest wyznaczona dla cyklu pracy 3h on/10min off. Przy pracy ciągłej wyciągają grubo ponad 30000h. Przy czym zaznaczam, rury których używam są w wykonaniu standardowym. Do specjalnych zastosowań produkuje się rury long-life o wytrzymałości nawet 90000h. Co ciekawe w odróżnieniu od LED nie tracą one 50% strumienia świetlnego po takim czasie. To nie są dane wyssane z palca, tylko informacje podawane jawnie w notach katalogowych. Nie przez jednego producenta, ale przez wszystkich wiodących.

    Cały system T5 zasilany jest z założenia tylko i wyłącznie statecznikami elektronicznymi, a te wytrzymują wahania od 180 do 250V bez zmiany trwałości rur ani zmiany strumienia świetlnego. Także teorie o konieczności stabilizacji napięcia możesz włożyć między bajki. To jedna z zalet systemu T5 nad starszym T8. Większość bez problemu może być także zasilana z DC, co przydaje się przy projektowaniu kompleksowych systemów zasilania awaryjnego.

    Podejrzewam, że jednak coś jest na rzeczy z tymi świetlówkami skoro pomieszczenia oświetlane rurami T8/T5 można spotkać wszędzie, a pomieszczenia oświetlane diodami LED praktycznie nie istnieją :D Skoro diody są takie fantastyczne, to dlaczego nadal nie mogę kupić w żadnym sklepie sensownie świecącego zamiennika żarówki? Spisek producentów?

    PS. Nie odpowiedziałeś na moje pytanie, ile świecisz godzin dziennie w domu?

    Serkules napisał:
    To akurat mogę potwierdzić.

    Jakiś czas temu wymieniałem świetlówki w garażu. W sumie użytkowałem je ok. 10lat. Garaż jest nieogrzewany, więc w zimie nawet po 0,5h pewnie jeszcze były zimne. W ciągu 10-ciu lat włączane były pewnie parę tysięcy razy. Niestety po 10-ciu latach były już tak wypalone, że nie dawały nawet połowy nominalnego światła, a nie wiem, czy prześwieciły w sumie 5 tys. godzin.


    No niestety po raz kolejny wychodzi fakt, że nie masz pojęcia o technologii którą tak bardzo krytykujesz. 10 lat temu nie było na rynku systemu T5 o którym cały czas piszę. Mogłeś używać rur T8, a z dużą dozą prawdopodobieństwa nawet najstarszych T12. Ponieważ T8 w tym czasie były jeszcze stosunkowo drogie. Oczywiście pewnie nie miałeś ani mrozo-odpornych świetlówek, ani przystosowanych do tego specjalnie opraw. Ale tak to jest, jak za instalacje oświetleniowe biorą się osoby które nie mają o tym zielonego pojęcia.

    Jeśli na podstawie takich danych wyciągasz swoje wnioski o świetności LED to gratuluję. Wyobraź sobie co by było, gdybym ja oceniał LEDy po ich zdolnościach z przed 10 lat. Nie było by tej rozmowy ;)

    PS. To jak będzie z tymi zasilaczami do 50 emiterów? Uda się coś ustalić czy nie bardzo?

  • #64 09 Gru 2009 13:01
    Jarkon2
    Poziom 25  

    Bardzo ciekawa dyskusja :) Dorzucę swoje 3gr.

    Cytat:
    Wyobraź sobie co by było, gdybym ja oceniał LEDy po ich zdolnościach z przed 10 lat. Nie było by tej rozmowy

    Wyobraź sobie co będzie, gdy będziemy oceniać LEDy ZA 10 lat. Też nie będzie tej rozmowy :)
    Dziś jeszcze są jako takie argumenty za świetlówkami, za 10 lat nie będzie żadnych :)
    Przypuszczam też, że do tego czasu powstaną zupełnie inne źródła światła, np. całe powierzchnie świecące, np. sufit równomierne emitujący światło, gdzieś już o tym czytałem.

  • #65 09 Gru 2009 13:13
    kaszel
    Poziom 17  

    Zgadza się, dlatego swoje oceny należy bazować na tym co jest dostępne teraz, a nie tym co było zainstalowane 10 lat temu w garażu.

