Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

GrandMasterT 08 Gru 2009 16:07 6969 20
  • #1 08 Gru 2009 16:07
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Trafił mi się do naprawy zasilacz jak w temacie, płytka na układzie 2003.
    Zdaję sobie sprawę, że nie jest to żaden rarytas i najlepiej byłoby wyjąć z niego co tam może być sprawne i resztę wyrzucić, jednak w ramach samokształcenia chciałbym przywrócić go do życia. W innym temacie przeczytałem, że po dodaniu kilku brakujących dławików i kondensatorów jest nawet całkiem niezły, więc tym chętniej widziałbym go sprawnego :D

    Zasilacz trafił do mnie ze spalonym dławikiem na linii +3,3V oraz otwartym kondensatorem za nim. Podobno wyłączał się po chwili pod obciążeniem.

    Nawet go nie włączałem, policzyłem zwoje na dławiku i nawinąłem taki sam na nowym rdzeniu, wymieniłem; kondensator również.
    Zasilacz uruchamiałem początkowo przez żarówkę - nie wykazywał objawów uszkodzeń po stronie pierwotnej, więc z żarówki zrezygnowałem i przystąpiłem do pomiarów po stronie wtórnej.

    Zasilacz nieobciążony lub z niewielkim obciążeniem (po kilka W na każdej linii) pracuje normalnie. Napięcia są zgodne z normą ATX.
    Problemy zaczynają się przy wyższych obciążeniach. Obciążenie linii +5 lub +12V odpowiednio żarówkami 6V/50W oraz 12V/50W powoduje znaczny spadek obu tych napięć, mniej więcej do 4,5V oraz 11V.
    Napięcia przy tym zaczynają skakać o 0,2-0,3V bez wyraźnego powodu.
    Obciążenie linii +3,3V chociażby żarówką 6V/50W (czyli około 4-4,5A przy tym napięciu) powoduje natomiast coś dziwnego - zasilacz dalej pracuje, żarówka świeci, świecą również inne jeśli podepnę pod +5/+12V.

    Natomiast cyfrowy multimetr głupieje i nie jest w stanie zmierzyć żadnego napięcia na wyjściu - pokazuje 0 lub ciągle skacze między różnymi wartościami. Interesujące jest to, że dotknięcie w tym momencie palcem radiatora na którym znajdują się wszystkie duodiody likwiduje problemy z odczytem napięć na multimetrze, jednak pozostają one zaniżone.


    Sprawdziłem wszystkie półprzewodniki za wyjątkiem układu 2003, którego na chwilę obecną na podmianę nie mam, nie znalazłem nic uszkodzonego.
    Z grubsza posprawdzałem też inne elementy, wszystko wydaje się ok., a przetwornica pomocnicza dostarcza poprawnych napięć.
    Gdzie dalej powinienem szukać uszkodzenia, a może czas wyjąć oscyloskop i posprawdzać przebiegi w kluczowych punktach?


    EDIT:
    Na chwilę obecną jestem o krok czy dwa bliżej sprawnego zasilacza.
    Podziękowałem za współpracę kondensatorom elektrolitycznym z obwodu pomocniczej przetwornicy. Efekt - stabilne napięcia, zasilacz pozwala podpinać nawet zimne żarówki (wcześniej się wyłączał), chodzi dobrze pod dużym obciążeniem - starałem się nie przeginać, bo czuję że parametry z tabliczki są mocno ściemniane, ale po 50W na każdej z dodatnich linii pociągnął bez problemu.

    W tym momencie działa na tyle dobrze, że uruchomiłem na nim komputer który chodzi już ponad godzinę w 100% obciążony primegridem (oczywiście złom komputerowy, którego w razie czego nie szkoda stracić).
    Zostały jeszcze dwie kwestie:
    1) Pływanie napięć na multimetrze pod obciążeniem.
    Zauważyłem, że w modelu tym brak kondensatora sprzęgającego masę wtórną z pierwotną, jest natomiast na niego miejsce.
    Czy możliwe, że jego brak może być powodem powstawania takich dziwnych zakłóceń?[/b] Myliłem się, pisząc wcześniej, że dotknięcie radiatora diod eliminuje problem. Wystarczy dotknąć gdziekolwiek masy strony wtórnej.

    2) W kwestii ulepszenia - jakie dławiki wstawić w miejsce zworek ? Muszą to być jakieś konkretne wartości, czy mogę po prostu zajrzeć do płytek zasilaczy-trupów i wybrać z nich coś na oko?
    Dodatkowe kondensatory na, które są miejsca także wstawię rozumiem, że podwojenie pojemności nie spowoduje żadnych komplikacji?

