Witam zmontowałem właśnie płytkę z ATmega128, no i mam problem bo nie reaguje ona na nic. Podłączyłem zasilanie, podłączyłem programator i niestety brak jakiekolwiek reakcji. Na początku miałem wmontowany kwarc 16MHz ale wylutowałem go po to by sprawdzić czy to nie przez niego. niestety nie pomogło.
Sprawdzałem płytkę wielokrotnie, nie ma zwarć napięcia są odpowiednio podawane na wejścia układu, sprawdzałem wszystko z rysunkiem z noty katalogowej.
Czy istnieje jakaś metoda sprawdzenia co się dziele z układem, albo chociaż stwierdzenia czy on w ogóle żyje?
Sprawdzałem płytkę wielokrotnie, nie ma zwarć napięcia są odpowiednio podawane na wejścia układu, sprawdzałem wszystko z rysunkiem z noty katalogowej.
Czy istnieje jakaś metoda sprawdzenia co się dziele z układem, albo chociaż stwierdzenia czy on w ogóle żyje?