  • #66 09 Gru 2009 13:22
    Serkules
    Poziom 11  

    Cytat:
    Ok. Więc definitywnie zamykamy dyskusję na temat "wyższości".
    Kilka postów wcześniej pisałem, aby zakończyć tą zbędną dyskusję, a Ty dalej swoje...
    Code:
    10 lat temu nie było na rynku systemu T5
    Wiem doskonale o tym. Z zawodu jestem elektrykiem i montowałem już w życiu mnóstwo różnych opraw, od kilku lat także ze świetlówkami T5.
    Cytat:
    Do specjalnych zastosowań produkuje się rury long-life o wytrzymałości nawet 90000h.
    Cytat ze strony CREE:
    Cytat:
    Unlimited floor life at <= 30 degrees C/85% RH
    W przypadku diod parametrem krytycznym jest temperatura. Im niższa, tym lepiej. Jeśli temperatura struktury nie przekroczy 30 st. C, to czas pracy możesz liczyć w milionach godzin. Wszystko jest kwestią obudowy (radiatora) o odpowiedniej powierzchni.
    Cytat:
    Cały system T5 zasilany jest z założenia tylko i wyłącznie statecznikami elektronicznymi, a te wytrzymują wahania od 180 do 250V bez zmiany trwałości rur ani zmiany strumienia świetlnego.
    Od kilku lat w halach przemysłowych i biurowcach jeśli instaluje się świetlówki, to głównie typu T5. Namontowałem się tego już setki sztuk i uwierz mi, w żadnej nie było statecznika elektronicznego. Pewnie wariant ze statecznikiem elektronicznym jest za drogi. (decyzja projektanta i inwestora)
    Cytat:
    Większość bez problemu może być także zasilana z DC, co przydaje się przy projektowaniu kompleksowych systemów zasilania awaryjnego.
    Część opraw na każdej hali musi pracować także w trybie awaryjnym. Zazwyczaj jest to moduł wbudowany w oprawę z akumulatorem NiCd (!!!), co jest dla mnie kompletnie bez sensu, gdyż ten typ ogniw BARDZO nie lubi pracy buforowej. Z reguły robi się najtańszy układ z przekaźnikiem, który przełącza się na zasilanie z aku przez prostą przetwornicę podbijającą napięcie.
    Cytat:
    Ale tak to jest, jak za instalacje oświetleniowe biorą się osoby które nie mają o tym zielonego pojęcia.
    Takimi komentarzami tylko niepotrzebnie dolewasz oliwy do ognia. Pokazuje to tylko Twoją zarozumiałość.
    Cytat:
    Jeśli na podstawie takich danych wyciągasz swoje wnioski o świetności LED to gratuluję.
    To był praktyczny przykład. 10 lat temu to i tak był najsprawniejszy system.
    Cytat:
    Podejrzewam, że jednak coś jest na rzeczy z tymi świetlówkami skoro pomieszczenia oświetlane rurami T8/T5 można spotkać wszędzie
    Powiedz, proszę, ilu z Twoich znajomych ma w domu świetlówki T8/T5, bo z moich raptem może z 5%. Stosuje się je przede wszystkim w przemyśle i w biurowcach, bo tam są włączane raz na początku zmiany i wyłączane na fajrant, albo w ogóle nie wyłączane (czterobrygadówka). Więc są idealne warunki do pracy dla świetlówek. Do tego dochodzi jeszcze dobry stosunek lumen/cena.

    Zwróć uwagę, że do wszystkich podawanych przeze mnie informacji podaję źródło i linki, Ty jak na razie poza przekrzykiwaniem kogoś nie podałeś ani jednego.
    Cytat:
    PS. To jak będzie z tymi zasilaczami do 50 emiterów? Uda się coś ustalić czy nie bardzo?
    Na tą chwilę widzę tylko możliwość pracy szeregowo-równoległej, np. 5 ciągów po 10szt.
    Postaram się coś znaleźć i na pewno podam linka, jakby co. W tej chwili mam coś innego do roboty, więc nie mam czasu.

    Nie rozumiem, skąd w Twoim poście tyle agresji i emocji. Ludzie tutaj podają swoje argumenty, a Ty się złościsz, że ktoś Ci nie chce przyznać racji.

    Pozdrawiam
    Seba

  • Relpol
  • #67 09 Gru 2009 14:04
    kaszel
    Poziom 17  

    Serkules napisał:
    Wiem doskonale o tym. Z zawodu jestem elektrykiem i montowałem już w życiu mnóstwo różnych opraw, od kilku lat także ze świetlówkami T5.
    Skoro wiesz, że miałeś w garażu system inny niż T5, to po co podjesz go jako przykład w dyskusji o świetlówkach tego typu? Czyżbyś celowo wprowadził w błąd innych czytelników w portalu? Nie wiem czemu miało by to służyć.