    0 20
  • Pomocny post
    #2 08 Gru 2009 21:47
    TONI_2003
    Moderator

    Witam.
    Wszystko pięknie lub prawie...
    Problem jest przede wszystkim z tym, że ilość wersji czy może odmian tego modelu zasilacza może czasami porażać, a więc czytający ten temat mogą mieć wątpliwości o czym zostało napisane.
    Proponuję zamieścić na początek zdjęcia samej naklejki oraz spodu płyty PCB oraz samego wnętrza i to najlepiej bez obu radiatorów...
    Pozdrawiam Brać lutującą. :D
    PS.
    Spróbuj delikatnie i według wyliczenia obciążać +5VSB.

    0
  • #3 09 Gru 2009 00:35
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Ciężko będzie o zdjęcia lepszej jakości, dysponuję jedynie aparatem w telefonie:
    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.
    PCB oznaczone jako Y-B200ATX Ver 3.0

    0
  • #4 09 Gru 2009 09:49
    TONI_2003
    Moderator

    GrandMasterT napisał:
    Ciężko będzie o zdjęcia lepszej jakości, dysponuję jedynie aparatem w telefonie:
    PCB oznaczone jako Y-B200ATX Ver 3.0

    Wobec tego posyłam Ci schemat na PW na, którym nanieś różnice jakie są w Twym zasilaczu oraz czego nie ma u Ciebie , a jest na schemacie.
    Oczywiście będę jednak apelował o zdjęcia o wiele lepsze pożyć aparat lub idź do kolegi i zrób lepsze inaczej będzie raczej pomoc mało możliwa...
    Przedstawiam zdjęcie nalepki i czym ona różni się od Twej (np. napis w lewym dolnym rogu poza ramką)?
    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    0
  • #5 09 Gru 2009 12:09
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Mój ma oznaczenia ME32XB w prawym rogu.

    Główne różnice ze schematem jakie widzę, to brak regulatora obrotów wentylatora, brak gniazd wentylatora - zamiast tego wlutowany bezpośrednio w płytę no i te zworki zamiast L4, L6 i L7 (na schemacie jest chyba błąd, bo L6 znajduje się na linii 3,3V oraz na linii 12V, a L5 nigdzie nie widać).
    Nie ma niestety podanych wartości/danych, ale podejrzałem w innym zasilaczu podobne rozwiązanie - są tam między kondensatorami dławiki po 2x8zw połączonych równolegle, na szarym rdzeniu o średnicy zewnętrznej 15mm (na 3,3V mniejszy rdzeń 10mm). Będzie dobrze, jeśli nawinę takie same do Megabajta ?

    Czym można zastąpić znajdującą się w zasilaczu 'podwójną diodę' zrobioną z dwóch pojedynczych ? Czy w ogóle w takim zastosowaniu maksymalne napięcie wsteczne diody ma jakieś znaczenie ? Zauważyłem, że w zasilaczach stosowane są różne duodiody, o napięciach wstecznych w zakresie 40-200V.


    Może w weekend uda mi się cyknąć lepsze fotki, jednak prawdopodobnie do tego czasu wzbogacę już zasilacz o dodatkowe elementy.

    0
  • Pomocny post
    #6 09 Gru 2009 13:15
    jack63
    Poziom 42  

    Witam
    Przepraszam, że się wtrącę, bo prowadzi Cię TONI_2003.
    Przerabiałem zasilacz z "tej bajki" na zasilacz do nadajnika - napięcie 13.8V.
    Wyszło super.Dawał ponad 20A Nie wprowadzał szumów i nawet stary radioamator się dziwił. Nie pamiętam czy miał dławiki o których piszesz :cry:
    Myślę, że włożenie ich nie zaszkodzi. Choć niech wypowiedzą się bardziej doświadczeni koledzy.
    Ważne jest aby nie pozbywać się rezystorów obciążenia wstępnego! Można ew. zmniejszyć delikatnie ich rezystancję, poprawiając stabilność zasilacza bez obciążenia.

    Diody z sekcji 12V oczywiście wymień na duo schotki 100V. Poza dużo większą wydajnością prądową, spadek napięcia na elemencie prostowniczym będzie o połowę mniejszy. Z tego co piszesz masz, znany z innych tanich zasilaczy, "wynalazek" z dwoma diodami 3A przykręconymi do radiatora, a na tabliczce 15A. Dobry dowcip.:cry:
    Wg. mojej wiedzy, napięcie wsteczne diod 12V powinno wynosić co najmniej 100V!

    Pozdrawiam

    0
  • #7 09 Gru 2009 13:21
    TONI_2003
    Moderator

    Napisałem Ci abyś na tym schemacie moim: „naniósł różnice jakie są w Twym zasilaczu oraz czego nie ma u Ciebie, a jest na schemacie.”
    Natomiast Ty tak nie zrobiłeś, a to czy jest gniazdko czy go nie ma i tak nie ma znaczenia.

