Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Testo
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak zabezpieczyć urządzenia jeśli gniazdka są bez uziemienia

11 Gru 2009 19:32 12020 22
  • Poziom 13  
    Witam,
    w elektryce jestem zielony, stąd moje wątpliwości. Po ostatnich przerwach w dostawach prądu zacząłem się martwić o swoje sprzęty. Jak mogę się zabezpieczyć przed przeciążeniami, zwarciami itp. jeśli w gniazdkach nie mam uziemiania? Sądzę że listwy przeciwprzepięciowe w takich sytuacjach nie mają sensu, zatem co mogę zrobić? Czy mogę jedynie odłączać urządzenia z gniazdka jeśli z nich nie korzystam? A jeśli ich nie odłączam to czy jeśli np. mam taką listwę przeciwprzepięciową (w takim przypadku działąjącą jako zwykły przedłużacz z włącznikiem) to jeśli ją wyłączę tym włącznikiem, to czy urządzenia są wtedy chronione tak samo jeśli wyłączę wtyczkę z gniazdka?
  • Testo
  • Poziom 16  
    yethwa napisał:

    Jak mogę się zabezpieczyć przed przeciążeniami, zwarciami itp. jeśli w gniazdkach nie mam uziemiania? Sądzę że listwy przeciwprzepięciowe w takich sytuacjach nie mają sensu, zatem co mogę zrobić?

    Zależy od budowy listwy przeciwprzepięciowej: Mogą zawierać zabezpieczenie nadprądowe (n.p. bezpieczniki rurkowe z przepalającym się przy nadmiernym prądzie drucikiem) oraz zabezpieczenia przepięciowe działające na zasadzie "zwierania" przewodów dla napięć nieco wyższych od napięcia sieci 230V

    yethwa napisał:

    Czy mogę jedynie odłączać urządzenia z gniazdka jeśli z nich nie korzystam?

    To nie załatwia sprawy w czasie użytkowania urządzeń. Zgodnie z prawami Marfiego wtedy nastąpi przepięcie ;) .

    yethwa napisał:

    A jeśli ich nie odłączam to czy jeśli np. mam taką listwę przeciwprzepięciową (w takim przypadku działąjącą jako zwykły przedłużacz z włącznikiem) to jeśli ją wyłączę tym włącznikiem, to czy urządzenia są wtedy chronione tak samo jeśli wyłączę wtyczkę z gniazdka?

    Przyzwoite listwy mają wyłączniki, które rozłączają oba przewody, więc jeśli nie masz w gniazdku trzeciego przewodu, to prawie na to samo wychodzi (pomijając różnice odległości między rozwartymi stykami wyłącznika (rzędu kilku milimetrów), a stykami gniazdka i wtyczki (zależną od położenia wtyczki).
  • Poziom 11  
    any56 napisał:
    Gniazda z kołkiem zerującym (uziemiającym) nie zabezpieczą urządzeń, a raczej ich użytkownika...
    Możesz takie gniazda zainstalować wg opisu:
    1. Wyłącz napięcie.
    2. Zdemontuj stare gniazdo i odkręć przewody.
    3. Rozstaw końce przewodów z dala od siebie.
    4. Załącz napięcie i za pomocą próbnika neonowego ustal, gdzie jest faza (L) a gdzie zero (N). Neonówka zaświeci po podłączeniu do fazy (L).
    5. W nowym gnieździe z kołkiem uziemiającym zewrzyj drutem 1,5 mm^2 jedną z "dziurek" z kołkiem.
    6. Wyłącz napięcie.
    7. Podłącz przewód fazowy (L) do drugiej "dziurki).
    8. Podłącz przewód zerowy do zwartych elementów (wg pkt.5)
    9. Zamontuj gniazdo w puszce.
    10. Podłącz napięcie.
    11. Sprawdź próbnikiem kołek. Neonówka NIE MOŻE zaświecić.