    Widzę też, że masz bardzo wybiórczy sposób odpowiadania na posty. Adresujesz tylko te problemy, które są dla Ciebie wygodne. Nie odpowiedziałeś czy stosowałeś rury mrozo-odporne, ani czy były instalowane w odpowiednich oprawach. Zakładam, że jednak nie - ale ziarno zamętu zostało zasiane. O to chodziło?
    Serkules napisał:
    W przypadku diod parametrem krytycznym jest temperatura. Im niższa, tym lepiej. Jeśli temperatura struktury nie przekroczy 30 st. C, to czas pracy możesz liczyć w milionach godzin. Wszystko jest kwestią obudowy (radiatora) o odpowiedniej powierzchni.
    Jasne, ja to wiem. Problem w tym, ze odpowiednio duży radiator nie jest panaceum na wszystko. Ważna jest jeszcze przewodność termiczna materiału, z którego wykonano podstawę diody. Domyślam się, że zdajesz sobie sprawę z tego, że jeśli temperatura radiatora jest na poziomie 30 stopni, to temperatura złącza diody jest znacznie wyższa. Natomiast jeśli chodzi o utrzymanie temperatury złącza w temperaturze 30 stopni, to będzie to możliwe tylko i wyłącznie w momencie gdy obniżymy prąd pracy diody to ułamka znamionowego. W ten sposób to nawet żarówka będzie świecić wiecznie, ale nie o to chyba chodzi?
    Serkules napisał:
    Od kilku lat w halach przemysłowych i biurowcach jeśli instaluje się świetlówki, to głównie typu T5. Namontowałem się tego już setki sztuk i uwierz mi, w żadnej nie było statecznika elektronicznego. Pewnie wariant ze statecznikiem elektronicznym jest za drogi. (decyzja projektanta i inwestora)
    Wygląda na to, że jesteś elektrykiem, który nie ma pojęcia z czym pracuje. Tym razem powiem stop i sprawdzam. Wskaż mi jedną oprawę dla nowego systemu T5 która ma zainstalowany fabrycznie statecznik magnetyczny. Nie mówię tutaj o prawach dla tzw. świetlówek miniaturowych, które pomimo takiego samego wymiaru szkła do tego nowego systemu T5 nie zalicza się. Ułatwię Ci trochę, nie ma takich. Nie przewidziano możliwości zasilania tych rur magnetycznie. Mógłbym oczywiście wskazać odnośnik do opisu tego systemu - ale czy to ma jakiś sens? Wyraźnie się kompromitujesz w tej kwestii. Mylisz systemy. Pewnie chodziło Ci o T8, który i owszem może pracować zarówno na magnetycznych jak i elektronicznych. Powtórzę się niestety, ale tak to jest jak na dany temat rozmawiają ludzie, którzy nie mają o nim zielonego pojęcia o czym mówią.
    Serkules napisał:
    Cytat:
    Jeśli na podstawie takich danych wyciągasz swoje wnioski o świetności LED to gratuluję.
    To był praktyczny przykład. 10 lat temu to i tak był najsprawniejszy system.
    No i co z tego, że 10 lat temu to był najsprawniejszy system. Nadal nie rozumiesz, że jeśli podajesz pod dyskusje najnowsze osiągnięcia w dziedzinie LED, to jako porównanie do nich musisz wziąć także najnowsze osiągnięcia w konkurencyjnych dziedzinach? Piszesz, że walczysz z sianiem mitów na temat technologii LED, ale niestety sam siejesz mity na temat innych technologii w tym przypadku świetlówek. Wstyd, szczególnie osobie która pracuje w branży.
    Serkules napisał:
    Powiedz, proszę, ilu z Twoich znajomych ma w domu świetlówki T8/T5, bo z moich raptem może z 5%.
    Widzę, że postrzegasz rzeczywistość przez pryzmat swoich doświadczeń. Szkoda, bo w ten sposób prowadzasz ludzi w błąd. Większość moich znajomych ma różnego rodzaju świetlówki w domu. Stosuje się je głównie tam, gdzie ludzie widzą co robią. Jeśli potrzeba dużo taniego światła, świetlówki są świetnym wyborem. Żaden LED o super sprawności w laboratorium tego nie zmieni. To, co można w tej chwili kupić w sklepach niestety tylko wystawia technologii LED fatalną opinię.
    Serkules napisał:
    Zwróć uwagę, że do wszystkich podawanych przeze mnie informacji podaję źródło i linki, Ty jak na razie poza przekrzykiwaniem kogoś nie podałeś ani jednego.
    Od początku mówię, że wszystkie podane przeze mnie informacje pochodzą z notek katalogowych producentów opraw oświetleniowych. Ze znalezieniem tych danych jako osoba pracująca w branży nie powinieneś mieć problemu, oczywiście jeśli nie wiesz gdzie ich szukać - to służę pomocą. O jakie konkretnie dane chodzi?
    Serkules napisał:
    Na tą chwilę widzę tylko możliwość pracy szeregowo-równoległej, np. 5 ciągów po 10szt. Postaram się coś znaleźć i na pewno podam linka, jakby co. W tej chwili mam coś innego do roboty, więc nie mam czasu.
    Oczywiście, ja również połączył bym układ w ten sposób. Problem leży jednak w innym miejscu. W pokoju mam trzy oprawy oświetleniowe, po dwie świetlówki każda. Taka ilość diód LED, aby świeciły równomiernie musiała by zostać rozmieszczona podobnie jak te oprawy. Oznacza to niestety zastosowanie trzech zasilaczy a nie jednego. Nawet jeśli miałbym wszystkie diody w tym samym miejscu, to nie wyobrażam sobie sposobu na odprowadzenie z nich 165W mocy w sposób zapewniający im odpowiednio niską temperaturę złącza. Takie moce sprawiają spore problemy producentom przemysłowych opraw ulicznych, a pod sufitem w domu zazwyczaj jest znacznie cieplej niż na ulicy w nocy... Jeśli jeszcze nie zauważyłeś, to dążę do tego aby udowodnić Ci, że zrobiłeś błąd w założeniach i nie da się tego zrobić za 150zł.














    Moderowany przez joy_pl:

    Proszę wszystkich biorących udział w dyskusji o powstrzymanie się od „wycieczek” osobistych.

  • #68 09 Gru 2009 15:16
    Serkules
    Poziom 11  

    Cytat:
    Skoro wiesz, że miałeś w garażu system inny niż T5, to po co podjesz go jako przykład w dyskusji o świetlówkach tego typu? Czyżbyś celowo wprowadził w błąd innych czytelników w portalu? Nie wiem czemu miało by to służyć.

