Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zakłócenia wzmacniacza mocy zbudowanego wewnątrz komputera

aqrat 09 Gru 2009 11:35 1592 5
  • #1 09 Gru 2009 11:35
    aqrat
    Poziom 14  

    Witam!
    Widziałem nieco podobny temat (https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=451275&highlight=zak%B3%F3cenia+wzmacniacz&sid=1a6b56114b66d262ae663347c990e73b), ale pytam w nowym poście, bo tamten się skończył parę lat temu i jednak nie do końca o to samo chodziło. Końcówka mocy dokładnie ta sama - kit Jabela J-215, scalak, to TDA2005 w standardowej aplikacji. Zasiliłem to cudo prosto z zasilacza w kompie (350W) - czarny i żółty przewód, czyli w miarę stabilne 12V. Fizycznie jest toto przymocowane do zaślepki napędu 3,5" - po prostu radiator scalaka przyklejony od środka - pomiędzy nagrywarką DVD, a pustą kieszenią na dysk. Źródło sygnału ze szpilek na płycie głównej - tych, które trzeba zmostkować, jeśli się nie podłącza gniazdek audio z obudowy komputera - zwykły dwużyłowy ekranowany przewód, ekran podłączony do masy audio (płyta główna NFORCE3-A, złącze JAUDIO1: Front Panel Audio header). Czyli wejścia na końcówkę mocy równolegle z gniazdem audio OUT na płycie głównej. Wyjścia na głośniki na wolnym śledziu z tyłu obudowy pociągnięte nieekranowanymi przewodami z płytki wzmacniacza. I sieje ten wzmacniacz przeokrutnie. Zakłócenia chyba w samej końcówce mocy, bo zupełnie niezależne od poziomu sygnału wejściowego. Słychać wszystko - począwszy od dysku, CD ROMu, nawet jak myszką jeździć po pulpicie, to to też słychać. Zrobiłem tak: wyciągnąłem to wszystko, całą płytkę wzmacniacza najpierw w zwykłą folię, potem kabelek przylutowany do masy płytki na wierzchu i całość owinąłem folia aluminiową i jeszcze raz w zwykłą, żeby zwarć nie było. Końcówki przewodu wejściowego (takie dosztukowane ze starej obudowy typu HDD LED, czy POWER SWITCH) też pozawijałem w folię połączoną z ekranem przewodu tego do wzmacniacza. Troszkę pomogło, sieje deczko mniej, ale też nie do przyjęcia. Zamierzam spróbować zasilić to z innego źródła (poza komputerem) i koniecznie obciążyć AUDIO OUT karty dźwiękowej potencjometrami tak z 10K, a sygnał na końcówkę zebrać z suwaków tychże, żeby poziom wejściowy trochę zgasić, bo jak sobie normalnie na małych głośniczkach komputer gada i bez wyciszenia karty włączę wzmacniacz, to głośniki prawie membranami plują. Pytanie zasadnicze: czy ktoś może walczył kiedyś z podobnym problemem i udało się komuś dojść do tego, żeby wzmacniacz zbudowany wewnątrz obudowy komputera (oczywiście włączony i niewyciszony) siedział sobie cichutko, jak nic się nie dzieje, a dopiero po odpaleniu np. mp3, czy filmu, czy czegokolwiek na wyjściu dźwiękówki zgadał mocno, głośno i przede wszystkim czysto?
    Z góry dzięki za zainteresowanie.

    0 5
  • Mitronik
  • #2 09 Gru 2009 15:01
    grzesiek410
    Poziom 11  

    Polecam osobny zasilacz na wzmacniacz oraz dobre kondensatory.

    0
  • Mitronik
  • #3 10 Gru 2009 02:24
    manekinen
    Poziom 29  

    Twoim problemem nie jest ekranowanie, ale zasilanie. Wszystkie zakłócenia przedostają się przez przewód zasilający oraz pętle masy.
    Dysk i napęd podłącz pod jedną gałąź wychodzącą z zasilacza, a wzmacniacz pod inną, tak aby miał własną linię aż od zasilacza.
    Pętla masy - nie podłączaj masy sygnału audio, ale sam sygnał. Masę maż już z zasilania. Łącząc drugą tworzysz pętle w której pomiędzy obydwiema masami płyną niepotrzebne prądy.
    Jeśli to nie pomoże, poczytaj o dławikach i filtrach (LC i RC) możesz zasilanie wzmacniacza połączyć poprzez filtr który w pewnym stopniu te zakłócenia stłumi, ale wypadało by policzyć do częstotliwości i mocy.

