Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

PC się włącza, ale za moment wyłącza

13 Gru 2009 10:19 2947 40
  • Poziom 9  
    Witam,

    Mam taki problem:
    Normalnie działający komp rozkręciłem do wyczyszczenia. Po kilku miesiącach przedmuchany, odkurzony skręciłem z powrotem bez żadnych zmian.
    Po włączeniu wszystko się kręci, absolutnie normalnie się ładuje, ale działa najwyżej kilkadziesiąt sekund - komp sam się wyłącza, pozostaje tylko dioda kontrolna zasilania na płycie. Żeby ponownie uruchomić muszę wyłączyć zasilacz. Może to oznaczać, że uszkodził się jakiś element zasilania płyty, padł jakiś kondensator)?
    Sprawdzałem na odłączonych komponentach, na innym zasilaczu, zawsze to samo.
    (Asus A7V 880, Athlon XP 3000+)

    Wydzieliłem jako osobny temat. Proszę nie podpinać się pod cudze tematy. mat_ed
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 14  
    Mam nazdieję że nie odkurzałeś elementów odkurzaczem?!
    Jeżeli tak to jest prawdopodobieństwo że płyta główna została ubita ładunkami elektrostatycznymi.
  • Poziom 9  
    Ładunki mogły i z ręki zejść... Już parę razy to robiłem i nie miałem problemów - zasadniczo dmucham kompresorem na płytę; wciągam tylko z odległości.
    Ale najważniejsze teraz, to jak sprawdzić żeby mieć pewność? Cała płyta do wymiany czy coś można kombinować?
  • Poziom 9  
    Może ktoś jednak ma pomysł co dalej?
  • Poziom 20  
    Proponuje wszystko odpalić na minimum, czyli rozebrać całego kompa, najlepiej wyjąć wszystko z obudowy, podłączyć tylko płytę główną i procesor i zobaczyć co będzie (powinien piszczeć z odpowiednim kodem zależnym od BIOSu, ale działać - nie wyłączać się), później to samo z podłączonym RAMem, następnie dołożyć grafę (wtedy już powinien przejść POST z jednym 'piknięciem'). Jak na którymś etapie się wyłącza, to znaczy, że jest ten element, który ostatnio dołożyłeś jest walnięty. Jak tylko z procesorem się wyłącza, to najpewniej płyta do wymiany (albo coś się z procem stało). Zobacz też czy nie ma gdzieś zwarcia na pinach od przycisku power-on, jak coś tam się zwiera, to może się komputer wyłączać. Proponuje przycisk też odłączyć i włączać komputer zwierając odpowiednie piny na płycie głównej. Jakie - to można znaleźć w instrukcji.
  • Poziom 9  
    Z samym procem płyta się nie wyłącza. Ale włożenie jakiejkolwiek pamięci (próbowałem 6) do któregokolwiek gniazda powoduje wyłączenie. Wygląda to zatem na płytę, nie? Chyba, że jeszcze mogę coś zrobić zanim nabędę nową?
  • Poziom 32  
    Jedna z przyczyn to uszkodzony lub źle podpięty wentylator procesora.
  • Poziom 9  
    Wentylator działa. Jak zdążyłem zobaczyć na monitorze sprzętowym w BIOSie, zanim się wyłączał, temp. procesora była niska - ok. 30o
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 20  
    inqui napisał:
    Z samym procem płyta się nie wyłącza. Ale włożenie jakiejkolwiek pamięci (próbowałem 6) do któregokolwiek gniazda powoduje wyłączenie. Wygląda to zatem na płytę, nie? Chyba, że jeszcze mogę coś zrobić zanim nabędę nową?

    Jeżeli z procesorem samym działa, to możliwe, że coś jest nie tak z gniazdami pamięci, coś uległo uszkodzeniu. A sam procesor+grafika działa (bez RAMu)?
  • Poziom 10  
    Ja kiedyś miałem identyczną sytuację po czyszczeniu objawy jak opisujesz -pytanie czy odklejałeś radiator z procka???.
    Jeśli tak to pistaraj się o odrobinkę pasty silikonowej ,zdejmij ponownie radiator,wyczyść ze starej pasty ,nałóż świeżą i złóż powtórnie.
    Ma działać,po prostu zabezpieczenie termiczne procka jest skuteczne,a brak dobrego odprowadzania ciepła pobudza go do działania.
    Skoro komp na kilka sekund się podnosi to wszystko jest sprawne,teraz tylko pasta i po krzyku,a ja swego czasu też się strachu najadłem.Jak pomogłem to się cieszę.
  • Poziom 20  
    Wg tego, co napisał autor, to z samym procesorem płyta się nie WYŁĄCZA, czyli działa dobrze. Dopiero po włożeniu RAMu się wyłącza. Tak to rozumiem wszystko przynajmniej. Jeżeli tak jest (i autor testował na kilku kościach RAM) to zakładam problem ze slotami pamięci RAM. Nie wiem, czy to może być coś innego...
  • Poziom 9  
    Na to mi właśnie wygląda. Pytanie, czy pozostało mi już tylko kupno nowej płyty czy można coś jeszcze z tym zrobić?
  • Poziom 17  
    A zasilacz?? może on nie wyrabia. Sprawdz go. Moze nie chce działać przy tych ramach bo za dużo ma roboty ?
  • Poziom 9  
    Ten sam co był i wystarczał. Zresztą sprawdzone na innym.
  • Poziom 17  
    Mógł sie juz wypracować. kondensatory mogły w nim paść. Albo inne rzeczy.
  • Poziom 9  
    Ponownie oczyściłem i przesmarowałem procesor. Działało znacznie dłużej - kilkanaście minut na płycie z pamięciami i grafą. Po ponownym uruchomieniu było już znacznie krócej. Po kilku kolejnych coraz krótszych uruchomieniach wróciło do stanu pierwotnego - po kilkunastu sekundach się wyłącza
  • Poziom 17  
    Ostatnio na stronie GIGABYTE widziałem moduł PCI-E x4 który miał pare slotów RAM . Ale Pewnie takiego czegos nie masz.
    Wejdz w
    Bios i zostaw go. I powiedz czy sie wyłącz
  • Poziom 9  
    Wyłącza się. Jak pisałem wcześniej: już 1 pamięć powoduje wyłączenie po krótkiej chwili. Na samym procku chodzi.
  • Poziom 17  
    To proponowałbym ci nowa płyte. Albo taki moduł na PCI-e .
  • Poziom 9  
    Heh, w tamtych czasach pci-e...;)
    Sprawdziłem inny procesor - jeszcze mniej bo tylko zakręciło wiatraczkiem i zgon

    Dodano po 13 [minuty]:

    I dalej ciekawostka - zmieniłem z powrotem procka i działa z pamięcią. Dołożę grafę i zobaczę co dalej. Pytanie: jeżeli uszkodzona to dlaczego czasem działa?
  • Poziom 17  
    To tak samo jak u mnie w szkole. To było na płycie mercury. Nie dało sie odratować .
  • Poziom 9  
    Już jakieś 1/2 h idzie z grafą i dyskiem na BIOSie zostawiony. Co ciekawe, nie wykrywa prawidłowo procka - jest Athlon 1800, a powinno być 3100. Poprzednio jak zadziałał to też na takim. Po resecie (samoistnym) już była prawidłowa identyfikacja, a potem jak pisałem, coraz szybsze wyłączanie
  • Poziom 17  
    bawiłes sie w O/C?? A moze obniż taktowanie procka . Powiedz jaki masz mnożnik xx/xxx .
  • Poziom 9  
    Nie, nie. Sama płyta kombinuje;) Jeżeli dobrze pamiętam, był kiedyś problem na tych płytach z identyfikacją procesorów. Resetowałem BIOS więc może świrować, ale nie mogę go zaktualizować bo się wyłącza. Zaklęte koło... Chyba, żeby go downclockować?
    Rozpoznaje procesor jako Athlon 1800 chodzący 1300Mhz, a to jest 3100, nie pamiętam szybkości

    Dodano po 6 [minuty]:

    Aha, zasilanie 12V pokazuje BIOS, że waha się 11,39-11,43. Zdaje mi się, że za mało.
  • Poziom 10  
    Twój komp działał z podzespołami które masz do momentu czyszczenia.
    Po czyszczeniu startuje ale na chwilę .
    TO SĄ PEWNIKI
    Po zastosowaniu mojej porady czyli pasta silikonowa -nieznaczna poprawa,wyjaśnię każdy następny restart następował przy coraz wyższej temperaturze początkowej -stąd coraz krótszy czas działania.
    Skoro tak się dzieje to : albo pasta jakaś dziadowska -przejdż jutro do jakoegoś serwisu ,na pewno dadzą Ci odrobinkę do papierka,i zrób to naprawdę BARDZO STARANNIE bo wszystko przemawia za tym że z tym masz chyba mały kłopot .
    zobacz czy na radiatorze albo procku nie ma coś przyklejone bo bankowo to jest to.Inna sprawa że system musisz mieć wyżyłowany na maxxxi jeżeli dłubałeś coś w BIOS to na początek przywróć fabryczne -chyba wiesz jak ???
    A na temat uszkodzeń przez ładunki elektrostatyczne -mam swoje zdanie ,ale to nieistotne teraz jest.
    DOBRA PASTA I STARANNOŚĆ+PRZYWRÓĆ BIOS,jestem dobrej myśli.
  • Poziom 9  
    Ok, na razie dzięki, jutro opiszę co dalej, na razie załadowałem system i idzie (ale jako Athlon 1800).
    BIOS fabryczny. Pasta niezła i dobrze rozsmarowana. Wskazywana temp nie przekroczyła 42o - to za mało na wyłączanie się.
    A co z tymi ładunkami? Że niby nie można w ten sposób uszkodzić sprzętu?

    Pozdr.
  • Poziom 10  
    Można można i w zimie najłatwiej -w mrozy jest bardzo suche powietrze więc ładunki bardziej aktywne bywają.Cieszę się że system chodzi a że rozpoznaje nie to co trzeba to już inna bajka pewnie i na to jest sposób ,ale to jutro może .
    Na razie jest chyba w miarę O.K a to co pokazuje bios??? w nim też zdażają się błędy -jak wszędzie ,spróbuj go uaktualnić ale ostrożnie,zanim cokolwiek zaczniesz to zrób kopię na dyskietkę żeby jak coś nie tak pójdzie to masz z czego przywrócić przynajmniej to co było i próbować od nowa.
    POWODZENIA

    Dodano po 7 [minuty]:

    Jeszcze jedna sugestia -ale tylko sugestia
    to że niepoprawnie rozpoznaje procka to może przy czyszczeniu jakiś jumper (zworka) spadła ??? ale to to może ktoś mądrzejszy -bo z tego co piszesz to system pracuje.
  • Poziom 9  
    Chyba się poddam, beznadzieja... Chodził całą noc, po ponownym uruchomieniu (nic nie zmieniałem) rozpoznał procka i padł w kilkanaście sekund. I tak już zostało.
    Wynika z tego wszystkiego, że działa tylko po wyjęciu i włożeniu procka i to tylko przy pierwszym uruchomieniu. I nie na każdym procku bo 2400 tylko rusza wiatrakiem i zamiera. Coś mi to wygląda na uszkodzenie płyty...
  • Poziom 10  
    Jeszcze się nie poddawaj -To padnięcie to tak samo co poprzednio -czyli sprzętowe?,czy tym razem może systemowe ???-tzn: czy komp się wyłączył jako maszyna czy może komp pracuje a padł system ??? jeżeli system pada to przeinstaluj bo to najprościej i skuteczniej ,bo jak łaził całą noc ???- to nie wiem co powiedzieć, ale zastanawiające,w każdym razie ja bym spróbował system przeinstalować.
    Mniejszy koszt niż zakup płyty.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Na początek odłącz mu twardy dysk i próbuj .

    Dodano po 4 [minuty]:

    Zastanawia mnie też to niskie o 0,5 V napięcie 12Vjak masz możliwość to podmień zasilacz bo albo faktycznie płyta go przeciąża i wtedy coś na płycie albo zasilacz nie daje radę .