    Widzę też, że masz bardzo wybiórczy sposób odpowiadania na posty. Adresujesz tylko te problemy, które są dla Ciebie wygodne.


    Odniosłem się do postu kolegi RoMana, nie zaś do Twojego. Widzę, że tobie to trzeba wszystko tłumaczyć jak "krowie na rowie". Jakiekolwiek niedopowiedzenie obrócisz przeciw przedmówcy.

    Cytat:
    Wskaż mi jedną oprawę dla nowego systemu T5 która ma zainstalowany fabrycznie statecznik magnetyczny.


    Faktycznie tutaj się zagalopowałem, chodziło o T8. Mea culpa.

    Poniżej jest link do ciekawego artykułu nt. świetlówek T5.

    http://www.lighting.pl/index.php?s_id=10&akcja=artykul&a_id=146&typ=5
    Wynika z niego, że świetlówki T5 przy najwyższym podawanym CRI (Ra>90) osiągają sprawność zaledwie 79lm/W.

    Ciekaw jestem, jak bardzo od 1995 roku poprawiły się parametry świetlówek T5?
    Nie traktuj tego jako złośliwe pytanie. Po prostu interesuję się oświetleniem i chętnie czytam różne artykuły, nie tylko nt. LED.

    Cytat:
    W pokoju mam trzy oprawy oświetleniowe, po dwie świetlówki każda. Taka ilość diód LED, aby świeciły równomiernie musiała by zostać rozmieszczona podobnie jak te oprawy. Oznacza to niestety zastosowanie trzech zasilaczy a nie jednego."


    Trzy oprawy upraszczają nam trochę zadanie z odprowadzeniem ciepła. Z zasilaniem też nie powinno być problemu, gdyż najłatwiej będzie do każdej gałęzi użyć osobnej przetwornicy.

    Na tę chwilę znalazłem tylko coś takiego:
    PA38 LED 27~42V DC 320mA Constant Current Driver Circuit (85V~265V AC)
    http://www.dealextreme.com/details.dx/sku.13691

    Niestety prąd jest tylko 0,32A. Trzeba by poszukać coś nieco mocniejszego. Myślę, że to kwestia czasu i bez problemu coś się pojawi, gdyż prądy nominalne w kolejnych generacjach emiterów stale rosną.

    Żeby już ostatecznie zamknąć dyskusję dodam, że świetlówki to technologia rozwijana od kilkudziesięciu lat. Natomiast PowerLEDy od najwyżej kilkunastu. W świetlówkach niewiele już da się poprawić sprawność, co widać zresztą po tamtym artykule. W ciągu 10-ciu lat, zgodnie z podawanymi przez Ciebie sprawnościami (114lm), sprawność wzrosła raptem o 10%. W przypadku PowerLEDów z początkowych około 20lm do 186lm aktualnie, czyli niemal dwudziestokrotnie. Gdzie szacuje się, że teoretyczna możliwa do osiągnięcia sprawność to ponad 260 lm/W.

    Świetlówki są już dobrze dopracowane i sprawdzone, do tego mają już ustandaryzowane odmiany i rozmiary, więc łatwo o zamiennik innego producenta.

    Bardzo istotna jest też cena za lumen, gdzie na tą chwilę świetlówka przy tych mocach jest bezkonkurencyjna.

    W przypadku PowerLEDów nie ma jeszcze żadnego standardu a "wymienność" żródeł bez użycia lutownicy lub jakichś narzędzi w zasadzie niemożliwa. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu, gdyż rynek oświetlenia jest zbyt duży, żeby ktoś tego nie dostrzegł.

    U siebie w domu w pokojach i w kuchni mam świetlówki kompaktowe (Philips Master 15W). W przedpokoju i w łazience natomiast zwykłe żarówki, gdyż przy takich cyklach pracy świetlówki się nie sprawdzały.

    Pozdrawiam
    Seba

  • #69 09 Gru 2009 15:48
    Dar.El
    Poziom 40  

    Witam
    Autor tego tematu pewnie jest już przerażony tą dyskusją a chciał tylko pochwalić się swoją konstrukcją. Oświetlenie LEDowe jest bardzo drogie, ale jak wykona się je prawidłowo, to prędzej czy później zwrócą się koszty. Czym chłodniejsza barwa światła, tym wyższe są potrzebne luxy i odwzorowanie barw. Więc do mieszkania nadają się tylko ciepłe, do 3500° a w warsztacie można dać sprawniejsze ledy o zimnym świetle o ile komuś nie zależy na barwach. Jest jeden problem z odwzorowaniem barw, ledy świecą ciągłym widmem a świetlówki kompaktowe mają 4 do 5 prążków, dlatego nie mają ładnego światła i przegrywają z ledami. Dodając ledę o barwie niebiesko-zielonej do białych ciepłych, będziemy mieli widmo podobne do słonecznego. Nie wiem jakie widmo mają świetlówki liniowe, ale podejrzewam że takie samo jak kompaktowe, więc też nie zastosuję ich do oświetlenia mieszkania. Jeżeli kogoś bolą oczy od oświetlenia ledowego, to może niech zrezygnuje z PWM, lub lepiej wygładzi prąd.
    Jak ktoś chce trochę więcej na temat oświetlenia:
    http://www.zdroweoswietlenie.pl/index2.php?go=glowna

    p.s.
    Żona jest bardzo zadowolona z oświetlenia w kuchni, przedtem była świetlówka kompaktowa i było paskudnie.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1424656&highlight=