    Masz linię danego napięcia masz na niej i na schemacie i u siebie dane elementów (oporników, kondensatorów czy diody) ewentualnie zworkę zamiast cewki (oznaczenia) nanieś te dane...

    Pisałem jak wiele jest różnic (dodam jeszcze, że i pomyłki są również i zawsze były, a chodzi aby było ich jak najmniej), a Ty dalej swoje...
    Przyznam, że nie rozumiem tego człowiek o czymś pisze o coś pyta zero odpowiedzi tylko następne zapytania, a nic od siebie dla potomnych.
    Przykre jest to właśnie, a potem tylko pytania czemu mnie nikt nie chce pomóc...

    0
  • #8 09 Gru 2009 13:46
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Jestem właśnie w trakcie porównywania zasilacza ze schematem, cierpliwości. Musi to trochę zająć bo schemat jest lekko chaotyczny [EDIT: zmieniam zdanie - po prostu elementy na płytce są nieco chaotycznie oznaczone] - rzuć okiem na numerację elementów. Póki co różnic dużych nie widzę, niektórych elementów po prostu nie ma.

    Schemat płytki w wersji 3.1 z naniesionymi różnicami dla wersji 3.0:

    Przekreślone na czerwono elementy których wersja 3.0 nie ma, różni się także wartościami kilku rezystorów.
    Ponadto schemat wersji 3.1 zawiera niewielkie błędy - zła numeracja kilku elementów.

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    EDIT: kondensatorów CY1 i CY2 w moim egzemplarzu nie było, jednak sądzę że zabrakło ich tam przez pomyłkę przy montażu. Głównie dlatego, że kiedyś rozebrałem na części identyczny zasilacz po burzy, którego ratować nie było sensu. Z tego co pamiętam oba kondensatory w nim były.

    EDIT2: po przeglądnięciu lepszego zasilacza o podobnej mocy zmieniłem koncepcję dławików na wyjściu:

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    EDIT3: dodałem dławiki i 3 pojemności o wartościach takich samych jak wcześniejsze. Wszystkie napięcia lekko urosły, nieco niepokoi mnie +12V które skoczyło do 12,4.

    Po drodze miałem jeszcze lekki zgrzyt z +5V SB, okazało się że jeden z kondensatorów który wcześniej wymieniłem w obwodach pomocniczych nie miał w ogóle pojemności (przerwa). PC działał normalnie, działała mysz, klawiatura i porty USB, ale sieciówka nie - na switchu widziałem jak próbowała po kolei różne tryby transmisji, bezskutecznie. Wymieniłem kondensator i dołożyłem od razu drugi, na który jest miejsce tuż obok - problem znikł.

    EDIT4: Część poprzednich informacji się się zdezaktualizowała. Aktualnie zasilacz pracuje dobrze nawet pod obciążeniem, zlikwidowałem też dźwięki dochodzące z niego przy sporym obciążeniu linii +12V. Okazało się, że niekoniecznie nowe kondensatory muszą być sprawne - wymieniłem kondensator filtrujący linii +12V na inny i problem znikł.
    Aktualnie pozostała tylko jedna kwestia - napięcia są po prostu o kilka procent za wysokie. Podczas obciążania linii +5V która jak rozumiem ma tu decydujące znaczenie jeszcze lekko rosną, tak więc chciałbym zbić te kilka procent żeby pozostawić margines. Czy dobrze kombinuję, że odpowiedzialny za to jest ten dzielnik ?

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    W oryginale sądząc po wartościach były tam zapewne rezystory 1%, a w tej wersji zamiast R38 i R39 jest jeden, 470k 5% który na dodatek jest poza zakresem tolerancji (~434k).

    0
  • #9 11 Gru 2009 09:34
    TONI_2003
    Moderator

    Cytat:
    „Kondensatorów CY1 i CY2 w moim egzemplarzu nie było, jednak sądzę że zabrakło ich tam przez pomyłkę przy montażu.”
    Zapewniam Cię, ze brakuje ich tylko z pazerności do jak największych zysków.
    Zresztą tyczy się to do innych brakujących elementów jak np.(zworki) i jakości np. kondensatorów elektrolitycznych. Braku wspomnianych wyżej gniazd itd...

    Cytat:
    „Podczas obciążania linii +5V która jak rozumiem ma tu decydujące znaczenie jeszcze lekko rosną, tak więc chciałbym zbić te kilka procent żeby pozostawić margines.”

    Obawiam się, że większe znaczenie mają same uzwojenia na T1 (zwróć uwagę, że nie każde napięcie wyjściowe ma swoje uzwojenia), a do tego dochodzi sam fakt, że zastosowane indukcyjności wziąłeś, że tak powiem z sufitu i nie masz nawet zapewne możliwości aby je pomierzyć...

