Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogrzewanie Kominkiem Dystrybucja, regulacja temperatury(?)

marcinadamczewski 13 Gru 2009 19:58 3033 4
  • #1 13 Gru 2009 19:58
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Witam Kolegów.
    Mam taki problem:
    mieszkam na poddaszu, i ogrzewam się z kominka około 14KW mocy. mieszkanko malutkie bo 50m², ściany to zarazem połacie dachu. Problem jest ze stałą temperaturą w tym mieszkaniu. Kominek obudowany, z wężownicą do ciepłej wody, i wymuszoną przez wiatraczek cyrkulacją powietrza. w domu mam w sumie 3 wentylatory:

    -wentylator do przepychania gorącego powietrza z obudowy kominka do mieszkania(tym wentylatorem zarazem struje ciepło dostarczane do wężownicy lub gorącego powietrza do mieszkania)

    -wentylator do mieszania powietrza( w szycie jest około 10-15°C więcej niż na podłodze,więc rurką spycham gorące powietrze do podłogi)

    -wentylator do wyciągania gorącego powietrza z mieszkania.

    problem robi sie w tedy gdy np, dołoży sie paliwa do kominka włączy sie wentylator i pójdzie spać.
    kominek sie rozgrzeje i strasznie szybko przesusza powietrze i budzimy sie w nocy, tak jakby na kacu - z gorąca... problem jest o tyle niebezpieczny, że od 2 tygodni mamy noworodka w domu, i to jest niedobre.


    potrzebuje sterowania, może jakiejś sugestii gdzie coś podobnego można dostać, zrobić(tylko ze mikrokontrolery odpadają- nie znam sie na nich).

    ja chciałem zrobić kilka osobnych układów mierzących temperaturę i odpowiednio sterując wentylatorkami.
    i tak:

    do wentylatorka kominkowego - 2 czujniki temp. jeden w kominku, sprawdzający czy jest juz cos do wydmuchania na zewnątrz, oraz kolejny czujnik mierzący temp. w pomieszczeniu.

    do wentylatora "mieszadła" - też 2 czujniki jeden w szycie, a drugi gdzieś przy podłodze. jak zrobiła by się duża różnica temp. zaczął by mieszać powietrze.

    do wentylatora wyciągającego powietrze, w sumie chyba nie trzeba. bo to z termostatu naściennego można zrobić.

    dzięki za uwagę, i dziękuję za pomoc

  • #2 13 Gru 2009 21:01
    januss73
    Poziom 31  

    No niestety przesuszanie powietrza to główna wada systemu DGP. Podobnie chyba jak mała bezwładność cieplna. Tu pomoże chyba tylko zwyczajny nawilżacz powietrza, bo chyba wymiana wkładu na z płaszczem wodnym i instalacja grzejników nie wchodzi w grę.
    Wbrew pozorom chyba ilość powietrza wyciąganego na zewnątrz ma tu największe znaczenie, bo to właśnie zimne dopływające powietrze jest suche, więc krotność wymiany nie powinna w twoim przypadku być większa jak konieczna, czyli jakieś 5 do 8. Za duża będzie co jest oczywiste wyziębiać, ale i wysuszać pomieszczenie, dla tego chyba lepiej w skrajnych momentach puścić nadmiar ciepła do komina.

    Sterowanie które opisałeś wydaje się jak najbardziej logiczne. Myślę że do sterowania załączania wentylatora (właściwie turbiny) zasilającego i wentylatora zciągającego ciepłe powietrze w dół starczą zwykłe termostaty pokojowe. Do wykrycia czy kominek nagrzał powietrze termostat bimetaliczny na odpowiednią temperaturę. Całość sterowania
    bezpieczniej chyba zrobić niskonapięciowo, a zasilanie sieciowe zastosować dopiero na elementach wykonawczych np przekaźnikach.
    Tyle od profesjonalisty budowlańca i elektronika amatora.

  • #3 15 Gru 2009 01:45
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    Dziękuję za poradę,
    Na dzisiejszy dzień jest tak:
    turbinka mieszająca pracuje non-stop, a turbinę kominka sprzężyłem z kupionym wczoraj termostatem naściennym, niestety elektronicznym.
    Taki układ od kilku godzin sprawdza się świetnie, stała temperatura i jak na razie brak efektu wysuszonego powietrza. jeszcze chciałem dopytać, bo nie wiem, i jeszcze nie sprawdzałem, ale co sie dzieje z wilgocią zawartą w powietrzu w systemie DGP, po mocnym ogrzaniu? nie sądzę ze się dematerializuje, gdzieś te drobinki wody muszą się znajdować. przepraszam, jeśli to głupie pytanie.
    dzięki i pozdrawiam

  • Pomocny post
    #4 15 Gru 2009 22:59
    januss73
    Poziom 31  

    Wilgotność powietrza to sprawa bardzo złożona i bardzo prosta zarazem.
    Po pierwsze są dwa rodzaje wilgotności. Względna i bezwzględna.
    Wilgotność bezwzględna to zwyczajnie zawartość pary wodnej w powietrzu wyrażona w g/m3 i tę na razie zostawmy. Wilgotność względna natomiast ma jednostkę niemianowaną i może wynosić 0 do 1. (ewentualnie 0 do 100%) Powietrze o wilgotności 1 to taki roztwór, że w danej temperaturze powietrze nie jest w stanie wchłonąć więcej pary. Im wyższa temperatura tym większą wilgotność bezwzględną powietrze może mieć, czyli....
    Jeśli wpuścimy w zimie powietrze z zewnątrz, które jest zimne, więc nie jest w stanie rozpuścić dużo wody więc jest suche i ogrzejemy je wszystko jedno jak (to nie musi być DGP) wilgotność względna ogrzanego powietrza będzie bardzo mała, choć wody w nim ani nie ubędzie ani nie przybędzie. To jakby nalać zimnej wody i rozpuścić w niej tyle cukru ile się da. Po jej podgrzaniu okaże się, że w wodzie można rozpuścić jeszcze więcej cukru.
    Tak samo podgrzane suche powietrze może przyjąć więcej wody, pobiera ją więc z naszych nozdrzy, zatok, płuc,skóry pali nas w nosie, czasem boli gardło, pękają wargi, żeby było śmiesznie mimo że temperatura jest wysoka, dalej możemy odczuwać chłód, bo pot z naszego ciała odparowuje szybciej schładzając skórę, więc podkręcamy więcej ogrzewanie i powietrze staje się jeszcze suchsze. Dla tego w tropikach upały są o wiele bardziej dokuczliwe jak gdzieś gdzie nie ma tak wysokiej wilgotności względnej, a panują podobne temperatury.
    Jest tu jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Jeśli w pomieszczeniu mieszkalnym temperatura będzie utrzymywać się na jakimś poziomie, a my nie będziemy skutecznie wietrzyć mieszkania, powietrze pobierze sobie wodę z nas, z gotowania, z suszenia prania uzyskjąc nawet 100%. Jeśli ściany będą posiadać mostki termiczne cyrkulujące powietrze będzie się w tych miejscach schładzać, a że chłodne powietrze nie może zmagazynować tyle wody co ciepłe woda będzie się wytrącać w tych miejscach, co często prowadzi do zagrzybienia ścian. Zwykle dzieje się tak w rogach przy suficie. Tak więc nie należy z wilgotnością przesadzać w drugą stronę. Mieszkanie trzeba wietrzyć.
    Mam nadzieje, że w miarę jasno to napisałem.
    pozdrawiam

  • #5 08 Mar 2012 01:10
    marcinadamczewski
    Poziom 15  

    W miarę jasno...
    Doskonale to wyjaśniłeś kolego januss73. Dziękuję za bardzo obrazowe przedstawienie problematyki związanej z wilgotnością i temperaturą powietrza i zależnościami jaki miedzy nimi występują.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME