Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Silnik 3fazowy i dorobienie do niego automatyki sterującej..

Nostus 10 Gru 2009 21:12 6906 19
  • #1 10 Gru 2009 21:12
    Nostus
    Poziom 12  

    Witam. Ostatnio jeden z moich klientów postawił mnie przed trudnym zadaniem. Mianowicie zakupił sobie gigantyczny kompresor (6 lub nawet więcej barów ciśnienia - pojemność zbiornika powietrza 1400 litrów). Na oko sądząc po gabarytach silnik kompresora ma ok 5 do 7 kW mocy. Mówię że moc oceniam "na oko" ponieważ na silniku nie ma żadnej tabliczki znamionowej. Nie znam także napięć zasilania dla silnika(wiem tylko po oględzinach że jest połączony w trójkąt na zaciskach ) Teraz klient chce bym dorobił mu automatykę by nie musiał doglądać włączania kompresora. Założenia są następujące:
    1. Sterowanie wyłącznikiem ciśnieniowym (wyłączanie silnika przy osiągnięciu zadanego ciśnienia)
    2. Z racji tego że urządzenie będzie miało ciężki rozruch w grę wchodzi tylko sterowanie silnikiem typu gwiazda trójkąt.
    3. Układ ma pracować bez bezpośredniego dozoru przez kilka godzin w sposób całkowicie automatyczny.
    4. Główne zabezpieczenie budynku za licznikiem to C16.
    5. Czas pracy silnika będzie zawierać się w cyklach ok 2 minut pracy po ok. 10-15 załączeń na godzinę.

    Teraz chce opisać jak chcę to wszystko zrealizować.

    Układ sterowania gwiazda-trójkąt chcę oprzeć o notkę katalogową układu firmy F&F PCG-417 DUO tyle że z pominięciem stycznika głównego zawartego w tej notce. W jego miejsce chcę wstawić styki prostego wyłącznika trójfazowego dzięki któremu będzie można odłączać od sieci układ np. na noc by nie pracował.

    Teraz pojawia się moje pytanie:
    Czy wstawiając w szereg z zasilaniem tego układu PCG-417 styki włącznika ciśnieniowego ( bez ciśnienia w układzie styki są zwarte, po osiągnięciu zadanego ciśnienia styki się rozwierają) układ będzie startować jak to się mówi "od pierwszego kopa" realizując za każdym razem proces rozruchu gwiazda - trójkąt?
    Czy może istnieje prostszy sposób sterowania automatycznego niż za pomocą tego układu? Rozruch bezpośredni raczej nie będzie wchodził w grę ze względu na spory pobór prądu podczas rozruchu.

    0 19
  • #2 10 Gru 2009 21:57
    AUDIOFreak
    Poziom 12  

    Nostus napisał:
    Witam. Ostatnio jeden z moich klientów postawił mnie przed trudnym zadaniem. Mianowicie zakupił sobie gigantyczny kompresor (6 lub nawet więcej barów ciśnienia - pojemność zbiornika powietrza 1400 litrów).


    Nie histeryzujmy, to nie jest żaden wyczyn, kompresor co najwyżej spory :D

    Nostus napisał:
    Na oko sądząc po gabarytach silnik kompresora ma ok 5 do 7 kW mocy. Mówię że moc oceniam "na oko" ponieważ na silniku nie ma żadnej tabliczki znamionowej.


    Najlepiej wrzuć fotki tego kompresora (tabliczka kompresora mile widziana) coś poradzimy. Posiadam silnik elektryczny (angielski 400/690 1440rpm), który jest gabarytowo podobny do polskich 7.5kW, z tym że jego moc wynosi 22kW. Moc można w przybliżeniu określić znając wydajność kompresora (oszacuj objętości pomiędzy zbiornikiem, a wylotem sprężarki i podaj czas przyrostu ciśnienia np. od 1-6bar).