    Zapewniam Cię, iż taką zabawę z indukcyjnością możesz przeprowadzać na zasilaczu, który ma je oryginalnie zamontowane i dopiero na nim na jednej jego indukcyjności poprzez dodanie jednego zwoju czy zwojów lub odjęcie tej liczby można obserwować zależności zachodzące na tej linii czy innych.

    Zwróć uwagę na naklejkę na, której źle przedstawiono możliwości tego zasilacza bez uwzględnienia zależności występujących przez współdzielenie uzwojeń (linie napięć, a ich obciążalność w Amperach) tego zasilacza, a obciążenie danej linii napięcia z potrzeby podłączanych elementów...
    Można by tak gdybać gdyby nie to, że to zasilacz niskich lotów, a jego moc to tylko pobożne życzenia producenta. :D

    Nie napisałeś jaką dałeś podwójną diodę na linii +12V?
    Np.:
    BYQ28E-200 czy MBR10200CT lub D10LC20U, SF1002G...

    0
  • #10 11 Gru 2009 10:50
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    TONI_2003 napisał:

    Obawiam się, że większe znaczenie mają same uzwojenia na T1 (zwróć uwagę, że nie każde napięcie wyjściowe ma swoje uzwojenia), a do tego dochodzi sam fakt, że zastosowane indukcyjności wziąłeś, że tak powiem z sufitu i nie masz nawet zapewne możliwości aby je pomierzyć...


    Przyznam się bez bicia, że tak właśnie jest - po prostu skopiowałem dławiki z innego zasilacza. Niemniej na napięcia wyjściowe zdają się one nie mieć żadnego wpływu - jako że dłubanie w tym zasilaczu to w dużym stopniu eksperyment, porównywałem również ze zwartymi dławikami - napięcia są takie same. Dużo większy wpływ ma samo wlutowanie dodatkowych kondensatorów na które są miejsca - z dwukrotnie większą pojemnością napięcia są lekko wyższe.
    Inna sprawa to fakt, że w konfiguracji C-L-C na wyjściu, zasilacz pracuje lepiej - przede wszystkim znikają wszelkie szumy i pogwizdywania z przetwornicy, które były obecne w podstawowej wersji, zwłaszcza przy obciążeniu tylko jednej linii.


    TONI_2003 napisał:

    Zwróć uwagę na naklejkę na, której źle przedstawiono możliwości tego zasilacza bez uwzględnienia zależności występujących przez współdzielenie uzwojeń (linie napięć, a ich obciążalność w Amperach) tego zasilacza, a obciążenie danej linii napięcia z potrzeby podłączanych elementów...
    Można by tak gdybać gdyby nie to, że to zasilacz niskich lotów, a jego moc to tylko pobożne życzenia producenta. :D


    Nie pierwszy i nie ostatni taki zasilacz (chociaż z podaną obciążalnością linii mocno przegięli). W tym chociaż trafo jest dość duże, mam na składzie parę takich, gdzie przy deklarowanej mocy 300-350W główne trafo jest niewiele większe od sterującego i pomocniczego. Niemniej do zabawy takie zasilacze są najlepsze, gdybym go przypadkiem całkiem zniszczył, zbytnio bym się tym nie przejął :D

    TONI_2003 napisał:

    Nie napisałeś jaką dałeś podwójną diodę na linii +12V?
    Np.:
    BYQ28E-200 czy MBR10200CT lub D10LC20U, SF1002G...


    Diody jeszcze nie ruszałem, zostawiłem to na koniec. Dopiero teraz, skoro zasilacz już działa poprawnie, widzę sens jej zmiany - dziś poprzeglądam sklepy wysyłkowe i zobaczę co da radę kupić.

    Tymczasem przez weekend zasilacz popracuje dla testu w obecnej konfiguracji. Wczoraj dobrałem się jednak do wyżej wspomnianego dzielnika i wyszła na jaw kolejna 'oszczędność'.
    Przy tak 'precyzyjnie' określonych wartościach rezystorów jak to ma miejsce na schemacie, spodziewałbym się wszędzie tolerancji 1% lub mniej.
    Tymczasem przy downgrade zasilacza do wersji oszczędnej, mało że wyjęli jeden rezystor z dzielnika, pozostałe dwa mają tolerancję 5%.
    Wypadkowa rezystancja dolnej gałęzi, według schematu, to 12,65k. Tymczasem u mnie ze względu na rozrzuty obu rezystorów jest 12,1k.
    Choćbym pękł nie mogłem w żaden sposób dobrać 12,65k z rezystorów które mam na stanie, nawet kombinując z trzema (miejsce na trzeci jest). Tymczasowo zostawiłem więc sam 13k, napięcia są teraz dużo bliższe idealnych i w zasadzie mógłbym je tak zostawić, ale dla porządku kupię trochę rezystorów żeby dobrać z nich jak najlepszą wartość dzielnika.