  • #70 09 Gru 2009 16:36
    Fengus
    Poziom 13  

    Skoro kolega wcześniej już napisał o cenie to nie wydaje mi się aby oświetlenie led-owe było dużo droższe od standardowego ( żarówki , świetlówki w oprawach e27 lub podobne ) a na poparcie swoich przemyśleń podam przykład:

    Żyrandol ( około 100 zł ) + żarówki ( 3-6 razy 2zł ) to daje około 110 zł
    a oświetlenie led owe mamy kompletne za około 150 zł

    przy czym oszczędzamy na energii zużywanej przez led-y oraz na wymianie żarówek :]

    Sami pomyślcie i odpowiedzcie sobie na pytanko co bardziej się opłaca.

    Ja daję 10/10 i oby więcej takich projektów.

  • #71 10 Gru 2009 00:55
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Z przerażeniem czytam żądania instalacji w domowych warunkach LEDów o mocy 165W. Na codzień, w pokoju, w którym przebywam najczęściej, świecą trzy halogenki 12V 20W w reflektorkach. To jest sporo poniżej 900lm.
    900lm zapewnia mi jeden moduł LED o ciepłej barwie i mocy 15W - zaledwie 60lm/W. Gdybym chciał takich modułów zainstalować tyle, żeby osiągnąć te 165W, to musiałbym użyć ich 11 sztuk. Po co mi w mieszkaniu 9900lm? Taż to odpowiada mniej więcej oświetleniu jakie zapewnia 7 matowych, klasycznych żarówek 100W (tych już nielegalnych) albo jeden halogen 500W. Nie używam takiego oświetlenia w domu.

  • #72 13 Gru 2009 17:24
    Zenek
    Poziom 30  

    Cóż, każdemu odpowiada coś innego, ja mam w dużym pokoju w żyrandolu 6 halogenów po 35W, do tego ściemniacz. I często jest ustawione na "maks". I nie uważam, żeby to strasznie raziło w oczy...
    Szkoda czasu na dyskutowanie o gustach ;-)
    A dla autora projektu uznanie za inowacyjność i wkład pracy. Dla dyskutujących podziękowanie za bardzo ciekawą wymianę argumentów- czytałem z przyjemnością ten wątek.

  • #74 13 Gru 2009 23:18
    -RoMan-
    Poziom 42  

    -> Zenek

    Twoje 6*35W to zaledwie jakieś 3600 lumenów. Mniej więcej 1/3 żądanego tutaj.

    -> leonow32

    Zapomniałeś o VAT i kosztach przesyłki...

  • #75 14 Gru 2009 10:08
    Dar.El
    Poziom 40  

    Żadna rewelacja 65lm/W dla zimnego światła a do tego pewnie podana sprawność dla 25°C, czyli zostanie 80 do 90% dla normalnego zastosowania. Radiator to blacha na cały sufit.

  • #76 22 Gru 2009 03:36
    kaszel
    Poziom 17  

    Serkules napisał:
    Poniżej jest link do ciekawego artykułu nt. świetlówek T5.

