Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Yaris 1.0 VVT-i - uporczywa lampka CHECK

Piasek80 09 Gru 2009 00:29 29626 7
  • #1 09 Gru 2009 00:29
    Piasek80
    Poziom 29  

    Auto z 2000 roku. Przebieg - na liczniku 107 tyś km...
    Opis problemu.
    Od roku tankowane na jednej sprawdzonej stacji. Wszytko ok. Użytkowane głównie na krótkich dystansach 1-3-5-10km max za jednym razem. W październiku matula nie domknęła drzwi w skutek czego świecąca się lampka w środku auta przez weekend rozładowała kpl akumulator. Akumulator został naładowany, silnik odpalił, wszystko ok ale po mniej-więcej tygodniu zapaliła sie lampka CHECK. Zapaliła się podczas postoju pracującego rozgrzanego silnika, na wolnych obrotach. Samochód jeździł kilka dni z palącą się wspomniana kontrolką - żadnych niedomagań: odpalał na dotknięcie, dynamika jak zawsze, wszystko w porządku tylko ta paląca się kontrolka. Postanowiłem zdjąć klemę minusową z akumulatora na noc. Pomogło. Rano kontrolka zgasła i było tak ok tygodnia. Po tyg powtórka z historii: rozgrzany, pracujący na wolnych obrotach silnik (przed wjazdem do garażu) i zapaliła sie kontrolka CHECK. Postanowiłem podjechać na komputer (typowy KTS - nie serwisowy komp) - pokazało "zbyt ubogi skład mieszanki" i podali diagnozę że to na pewno wina paliwa. Kontrolkę skasowali (mnie też na 60 zł) i wszystko było w porządku przez kolejne 2 tyg. W między czasie tankowane auto - ta sama stacja. Dziś zatankowałem ponownie na tej stacji co zawsze, auto zrobiło jeszcze 4km i stało 2h. Następnie odpalenie, przejazd kolejnych 4km i znowu 3h postój. Odpalenie 15km do domu pod garaż, wolne obroty czekając aż otworzę drzwi i ... CHECK !! Znowu tak samo - ciepły silnik i wolne obroty. Wiem że paliwo biorą z tej samej hurtowni od lat, znam paliwo, znam stację - nigdy nic niepokojącego się nie działo z silnikiem, jazdą, czymkolwiek bo wyczułbym to od razu po jakiejś niepokojącej pracy silnika. I teraz pytanie:
    Czy za taki stan rzeczy może odpowiadać zużyta sonda Lambda ? Bo wiem że nie znoszą one krótkich dystansów i niedogrzania, a auto tylko w ten sposób jest użytkowane ? Bo oryginalności przebiegu nie jestem pewien...

    1 7
  • #2 09 Gru 2009 00:36
    Krzysiek534
    Poziom 16  

    Zmień mechanika, odczyt błędów to żadna diagnoza.

    1
  • #3 15 Gru 2009 09:47
    Piasek80
    Poziom 29  

    Zmieniłem :)
    No więc tak: paląca się lampka CHECK pokazała błąd P0172 który oznacza "ZBYT BOGATY SKŁAD MIESZANKI" a nie zbyt ubogi jak to poprzedni "meches" stwierdził. Także już na wstępie odradzam wszelkie kontakty z kimś kto ma jakieś pojęcie o elektronice pojazdowej, a udać się do kogoś kto się specjalizuje w Toyotach lub jest po prostu dobry (i tutaj pojęcie dobry nie zawsze oznacza ASO ale to już indywidualne rozważania). A zbyt bogaty skład mieszanki oznacza że coś z sondą Lambda jest nie tak. Wobec powyższego przeszliśmy do diagnostyki sond (bo w Yarisce są dwie przed katem i za nim) no i po parametrach pracy sondy pierwszej (przed katem) stwierdziliśmy że diagnoza była słuszna. Yaris ma sondy tzw. jednowoltowe pracujące w zakresie od 0,2 do 0,8. Czyli wiadomo jak sprawna sonda pracuje: 0,2 , 0,3 , 0,4 ... 0,8 i w dół czyli 0,7 , 0,6 ... i do 0,2. Płynna praca "w górę i w dół" natomiast sonda w moim autku pracowała w zakresie 0,016 do 0,987 i o pracy raczej można było zapomnieć. Były skoki wartości jak w totolotku, wartości zupełnie przypadkowe a po zejściu z obrotów do poziomu obrotów biegu jałowego wartość odczytów sondy stabilizowała się na poziomie 0,016 lub 0,013 i ... to było odczytywane przez komp. jako wartość błędna i natychmiast sygnalizowane poprzez zapalającą się lampkę CHECK. Także pierwsza sonda do wymiany. Druga (za katem) określa poziom sprawności kata i jeżeli wszystko jest sprawne winna pokazywać wartości dokładnie połowę niższe niż sonda pierwsza. Jeżeli wartości te są identyczne bądź bardzo zbliżone - kat zużyty i do wymiany. Warto również dodać ze Toyota określa żywotność swoich sond na 160 tyś km i po takim przebiegu nakazuje je wymieniać, a że moja ma 107 tyś km przebiegu no to można sobie dopowiedzieć conieco na temat autentyczności przebiegu... :)