    0
  • #11 11 Gru 2009 12:49
    jack63
    Poziom 42  

    Witam

    Miło przeczytać taki temat. Kolegom GrandMasterT i TONI_2003 składam gratulacje!:D

    GrandMasterT. Z doborem rezystorów dzielnika decydującego o napięciach wyjściowych się wstrzymaj do momentu, aż skończysz prace przy całym torze wyjściowym! Tzn. wlutujesz diody +12V, zdecydujesz się (lub nie) na dołożenie dławików (jakich?), kondensatorów i rezystorów obciążenia wstępnego (bardzo ważne - szczególnie przy dławikach!). Bierz pod uwagę, że dobór tego dzielnika, zawsze będzie trudnym kompromisem.

    Popierając TONI_2003 byłbym bardzo ostrożny z dławikami. Poczytaj coś o filtrach wyższego rzędu.

    Nie Popierając TONI_2003, uważam że zasilacz ten i mu podobne są godne uwagi. Po małych, zrobionych z głową, przeróbkach mogą "wyjść na ludzi". szczególnie w zastosowaniach pozakomputerowych.

    Pozostaje problem wyboru duodiody. TONI_2003 podał Ci przykładowe typy nie rozróżniając na schotki i szybkie krzemowe. Niestety ich charakterystyki różnią się znacznie, szczególnie w zakresie małych prądów. Obejrzyj (pełne!) karty katalogowe i zdecyduj.:D Tylko Ty wiesz w jakich warunkach będzie pracował Twój zasilacz i jakie tolerancje napięć przyjmiesz. Pamiętaj o tym, że spadek napięcia na diodzie linii +12V (zależny od typu diody i prądu) jest kompensowany przez układ 2003 i powoduje zmianę napięć wszystkich linii poza +3.3V!

    Wg. mnie do tego zasilacza na linię +12V wystarczają diody o napięciu wstecznym 100V. Mając oscyloskop można się upewnić robiąc pomiary przy różnych obciążeniach. Przy okazji można zobaczyć jaki wpływ mają dławiki.
    Napisz co zdecydowałeś i jakie są tego konsekwencje.

    Pozdrawiam

    0
  • #12 11 Gru 2009 14:42
    TONI_2003
    Moderator

    Cytat:
    „BYQ28E-200 czy MBR10200CT lub D10LC20U, SF1002G...”
    Te przykładowe diody uzupełniając wiadomość z poprzedniego postu to tylko przykłady wzięte z zasilaczy ATX i tylko z linii +12V, a co do reszty to chyba nie muszę przypominać, iż skończyły się czasy kiedy kiedy podawałem wszystko na „tacy” szanowni koledzy …
    Zwłaszcza kiedy „czuję” do kogo piszę.

    Dławiki...
    Zapewniam Cię, że mają głębszy sens istnienia tyle, że kiedyś niedawno bodaj przeczytałem o 20% tolerancji co mnie osobiście sporo zdziwiło no, ale nie jestem inżynierem projektowania.
    „Jako że dłubanie w tym zasilaczu to w dużym stopniu eksperyment, porównywałem również ze zwartymi dławikami - napięcia są takie same.”
    Zaraz, zaraz to po co i na jakiego licha dajesz zamiast zworek (czy zwarta cewka?) dławiki?
    Pamiętam, że kilka razy gdy miałem cewki zwarte zostały one samoistnie wylutowane wręcz z płyty PCB, a i wtedy pamiętam, że były zmiany wartości napięć, ale faktycznie niewielkie lecz i Tobie chodzi wręcz o ich kosmetykę.
    Lecz dopiero przy układzie kompletnym czyli : C – L – C i oglądaniu tego na oscyloskopie i na jakimś np. rejestratorze (w czasie dłuższym) można pokusić się o jakieś daleko idące wnioski.

    Jak nie kupisz rezystorów 1% to spróbuj na regulowanych (potencjometry montażowe) czy (nawet na potencjometr wieloobrotowym) i nie zapomnij o np. SMD...

    Natomiast elementem najlepszym w tym zasilaczu jest zastosowany układ scalony i tyle dobrego ewentualnie o tym zasilaczu mogę powiedzieć, ale to tylko moje skromne zdanie. :D

    0
  • #13 11 Gru 2009 16:47
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    TONI_2003 napisał:

    Dławiki...
    Zapewniam Cię, że mają głębszy sens istnienia tyle, że kiedyś niedawno bodaj przeczytałem o 20% tolerancji co mnie osobiście sporo zdziwiło no, ale nie jestem inżynierem projektowania.
    „Jako że dłubanie w tym zasilaczu to w dużym stopniu eksperyment, porównywałem również ze zwartymi dławikami - napięcia są takie same.”
    Zaraz, zaraz to po co i na jakiego licha dajesz zamiast zworek (czy zwarta cewka?) dławiki?


