Witam
Siena rok 98 silnik 1,4. Podczas jazdy wszystko jest ok , natomiast już drugi raz mi się zdarzyło że dojechałem do celu wyłączam silnik i gaśnie dosłownie wszystko. Jakieś 2 tygodnie temu tak mi się stało więc przejrzałem instalację przeczyściłem i podoginałem piny, sprawdziłem bezpieczniki i nagle wszystko wróciło do normy. Dzisiaj znowu to samo , akurat wróciłem do domu wyłączyłem silnik i w tym momencie zgasło radio, podświetlenie tablicy i oświetlenie kabiny. Podczas jazdy nic się nie działo ,żadnych niepokojących objawów. Teraz auto nie reaguje, widzi ciemność, wkładam kluczyk , przekręcam a siena nie wzruszona nic ale to nic nie pokazuje, wogóle nie ma prądu. Bezpieczniki całe. Podejrzewam jakiś przekaźnik ale nie chce gdybać. Ma ktoś jakiś pomysł?
Z góry dzięki za pomoc i serdecznie pozdrawiam.
Siena rok 98 silnik 1,4. Podczas jazdy wszystko jest ok , natomiast już drugi raz mi się zdarzyło że dojechałem do celu wyłączam silnik i gaśnie dosłownie wszystko. Jakieś 2 tygodnie temu tak mi się stało więc przejrzałem instalację przeczyściłem i podoginałem piny, sprawdziłem bezpieczniki i nagle wszystko wróciło do normy. Dzisiaj znowu to samo , akurat wróciłem do domu wyłączyłem silnik i w tym momencie zgasło radio, podświetlenie tablicy i oświetlenie kabiny. Podczas jazdy nic się nie działo ,żadnych niepokojących objawów. Teraz auto nie reaguje, widzi ciemność, wkładam kluczyk , przekręcam a siena nie wzruszona nic ale to nic nie pokazuje, wogóle nie ma prądu. Bezpieczniki całe. Podejrzewam jakiś przekaźnik ale nie chce gdybać. Ma ktoś jakiś pomysł?
Z góry dzięki za pomoc i serdecznie pozdrawiam.