    Nostus napisał:
    Układ sterowania gwiazda-trójkąt chcę oprzeć o notkę katalogową układu firmy F&F PCG-417 DUO tyle że z pominięciem stycznika głównego zawartego w tej notce. W jego miejsce chcę wstawić styki prostego wyłącznika trójfazowego dzięki któremu będzie można odłączać od sieci układ np. na noc by nie pracował.

    Wyeliminowanie 3 stycznika jest nie jest zalecane, chociaż czasami stosowane fabrycznie (nasi elektrycy są nadwrażliwi na tym punkcie - może i dobrze - wiadomo napięcie na uzwojeniach niepracującego silnika).

    Nostus napisał:
    Teraz pojawia się moje pytanie:
    Czy wstawiając w szereg z zasilaniem tego układu PCG-417 styki włącznika ciśnieniowego ( bez ciśnienia w układzie styki są zwarte, po osiągnięciu zadanego ciśnienia styki się rozwierają) układ będzie startować jak to się mówi "od pierwszego kopa" realizując za każdym razem proces rozruchu gwiazda - trójkąt?
    Czy może istnieje prostszy sposób sterowania automatycznego niż za pomocą tego układu? Rozruch bezpośredni raczej nie będzie wchodził w grę ze względu na spory pobór prądu podczas rozruchu.


    Najprawdopodobniej tak prosto nie będzie - ALE całość da się rozwiązać przez zastosowanie zaworu upustowego. Podczas rozruchu silnika - powietrze ze sprężarki puszczamy w atmosferę (elektrozaworem o stosownym przekroju.)
    A może sprężarka (tłokową mam na myśli) ma wbudowane "podpieracze" zaworów.

    Jak wrzucisz fotki to będziemy w stanie coś pomóc.

    0
  • #3 10 Gru 2009 22:12
    kortyleski
    Poziom 41  

    Przypuszczam że przy mikrym w sumie kompresorze( 6 bar to niewiele) silnik 7,5 kW spokojnie ruszy z gwiazdy i nie trzeba kombinować... Presostat, stycznik i już.

    0
  • #4 10 Gru 2009 22:22
    rafik@
    Poziom 14  

    Włącznik ciśnieniowy nie wytrzyma jak się go podłączy w szereg styki takich włączników to przeważnie 16A spalą się wsadź fotkę to coś ci poradzę jak jest taki duży ten kompresor to bez zaworu magnetycznego się nie obejdzie on powoduje upuszczenie ciśnienia w tłoku kompresora i w ten sposób ma lżejszy start. automatyka tylko na trzech stycznikach i czasówki się nie obejdzie żeby sam pracował podaj dokładne zdjęcia opisy to ci narysuje schemat automatyki

    0
  • #5 13 Gru 2009 10:52
    Nostus
    Poziom 12  

    Po 8 godzinach walki z rozruchem kompresora nadal się nie poddałem. Dokopaliśmy się z właścicielem kompresora do DTR-ki tego kompresora. Z niej wynika że jest to kompresor WAN AW z silnikiem o mocy 11kW. Po wielu testach rozruchu (i wielu wyłączeniach bezpieczników...) doszliśmy do kilku wniosków.
    Najpierw jednak troszkę danych:

    1. Kompresor ma silnik jak się okazuje 11kW
    2. Została dorobiona automatyka sterująca na układzie PCG-417 DUO na 3 stycznikach o wytrzymałości prądowej styków 40 Amperów zgodnie z notą aplikacyjną tegoż układu.
    3. Powyższa automatyka została rozszerzona dodatkowo o:
    A. Włączanie silnika włącznikiem ciśnieniowym - wyłącznik ciśnieniowy przełącza tylko obwód sterowania - NIE ROBOCZY!
    B. Układ kontroli zaniku fazy by nie dopuścić do rozruchu silnika na niepełnym zasilaniu.

    Teraz kilka spostrzeżeń co do działania układu.