    To nie tak :D
    Dławiki są na schemacie, a w zasilaczu zamiast dławików były zworki w miejscach przewidzianych na te dławiki właśnie, które to miejsca na płytce są nawet ładnie oznaczone rysunkiem cewki. Po wyjęciu zworek wlutowałem konstrukcje jak widać na zdjęciu kawałek wyżej, które pasują jakby stamtąd były. Niestety żadnych danych nawojowych czy choćby podstawowych parametrów tych dławików nie ma, więc nie da się określić czy zrobiłem dobrze czy źle. W każdym razie nie widzę żeby szkodziły.
    Na oscyloskop czas przyjdzie w niedzielę, kiedy będę miał więcej czasu z nim powojować.

    TONI_2003 napisał:

    Jak nie kupisz rezystorów 1% to spróbuj na regulowanych (potencjometry montażowe) czy (nawet na potencjometr wieloobrotowym) i nie zapomnij o np. SMD...


    Myślałem właśnie nad wstawieniem rezystora 13k 1% i równolegle potencjometru montażowego 1M. Jednak jeśli da radę, postaram się dobrać odpowiednią rezystancję 'na sztywno'. Jeśli dam radę kupić oba rezystory w wersji 1%, nie będzie problemu.

    0
  • #14 11 Gru 2009 17:38
    TONI_2003
    Moderator

    GrandMasterT napisał:

    To nie tak :D
    Dławiki są na schemacie, a w zasilaczu zamiast dławików były zworki w miejscach przewidzianych na te dławiki właśnie, które to miejsca na płytce są nawet ładnie oznaczone rysunkiem cewki. Po wyjęciu zworek wlutowałem konstrukcje jak widać na zdjęciu kawałek wyżej, które pasują jakby stamtąd były. Niestety żadnych danych nawojowych czy choćby podstawowych parametrów tych dławików nie ma, więc nie da się określić czy zrobiłem dobrze czy źle. W każdym razie nie widzę żeby szkodziły.

    Jak było na schematach, a jak u Ciebie to ja dobrze wiem przecież czytałem i czytam Twe posty...
    Tylko widz w tym, że źle odczytałeś mój post (i intencje w nim zawarte), a więc przeczytaj go jeszcze raz łącznie z Twym cytatem bo do tego się on odnosi.
    Zapewne masz jakieś inne schematy zasilaczy, a na niektórych z nich są podane wartości i zobaczysz, że są całkowicie różne.
    Natomiast to, że fizycznie pasują to normalne bo taki mają rozstaw wyprowadzeń.
    Mam setki takich cewek, ale nie mam opisanych ich z jakiego są modelu zasilacza, a nawet linii napięć, ale mam miernik i jak potrzebuję to sobie nawijam czy dobieram z tej gromadki jaką posiadam.
    Zaproponowałem Ci rezystory SMD bo być może takie posiadasz w swych zbiorach, a one trzymają swe parametry o wiele lepiej niż te przewlekane i tu widzę możliwość aby je zastosować. :D

    0
  • #15 12 Gru 2009 16:30
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    W kwestii diody na linię +12V - przejrzałem ofertę kilku sklepów i jedyna sensowna z max napięciem 100V jaką znalazłem to:
    :arrow: STPS20H100CT
    W większości sklepów kończą się na 45/60V.
    Będę jednak szukał dalej, bo w sklepie w którym jest dostępna nie ma innych elementów, które mnie przy najbliższym zamówieniu interesują :-|
    Czasami te 100V to nie lekka przesada?
    Zaglądnąłem właśnie do kilku zasilaczy i na linii 12V często siedzą 60V diody (o ile w ogóle jest duodioda, a nie kombinowany zestaw 2 diody + kawałek blachy).

    0
  • #16 13 Gru 2009 11:45
    jack63
    Poziom 42  

    Witam.
    :arrow: GrandMasterT bierz te diody i nie kombinuj z innymi na mniejsze napięcia wsteczne!
    Poczytaj coś o działaniu zasilacza impulsowego pół-mostkowego, to się dowiesz, że napięcie wyjściowe zależy głównie od przekładni transformatora i wypełnienia. Przekładnia jest stała, a wypełnienie określa układ sterujący, tak aby wynikowe napięcie wyjściowe było OK.

    :arrow: Jest niedziela, a zatem weź oscyloskop i obejrzyj przebieg na anodzie diody +12V.
    Poznasz amplitudę napięcia wyjściowego. Teraz pomnóż razy 2 i dodaj ok 30-50% na „przepięcia”, które na pewno zobaczysz.