    jak możesz doradzać wykonanie zerowania skoro nie masz zielonego pojęcia jaki jest typ instalacji :|
    To że jest instalacja dwu przewodowa nie świadczy że można wykonać na niej zerowanie. W przypadku instalacji TN jest to możliwe natomiast w przypadku TT zerowanie jest niedpouszczalne :!: Poza tym masz rację że taki zabieg nie zabezpieczy sprzętu przed skokami napięć
  • Testo
  • Użytkownik usunął konto  
  • Admin Elektroenergetyka
    Bronek22 napisał:
    Metoda podana przez kolegę any 56 jest błedna. Zwlaszcza w sieci TN-C.(...)


    kolego Bronek22, dlaczego piszesz "zwłaszcza w TNC"? Czy są inne układy które na to pozwalają?

    Pomijam oczywiście fakt, że autor tematu nie raczył poinformować jaki to układ.
  • Poziom 13  
    Dziękuje za odpowiedzi.
    Cytat:

    Przyzwoite listwy mają wyłączniki, które rozłączają oba przewody, więc jeśli nie masz w gniazdku trzeciego przewodu, to prawie na to samo wychodzi (pomijając różnice odległości między rozwartymi stykami wyłącznika (rzędu kilku milimetrów), a stykami gniazdka i wtyczki (zależną od położenia wtyczki).

    Ale co prawie na to samo wychodzi bo nie rozumiem? To znaczy że lepiej się zaopatrzyć w taką przyzwoitą listwę i sprzęt będzie chroniony lepiej, przynajmniej jeśli nie jest wykorzystywany? A skąd mam widzieć jakie to są przyzwoite listwy? A co z UPSami? Zainwestowanie w jakiś UPS podniosło by bezpieczeństwo sprzętu w trakcie użytkowania?

    Cytat:

    Pomijam oczywiście fakt, że autor tematu nie raczył poinformować jaki to układ.

    Nie raczyłem poinformować bo tak jak napisałem jestem zielony w elektryce i nie zabieram się za coś o czym nie mam zielonego pojęcia. Oczekiwałem raczej odpowiedzi co kupić lub czego nie.
  • Poziom 13  
    Do kegli Bronek22 chodzę do technikum elektrycznego i nauczyciel nam mówił
    że zerowania nie ma od 1995 od kiedy wprowadzono siec pięcio przewodową czyli siec TN-s
  • Poziom 39  
    Cytat kol. parura09
    Cytat:
    nauczyciel nam mówił
    że zerowania nie ma od 1995 od kiedy wprowadzono siec pięcio przewodową czyli siec TN-s

    Nauczyciel jest w błędzie, gdyż "zerowanie" jest stosowane wciąż- a będzie stosowane tak długo, aż wszystkie (?) instalacje nie będą całkowicie zmodernizowane wg obowiązujących "prawideł". Zapytaj nauczyciela gdzie jest stosowana sieć TNS (sieć 5-o przewodowa- nie myl z instalacjami).
  • Poziom 13  
    Akrzy74 dobrze że mnie poprawiasz chodziło mi o to że zerowanie jest tylko zostało ono zastąpione w elektryce pojęciem system samoczynnego szybkiego odłączenia zasilania prze zabezpieczenia nad prądowe jak eska i bezpiecznik. Natomiast pomiar skuteczności zerowania został zastąpiony przez pomiar impedancji pętli zwarcia.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    yethwa napisał:
    Dziękuje za odpowiedzi.
    Cytat:

    Przyzwoite listwy mają wyłączniki, które rozłączają oba przewody, więc jeśli nie masz w gniazdku trzeciego przewodu, to prawie na to samo wychodzi (pomijając różnice odległości między rozwartymi stykami wyłącznika (rzędu kilku milimetrów), a stykami gniazdka i wtyczki (zależną od położenia wtyczki).

    Ale co prawie na to samo wychodzi bo nie rozumiem? To znaczy że lepiej się zaopatrzyć w taką przyzwoitą listwę i sprzęt będzie chroniony lepiej, przynajmniej jeśli nie jest wykorzystywany?