    Układ w połączeniu gwiazdy startuje - zabezpieczenie główne zalicznikowe w budynku jak się okazało to C20 a kolejnym stopniem zabezpieczenia w rozdzielni głównej jest C16.
    W miejscu pracy kompresora w tablicy bezpiecznikowej są wkręcone zabezpieczenia topikowe 25 Amperów. Te ostatnie z wymienionych podczas testów ani razu nie zareagowały. Reagowały tylko tzw. "eski" a zwłaszcza na jednej fazie jedna z tych C16. Z przeprowadzanych prób wyszło natomiast jedno ciekawe spostrzeżenie.

    Po wielu startach by dostroić układ czasowy okazało się że czas pełnego rozpędzenia dla silnika pracującego w gwieździe optymalnie i z lekkim zapasem wynosi ok 20 sekund po czym powinno nastąpić przełączenie ukladu na pracę w trójkącie. I tak też zostało zrobione - układ przełącza po 20 sekundach z gwiazdy w trójkąt.

    Ale tutaj pojawiły się schody... Podczas rozruchu w gwieździe silnik bardzo ciężko startuje i kręci powoli pomalutku się rozpędzając. To oczywiste bo ma z racji obniżonego napięcia mniejszą moc.
    Ale gdy na butli w minimalnym stopniu wzrośnie ciśnienie to silnik uruchomiony w gwiazdę staje niemal!
    Stąd wysnuwam wniosek że skoro napięcie zasilania obniżyłem z 3 x 400 V (dla trójkąta) do 3 x 230 V (czyli dokładnie o √3 ≈ 1.73) to o tyleż samo obniżyła się moc silnika. Czyli z 11 kW dzieląc przez 1.73 to otrzymujemy w przeliczeniu moc ok 6,35 kW. Po dogłębnej analizie układu stwierdziliśmy z właścicielem że kompresor nie ma rurki łączącej zaworek ciśnieniowy z układem dolotowym! I kompresor dlatego staje ponieważ od pierwszej chwili zaczyna tłoczyć powietrze zamiast poświęcić ten czas na rozpędzenie się silnika. Więc padła decyzja o zdemontowaniu na chwilę kolektora tłocznego między butlą a agregatem. I w takim stanie silnik zdołał wystartować w ciągu rzeczonych wcześniej 20 sekund i rozpędzić się przy połączeniu w gwieździe do maksimum swoich obrotów. Niestety rzeczywistość okazała się jak zwykle złośliwa i w momencie przełączenia się układu z gwiazdy w trójkąt wywala nam bezpieczniki C16 a nieraz nawet i C20 zamontowany jako główny.

    TERAZ PADA MOJE PYTANIE DO ZGROMADZONYCH TU FACHOWCÓW:

    Planujemy podmienić wyłączniki C16 i dać C20.Wtedy chyba będzie możliwe przełączenie się silnika z gwiazdy w trójkąt? Dodatkowo zostanie zamontowany brakujący wężyk między dolotem kompresora a zaworkiem ciśnieniowym oraz zostanie wspawany w rurę miedzy agregatem a butlą dodatkowy elektrozawór spuszczający w czasie rozruchu sprężone powietrze do z powrotem do atmosfery. Czy wtedy układ będzie działał prawidłowo po wprowadzeniu modyfikacji opisanych powyżej czy też musimy się zacząć rozglądać za silnikiem o mniejszej mocy znamionowej? Jeżeli tak to myśleliśmy o zamontowaniu silnika o mocy ok 4,5 - 5,5 kW...

    0
  • #6 13 Gru 2009 11:04
    AUDIOFreak
    Poziom 12  

    Na wstępie bym pogonił te C16, o ile instalacja na to pozwala (musi pozwalać bo pobór prądu tego silnika to coś kolo 20A)
    Testy uruchamiania kompresora przy jakim ciśnieniu w zbiorniku robiłeś ?
    Czy działa zawór zwrotny - jeżeli jest oryginalny to raczej nie działa.
    Czy jest zawór zamykający dolot na czas rozruchu (w filtrze powietrza) - jeżeli jest wykorzystaj go.
    Czy jest zawór upustowy z kolektora wylotowego (o śmiesznym przekroju oryginalny) ?