    1
  • #4 15 Gru 2009 10:28
    Doktorr
    Poziom 34  

    Nie rozpędzaj się tak z wymianą sondy bo możesz z rachunkami nie wyrobić.(nie wykluczam awarii sondy , ale należałoby tą diagnozę potwierdzić pomiarem na analizatorze spalin).
    Skoro sonda pokazuje że mieszanka za bogata. To nie musi wcale oznaczać , że sonda do wymiany ale , że mieszanka za bogata. A na taki stan może wpłynąć wiele czynników. Ta diagnoza przypomina postępowanie: zabić posłańca , który przyniósł złą wiadomość.

    1
  • #5 15 Gru 2009 17:53
    Piasek80
    Poziom 29  

    Sonda nie pokazuje że mieszanka zbyt bogata. Sonda nie działa a zbyt bogata mieszanka jest tego prawdopodobną konsekwencją. Jak pisałem mierzyliśmy sondę - zarówno z poziomu softu (komputer i odczyty wskazań) jak i mechanicznie (czujnik i wpięcie w kabelki) i obydwa pomiary pokazały dokładnie to samo - sonda nie pracuje. Także nawet jeżeli po jej wymianę okaże się że CHECK znowu się zapala - to po prostu wyeliminowałem jedną z możliwych przyczyn - bo nie działająca sonda tak czy tak do wymiany się kwalifikuje. Ale dzięki za zwrócenie uwagi na fakt iż należy to potwierdzić jeszcze na analizatorze spalin. Postaram się podjechać jeszcze przed wymianą.

    3
  • #6 16 Gru 2009 18:23
    wojtekryba
    Poziom 32  

    proponuję dać to autko w ręce kogoś kto lubi kręcić na obroty,
    ze 100km trasa na maxa i problem zniknie
    trzeba jak to sie mówi "rure przepucować ":-)

    ps. przy tak krótkich odcinkach ciągle chodzi na bogatej i w końcu ecu ma tego dość i zapala checka

    -1
  • #7 25 Gru 2009 19:31
    łukasz 1
    Poziom 16  

    wyczysc przepływomież i pomoże na 100% po wyczyszczeniu jazda z dużym obciązeniem przez pare km skasuj bład przed jazdą i nic wiecej nie rób

    3
  • #8 09 Sty 2010 11:20
    Piasek80
    Poziom 29  

    No więc post finałowy - zamykający temat.
    Wymieniona sonda Lambda (org. Denso)
    Wymieniony (przy okazji) kpl świec zapłonowych - zasadniczo i tak się kwalifikowały bo już po nadpalane były (również Denso)
    Przy okazji przemyty specjalnym preparatem przepływomierz - nie nosił żadnych śladów zabrudzenia ale skoro i tak był już na wierzchu...
    Wymyta zdrowo zasyfiała i osmolona przepustnica
    (na czas dokonywania wymian oraz czyszczenia zdjęta została klema minusowa z akumulatora - tak na ok 25-30 min)
    Po zabiegach przejechane od razu 60km z prędkościami 90-110km/h.
    Efekt:
    Auto sprawuje się dużo lepiej niż np wczoraj - przed wymianą "gratów" i czyszczeniem ukł. ssącego.
    1. Odpalenie - zarówno wczoraj jak i dziś stał pod wiatą - zadaszony ale jednak na mrozie. Wczoraj musiałem go kręcić ok 1 sek, może dłużej nim silnik zaskoczył - dziś odpalił praktycznie od pierwszego obrotu wałem - to pewnie zasługa nowych świec zapłonowych.
    2. Obroty na zimnym - wczoraj po odpaleniu wskoczył od razu na 2 tys obr, nawet nieco więcej. Dziś wskoczył na 1500obr i nim pootwierałem bramy itp obr spadły mu już na ok 1000 - zatem dużo krócej chodzi na pełnym ssaniu - a więc mniej pali. Oczywiście pomimo zimnego przecież jeszcze silnika, ten ochoczo i bez jakichkolwiek niespodzianek reaguje na gaz płynnie przyspieszając. A więc kłania się sprawna sonda Lambda + czyszczenie przepustnicy.
    3. Nie gasząc silnika - zrobiłem 6km i zostawiłem pracujący na wolnych obr silnik na ok 20 min. Po tym czasie wróciłem i ... żadne CHECK się nie zapaliło.
    Odnoszę wrażenie że silnik jakby bardziej ochoczo reaguje na gaz, jest równie szybki i dynamiczny, nie falują mu obroty biegu jałowego zaraz po zejściu z wyższych (jak to miało miejsce wcześniej) i nie zapalają się żadne niepotrzebne lampki.

    0