Witam
Kilkakrotnie wykonałem prawidłowy reset DME, czyli (stacyjka w pozycji 0) odłączyłem obie klemy od "baterii" (stacyjka w pozycji 2) spiąłem je ze sobą na ok 1 godz. Zaciski nie dotykały niczego. W tym czasie podładowałem akumulator. Po podłączeniu zasilania, "bateria" pada. Rozrusznik ledwo kręci, lampki kontrolne przygasają. Akumulator jest sprawny, po dwóch tygodniach postoju auta w garażu, odpala bez problemu. Czy jest możliwe, że instalacja w aucie ma tak dużą pojemność? Jeżeli nie to
Ma ktoś jakieś propozycje?
Z góry dziękuję za rady i serdecznie pozdrawiam.
Kilkakrotnie wykonałem prawidłowy reset DME, czyli (stacyjka w pozycji 0) odłączyłem obie klemy od "baterii" (stacyjka w pozycji 2) spiąłem je ze sobą na ok 1 godz. Zaciski nie dotykały niczego. W tym czasie podładowałem akumulator. Po podłączeniu zasilania, "bateria" pada. Rozrusznik ledwo kręci, lampki kontrolne przygasają. Akumulator jest sprawny, po dwóch tygodniach postoju auta w garażu, odpala bez problemu. Czy jest możliwe, że instalacja w aucie ma tak dużą pojemność? Jeżeli nie to
Z góry dziękuję za rady i serdecznie pozdrawiam.