Zasady były już wielokrotnie opisywane:
- stopniowo podnosisz FSB i testujesz działanie sprzętu,
- jeżeli pojawiają się niestabilności próbujesz podnieść napięcie rdzenia procesora (dla tego procesora do 0,15 V powinno być w miarę bezpieczne), napięcie chipsetu (warto sprawdzić jaki jest na nim radiator i czy się chipset nie przegrzewa - producenci różnie podchodzą do chłodzenia chipsetu), napięcie AGP i napięcie RAM (dla "ostrego" kręcenia polecam specjalne radiatory na RAM), zachowując umiar (napięcia zmieniasz oczywiście w zależności od potrzeby a nie wszystko na raz),
- pilnujesz taktowania RAM-u, często wąskim gardłem jest taktowanie pamięci, Kingstona uważam osobiście za pamięć stabilną, ale mało podatną na kręcenie (moje DDR-y 3200 szły maksymalnie na 435 MHz i dalej już nie bez względu na zabiegi) w BIOS powinien być dzielnik FSB/taktowanie pamięci, jak system stanie się niestabilny, zmieniasz dzielnik, tak żeby RAM nie był przetaktowany - na początek zmieniłbym właśnie to ustawienie (potem można się pobawić),
- w czasie wykonywania powyższych czynności monitorujesz temperaturę wewnątrz obudowy komputera, rdzenia procesora, rdzenia grafiki a jeśli masz czym zmierzyć warto zobaczyć jak grzeje się chipset, RAM i RAM-y grafiki,
- testujesz np. Orthos-em, 3D Mark-iem, zapisujesz wyniki (napięcia, częstotliwości),
- jak trafisz na ustawienia przy których system już nie chce iść dalej wracasz do ostatniego stabilnego i katujesz system przez 4 - 10 godzin, jak nic się nie dzieje osiągnąłeś maksimum.
Grafikę analogicznie zwiększając taktowanie rdzenia GPU, pamięci, przeszukaj fora, dla Twojej grafiki może być opublikowany alternatywny BIOS zwiększający jej możliwości i opisy jak zwiększyć i o ile napięcie rdzenia/pamięci (zazwyczaj lutownica).
Podstawa to zachowanie optymalnego chłodzenia (dobry radiator na procesorze, grafice chipset-cie płyty głównej plus ewentualne dodatkowe radiatory na pamięci.
Pamiętaj, że każdy podzespół jest inny i to jakie rezultaty osiągniesz zależy od konkretnego egzemplarza. Podkręcając podzespoły (nawet minimalnie) zawsze ryzykujesz uszkodzenie sprzętu i robisz to na własną odpowiedzialność.
Powodzenia.