    PS. Zbiornik ma raczej objętość 400L. Chyba że ktoś przerobił na większy.

    0
  • #7 13 Gru 2009 11:25
    Nostus
    Poziom 12  

    Co do zbiornika powietrza to na tabliczce kompresora zauważyłem adnotację: Pojemność zbiornika 1,40 m3 ale możliwe jest że to faktycznie 400 litrów...

    Zaworu upustowego z kolektora wylotowego ( i nigdy nie było bo brak nawet śladów jego zaspawania) nie ma wogóle a zawór odcinający dolot powietrza nie jest podłączony do układu dolotowego...

    Uklad nie napompował jeszcze ani jednego bara ciśnienia choć przed transportem był uruchamiany i nabił 7 barów w około 90 sekund.

    0
  • #8 13 Gru 2009 13:33
    Pritend
    Poziom 19  

    "Stąd wysnuwam wniosek że skoro napięcie zasilania obniżyłem z 3 x 400 V (dla trójkąta) do 3 x 230 V (czyli dokładnie o √3 ≈ 1.73) to o tyleż samo obniżyła się moc silnika. Czyli z 11 kW dzieląc przez 1.73 to otrzymujemy w przeliczeniu moc ok 6,35 kW."



    Nurtuje mnie pytanie w jaki sposób kolega obniżył to napięcie? Rozumiem że układ zasilany jest z sieci 3x400V i nie bardzo rozumiem jak udało obniżyć to napięcie do 230V.Wspominałeś również że przed transportem do twojego klienta kompresor działał, na tabliczce znamionowej był połączony w trójkąt. Wnioskuje że przy połączeniu w trójkąt jest zasilany właśnie napięciem 3x400V. Jeżeli jakimś sposobem udało się obniżyć to napięcie do 230V to w takim układzie korzystając z uproszczonego wzoru na moc P=UxI w uzwojeniach silnika przy połączeniu w trójkąt popłynie większy prąd i dlatego wywala zabezpieczenie. Natomiast przy połączeniu w gwiazdę przy zasileniu napięciem 230V silnik będzie właśnie "słaby". Przy połączeniu w gwiazdę zazwyczaj płynie mniejszy prąd a napięcie zasilania jest wyższe.
    Oczywiście to są moje przypuszczenia. Nie masz tabliczki znamionowej więc trudno jest określić jakie napięcia zasilania ma przy poszczegulnych połączeniach

    Dodano po 41 [minuty]:

    Nie jestem sobie teraz w stanie przypomnieć ale prawdopodobnie przy zasilaniu w gwieździe twój silnik będzie miał napięcie 660V a przy trójkącie napięcie zasilania 400V. Dlatego przy połączeniu w gwiazdę silnik się zatrzymuje. Ma za niskie napięcie zasilania. Pozostaje Ci tylko rozruch silnika i jego praca w trójkącie. Tak wiec przerób układ sterowania tak aby tylko uruchamiać i wyłączać silnik przy połączeniu w trójką.

    Pozdrawiam i powodzenia

    0
  • #9 13 Gru 2009 15:26
    kortyleski
    Poziom 41  

    Tak naprawdę rozwiazanie jest proste. Jeśli rozruch kompresora jest problemem to NALEŻY założyć zawór upustowy, rozruszać silnik w gwieździe a w momencie przełączania w trójkąt zamknąć zawór.

    0
  • #10 13 Gru 2009 17:15
    Nostus
    Poziom 12  

    No jak to jak obniżyłem napięcie? Przecież układ ma rozruch Gwiazda - trójkąt. Stąd to obniżone napięcie mi się wzięło. Co do gwiazdy to silnik na niej się nie zatrzymuje, wywala bezpieczniki tylko na przełączeniu na trójkąt...

    1
  • #11 13 Gru 2009 17:33
    kortyleski
    Poziom 41  

    czas martwy pomiędzy przełączeniem styczników jest?