    http://www.lighting.pl/index.php?s_id=10&akcja=artykul&a_id=146&typ=5
    Wynika z niego, że świetlówki T5 przy najwyższym podawanym CRI (Ra>90) osiągają sprawność zaledwie 79lm/W.
    Ciekawy to on i owszem jest, ale niestety częściowo już nieaktualny. Oczywiście zgadza się, że im wyższe Ra, tym niższa sprawność. Tego nie da się przeskoczyć. Cały czas rozmawiamy na temat świetlówek o Ra = 85, których skuteczność wynosi 114lm/W. Oczywiście nie zmienia to postaci rzeczy, że owe 79lm/W przy Ra = 98 (bo takie jest najwyższe dostępne dla świetlówek) czynia je najsprawniejszym źródłem światłą o tak wysokiej jakości. Nie ma na rynku LED zdolnego do tak dobrego odwzorowania barw.
    Serkules napisał:
    Żeby już ostatecznie zamknąć dyskusję dodam, że świetlówki to technologia rozwijana od kilkudziesięciu lat. Natomiast PowerLEDy od najwyżej kilkunastu. W świetlówkach niewiele już da się poprawić sprawność, co widać zresztą po tamtym artykule. W ciągu 10-ciu lat, zgodnie z podawanymi przez Ciebie sprawnościami (114lm), sprawność wzrosła raptem o 10%. W przypadku PowerLEDów z początkowych około 20lm do 186lm aktualnie, czyli niemal dwudziestokrotnie. Gdzie szacuje się, że teoretyczna możliwa do osiągnięcia sprawność to ponad 260 lm/W.
    Diody LED są starsze niż Ci się wydaje. Pierwsze praktyczne egzemplarze pojawiły się na rynku na początku lat 60-tych. Natomiast samo zjawisko elektroluminescencji zostało odkryte na początku ubiegłego stulecia. Oczywiście prawdą jest, ze LED są obecnie najdynamiczniej rozwijającym się źródłem światła - ale początki były ciężkie. Świetlówki pojawiły się na rynku pod koniec lat 30-tych w USA.
    Serkules napisał:
    W przypadku PowerLEDów nie ma jeszcze żadnego standardu a "wymienność" żródeł bez użycia lutownicy lub jakichś narzędzi w zasadzie niemożliwa. Moim zdaniem to tylko kwestia czasu, gdyż rynek oświetlenia jest zbyt duży, żeby ktoś tego nie dostrzegł.
    Niestety tutaj LEDy padają ofiarą własnego tempa rozwoju. Zanim któryś producent wprowadzi na rynek oprawę oświetleniową bazującą na danym modelu diody, staje się ona technologicznie przestarzała. Mam wrażenie, że niektórzy producenci wręcz czekają aż tempo rozwoju nieco się ustabilizuje. W tej chwili jest to największa wada LED - brak stosownych, gotowych produktów na rynku.
    Dar.El napisał:
    Oświetlenie LEDowe jest bardzo drogie, ale jak wykona się je prawidłowo, to prędzej czy później zwrócą się koszty.
    Problem w tym, że w ten sam sposób wykonane oświetlenie na bazie świetlówek liniowych zwróci się szybciej, a na dodatek będzie zużywało mniej prądu ze względu na większą sprawność tych źródeł. Jak by tego było mało, to niczego nie będzie trzeba robić - tylko można iść do sklepu i kupić gotowe rozwiązania. To ogromna zaleta dla niektórych.
    Dar.El napisał:
    Czym chłodniejsza barwa światła, tym wyższe są potrzebne luxy i odwzorowanie barw. Więc do mieszkania nadają się tylko ciepłe, do 3500° a w warsztacie można dać sprawniejsze ledy o zimnym świetle o ile komuś nie zależy na barwach.
    Nie zgadzam się z tak jednoznacznym stwierdzeniem. W Polsce utarło się, żeby wszędzie pakować światło o niskiej temperaturze barwowej, bo tylko takie świetlówki kompaktowe można powszechnie kupić. Zarówno temperaturę barwową jak i natężenie światła należy dobrać nie tylko wg. gustu, ale także do aranżacji i przeznaczenia pomieszczenia. Są sytuacje w których oświetlenie ciepłe nie sprawdzi się w ogóle, a są też miejsca gdzie z kolei światło chłodne nie pasuje. W łazience, szczególnie jeśli mamy armaturę w kolorze srebrnym lub białym zupełnie nie pasuje światło ciepłe 2700-3000k tam tylko 5000k i więcej. W kuchni, szczególnie gdy lubimy gotować sporo warzyw trzeba dobrać oświetlenie o temperaturze barwowej 4000k lub większej. Warsztat tylko 6500k, a pomieszczenia gdzie będziemy odpoczywać jak najbardziej 2700k
    Dar.El napisał:
    Jest jeden problem z odwzorowaniem barw, ledy świecą ciągłym widmem a świetlówki kompaktowe mają 4 do 5 prążków, dlatego nie mają ładnego światła i przegrywają z ledami. Dodając ledę o barwie niebiesko-zielonej do białych ciepłych, będziemy mieli widmo podobne do słonecznego. Nie wiem jakie widmo mają świetlówki liniowe, ale podejrzewam że takie samo jak kompaktowe, więc też nie zastosuję ich do oświetlenia mieszkania. Jeżeli kogoś bolą oczy od oświetlenia ledowego, to może niech zrezygnuje z PWM, lub lepiej wygładzi prąd. Jak ktoś chce trochę więcej na temat oświetlenia: http://www.zdroweoswietlenie.pl/index2.php?go=glowna
    Wszystkie świetlówki wykorzystujące luminofory wielopasmowe są pozbawione przedstawionej przez Ciebie wady - świecą widmem ciągłym, ale oczywiście o niech innej charakterystyce niż światło słoneczne. To samo tyczy się świetlówek kompaktowych, jeśli kupujemy najtańsze produkty, nie ma się co dziwić że ich światło pozostawia sporo do życzenia. Natomiast sposób na uzyskanie barwy "dziennej" przez mieszanie różnych LED - to oczywiście żart, prawda? Tym bardziej dziwią mnie wypowiedzi kolegi, jeśli zna stronę z odnośnika powyżej.
    -RoMan- napisał:
    Z przerażeniem czytam żądania instalacji w domowych warunkach LEDów o mocy 165W. Na codzień, w pokoju, w którym przebywam najczęściej, świecą trzy halogenki 12V 20W w reflektorkach. To jest sporo poniżej 900lm.
    900lm zapewnia mi jeden moduł LED o ciepłej barwie i mocy 15W - zaledwie 60lm/W. Gdybym chciał takich modułów zainstalować tyle, żeby osiągnąć te 165W, to musiałbym użyć ich 11 sztuk. Po co mi w mieszkaniu 9900lm? Taż to odpowiada mniej więcej oświetleniu jakie zapewnia 7 matowych, klasycznych żarówek 100W (tych już nielegalnych) albo jeden halogen 500W. Nie używam takiego oświetlenia w domu.
    Rozumiem, że Tobie przynajmniej pozornie to wystarcza, ale ja w tak słabo doświetlonym pomieszczeniu czułbym się po prostu źle. Tu już nie chodzi o gusta, ale o zaspokojenie wymagań komfortu fizjologicznego dla dość wrażliwych organów jakimi są nasze oczy. Oczywiście dużo zależy od tego, co w tym pomieszczeniu robisz. Jeśli te oświetlenie stosujesz jako pośrednie przy oglądaniu TV, to w porządku. Jeśli próbujesz przy tym czytać książkę, to niestety jest bardzo źle. Nie o to jednak chodzi.