    To znaczy, że listwa taka daje odłączenie od sieci urządzeń, porównywalne do wyjęcia wtyczki. Teoretycznie można sobie wyobrazić jakiś wyjątkowy kataklizm przepięciowy, w którym prąd pokona dwie kilkumilimetrowe przerwy iskrowe ustawione szeregowo (rozwarty włącznik listwy). Niektóre urządzenia nie mają włącznika odcinającego zasilanie przy wetkniętej do gniazdka wtyczce (n.p. klasyczny zasilacz ATX komputera - taki bez "pstryczka" na samum zasilaczu). Dlatego dobrym nawykiem jest używanie listew zasilających, które pozwalają odłączyć jednym wyłącznikiem cały zestaw urządzeń od sieci bez konieczności wyciągania z gniazdek kilku wtyczek.

    yethwa napisał:

    A skąd mam widzieć jakie to są przyzwoite listwy?


    To jest rzeczywiście problem. Najlepiej byłoby ocenić jakość listwy sprawdzając jej budowę. Ponieważ praktycznie jest to trudne do wykonania przy zakupie, więc pozostaje zawierzyć specyfikacji podanej przez producenta na opakowaniu. Solidny producent powinien podać takie parametry jak: jakie ma bezpieczniki (natężenie prądu), czas odpowiedzi układu przeciwprzepięciowego, napięcie znamionowe układu przeciwprzepięciowego, poziom protekcji układu przeciwprzepięciowego (ile kV), nominalny i maksymalny prąd wyładowczy i t.p.
    Pozostaje nam wtedy wierzyć, że podane wartości nie są tylko chwytem marketingowym.

    Tak naprawdę solidne zabezpieczenie przeciwprzepięciowe składa się z trzech stopni i tym ostatnim (jakby dobijającym resztki przepięcia po zadziałaniu poprzednich stopni) jest listwa lub układ montowany w gniazdku.
  • Poziom 39  
    Cytat kol. yethwa :
    Cytat:
    w elektryce jestem zielony, stąd moje wątpliwości. Po ostatnich przerwach w dostawach prądu zacząłem się martwić o swoje sprzęty. Jak mogę się zabezpieczyć przed przeciążeniami, zwarciami itp. jeśli w gniazdkach nie mam uziemiania? Sądzę że listwy przeciwprzepięciowe w takich sytuacjach nie mają sensu, zatem co mogę zrobić? Czy mogę jedynie odłączać urządzenia z gniazdka jeśli z nich nie korzystam? A jeśli ich nie odłączam to czy jeśli np. mam taką listwę przeciwprzepięciową (w takim przypadku działąjącą jako zwykły przedłużacz z włącznikiem) to jeśli ją wyłączę tym włącznikiem, to czy urządzenia są wtedy chronione tak samo jeśli wyłączę wtyczkę z gniazdka?

    Cytat:
    Oczekiwałem raczej odpowiedzi co kupić lub czego nie.

    Zasada jest taka, że jeśli urządzenie (przedłużacz) posiada wtyczkę z gniazdem na kołek ochronny, do należy podłączyć do gniazdka z "czynnym" (podłączonym) kołkiem ochronnym. Jeśli dyskusja dotyczy układu TN, to do gniazdka "dochodzą" 2 przewody- należy takie gniazdko "uzerować" i dopiero wtedy przyłączyć urządzenie w I klasie ochronności- posiadające wtyczkę z gniazdem na kołek ochronny gniazdka.
    Później możesz pomyśleć o listwach...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 22  
    To podłączenie tak jak napisałeś i tak wprowadza zagrożenie porażeniem w sytuacji awaryjnej dlatego najlepiej zastosować listwę.

    Ja wykonuje podłączenie w następujący sposób ...
    Przewód PEN odizolować w dwóch miejscach. na końcu przewodu, na długości 0,7cm później jakieś 4cm izolacji znowu odizolować około 1,4cm do środkowe odizolowanie należy wygiąć i to zamontować do bolca, natomiast koniec przewodu do zacisku N. Wówczas awaryjne odłączenie się przewodu PEN od zacisku N może spowodować, co najwyżej nie działanie urządzenia. Pojawienie się zaś napięcia na obudowie będzie skutkowało nadmiernym przepływem prądu, a w efekcie w sprawnej instalacji TN-C przepaleniem nadmiarowoprądowego.

    a najlepiej oczywiście jak pisze bronek wywiercić np. głębszą puszkę i zrobić listwę.