    0
  • #12 13 Gru 2009 20:19
    jacur
    Poziom 32  

    Nostus napisał:
    Co do gwiazdy to silnik na niej się nie zatrzymuje, wywala bezpieczniki tylko na przełączeniu na trójkąt...


    Mogą być obrócone fazy po stronie trójkąta.

    0
  • #13 13 Gru 2009 20:23
    ydyp
    Poziom 10  

    Witam.Tez sie tym zajmowalem.Zabezpieczenie bylo s 32B i nie wytrzymywalo.Orginalne rozwiazanie to ze silnik chodzi caly czas tzn.po osiagnieciu cisnienia otwieraja sie zawory i silnik chodzi na luzie.Problem rozwiazalismy zmiana silnika na 7.5 KW.i zmiana przekladni pasowejMaszyna pracuje dobrze i piaskuje ramy samochodowe.Obecnie jestem za granica.Jak Cie interesuja szczegoly daj znak.Te sprezarki produkuje chojnicka firma woj.kuj. pom.Pozdrawiam.

    0
  • #14 13 Gru 2009 20:25
    Pritend
    Poziom 19  

    "Ale tutaj pojawiły się schody... Podczas rozruchu w gwieździe silnik bardzo ciężko startuje i kręci powoli pomalutku się rozpędzając. To oczywiste bo ma z racji obniżonego napięcia mniejszą moc.
    Ale gdy na butli w minimalnym stopniu wzrośnie ciśnienie to silnik uruchomiony w gwiazdę staje niemal!
    Stąd wysnuwam wniosek że skoro napięcie zasilania obniżyłem z 3 x 400 V (dla trójkąta) do 3 x 230 V"


    Powyżej cytat twojego postu. A poniżej link do strony gdzie jest wyjaśnione jak przedstawiają się napięcia przy poszczególnych połączeniach.
    Jeżeli przyłożyłeś do uzwojeń silnika napięcie 3x400V to nie ma szans aby wynosiło ono 3x220V to nie transformator

    http://www.elektroinstalacje.info/readarticle.php?article_id=4

    0
  • #15 13 Gru 2009 22:54
    Nostus
    Poziom 12  

    jacur napisał:
    Nostus napisał:
    Co do gwiazdy to silnik na niej się nie zatrzymuje, wywala bezpieczniki tylko na przełączeniu na trójkąt...


    Mogą być obrócone fazy po stronie trójkąta.


    Fazy obrócone nie są na 100%. Sprawdzałem to co najmniej 10 razy. Martwy czas przełączania między gwiazdą i trójkątem także jest i wynosi zależnie od nastawów układu czasowego 75 lub 150 milisekund. Po to właśnie zastosowałem sterownik PCG-417 duo w obwodzie sterowania. Nawet na jałowo pracującej automatyce słychać ze czas przełączenia między stycznikami jest na 100% bo najpierw słychać odpuszczenie stycznika gwiazdy a potem zapięcie się stycznika trójkąta.

    Mimo niedzieli pracowałem nadal nad problem i już wiem dlaczego jest tak jak jest. Najprostszym dla mnie rozwiązaniem było uruchomienie automatyki z silnikiem pracującym na jałowo. Układ wystartował i działał bez żadnych przeszkód spokojnie przełączając się z gwiazdy na trójkąt. Usterka nie była spowodowana złym podłączeniem. Silnik bez trudu pracował zarówno w gwieździe jaki i w trójkącie.

    Jeszcze raz pomyśl kolego Pritend i przeczytaj to co podałeś w linku... I przeanalizuj sprawę obniżenia napięcia na każdym uzwojeniu. W gwieździe zasilasz KAŻDE UZWOJENIE napięciem FAZOWYM (L1- N, L2-N, L3-N) czyli 230 V a w trójkącie napięciem MIĘDZYFAZOWYM (L1 - L2, L2-L3, L3-L1 ) czyli 400 V.

