Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rover 214Si 97r] Hamowanie silnikiem i praca wtryskiwaczy

08 Gru 2009 12:44 4479 20
  • Poziom 30  
    Witam!
    Dziś chcąc zobaczyć jak pracują wtryskiwacze, podpiąłem 2 diody do nich i wypuściłem przed maskę.
    Mam wtrysk sekwencyjny w parze, czyli 2 wtryski działają na raz, dlatego podłączyłem 2 diody. Celem było zobaczenie jak często migają diody przy danych obrotach silnika.
    Ogółem wszystko pięknie, ładnie działa ale mimo to mam kilka pytań:

    1. Gdy ustawiam kluczyk na pozycję 2, następuje włączenie pompy i jednocześnie otwarcie wtrysków. Czy to jest tak że pompa działa przez chwilę podnosząc nieco ciśnienie paliwa i dostarczając je przed zawory a tryski są cały czas otwarte i dopiero po uruchomieniu silnika następuje włączenie pompy na stałe i sterowanie wtryskami ?

    2. Po zgaszeniu silnika widzę że wtryski są nadal otwarte przez jakieś 2min. Służy to obniżeniu ciśnienia w przewodach paliwowych ?

    3. I tutaj moje najważniejsze pytanie, podczas hamowania silnikiem zauważyłem że wtryski działają z większą częstotliwością, nie zwiększa to przypadkiem zużycia paliwa i w rzeczywistości zmniejszenia ekonomiczności jazdy ?

    Teraz kombinuje nad układem który będzie mi pokazywał częst. otwierania wtrysków i ich czas, ale to jeszcze w trakcie, teraz chciał bym się dowiedzieć czegoś od was o tym.

    Samochód to:
    Rover 214Si z 97 roku. Wtrysk wielopunktowy, 16 zaworowy silnik.

    Pozdrawiam
  • Użytkownik obserwowany
    Mam wrażenie źle sie podpiąłeś pod wytryski i pokazuje dokładnie na odwrót.
  • Poziom 30  
    Ale jak to możliwe ? Przy wyciągniętych kluczykach nie świecą, w pozycji 2 już świecą. Gdy zgaszę auto to świecą i tak po 2min gasną czyli prąd zanika. Tym bardziej że masa z karoserii jest brana więc jak bym się pod masę podpiął to by w ogóle nie było reakcji.

    Ogółem w tycznie mam tak:
    1. Przewód GND
    2. Sygnał do 2 wtrysków (1 i 4)
    3. Przewód do 2 następnych wtrysków (2 i 3).
    Bo u mnie to działa tak że mam 2 wtryski na jedno popranie paliwa.
  • Pomocny post
    Użytkownik obserwowany
    Mistrzu sam dojdz do tego gdzie popełniłęś bład.
    Jest tak jak napisałem. Szpryce kluczowane masą.

    No.. Zrozumiał.
  • Użytkownik obserwowany
    To teraz opisz co się dzieje podczas przyśpieszania , hamowania silnikiem i wolnych obrotach.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 30  
    Tak więc:
    Gdy silnik uruchomimy, widać jak diody migają na przemian, im wyższe obroty tym częstotliwość migania zwiększa się. Jeśli np. jedziemy pod górkę na niskim biegu, zwiększa się wypełnienie, czyli dłużej świeci. Co odpowiada dostarczeniu większej ilości paliwa.

    Fajna sprawa jest z hamowaniem silnikiem. Uruchamia się ono gdy obroty przekroczą 2tys, wtedy wtryski w ogóle nie działają do puki obroty nie spadną do 1750. Wtedy dobrze wcisnąć sprzęgło i doturlać się, oszczędzamy dodatkowo paliwo.

    A potrzebne mi to bo staram zrobić sobie komputer pokładowy. A diody narazie wstawiłem bo kumpel nie dowierzał że podczas hamowania silnikiem paliwo nie jest pobierane :wink:
  • Użytkownik obserwowany
    Można by dorobic ukłądzik który by mierzył prędkość i sygnał hamulca i dowolnie długo odcinał paliwo, wtedy hamowanie silnikiem było by skuteczniejsze.
  • Poziom 30  
    prawdopodobnie będę coś takiego robił, na razie jeszcze szukam wtyczek do reszty elementów (brakuje mi jeszcze od czujnika położenia wału korbowego i impulsatora-prędkościomierza).

    Na razie jako główne zadanie to chcę mierzyć spalanie samochodu, potrzebne mi to jest bo będę wymieniał rozdzielacz mechaniczny na cyfrowy aparat zapłonowy.
    A dlaczego ? Bo ten mechaniczny co chwile pada, brak w nim w ogóle wyprzedzania zapłonu i jest jedna cewka za blokiem silnika położona tak nisko, że jak wjadę jakoś nieszczęśliwie w kałuże to mi przemaka...

    Dlatego mam już listwę zapłonowa i teraz muszę tylko odczytaś sygnały z czujnika wału korbowego :D
  • Użytkownik obserwowany
    Co do wyprzedzenia zapłonu to ecu sam je reguluje, jak już to załuż 4 cewki a nie 2 podwójne.
    Czujnik wału i impulsator prędkości są już w tym autku , możesz je wykożystać.
  • Poziom 30  
    To że czujnik jest i impulsator to wiem, ale nie chcę ciąż kabli tylko zdobyć męską i żeńską wtyczkę, po prostu taką złodziejkę zmontować.