    0
  • #4 11 Gru 2009 11:38
    aqrat
    Poziom 14  

    grzesiek410 - nie wiem, czy zauważyłeś, ale ja już napisałem, że zamierzam dać oddzielne zasilanie, więc ta odpowiedź nie była zbyt odkrywcza. Dla jasności, gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, o co chodzi: Pytam o sposób podłączenia wzmacniacza wewnątrz obudowy i bez wystających na zewnątrz zasilaczy, czyli do zasilacza komputera.
    manekinen - faktycznie w tych pętlach masy coś może być, nie wpadłem, że masa audio i zasilania, to właściwie ta sama. Gałąź zasilacza chyba odpada, bo do tej samej miałem podłączoną tylko pustą kieszeń na HDD. Teraz już wiadomo, że nie ekranowanie, tylko zasilanie, bo obecnie jest toto podłączone pod oddzielny zasilacz - tak, jak planowałem i te wszystkie folie i ekrany pozdejmowałem i teraz jest idealnie. Absolutne zero zakłóceń, poza tym jeszcze zgodnie z planem obciążyłem kartę ścieżkami potencjometrów po 50K, a sygnał z suwaków elegancko ustawiony na jakieś 130mV - ani śladu przesterowania i jak nic nie gra, to cisza jest, jak trzeba. No ale wciąż jest to zasilone z zewnątrz, a docelowość jest tu trochę inna. Chyba faktycznie jakieś filtry trzeba będzie dać i to nie tylko pojemności, bo na plusie zasilającym jest już na dzieńdobry 1000 mikro i 100 nano dane do masy, więc te wysokie harmoniczne powinny już być obcięte.
    Może jakiś taki konkretny dławik z indukcyjnością pomoże. Tylko teraz właśnie ciekawe, na jaką częstotliwość liczyć parametry. Bo pasmo przenoszenia wzmacniacza, to wiadomo - jakieś 20 - 20000Hz powinno być, ale częstotliwości zakłóceń z zasilacza impulsowego, to jeszcze niewiadoma. Dzięki, jak na razie - jak coś skutecznego wyknuję, to napiszę posta.

    0
  • #5 11 Gru 2009 19:44
    szod
    Poziom 33  

    Z zasilaczem wewnętrznym masz piękną pętlę masy co będzie się właśnie objawiać takimi efektami jak opisujesz. Zrób pewną próbę, może się poprawi. Masę z zasilacza podłącz do wzmacniacza, ale nie przy obwodach wejściowych tylko tuż przy nóżce układu scalonego idącej do masy. W tym samym miejscu podłącz masy głośników, jeśli oczywiście masz to w takiej wersji zrobione że głośniki są do masy. Można też głośniki podłączyć pod oddzielny przewód masy idący do zasilacza, co w praktyce może dać lepsze efekty. W przewodzie sygnałowym odłącz ekran we wzmacniaczu. Czyli ekran będzie podłączony tylko od strony komputera. Przerwiesz w ten sposób pętlę masy. Jak to się sprawdzi trudno powiedzieć bo zależy od różnych rzeczy, ale spróbować można.

    0
  • #6 21 Gru 2009 13:54
    aqrat
    Poziom 14  

    manekinen - plan z odłączeniem masy przewodów sygnałowych od strony płyty głównej odpadł. Buczy strasznie, wiesz - dokładnie tak, jakbyś dotknął palcem końcówki przewodu podłączonego do wzmacniacza. Tu i wejścia i wyjścia na głośniki zbierają ta samą masę, czyli jeśli odłączyć, to tylko z drugiej strony, ale wtedy czegoś brak. Bo przecież jak odłączę minus zasilający (który zresztą jest tą samą masą), to brak zasilania. Z kolei jak odłączę z wejściowych przy płytce wzmacniacza, to brak różnicy potencjałów na wejściu. Z wyjścia tez nie da rady, bo ta sama masa jest wspólną głośników.
    szod - czyli w tym układzie, gdzie każda masa i minus zasilający zebrane do kupy chyba nic nie wymyślimy. Śmiga na razie na zewnętrznym zasilaczu. Ale dzięki za pomysły.

    0