    Dziwi mnie, iż cyzelujesz ten zasilacz (dławiki, oporniki dzielnika), a próbujesz w zakresie napięć zrobić to co producent zrobił w zakresie prądów. :cry:

    Może nie wyraziłem się wystarczająco klarownie sądząc, że zrozumiesz co jest ważne, więc napiszę jeszcze raz...
    Dobór diod dla linii napięć +12V jest ważny, bo rzutuje na wszystkie napięcia (poza linią napięcia +3.3V) i to jest fakt niestety!
    Przykładowo:
    Stosując w gałęzi wyjściowej napięcia +12V diody schotki o niższych (w większości sytuacji) napięciach przewodzenia, uzyskujemy niższe napięcia w gałęziach wyjściowych linii +5V, -12V, -5V.
    Oczywiści sytuacja dotyczy w miarę równego obciążenia linii wyjściowych dla napięć +5V i +12V. Przy mocno nierównomiernym obciążeniu mogą się dziać cuda.

    Dlatego poprzednio pisałem o zmniejszeniu rezystancji obciążenia wstępnego.

    Pozdrawiam

    0
  • #17 13 Gru 2009 13:56
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Doskonale rozumiem jak działa ten dzielnik i system regulacji napięcia.

    Zaczynam się jednak zastanawiać, czy po zmianie diod krzemowych (są tam jakieś z serii FR) na duodiodę Schottky w ogóle uda mi się opanować napięcia.

    W chwili obecnej przy lekko zmienionym dzielniku (nie mam jeszcze rezystorów żeby go dopracować, czekam na paczkę) mam około +5.16V i +12.56V przy obciążeniu PC.

    Mam więc nadmiar 3,2% na +5V i 4.6% na +12V względem wartości znamionowych.

    Jeśli jednak po zmianie diody spadek napięcia na linii +12V zmniejszy się dajmy na to o: 0.3~0.4V, a myślę, że jest to realistyczne prawdopodobne to napięcie +5V spadnie mi poniżej znamionowej wartości.
    Podczas gdy napięcie +12V nadal może pozostać wyższe i będzie to już raczej nie do przeskoczenia, bo jakiekolwiek dłubanie w celu jego dalszego obniżenia obniży mi też i resztę.

    Wyciągam właśnie oscyloskop, więc chętnie przeczytałbym jakieś podpowiedzi na co zwrócić uwagę. Tymczasem zobaczę w sieci, może uda znaleźć się jakieś przykładowe oscylogramy żeby mieć jakiś punkt odniesienia.



    EDIT: zdjąłem trochę oscylogramów, wrzucę fotki - niestety z racji że nie dysponuję lepszym sprzętem fotograficznym (wiek oscyloskopu też robi swoje [Mini-4], świeci słabo i musiałem kombinować z osłoną) są kiepskie, ale cośtam widać.

    Dławiki wlutowane:

    Anody diód (uzwojenia trafa). Oscylogramy dla linii +5 i +12V identyczne, różnią się amplitudą:

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia. Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    Wyjście +5V:

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    Wyjście 12V. Oscylogram mało czytelny (oczywiście w porównaniu z innymi, bo wszystkie są słabo czytelne), bo cały czas lekko drżał, niemniej powinno dać się zauważyć, że jest to coś w rodzaju zniekształconej, lekko piłokształtnej sinusoidy:





    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.


    Zworki zamiast dławików, dodatkowe pojemności pozostawione:

    Wyjście +5V

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    Anoda diody +5V (uzwojenie wtórne trafa) - na +12V oscylogram identyczny.

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    Katoda diody +5V, niestety wcięło mi gdzieś fotkę z oscylogramem z katody z wlutowanymi dławikami więc nie można porównać. Na pewno jednak nie miał nic wspólnego z prostokątnym przebiegiem - był tam wysoki 'szpikulec' i nastepnie łagodnie opadające zbocze.

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    Katoda 12V - widać praktycznie to samo:

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.


    Po oscylogramach wnioskuję, że lepiej chyba jednak pozbyć się dławików i wlutować zworki, pozostawiając podwójne pojemności. Tak przynajmniej wnioskuję porównując prawie prostokątny przebieg na katodach diód bez dławików z czymś przypominającym sejsmogram podczas trzęsienia ziemi z wlutowanymi dławikami.

    W czasie testu obciążenie zasilacza to około 50W na +5V i 40W na +12, 3,3V zostawiłem nieobciążone.

    0
  • #18 13 Gru 2009 18:13
    W.P.
    Specjalista - zasilacze komputerowe

    GrandMasterT napisał:
    Zaczynam się jednak zastanawiać, czy po zmianie diod krzemowych (są tam jakieś z serii FR) na duodiodę Schottky w ogóle uda mi się opanować napięcia.


    Napięcia na pewno rozjadą się. Wynika to z nieco mniejszego spadku napięcia na przewodzącej diodzie Shottky'ego.
    Nie jest to jednak powód do łamania się. Musisz trochę skorygować wartość elementów w okolicy wzmacniacza błędu.
    Tak "na szybko" to nieznacznie musisz zwiększyć wartość R60 (121K).