    KAŻDE NAPIĘCIE DOTYCZY TYLKO JEDNEGO UZWOJENIA I TYLKO NA JEDNYM JEST MIERZONE I ŻEBYŚ NIE WIEM JAK CHCIAŁ TO TYLE OTRZYMASZ .

    W Gwieździe możesz sobie nawet przewód neutralny do zworek na styczniku podłączyć jak nie wierzysz że tak jest - akurat w tym wypadku silnik jest odbiornikiem symetrycznym i nie popłynąłby żaden prąd wyrównawczy między uzwojeniami a przewodem N i dlatego nie łączy się do styków na styczniku Gwiazdy przewodu neutralnego. Jeżeli nadal nie wierzysz to sprawdź dokładnie sam i się przekonasz że dla gwiazdy punkt połączenia wszystkich trzech uzwojeń jest punktem neutralnym i między przewodem neutralnym sieci a tymże punktem nie pojawi się żadne napięcie.

    Ale wracając do tematu... Stąd też silnik będzie słabszy przy przy zasilaniu go w gwiazdę niż przy zasilaniu go w trójkąt i to o tyle razy ile wyniesie różnica napięć pomiędzy jednym a drugim napięciem. Wynosi to dokładnie pierwiastek z 3 raza czyli bardzo już upraszczając: 230V x 1,73 = 400 V. Więc skoro silnik ma o pierwiastek z 3 raza niższe napięcie to i o tyleż samo będzie słabszy czyli moc oddawana na wale (i pobrana z sieci) będzie o tyleż samo mniejsza czyli akurat w moim przypadku wyniesie 6.35 kW ( 11kW dla Δ / √3 = 6.35 kW dla Y. Jak widzisz prądów pobieranych z sieci celowo nie liczę bo wiem że każdy silnik elektryczny w momencie załączenia pobierze z sieci prąd w postaci krótkotrwałego udaru prądowego nawet 3 do 5 razy większy niż swój prąd znamionowy a to są już stany nieustalone w pracy maszyny Tym bardziej celowo tego nie liczę bo nie jestem w stanie stwierdzić ile dokładnie wyniesie cosφ nawet całkowity bo nie mam tabliczki znamionowej. A to że nie może się rozpędzić na gwieździe z obciążeniem go sprężarką nie wynika z jego złego podłączenia elektrycznie. Tutaj w grę weszła sprawa pneumatyki a raczej jej braku. Po prostu kompresor podczas rozruchu nie jest dławiony w układzie dolotowym i rusza od razu pompując powietrze w butlę. W tym momencie proszę przypomnieć sobie jak wygląda CHARAKTERYSTYKA ZEWNĘTRZNA każdego silnika klatkowego.





    Każdy silnik czy to spalinowy czy też elektryczny ma określoną SPRAWNOŚĆ ZNAMIONOWĄ w kW przy zadanych obrotach i nie wiem co byśmy z nim nie robili (nie wliczam tutaj sterowania falownikiem w funkcji częstotliwości) to przy małych obrotach wału NIGDY NIE OSIĄGNIE MOCY ZNAMIONOWEJ ODDAWANEJ NA WALE. Zresztą na pewno nie raz zdarzyło ci się dokręcanie wiertła w wkrętarce wyposażonej w uchwyt zaciskany bez kluczyka. Gdy nie pracuje to łapiesz za uchwyt po czym włączasz silnik klawiszem i przy mocnym uścisku dłoni utrzymasz zablokowany silnik wkrętarki w ręku dokręcając wiertło w uchwycie. Ale spróbuj zatrzymać w 100% rozpędzoną wkrętarkę ręką? Uda ci się? Nie sądzę - prędzej zedrzesz sobie skórę z dłoni lub poparzysz rękę od tarcia dłoni o uchwyt.
    Tak samo jakbyś chciał ruszyć samochodem z 4-ki pod górę... Nie da rady z racji sporego obciążenia i małego przełożenia przekładni choćbyś dał mu i nawet wysokie obroty to co najwyżej spalisz sprzęgło.