    Gwoli przypomnienia próbowałem przedstawić moim szanownym przedmówcom, że stosowanie oświetlenia głównego zbudowanego na bazie LED nie da się w tej chwili w żaden sposób uzasadnić ani ekonomicznie ani tym bardziej jakościowo.

    W tej chwili w pokoju w mieszkaniu mam zainstalowane oświetlenie składające się z trzech opraw, każda z dwoma świetlówkami T5. Oświetlenie to daje mi katalogowo łącznie 17100lm, przy mocy źródeł na poziomie 150 W (6x 25W). W tej chwili mam w tych oprawach zainstalowane rury 4000k z odwzorowaniem barw Ra = 85. Czysto teoretycznie chciałbym ten samo poziom osiągnąć za pomocą LED.

    Okazuje się, że taki system LED jest:
    1. Znacznie droższy od zastosowanych świetlówek
    2. Przy zachowaniu odwzorowania barw, znacznie mniej sprawny
    3. Pomijając odwzorowanie barw, nadal jest mniej sprawny
    4. Całe oprawy trzeba budować własnoręcznie (co jeszcze podnosi cenę - czas, to pieniądz)
    5. Przy budowie opraw trzeba rozwiązać szereg trudnych problemów - patrz odprowadzenie ciepła


    Reasumując. Panowie. Ja nadal jestem cały za oświetleniem na bazie LED. Ale nie teraz, nie za te pieniądze, nie w ten sposób i nie przy takiej jakości. Może za 5-10 lat.

  • #77 22 Gru 2009 16:38
    Dar.El
    Poziom 40  

    Ilość nie zawsze idzie z jakością :!: . Weź płytę kompaktową (srebrną) i zobacz jakie wspaniałe widmo dają twoje świetlówki.

  • #78 22 Gru 2009 17:22
    kaszel
    Poziom 17  

    Nie muszę do tego używać płyt CD, producent udostępnia profesjonalnie wykonane spektrogramy do swoich produktów. Proszę nie porównuj jakości światła dawanej przez kiepskiej jakości kompakty, ze świetlówkami liniowymi. To jest zupełnie inna klasa. Praktycznie wszystkie dostępne na rynku kompakty mają odwzorowanie barw na poziomie Ra = 82. Kupienie świetlówki liniowej z Ra = 98 o dowolnej barwie nie sprawia żadnego problemu. Nie ma ani an rynku, ani nawet w laboratoriach producentów LED diody, która zapewniała by takie odwzorowanie barw. Po prostu nie opracowano jeszcze odpowiednich luminoforów.

  • #79 18 Sty 2010 08:46
    w_mirek
    Poziom 17  

    Czy koledzy może znaleźli gdzieś informację o żywotności Ledów firmy Cree ?. Zastosowałem Ledy do oświetlenia akwarium - po miesiącu ciągłego świecenia straciły jasność - wypalony luminofor (nie były to Ledy firmy Cree).
    Pozdrowienia

  • #80 18 Sty 2010 10:36
    Dar.El
    Poziom 40  

    Moje LEDy firmy CREE świecące w kuchni nie straciły nic na jasności a świecą już od kilku miesięcy. Temperatura radiatora nie przekracza 35°C a połączenie termiczne LEDy jest maksymalnie dobre, LEDy przylutowane do PCB aluminiowego a PCB do radiatora dociśnięte na pastę termoprzewodzącą. Długość świecenia zależy od temperatury struktury LEDy, czym niższa tym dłużej poświecą. Jak stosuje się chińskie podróby, to długo się nie cieszymy.

  • #81 18 Sty 2010 16:31
    w_mirek
    Poziom 17  

    To były LEDy małej mocy a prąd był kilkanaście miliamperów, tak ze nie były przeciążone.
    Pytam, bo w katalogach firmy Cree nie mogę znaleźć informacji na temat żywotności.
    Pozdrowienia

  • #82 19 Sty 2010 11:05
    Dar.El
    Poziom 40  

    Witam
    Diody padają nie od prądu a od temperatury. Jak umieścisz je w ciekłym azocie to możesz puścić przez nie dużo większy prąd. Znalazłem tabelkę spadku jasności LED od temperatury, ale myślę że temperatura bardziej pasuje do struktury niż do temperatury radiatora, producenci zawsze trochę są optymistami.