    Dobrym rozwiązaniem na różnego rodzaju przepięcia, jest podłączenie UPS'a z duużym warystorem.

    Serdecznie pozdrawiam
    Darek.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 16  
    Bronek22 napisał:

    Nie będzie czegoś takiego jak kataklizm przepięciowy. Do pokonania kilkumilimetrowych przerw sa portrzebne napięcia powyżej 10kV. Nie jest prawdą,że do przebicia wystarcza 1kV/mm w powietrzu. Potrzeba znacznie więcej, Mam miernik przebicia do 10kV.


    W takim razie zachęcam do pomiarów napięcia wyładowania atmosferycznego. Oczywiście z zachowaniem zasad BHP.
  • Moderator
    parura09 napisał:
    Akrzy74 dobrze że mnie poprawiasz chodziło mi o to że zerowanie jest tylko zostało ono zastąpione w elektryce pojęciem system samoczynnego szybkiego odłączenia zasilania prze zabezpieczenia nad prądowe jak eska i bezpiecznik. Natomiast pomiar skuteczności zerowania został zastąpiony przez pomiar impedancji pętli zwarcia.

    Nie ma czegoś takiego jak: samoczynne szybkie odłączenia zasilania.
    Jest natomiast: samoczynne wyłączenia zasilania.

    Dodano po 4 [minuty]:

    yethwa napisał:
    Jak mogę się zabezpieczyć przed przeciążeniami, zwarciami itp. jeśli w gniazdkach nie mam uziemiania? Sądzę że listwy przeciwprzepięciowe w takich sytuacjach nie mają sensu, zatem co mogę zrobić? Czy mogę jedynie odłączać urządzenia z gniazdka jeśli z nich nie korzystam? A jeśli ich nie odłączam to czy jeśli np. mam taką listwę przeciwprzepięciową (w takim przypadku działąjącą jako zwykły przedłużacz z włącznikiem) to jeśli ją wyłączę tym włącznikiem, to czy urządzenia są wtedy chronione tak samo jeśli wyłączę wtyczkę z gniazdka?


    Niestety, nie mam dobrej rady. W Twoim przypadku listwa, to typowy przedłużacz z wyłącznikiem i nie zabezpieczy urządzeń przed przepięciem w sieci.
    Jedyne wyjście to kompleksowy remont instalacji elektrycznej który MOŻE zmniejszyć niebezpieczeństwo uszkodzenia sprzętu.
    A o gwarancjach to w ogóle zapomnij.
  • Poziom 27  
    Witam.
    Dodam swoje trzy grosze, piszecie o instalacjach tt, tc itd.. dla przeciętnego "zjadacza" kilowatogodzin nic to nie mówi. Osobiście spotkałem się z problemem dwu przewodowej instalacji w której pomiędzy każdym jak to zwaliście "bolcem" a przysłowiową rurą wodociągową było ok. ~110V, lodówka stojąca koło zlewu po prostu "kopała" a komputer w łączności internetowej głupiał (różnica napięć pomiędzy ekranem kabla sieciowego (koncentryk) a obudową to ok. 60-70V!
    Na głupie pytanie zadane Stoen'owi odpowiedź padła, że to leży w gestii administracji, która rzecz jasna odbiła piłeczkę do Stoen'u. A jaka jest to instalacja to chyba nikt nie wie skoro nawet zmieniali liczniki które ponoć "chodziły do tyłu"
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Admin Elektroenergetyka
    Nie ma takiego pojęcia jak kontrola totalna, czy nietotalna.
    Pomiary elektryczne przeprowadza się nie rzadziej niż co pięć lat. Oczywiście mam na myśli mieszkaniówkę.
  • Użytkownik usunął konto