    Dobra - chyba tyle na dziś wystarczy bo się rozpisałem aż naddto.. W najbliższych dniach reaktywujemy pneumatykę (dławienie dolotu podczas startu oraz ew. wypuszczanie powietrza z wylotu sprężarki z kolektora wylotowego) oraz spróbujemy zdobyć silnik o mocy ok 5,5 kW by to rozpędzić i móc normalnie w miarę pracować bo jak widać po wprowadzonych modyfikacjach ze strony sieci zasilającej (wyłączniki instalacyjne C20 w całym torze prądowym to minimalna wartość jaką możemy dać na ten kompresor z naszej strony - ogranicza nas główne zabezpieczenie budynku z wkładką topikową 25A) to aktualny silnik 11kW jest zbyt mocny na tą sieć i nie ruszymy go by pracował pełną mocą. A 5,5 już się dać powinno bez trudu... Oczywiście ze sprawną pneumatyką...[/quote]

    1
  • #16 20 Gru 2009 11:52
    Nostus
    Poziom 12  

    Poszukuję danych znamionowych (chętnie jakieś wykresy, charakterystyki lub chociażby czytelne zdjęcie tabliczki znamionowej) silnika elektrycznego trójfazowego o oznaczeniu Sg160 M4. Danych potrzebuję by dobrać inny słabszy silnik do tego kompresora ponieważ ten jest zbyt mocny do posiadanych zabezpieczeń w obiekcie a nie chcę kupić również zbyt słabego silnika.

    Z wczorajszych pomiarów tegoż silnika obciążonego kompresorem:

    Prąd rozruchu - ok 60 - 75 Amperów na fazę przy połączeniu w gwiazdę (kompresor z otwartym w pełni wylotem (upuszczanie do otoczenia powietrza sprzed butli) oraz w 2/3 przymkniętym dolotem - regulacja zaworami kulowymi wstawionymi do kompresora)

    Prąd pracy - ok 15 do 18 Amperów na fazę przy połączeniu w gwiazdę ( po rozruchu zawór wylotowy kompresora w pełni zamknięty, zawór dolotowy otwarty w 1/2 do 1/3 )

    Czas pompowania powietrza od 0 Bar do 7,5 Bar - ok. 5 minut na powyższych ustawieniach.

    Chodzi o to że w pełni obciążony (dolot na max otwarty , wylot do otoczenia zamknięty w pełni) pracujący w gwieździe silnik który posiadam po prostu staje powyżej ciśnienia ok. 2,5 bar a przełączenie się układu zasilania silnika w trójkąt nie jest możliwe gdyż pod obciążeniem kompresorem powoduje zadziałanie zabezpieczeń C20 i wyłączenie zasilania) Na jałowo silnik nie obciążony przełącza się z gwiazdy w trójkąt bez problemu.

    Teraz jeszcze jedno pytanie do czytelników tegoż tematu - czy ten silnik może ciągle pracować w gwieździe bez uszkodzenia z wyżej wymienionymi prądami? Po kilkunastu spuszczeniach powietrza do zera i napompowaniu butli do 7,5 Bar silnik był tylko minimalnie ciepły - ciepło obudowy tylko delikatnie wyczuwalne ręką...

    1
  • #17 20 Gru 2009 12:35
    mirusz
    Poziom 12  

    Witam. Mam taki schemacik, szafka kompresora, to tak dla ciekawości.

    Silnik 3fazowy i dorobienie do niego automatyki sterującej..

    -1
  • #18 28 Gru 2009 20:44
    Nostus
    Poziom 12  

    Kolego mirusz jak to podłączyć to ja wiem. Potrzebuję tylko danych samego silnika Sg160 - M4

    1
  • #20 30 Gru 2009 12:09
    Nostus
    Poziom 12  

    No i właśnie o to mi chodziło kolego jacur Już poleciało "pomógł".

    Zamykam.
    [Akrzy]

    0