    Sprzężenie zwrotne obejmuje obie gałązie (+5V i +12V), spodziewam się trudności w poprawnym dobraniu R62, R60 i R40 by uzyskać stabilną pracę zasilacza w całym zakresie obciążenia dla gałęzi +5V i +12V.

    Dla jasności:
    Najwygodniejsze warunki to porównywalne obciążenie obu gałęzi - tak +5V w pobliżu obciążenia nominalnego jak i +12V.

    Problemy mogą się pojawić w przypadku dużych różnic w obciążeniu.
    Przy niewłaściwie dobranym w/w dzielniku obciążenie np +12V spowoduje zwiększenie wypełnienia impulsów wyzwalających tranzystory robocze. To z kolei wywoła wzrost napięcia (niedociążonej gałęzi) +5V.
    Po chwili komparator przedziałowy wyłączy zasilacz.


    Co do napięcia podwójnej diody.
    Po co tak dużo? Przyjrzyj się przebiegom na anodach.

    Jeśli np górna (na schemacie) przewodzi to na katodzie jest +12V. W tym samym czasie na anodzie dolnej jest -12V.
    Dalej pozostaje tylko zacytować:
    Jack63 napisał:
    Poznasz amplitudę napięcia wyjściowego. Teraz pomnóż razy 2 i dodaj ok 30-50% na „przepięcia”

    Dławiki.
    Nie wierzę, by chińczyk bawił się w jakieś zawiłe obliczenia.
    Jedno jest pewne - średnica drutu wynika z prądu obciążenia.
    Poza tym dławik ogranicza wyższe harmoniczne prądu - jest znaczącym elementem filtru. W moim odczuciu przedłuża żywot kondensatorów ograniczając stromość prądu ładowania.

    1
  • #19 30 Gru 2009 19:01
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Zasilacz już złożony, po wszystkich wymianach i regulacjach.

    Megabajt model: MGB-350ATXP4, bardzo niestabilne napięcia.

    Diodę na linii +12V chciałem dać 10CTQ150PBF, niestety na magazynie nie było, znalazła się za to MBR20100CT - na jedno chyba wychodzi.
    Napięcia udało się opanować, ale nie bez ruszania rezystora R60. Dolną gałąź dzielnika R39 i R40 wybrałem z kilkudziesięciu rezystorów 27K i 24K 1% - szukałem po prostu o jak najwyższej rezystancji, bo potrzebowałem wszystkie napięcia nieco zmniejszyć.

    Udało mi się uzyskać rezystancję wypadkową około 12,66K, co dało +5.1V i +12,7V.
    Ponieważ napięcie na linii +12V wychodziło poza normę ATX, dobrałem się do wartości rezystora R60. Tutaj było trochę trudniej, oryginalna wartość to 121K, a ja potrzebowałem trochę mniej. Ostatecznie udało mi się dorwać rezystor 115K odlutowany z jakiegoś starego multimetru, po wymianie napięcia zmieniły się na +4.98 oraz +12.4V (obciążenie PC + 3 dyski HDD podpięte jako sztuczny balast). Tak już musi zostać, bo nic więcej raczej nie wykombinuję.

    0
  • #20 30 Gru 2009 21:21
    TONI_2003
    Moderator

    Czyli z grubsza rzecz biorąc uzyskałeś coś co Cię satysfakcjonuje jak można mniemać?
    Natomiast żadnych głębszych testów oprócz samego opisu powyżej już nie robiłeś...
    Czyli temat jak mniemam można zamknąć?

    0
  • #21 30 Gru 2009 23:14
    GrandMasterT
    Poziom 23  

    Chyba nawet bardziej niż z grubsza - zasilacz praktycznie był martwy, teraz bez problemu działa i przy tym wydaje się sporo lepszy niż był. Brakuje mi w nim jeszcze regulatora obrotów wentylatora, przydałby się może kiedy zasilacz wróci na stałe do działania w jakimś blaszaku.
    Co do pomiarów, chętnie bym je wykonał, ale są dwa problemy: nie mam dużego doświadczenia i nie wiem za bardzo czego szukać, na co zwrócić uwagę. Chętnie bym się doedukował w tej kwestii, jednak zapewne zajmie to sporo czasu, którego ostatnio nie mam zbyt wiele.
    Druga rzecz - nie bardzo dysponuję jakimś konkretniejszym sprzętem pomiarowym. Mam jedynie dwa 'takie sobie' multimetry i dysponuję dwoma oscyloskopami, jeden to stary jak świat Mini-4 który jest jaki jest, drugi jakiś rosyjski, wygląda na całkiem zaawansowany ale nie mam żadnej dokumentacji i co za tym idzie kiepsko wygląda sprawa obsługi.

    0