Witam.
Mam mały kłopot. Ren Meg 1,4 rok 98 po przejechaniu ok 20 km i gdy zgaszę auto na ok 10 min., nie da się odpalić.
Dopiero po spadku temperetury między 1 -2 kreską można odpalić ale to ok 20-30 min.
Wymieniałem czujnik położenia wału, cefka zapłonowa. Nic to nie dało dalej to samo - nie ma iskry na świecy i nie pali.
Kolega sprawdził urządzeniem diagnostycznym - nie ma komunikacji z komputerem.
Czytałem poprzednie fora jest tam ale znalazłem tylko jeden taki sam przypadek i skończyło się to wymianą konpa(sterownika wtrysku).
Co zrobić, abym nie stał pod sklepem jak palant pół godziny i serwis nie wymienił mi pół auta.
POMOCY!
Mam mały kłopot. Ren Meg 1,4 rok 98 po przejechaniu ok 20 km i gdy zgaszę auto na ok 10 min., nie da się odpalić.
Dopiero po spadku temperetury między 1 -2 kreską można odpalić ale to ok 20-30 min.
Wymieniałem czujnik położenia wału, cefka zapłonowa. Nic to nie dało dalej to samo - nie ma iskry na świecy i nie pali.
Kolega sprawdził urządzeniem diagnostycznym - nie ma komunikacji z komputerem.
Czytałem poprzednie fora jest tam ale znalazłem tylko jeden taki sam przypadek i skończyło się to wymianą konpa(sterownika wtrysku).
Co zrobić, abym nie stał pod sklepem jak palant pół godziny i serwis nie wymienił mi pół auta.
POMOCY!