    Ja mam jedną cewkę, która kablem idzie do rozdzielacza który składa się z kopułki i palca rozdzielacza. Cała filozofia, kawałek metalu kręci się i jeśli zbliży się do elektrody w kopułce to iskra przeskakuje.
    Więc nie wydaje mi się aby była tam jakakolwiek sensowna aparatura do wyprzedzania zapłonu, niema nawet ciśnieniowej.
    Po prostu palec podłączony rpzez przekładnie do wałka rozrządu i tyle...

    Dlatego zdobyłem listwę zapłonową w której są 4 cewki i będę starał się ją podłączyć.
  • Poziom 11  
    Odgrzeję trochę "starego kotleta": w jaki sposób podpiąłeś się pod wtryski?

    Czy bezpośrednio pod maską samochodu i przeciągnąłeś przewody do kokpitu, czy jest jakiś lepszy sposób na pobranie tych sygnałów?

    Pytanie wzieło się stad, że chciałem zrobic podobny eksperyment w swoim R214Si, a google niekoniecznie pomogło.
  • Poziom 30  
    Wtryski sterowane są parami, czyli masz wtyczkę 3 pinową.
    Najgrubszy przewód to +, 2 pozostałe to sygnały. Bierzesz 2 diody, dołączasz do niech po oporniku 2kΩ, łączysz ich + ze sobą i kabelkiem podłączasz pod grubszy przewód w wtyczce. Pozostałe 2 nóżki diod podłączasz pod piny sygnałowe.

    Diody umieściłem sobie przed szybą i zakleiłem taśmą. Miała być to konstrukcja tymczasowa, ale trochę jej się zastało...
  • Poziom 11  
    Na czas eksperymentu, to pewnie można podpiąć się bezpośrednio pod wtyczkę i obserwować. Zastanawiam się też czy np. idąc w przyszłości w kierunku komputera pokładowego, nie ma lepszego sposobu na podpięcie się pod te 2 sygnały.

    I przy okazji dygresja, szukając informacji na temat podobnych rozwiązań w Internecie, widziałem bardzo dużo układów, natomiast bardzo mało informacji w jaki sposób je podłączać (w sensie skąd fizycznie pobierać sygnał).

    Tak czy inaczej dzięki za info i szybką odpowiedz.
  • Poziom 30  
    Ja teraz jestem w trakcie budowy komputera pokładowego, hardware jest praktycznie skończone, oprogramowanie jeszcze tylko piszę.

    Ja sygnał pobieram w ten sposób, że na końcach przewodów mam igły i nimi wpinam się w wtyczkę. Tzn tam gdzie przewody wchodzą do wtyczki są takie gumowe uszczelki, gdy igłą się wbiję to one przylegają do pinu wtyczki i tak wygnał pobieram.

    Inaczej to chyba tylko znalezienie takich samych wtyczek i na zasadzie złodziejki, bo innej możliwości raczej niema (chyba zę chcesz w komputerze lutować).
  • Poziom 24  
    ADI-mistrzu napisał:
    To że czujnik jest i impulsator to wiem, ale nie chcę ciąż kabli tylko zdobyć męską i żeńską wtyczkę, po prostu taką złodziejkę zmontować.

    Ja mam jedną cewkę, która kablem idzie do rozdzielacza który składa się z kopułki i palca rozdzielacza. Cała filozofia, kawałek metalu kręci się i jeśli zbliży się do elektrody w kopułce to iskra przeskakuje.
    Więc nie wydaje mi się aby była tam jakakolwiek sensowna aparatura do wyprzedzania zapłonu, niema nawet ciśnieniowej.
    Po prostu palec podłączony rpzez przekładnie do wałka rozrządu i tyle...

    Dlatego zdobyłem listwę zapłonową w której są 4 cewki i będę starał się ją podłączyć.

    Wystarczy ze ECU majac do dyspozycji kilka lub kilkanascie mm powierzchni palca rozdzielacza wygeneruje w odpowiednim momencie impuls na cewke i juz masz realizowane wyprzedzenie zaplonu.
  • Poziom 11  
    ADI-mistrzu napisał:
    Ja sygnał pobieram w ten sposób, że na końcach przewodów mam igły i nimi wpinam się w wtyczkę. Tzn tam gdzie przewody wchodzą do wtyczki są takie gumowe uszczelki, gdy igłą się wbiję to one przylegają do pinu wtyczki i tak wygnał pobieram.

    Inaczej to chyba tylko znalezienie takich samych wtyczek i na zasadzie złodziejki, bo innej możliwości raczej niema (chyba zę chcesz w komputerze lutować).


    Ok, a nie boisz się, że np. te igły odpadną (zima, deszcz, lato, drgania itp?), albo przynajmniej będą przekłamywać (na skutek słabego połączania)?

    Ja się zastanawiałem, czy nie przylutować na stałe "czujek" do przewodów sterujących wtryskami i czymś to zabezpieczyć (np. klejem).
  • Moderator Samochody
    Pochwal się jak tam prace nad rozdzielaczem zapłonu.
  • Poziom 30  
    Jeden już zrobiłem i z 4 miesiące na nim jeździłem, ale był problem bo gubił sygnały w wyższych obrotach przez co odcinkę robił przy około 4tys.

    Za chwilę będę trawił płytkę do drugiej wersji już z poprawionym schematem.

    Ale jeżdżąc na tamtym rozdzielaczu odczułem wzrost momentu obrotowego, chyba że to efekt Placebo :wink: