Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie silnikiem 3-fazowym

13 Gru 2009 15:06 2750 3
  • Poziom 11  
    Panowie.. potrzebuję trochę przerobić maszynę do przewijania taśmy.. Obecnie napędzana jest silnikiem 3-fazowym, zwykły wyłącznik i tyle.

    Przeróbka ma polegać na tym, że po zadaniu ilości metrów do przewinięcia silnik ma płynnie wystartować (nie od razu na pełnych obrotach) i po osiągnieciu żądanej wartości wyłączyć się.

    Z tego co się orientuję potrzebny mi jest falownik, licznik programowalny i czujnik indukcyjny.

    Proszę o radę jak to wszystko poskładać tak aby działało prawidłowo i licznik przeliczał odpowiednio obroty na metry (co wynika ze średnicy wałka napędzającego).

    Dobrą sprawą byłby jeszcze potencjometr do ręcznej regulacji maksymalnej prędkości jaką osiąga silnik.

    Mam już dwie maszyny działające na tej zasadzie (silniki jednofazowe) ale mam też 3 maszyny uruchamiane ręcznie z silnikami 3-fazowymi. Chciałbym je przerobić aby usprawnić i przyspieszyć cały proces produkcyjny. Chcę na początek przerobić jedną maszynę aby zorientować się czy dam radę i czy to się opłaci finansowo.

    Jestem informatykiem i z zamiłowania elektronikiem ale jakiegoś większego doświadczenia w automatyce przemysłowej narazie nie mam dlatego poradzę sobie ze złożeniem i podłączeniem tego wszystkiego. Potrzebuję jednak pomocy w opracowaniu ponieważ nie znam do końca zasad działania tego typu urządzeń.

    Pozdrawiam!
    Lisuu
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 27  
    Dokładnie tak jak napisałeś:
    Przemiennik częstotliwości, licznik programowalny i czujnik indukcyjny. :)

    Jeżeli chcesz, aby wskazania licznika były w metrach, to powinien mieć funkcję wstępnego dzielnika. Takie liczniki są droższe od nieposiadających takiej funkcji. Powinien również posiadać dwa wyjścia cyfrowe ew. przekaźnikowe. Do tego wyście 24VDC do zasilania czujnika. Zasilanie wybierz 230VAC.
    Czujnik typowy, indukcyjny zasilany 24VDC, 8-12mm najlepiej z wysuniętym czołem (większy zasięg).

    Jeżeli chodzi o przemiennik, wskazane jest aby posiadał funkcję S-Ramp, ale nie jest to bezwzględnie konieczne. Napisz jakiej mocy masz silnik, czy ma możliwość pracy 230/400V (gwiazda/ trójkąt)
    Czujnik umieszczasz przy wałku dociskającym folię do nawijanej rolki, lub przy osi silnika.
    Jak wybierzesz komponenty to powiem Jak to wszystko poskładać.

    pozdrawiam
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 21  
    Jeśli jest Pan informatykiem to proponuję jakieś małe PLC, do tego podłączyc czujnik indukcyjny, i przekaźnik od startu/stopu inwertera. Rampe startu/stopu ustawic w falowniku na kilka sek, potencjometr zadawania prędkości podłączyc wprost do falownika na analogowe wejście zadawania prędkości. Do tego prosty programik w plc, który jak zliczy x impulsów na wejściu z czujnika TL to start falownika, i jak zliczy y impulsów po starcie to stop.
    Układy z PLC mają przyszłośc, łatwo je zmodyfikowac (tylko zmiana w programie), albo rozbudowac, gdy się okaże, że coś trzeba dodac.
    Powodzenia!
  • Poziom 18  
    Witam
    Czujnik indukcyjny + tarcza z zębami jest ok, ale można też zastosować enkoder. Na jednym z portali aukcyjnych, o których nie wolno tutaj wspominać :) udało mi się kupić za 20zł z wysyłką silnik prądu stałego z wbudowanym enkoderem. Nie liczyłem, ale na oko ma 100 otworów na obrót. Do tego wystarczy jakiś prosty licznik impulsów lub mikrokontrolerek, ewentualnie PLC. Choć oczywiście czujnik + tarcza + PLC jest bardziej przemysłowym i trwałym, ale równocześnie droższym rozwiązaniem. No i należałoby pamiętać o tym, że silnik może jeszcze się kręcić po osiągnięciu zadanej ilości impulsów, a więc trzeba by dostosować rampę prędkości w falowniku do tego by zatrzymał napęd dokładnie po żądanej liczbie impulsów.
    Alternatywą dla całego tego sprzętu może być silnik krokowy z odpowiednim sterownikiem. Istnieją sterowniki, które obrócą wał dokładnie o tyle stopni, ile im się zada z bardzo dużą rozdzielczością (nawet 5000/obrót - praca mikroskokowa) i przy dowolnej rampie prędkości (nawet takiej jaką mają windy w budynkach wysokościowych - nie czujesz że jedziesz). Problem tylko w tym, że średnica rolki się zmienia, więc silnik nie mógłby być umieszczony w osi rolki, tylko na jakiejś rolce przesuwającej o znanej średnicy. No i nie mogłoby być oczywiście poślizgu materiału na tej rolce.