Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Nawilżacz / Jonizator a kuchenka gazowa / tlenek węgla czad

miraz.it 08 Gru 2009 14:59 8627 12
  • #1 08 Gru 2009 14:59
    miraz.it
    Poziom 2  

    Witam, od kilku dni jestem użytkownikiem nawilżacza z jonizatorem firmy DESA POLAND - model H 80.

    Pojawił się u mnie dziwny problem, ponieważ kiedy włączony jest nawilżacz - kolor spalanego gazu w kuchence, jak i w podgrzewaczu wody zmienia kolor na pomarańczowy (pomarańczowe języki), co by teoretycznie oznaczało niepełne spalanie gazu, czyli wytwarzanie się tlenku węgla / czadu... W dodatku zauważyłem, że wraz ze zmianą koloru spada kaloryczność gazu - woda dużo dłużej się gotuje - taka sama ilość wody na wym samym palniku przy tym samym ustawieniu wielkości płomienia.

    Próbowałem dzwonić do producenta, próbowałem dzwonić do gazownictwa - każdy otwiera szeroko oczy i twierdzi, że to niemożliwe.

    Proszę więc użytkowników ultradźwiękowych nawilżaczy powietrza, aby sprawdzili u siebie, czy też mają pomarańczowe zabarwienie spalanego gazu w kuchence.

    0 12
  • #2 09 Gru 2009 17:17
    kybernetes
    Poziom 39  

    Jezeli opisywane zjawisko wystepuje jedynie podczas pracy urzadzenia to najwyrazniej woda rozpylana w nawilzaczu zawiera zwiazki sodu. Sod zawarty w powietrzu, nawet w malych ilosciach, zabarwia plomien na zolto-pomaranczowo. Nie powinno miec to zadnego wplywu na kalorycznosc plomienia.

    Pozdrawiam

    0
  • #3 09 Gru 2009 17:32
    c4r0
    Poziom 36  

    miraz.it napisał:
    [...] jak i w podgrzewaczu wody [...] wytwarzanie się tlenku węgla / czadu... [...]
    Niezależnie od tej sprawy, jeśli masz piecyk gazowy do wody radzę zaopatrzyć się w czujkę tlenku węgla. Mówię to z własnego doświadczenia, nawet sprawny piecyk tego typu potrafi zrobić niespodziankę i zapewnić wizytę karetki lub gorzej. Dodatkowo, upewnisz się czy przez ten nawilżacz nie powstaje tlenek węgla.

    1
  • #4 12 Gru 2009 09:28
    miraz.it
    Poziom 2  

    dziękuję za informacje. w czujnik co postaram się zaopatrzyć. spróbuję jeszcze zalać do nawilżacza czystą demineralizowaną wodę i zobaczę, jakie efekty to przyniesie.

    jeszcze interesuje mnie jedna sprawa - dotycząca wilgotności powietrza. mam w domu (tak jakoś się nazbierało) higrometr elektroniczny z zegarem (jakiś tani kupiony w sklepie elektronicznym), do tego higrometr z termometrem analogowym (na sprężynkach). Nawilżacz również jest wyposażony w higrometr / higrostat. Do tego ostatnio pojawiła mi się w domu "stacja pogody" firmy silvercrest z lidla.

    Problem jest następujący: skraplanie się wody na szybach w mieszkaniu.

    Na stronie: http://www.muratordom.pl/eksperci_budowairemo...aplanie-sie-wody-w-szybie-okna,13372,49-0.htm przeczytałem, że zjawisko to występuje, kiedy różnica temperatur wynosi co najmniej 20 stopni, a w mieszkaniu jest 60% wilgotności.

    Higrometr w nawilżaczu pokazuje ok. 40-45%, stary cyfrowy higrometr pokazuje 43%, analogowy pokazuje 43%, a ten nowy pokazuje 55%.

    Z jednej strony - przewaga 3 do 1 na dokładność wskazań (takie same wyniki) wcześniej zakupionych higrometrów. Z drugiej strony - artykuł z muratora...

    W instrukcji tej "stacji" jest napisane, że urządzenie mierzy wilgotność względną pomieszczeń (co z definicji jest funkcją temperatury). Czyżby to urządzenie inaczej mierzyło wilgotność, niż reszta sprzętu w domu? Który wynik należy brać za poprawny?

    0
  • #5 12 Gru 2009 10:23
    630176
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 12 Gru 2009 11:16
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    Ogólnie - przytoczony artykuł "mówi prawdę", choć wykraplanie (roszenie) może wystąpić również przy niższej ogólnej w mieszkaniu wilgotności powietrza (punkt rosy).. i oczywiście związane jest to z wentylacją pomieszczeń (poza wilgotnością względną i różnicą temperatur)...
    :arrow: kybernetes - sód barwi na żółto, na pomarańczowo (lub ceglastoczerwono) wapń :) - ale i tak obydwa mogą pochodzić z rozpylonej wody ("kranówki")..
    :arrow: c4r0 - witaj :) - a co do piecyków gazowych, to jeśli masz w porządku instalację wentylacyjną(nawiew i wywiew) i spalinową - to raczej nie ma takiej możliwości, aby coś się działo (bez uszkodzenia piecyka lub zatkania kanału spalinowego) - używam tego urządzenia eee- chyba z 25 lat i jak do tej pory nie było problemów (niespodzianek). Choć znam przypadek, że "inteligentni" montażyści spółdzielczy umieścili wlot kanału spalinowego niżej niż wentylacja grawitacyjna, lokatorka założyła okna plastikowe i miała "cofkę" spalinową (choć właściwie był to normalny obieg powietrza ;) ).
    :arrow: miraz.it - możliwe, że dłuższe gotowanie wiąże się z tym iż część energii ze spalania gazu "idzie" na przekształcenie rozpylonej wody zawieszonej w powietrzu w parę wodną czy też pobudzenie do świecenia (podgrzanie) atomów/cząsteczek (kolor płomienia - teoretyzuję) ;)

    0
  • #7 14 Gru 2009 11:23
    kybernetes
    Poziom 39  

    jag61 napisał:

    :arrow: kybernetes - sód barwi na żółto, na pomarańczowo (lub ceglastoczerwono) wapń :) - ale i tak obydwa mogą pochodzić z rozpylonej wody ("kranówki")..


    Mimo wszystko bede sie upieral, ze za zolto-pomaranczowy kolor plomienia kuchenki gazowej nie maja w tym przypadku wplywu zwiazki innych metali a tylko i wylacznie jony sodu. Z prostej przyczyny - sod daje zabarwienie plomienia w tak minimalnym stezeniu, ze swiecenie innych jonow jest po prostu "zagluszane". Co do koloru - prosze wykonac stosowny eksperyment i samemu sie przekonac. (podpowiedz: jaki kolor ma plomien gazowy bez dodatku sodu?)

    jag61 napisał:

    :arrow: miraz.it - możliwe, że dłuższe gotowanie wiąże się z tym iż część energii ze spalania gazu "idzie" na przekształcenie rozpylonej wody zawieszonej w powietrzu w parę wodną czy też pobudzenie do świecenia (podgrzanie) atomów/cząsteczek (kolor płomienia - teoretyzuję) ;)


    Z tym rowniez nie moge sie zgodzic. Aby w powietrzu wystepowaly krople wody jego wilgotnosc wzgl. musi wynosic 100% a z pewnoscia u kolegi miraz.it sciany nie ociekaja woda. Zreszta kolega miraz.it napisal wyzej, ze wilgotnosc w jego mieszkaniu mierzona roznymi przyrzadami oscyluje wokol 40-50%. Tlumaczac "na nasze" znaczy to: "sucho-bardzo sucho". Co do pochlaniania energii plomienia na jonizacje sodu to tego sodu sa tak minimalne ilosci (zapewne pojedyncze ppmy), ze mozna to spokojnie pominac. Przupuszczam, ze to zjawisko ma nature "psychologiczna", dlatego przed wyciaganiem daleko idacych wnioskow zalecalbym wykonanie rzetelnych pomiarow (z termometrem, stoperem i dokladna miarka objetosci).

    Pozdrawiam

    0
  • #8 14 Gru 2009 19:14
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    kybernetes - fakt, Na będzie "maskował" w płomieniu obecność kationów grupy IV (takich jak Ca) - jednakże ogólnie obydwa mogą pochodzić z rozpylonej "kranówki".
    Co do drugiej części - napisałem, że "teoretyzuję": co do kropel wody zawieszonej - powstały podczas pracy nawilżacza (woda rozbita jest na "mgłę") - "zassane" przez płomień z naturalnego ruchu powietrza. Obecność takiej wody może zwiększyć prędkość odprowadzania ciepła zarówno z płomienia, jak i z powierzchni metalowych przedmiotów stojących "na gazie" - ale, jak sam napisałeś - wymagało by to bardzo dokładnych pomiarów (obecność/wielkość mikrokropel wody i ich temperatura, wilgotność względna powietrza, ruch powietrza, prędkość narastania temperatury naczynia, prędkość oddawania ciepła przez nie (z dodatkami) itd itp... ;). Ogólnie jest to temat na czyjąś pracę magisterską/doktorską ;) (Np "wpływ obecności wody zawieszonej na prędkość gotowania wody w czajniku w zależności od wielkości tych kropel" :) ).
    Jednakże w tym temacie nie o to chodzi..
    P.s.
    Co do koloru płomienia gazowego bez dodatku Na - to przy prawidłowo wyregulowanym palniku jest oczywiście niebieskawy ( w różnych odcieniach i intensywności - i nie powinien być inny :) ) - przy niecałkowitym spalaniu dojdzie kolor żółty (świecenie niespalonych atomów węgla ;) ).
    P.s.2
    Jeśli twórca tematu stwierdził taką zależność (oczywiście subiektywnie) - to można się zastanowić co ewentualnie może być tego przyczyną..
    Pozdrawiam

    1
  • #9 17 Gru 2009 11:01
    miraz.it
    Poziom 2  

    Odnośnie koloru płomienia gazu - przesyłam zrobione fotki, jakość jak to z telefonu, ale widać co trzeba

    Nawilżacz / Jonizator a kuchenka gazowa / tlenek węgla czad Nawilżacz / Jonizator a kuchenka gazowa / tlenek węgla czad

    Gaz niebieski, włączam nawilżacz, mija minuta - zaczyna się "kolorować", drugie zdjęcie zrobione po 5 minutach.

    Garnków nie kopci więc nie powinienem się martwić o to, czy powstaje tzw. niepełne spalanie gazu??

    ------

    druga sprawa odnośnie higrometrów - w tej chwili mam 5 urządzeń (nawilżacz Desa H80, Higrometr wskazówkowy, Higrometr JT-302, Stacja pogody z Lidla, Stacja pogody SP-10) i bilans wychodzi 3-2: (pkt.2 po dłuższym używaniu nawilżacza)

    1. 3 urządzenia wskazują wilgotność ok. 33% - dwa pozostałe (stacja z Lidla i stacja pogodowa meteo sp-10) ok. 49%
    2. 3 urządzenia wskazują wilgotność ok. 40% - dwa pozostałe (stacja z Lidla i stacja pogodowa meteo sp-10) ok. 55%

    Na szybach okien dalej skrapla się wilgoć (na dole każdej szyby przy łączeniu z plastikiem), co by mogło wskazywać na dużą wilgotność w domu. Zależy mi najbardziej na dwóch urządzeniach w domu - nawilżacz i stacja pogody sp-10. Pytanie moje jest takie - które działa prawidłowo, gdyż każdy producent twierdzi, że jego)

    0
  • #10 17 Gru 2009 13:11
    J. Kleban
    Poziom 25  

    Moim zdaniem jest tak jak pisze jag61 , zaden tego typu nawilzacz nie rozpyli wody na pare wodna tylko na mikrokrople, a to jest powodem roszenia szyb i bledow higrometrow. para wodna nie posiada napiecia powierzchniowego a mikrokropelki wody tak. Z tego powodu nie oddzialywuja na higrometr tak samo jak para wodna, i szybciej osiadaja na szybach.