    Oświetlenie pokoju lampą LED - 21W

  • #83 19 Sty 2010 12:34
    w_mirek
    Poziom 17  

    Temperatura złącza zależy od płynącego prądu w tym przypadku na LEDach wydzielało się około 50mW, trudno sobie wyobrazić by temperatura złącza była wysoka. Dalej pytam o katalogową żywotność LEDów firmy Cree i oczywiście o rzeczywistą trwałość, może ktoś ma takie informacje gdyż chcę je zastosować ( przejrzałem karty katalogowe firmy Cree i takiej informacji nie znalazłem).Nie zdecyduję się na zastosowanie elementu gdzie producent w sposób jasny nie podaje podstawowego parametru.
    Pozdrowienia

  • #84 19 Sty 2010 18:17
    Dar.El
    Poziom 40  

    Kiedyś znalazłem PDF CREE z tymi informacjami, jak poszukasz to znajdziesz.
    Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację w której LED 50mW się przegrzewa. Wystarczy na płytce o wymiarach 5cm x 5cm umieścić 100 sztuk 10x10. Razem wydzielą 5W ciepła i nie mają żadnych szans na komfortowe warunki pracy.

  • #85 20 Sty 2010 09:38
    asembler
    Poziom 32  

    Ja popieram proby oswietlania diodami LED
    Od dwóch lat ma całą chate oświetloną ledami i narazie widze wiekszosc zalet niz wad. Rachunki za tel spadły o około 30% skonczyły sie wycieczki do sklepu po wciąz nowe żarówki/swietlowki co suma sumarum koszt zaistalowania wróci sie po 3 latach. Dodatkowo mozna robic dowolnie małe doswietlenia miejsc do których nie dociera swiatło głowne przez co to swiatło nie musi byc az tak mocne. Dla przykladu w pokoju mialem 200W zarówek teraz mam 30 W LED i (jest równie jasno) a dodatkowo są dwie lamki LED (6W) do dosweitlenie miejsc do czytania.
    Co do temperatury to nie ma zadnego problemu gdyz lampki złozone są z pojedynczych diod wysokiej jasnosci połaczone w szereg i zasilane bezpośrednio z 230V (odpada zasilacz)

  • #86 20 Sty 2010 11:07
    w_mirek
    Poziom 17  

    Do DAR-EL
    przejrzałem dokładnie karty katalogowe firmy Cree oraz zwracałem się do dystrybutora w Polsce i informacji o żywotności LED tej firmy nie uzyskałem. Dlatego zwracam się na forum z prośbą.

  • #87 20 Sty 2010 11:23
    asembler
    Poziom 32  

    Nikt ci nie udzieli odpowiedzi skoro to nowosci są. Poczekajmy 10 lat to bedzie wszystko jasne, a zywotnosc jak zwykle w polprzewodnikach zalezy od warunkow pracy. Jak dasz znamionowe warunki to moze pociagną 5-10 lat a jak maksymalne to najwyzej 2-3 lata do polowicznego ubytku jasnosci.

  • #88 20 Sty 2010 11:43
    Dar.El
    Poziom 40  

    Przecież nie będę dla Ciebie poświęcał pół dnia na przeglądanie dokumentacji CREE. Podają 50kh dla spadku jasności do 70% i na pewno nie jest to parametr dla źle chłodzonych diod.

  • #89 27 Sty 2010 20:10
    almighty
    Poziom 12  

    Może pomoże:

    Link

    Nowe dane to nie są ale zawsze:

    Oświetlenie pokoju lampą LED - 21W

    Link

    Link

    Oświetlenie pokoju lampą LED - 21W

    L70 - czas po jakim ilość lumenów spada do 70% wartości początkowej
    B50 - 50% "próbek zepsutych"

    "Cree has accumulated operating data in excess of 20,000 hours. Cree has extrapolated LED lifetime according to the ASSIST method described in the last section. Based on this method, Cree projects XLamp LEDs to maintain an average of 70% lumen maintenance after 50,000 hours, provided the LED junction temperature is maintained at or below 80ºC"

  • #90 13 Mar 2011 13:30
    Tomash_ek
    Poziom 15  

    Ponownie wetnę się w temat.
    Obecnie do oświetleń użytkowych stosuję głównie nowe serie diod Cree mocy 3,75W i napięcia 25V przy 150mA czyli 3,75W emitują 700lm światła o barwie w okolicy 3600K. Koszt sztuki jest grubo poniżej 100pln.
    Dwie takie diody spokojnie oświetlają pokój ok. 15m^2.
    Wyliczona sprawność przekracza 180lm/W.
    Współczynnik Ra/CRI >80. Mają małą "dziurę" w okolicy zieleni w paśmie (chyba zieleni) ale łatwo to uzupełnić. W praktyce każdy klient któremu wykonałem oświetlenie LED jest z niego bardzo zadowolony. Rachunki są znikome a koszta wcale nie tak duże. Zważywszy fakt że dobra świetlówka T5 z oprawą o mocy 15W i podobnym strumieniu świetlnym (1400lm / dwie diody) kosztuje około 100pln to cóż by tu jeszcze kombinować. Koszt oświetlenia diodami jest jedynie 3x większy (liczymy sam materiał). No i fakt pobierania przez diody jedynie 7,5W a z zasilaczem nawet średniej jakości <10W jest bardzo kuszący.
    Dodatkowo obecnie remontuję hotel w którym 80% oświetlenia jest diodowe. Pomimo że ktoś wykonał je brzydko mówiąc debilnie, gdyż użył pasków diodowych które mają małą sprawność świetlną, światło emitowane jest bardzo przyjemne, nie męczy.
    Faktycznie w stosunku lm/zł nadal świetlówki są nie do przebicia. Ale już granica jest bardzo blisko.
    Pozdrawiam.