    0
  • #11 24 Gru 2009 12:13
    jag61
    Specjalista d/s ochrony radiologicznej

    Co do skraplania na dole okien - w tym miejscu powietrze opływające szybę od góry (naturalny ruch powietrza schładzanego - czyli coraz cięższego) jest najzimniejsze - czyli powietrze jest nasycone parą wodną i w strefie przyszybowej osiągnięty został punkt rosy + dodatkowe mikrokrople wody z nawilżacza - co sumuje się pojawieniem się i spływaniem wody..
    Co do wskazań higrometrów - trudno mi się wypowiadać co do ich dokładności i poprawności wskazań.. Najlepsze (choć w "prywatnym" przypadku mało realne) było by przeprowadzenie kalibracji w komorze klimatycznej ;). Co do "domowych" sposobów, to nie wiem jak się będą zachowywały przyrządy elektroniczne - w przypadku higrometrów włosowych można spróbować skalibrować higrometr przy użyciu wilgotnego(mokrego) kawałka np. bawełny zakrywającego całą komorę/przestrzeń pomiarową - oczywiście pod warunkiem, że jest możliwość regulacji naprężenia/skręcenia "włosów" pomiarowych (w ten sposób swego czasu kalibrowałem "służbowe" termohigrografy - zgodnie z instrukcją producenta ;) ). Kalibracja polega na takim ustawieniu wskaźnika, aby wskazywał 100% wilgotności względnej po zakończeniu wzrostu wskazań gdy okryje się w/w materiałem komorę pomiarową (na jaki czas - nie wiem, trzeba obserwować..)..
    Co do koloru płomienia - ewidentne podkolorowanie przez sód i może jeszcze jakieś inne.. Co do niecałkowitego spalania - nie masz się o co martwić - zobacz, że (na zdjęciu widać) - masz "ostry" stożek płomienia o prawidłowym kształcie - gdyby było niecałkowite spalanie, płomień by się wydłużył, rozmył ew. "kopcił".
    P.s.
    Z Twoich postów wnioskuję, że mieszkasz chyba w blokach - tam rzeczywiście potrzebny/przydatny jest nawilżacz (najniższa wilgotność względna jaką swego czasu zmierzyłem była właśnie zimą w mieszkaniu w blokach - około 18% - porównywalna ze średnią wilgotnością powietrza na Saharze)

    0
  • #12 24 Gru 2009 17:44
    kybernetes
    Poziom 39  

    Kalibracja higrometrow moze byc rzeczywiscie trudna ale kazdy elektronik moze pokusic sie o wykonanie higrometru opartego o pomiar punktu rosy - a w takim wskazania beda b. dokladne.

    0
  • #13 20 Gru 2017 19:15
    Marek Hałat
    Poziom 11  

    Odkopuję temat z jednego powodu. Sądzę, że będzie coraz więcej osób szukających takich informacji. Dużą popularność zdobywają rozpylacze solanki jodowo-magnezowo-sodowej. Sam taki kupiłem. Przeżyłem konsylia fachowców gazowników, którzy nie potrafili stwierdzić dlaczego na wszystkich palnikach kuchenki, oraz na palniku w podgrzewaczu wody nagle zmienił się kolor płomienia. Wyczyszczono wszystkie dysze, wymieniono reduktor na przyłączu gazu ziemnego-bez efektu. Sprawa wyjaśniła się dzięki miraz.it. Aby uzyskać 100% pewności przeniosłem rozpylacz do sąsiedniego domu. Dosłownie po minucie pracy rozpylacza w kuchni kolor płomienia wszystkich palników zmienił się z niebieskiego na pomarańczowy.

    0